Czyste Powietrze przejdzie dobrą zmianę?

Czyste Powietrze przejdzie dobrą zmianę?

Na początku lipca zapaść ma ostateczna decyzja w sprawie zmian w programie termomodernizacji i wymiany pieców Czyste Powietrze. Od tego Bruksela uzależnia przyznanie na ten program unijnych funduszy. Czy dojdzie do porozumienia z Komisją? Presja w rządzie jest duża.

Rozmowy Warszawy z Brukselą na temat finansowania termomodernizacji domów jednorodzinnych i wymiany pieców wchodzą w decydująca fazę. Uruchomiony we wrześniu ubiegłego roku program Czyste Powietrze ma być głównym orężem w walce ze smogiem, ale  na razie działania toną w biurokracji Wojewódzkich Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Wnioski o skorzystanie z dotacji złożyło kilkadziesiąt tysięcy Polaków, jednak liczba podpisanych umów jest kilkakrotnie niższa, a wypłaty jeszcze mniejsze. Na ocenę wniosku czeka się miesiącami, w dodatku pieniądze mogą być wydawane nieefektywnie - wynika z najnowszego, skróconego raportu Banku Światowego.

To musi się zmienić i to jeszcze przed nowym sezonem grzewczym - Komisja Europejska postawiła sprawę na ostrzu noża.

Dyplomatyczna odpowiedź na list

Marc Lemaitre, dyrektor generalny Komisji Europejskiej do spraw polityki regionalnej i miejskiej ocenił w liście do polskiego rządu, że obecny program Czyste Powietrze nie kwalifikuje się do uzyskania funduszy unijnych. To fatalna wiadomość, bo w kolejnej perspektywie finansowej Polska będzie starała się o 6-8 mld euro  na walkę ze smogiem. Aby unijne pieniądze na likwidację pieców i termomodernizację szły płynnie i szybko Bruksela chce uwzględnienia rekomendacji Banku Światowego - m.in. uproszczenie procedur programu oraz włączenia gmin i banków do dystrybucji pieniędzy.

Czytaj także: Na jakie zmiany w programie Czyste Powietrze są szanse w tym roku

Lemaitre oczekiwał odpowiedzi do 21 czerwca i dostał ją z Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju, ale bardzo ogólną i zdawkową- wynika z informacji portalu WysokieNapiecie.pl. Wskazano, że Polska jest zdeterminowana walczyć ze smogiem, a za program Czyste Powietrze odpowiada resort środowiska. Więcej ustaleń miało zapaść podczas wtorkowego spotkania ministra Jerzego Kwiecińskiego z Lemaitrem w Luksemburgu.

Na dywaniku Sasina

List Lemaitra, który wyciekł do mediów, postawił rząd na nogi. W tym tygodniu ma się odbyć narada, co dalej robić. Spotkanie zwołał Jacek Sasin. Ma w nim uczestniczyć nie tylko Kwieciński, ale i Piotr Woźny, pełnomocnik premiera ds. programu Czyste Powietrze, który popiera rozwiązanie proponowane przez ekspertów Banku Światowego. Z kolei kierujący resortem środowiska Henryk Kowalczyk był przeciwny, by do programu dopuścić banki. Jego stanowisko może jednak osłabnąć po gigantycznym zamieszaniu z Brukselą. Woźny ma wsparcie minister przedsiębiorczości i technologii Jadwigi Emilewicz. "Jesteśmy gotowi, by program rozszerzyć" - stwierdziła we wtorek radiowej Trójce. Zapewniła, że nie chodzi o odebranie programu Czyste Powietrze NFOŚiGW, ale o rozszerzenie dystrybucji pieniędzy, by obsłużonych wniosków było więcej niż 20 tys.

Czytaj także: Program Czyste Powietrze do zmiany

Decydujące będzie posiedzenie komitetu sterującego na początku lipca. To komitet złożony z przedstawicieli Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który wdraża program Czyste Powietrze, reprezentantów KE, BŚ, rządu i samorządów. Spotkania odbywają się od roku co miesiąc. Omawiane są na nich postępy w walce ze smogiem oraz wnioski dotyczące zmian w Czystym Powietrzu. - Jeśli Komisja nie otrzyma teraz jasnego sygnału, że program będzie zmieniany, do lipcowego spotkania z przedstawicielem KE nie dojdzie - usłyszeliśmy.

Co trzeba zmienić?

