Menu
Patronat honorowy Patronage
  1. Główna
  2. >
  3. Rynek
  4. >
  5. PGE brakuje półtora miliarda złotych na sztandarową inwestycję

PGE brakuje półtora miliarda złotych na sztandarową inwestycję

Dwie oferty wpłynęły w przetargu PGE na budowę w Elektrowni Rybnik największego w Polsce gazowego bloku energetycznego. Obie grubo przekraczają budżet inwestora, a blok miał być zgłoszony do grudniowej aukcji rynku mocy.
Elektrownia Rybnik. Fot. PGE
Elektrownia Rybnik. Fot. PGE

Od ubiegłego roku grupa przygotowuje się do inwestycji w elektrownię gazową w Rybniku o mocy 800-900 MW. W grudniu 2021 r. ruszyło postępowanie przetargowe w formule dialogu konkurencyjnego, który w imieniu spółki celowej Rybnik 2050 prowadzi PGE Energia Ciepła.

W lipcu 2022 r. PSE wydały warunki przyłączenia do sieci planowanej jednostki – w stacji elektroenergetycznej Wielopole, rezerwując 1006 MW.

Na potrzeby przedsięwzięcia podpisano też porozumienie przed-przyłączeniowe z Gaz-Systemem oraz uzyskano decyzję środowiskową dla planowanego gazociągu. Dotychczas zakładano, że roczne zapotrzebowania elektrowni na gaz może wynieść nawet ok. 1 mld m sześc.

Drogo i bardzo drogo

W piątek, 18 listopada, otwarto oferty cenowe w przetargu. Złożyły je dwa konsorcja. Pierwsze tworzą spółki Polimex Mostostal oraz Siemens Energy Global, które wyceniły zadanie na 4,619 mld zł brutto. Natomiast druga oferta należy do konsorcjum spółek General Electric Global Services, GE Global Parts and Products oraz Budimex, a jej wartość opiewa aż na 7,292 mld zł brutto.

Tymczasem PGE na sfinansowanie zamówienia postanowiło przeznaczyć 3,278 mld zł brutto. W tej sytuacji bliżej pozyskania zlecenia jest oczywiście konsorcjum Polimeksu i Siemensa – jeśli oferta spełni wszystkie wymogi formalne przetargu, a inwestor postanowi zwiększyć swój budżet do ceny oferty najkorzystniejszej.

Jednocześnie trudno wytłumaczyć aż tak duży „rozjazd cenowy” pomiędzy ofertami obu konsorcjów. Można jedynie gdybać, że inaczej wyceniły one potencjalne ryzyka kontraktowe, dotyczące chociażby terminu realizacji i kar umownych. Inny czynnik ryzyka, co pokazały skutki pandemii i wojny na Ukrainie, to gwałtowne zmiany cen materiałów oraz zaburzenia w łańcuchach dostaw.

Niemniej dla losów samej inwestycji kluczowe jest również to, że PGE przewidywała dotychczas, iż planowany w Rybniku blok weźmie udział w tegorocznej aukcji rynku mocy (na rok dostaw 2027), która odbędzie się w połowie grudnia. Od jej wyniku koncern uzależniał podjęcie ostatecznej decyzji o realizacji inwestycji.

PGE nie chce grzać

Aktualnie – po tym, jak w sierpniu 2022 r. z eksploatacji wyłączono dwa niedostosowane do nowych norm emisji bloki po 225 MW każdy – Elektrownia Rybnik dysponuje sześcioma jednostkami o łącznej mocy 1350 MW. W przyszłości mają one trafić do Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego, która według ostatnich zapowiedzi Jacka Sasina, wicepremiera i ministra aktywów państwowych, ma powstać do końca pierwszego kwartału 2023 r.

pge Elektrownia Rybnik
Elektrownia Rybnik. Fot. Tomasz Elżbieciak

Przypomnijmy, że w przeszłości w Rybniku dyskutowano o tym, aby do rozwoju tamtejszego ciepłownictwa systemowego (a przez to również do walki ze smogiem) w większym stopniu wykorzystać tę jedną z największych elektrowni węglowych w Polsce, która ogrzewała tylko przylegle do zakładu osiedla.

Ostatnią taką inicjatywą była ta z grudnia 2017 r. PGE ogłosiła wówczas, że wybuduje w Elektrowni Rybnik moduł ciepłowniczy, wyposażony w układy ciepłownicze dwóch bloków energetycznych. Przedsięwzięcie, którego koszt szacowano na ok. 100 mln zł, miało pozwolić na uzyskanie mocy szczytowej 100 MW cieplnych.

Z czasem PGE jednak wycofała się z tych zapowiedzi. Natomiast w przypadku inwestycji w nowe moce gazowe w Rybniku argumentowała, że budowa elektrociepłowni zamiast planowanej elektrowni nie jest zasadna, gdyż ciepło z takiej jednostki byłoby nieopłacalne dla mieszkańców.

Od 2020 r. plan dla Rybnika, mający zabezpieczyć dostawy ciepła po wygaszeniu z końcem 2022 r. Ciepłowni Chwałowice, należącej do Polskiej Grupy Górniczej, przewiduje budowę kotłowni gazowych, ulokowanych w różnych punktach miasta. Inwestycje wzięła na siebie PGNiG Termika Energetyka Przemysłowa, która w przeszłości przejęła Spółkę Energetyczną Jastrzębie i PEC Jastrzębie-Zdrój, czyli dwa główne podmioty ciepłownicze w tej części Śląska.

Ponadto samorząd Rybnika myśli o energetycznym wykorzystaniu odpadów komunalnych, czemu ma służyć projekt Centrum Zielonej Energii. W marcu 2022 r. miasto podpisało list intencyjny o potencjalnej współpracy z należącą do Zygmunta Solorza spółką ZE PAK.

Więcej na temat rybnickich tematów ciepłowniczo-energetycznych pisaliśmy w połowie września w artykule pt. Moc będzie z Rybnikiem, ale miasta nie ogrzeje.

Budżety będą z gumy?

Przetarg w Rybniku to kolejna inwestycja PGE w gazową energetykę, gdzie grupa będzie musiała wydać znacznie więcej niż oczekiwała, jeśli zdecyduje się zaakceptować wycenę wykonawcy.

Podobna sytuacja dotyczy bloku gazowo-parowego w Elektrociepłowni Gdynia, należącej do spółki PGE Energia Ciepła. Zgodnie z założeniami postępowania, ogłoszonego w kwietniu tego roku, ma tam powstać jednostka o mocy elektrycznej 140-170 MW i cieplnej 100-130 MW.

Pod koniec września w przetargu wpłynęła tylko jedna oferta – złożyło ją konsorcjum spółek Polimex Mostostal oraz Polimex Energetyka. Swoje usługi wyceniło na łącznie ok. 1,945 mld zł brutto, z czego na samą budowę przypada 1,733 mld zł, a na długoterminową umowę serwisową pozostałe 212 mln zł.

Natomiast PGE Energia Ciepła ustaliła swój budżet na łączną kwotę ok. 1,161 mld zł brutto, z czego na budowę przypada 1,008 mld zł, a na serwis zarezerwowano 153 mln zł.

Elektrownie i elektrociepłownie gazowe

PGE założyła w dokumentacji przetargowej, że blok miałby zostać oddany do eksploatacji w ciągu w ciągu niespełna trzech lat od momentu wejścia w życie umowy z generalnym wykonawcą inwestycji. Zatem rozstrzygnięcie postępowania w tym roku mogłoby pozwolić na oddanie jednostki do użytku w 2026 r.

W takim układzie PGE mogłaby też wystawić blok w Gdyni do tegorocznej aukcji rynku mocy, w której Polskie Sieci Elektroenergetyczne będą chciały zakontraktować dostawy począwszy od roku 2027.

Polimex ma co robić

Na koniec należy też przypomnieć, że Polimex Mostostal jest spółką, w której państwowa energetyka ma prawie 66 proc. akcji. Większościowy pakiet dzielą między sobą PGE, PGNiG, Enea i Energa.

Aktualnie Polimex Mostostal dla PGE realizuje już dwa duże kontrakty w energetyce gazowej o łącznej wartości 4,8 mld zł netto: w konsorcjum z General Electric w Elektrowni Dolna Odra (2×700 MW) oraz samodzielnie nową Elektrociepłownię Czechnica (180 MW).

Natomiast pod koniec września Polimex podpisał też z PGE EC umowę na budowę w Bydgoszczy elektrociepłowni gazowej, opartej o agregaty kogeneracyjne o mocy minimum 50 MWe. Wartość zlecenia to 359 mln zł netto plus do 23 mln euro netto za serwis.

Zobacz więcej: Polimex Mostostal ma monopol na bloki energetyczne dla PGE

Electromobility Poland podpisała z chińskim Geely umowę licencyjną na platformę SAE, na której ma powstać polski samochód elektryczny Izera. EMP zapewniła sobie też dostęp do dostawców ok. 60% komponentów auta. Spółka ma teraz rok na znalezienie inwestorów, którzy wyłożą 6 mld zł na opłacenie licencji, zaprojektowanie SUV-a i budowę fabryki.
Izera - polskie auto elektryczne
Izera - polskie auto elektryczne
Elektromobilność napędza:
Technologie wspiera:
Resorty kierowane przez minister klimatu Annę Moskwę oraz ministra rozwoju Waldemara Budę nie są w stanie dojść do porozumienia w sprawie regulacji, które odblokowałyby możliwość budowy linii bezpośrednich. To jeden z głównych postulatów zarówno przemysłu energochłonnego, jak i sektora odnawialnych źródeł energii.
Przeciąganie linii w rządzie. Klimat siłuje się z Rozwojem
Technologie wspiera:
Zielone technologie rozwijają:
Dosyć szybko można zmniejszyć ślad węglowy kupując zieloną energię. Trudniej jest przyczynić się do rzeczywistej redukcji emisji gazów cieplarnianych.
co2
Zielone technologie rozwijają:
Przyszłość wielkich elektrowni atomowych to jeden wielki znak zapytania. Bruksela woli się nią nimi nie zajmować, prywatni inwestorzy trzymają się z daleka, rządy nawet jeśli chcą, to im nie wychodzi. Czy kryzys energetyczny sprawi, że duże elektrownie atomowe wrócą do łask?
Elektrownia atomowa
Elektrownia atomowa