BŚ i KE od 2017 roku doradzają polskiemu rządowi w uporaniu się z problemem smogu. "Emisja spowodowana spalaniem węgla w budynkach jednorodzinnych (tzw. niska emisja) jest głównym źródłem zanieczyszczenia powietrza w Polsce" - stwierdza raport BŚ. W pierwszej fazie badania stwierdzono, że najbardziej opłacalny sposób redukcji zarówno zawartości cząstek stałych smogu, jak i CO2 emitowanego do atmosfery polega na zintegrowaniu dwóch rodzajów działań: wymiany starszych i niespełniających standardów kotłów oraz termomodernizacji budynków jednorodzinnych.

Czytaj także: Bank Światowy wydał receptę na polski smog

Obecna druga faza skupia się na realizacji Krajowego Programu Przeciwdziałania Smogowi i Poprawy Efektywności Energetycznej (KPPSPEE). Ten opierać się ma na istniejącym rządowym programie Czyste Powietrze. "Jednakże pierwsze wnioski z jego realizacji wskazują na to, że wykorzystywany mechanizm może nie sprostać istniejącym potrzebom" - stwierdza raport.

Czyste Powietrze ma teraz wiele luk i wad, które uniemożliwiają rozszerzenie programu na naprawdę szeroką skalę. Jeśli w ciągu 10 lat inwestycje objąć miałyby 4,5 mln domów, co jest zakładane, to rocznie powinno być prawie pół miliona beneficjentów programu. Na to się nie zanosi. Proces wnioskowania powszechnie uchodzi za wymagający. Wymaga on zatwierdzenia wniosków przez zarząd WFOŚiGW, co znacząco spowalnia tempo wydawania decyzji i wypłaty pieniędzy.

 

Szybko i prosto

Raport BŚ zaleca:  uproszczenie wniosku oraz włączenie informacji technicznych dotyczących urządzeń i materiałów kwalifikowanych - taka dostępna online lista pomogłaby uprościć proces aplikacyjny oraz skróć czas obsługi wniosków. Wraz ze świadectwami kwalifikacji instalatorów i możliwością przesyłania faktur przez Internet, umożliwi partnerom wdrożeniowym weryfikację kwalifikowalności projektu z poziomu własnego komputera. Przygotowanie platformy internetowej, na której formularz wniosku jest zintegrowany z wykazem urządzeń i materiałów kwalifikowalnych, ma zapewniać automatyzację zatwierdzania wniosków - przekonują eksperci BŚ.

BŚ wziął też pod lupę przyznawane dotacje. Z analizy wynika, że dla sporej części mieszkańców poziom dotacji nie jest odpowiednio dostosowany i część inwestycji mogłaby bez tego się obyć. Tych beneficjentów określono jako "gapowiczów".

"Wykonana analiza wskazuje, że uczestnictwo w programie wzrasta wraz z wysokością oferowanych dotacji i ulg podatkowych, ale wiąże się to także ze zjawiskiem gospodarstw domowych włączających się do programu na zasadzie „jazdy na gapę” — dzieje się tak we wszystkich grupach dochodowych; liczba „gapowiczów” wzrasta z 40 proc. dla gospodarstw domowych z dochodem do 600 zł na osobę miesięcznie do 90 proc. z dochodem powyżej 1600 zł na osobę miesięcznie" - czytamy w raporcie.

Teraz około jedna trzecia wniosków w programie Czyste Powietrze dotyczy najwyższego poziomu dotacji - wynika z informacji podanych przez Kowalczyka na początku czerwca.

W obsłudze wniosków gospodarstw domowych o niższych dochodach zaproponowano większą rolę gmin. Osoby o dochodach średnich mogłyby udać się po pieniądze i dotacje do banków komercyjnych. A osoby o wysokich dochodach mogłyby skorzystać z ulgi podatkowej oraz z kredytów bankowych. W programie uczestniczyć mogłyby wszystkie banki komercyjne posiadające koncesję na prowadzenie działalności w Polsce i nadzorowane przez KNF. "Kluczem do efektywnego uczestnictwa banków komercyjnych w programie będzie uproszczenie procedur operacyjnych i niskie koszty transakcyjne" - podkreśla raport.

Uchwały antysmogowe i ich egzekwowanie mają kluczowe znaczenie dla stworzenia popytu rynkowego na wymianę źródła ciepła i termomodernizację budynków jednorodzinnych. Takie uchwały obowiązują teraz w 8 z 16 województw - podliczył BŚ. Na tych regionach oraz na miejscowościach z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem radzi skupić się w pierwszej kolejności.

Czytaj także: Rząd dzieli unijne pieniądze na transformację energetyczną

Efektywność zapewnia

 

 

Zobacz także...

Komentarze

Patronat honorowy

Partnerzy portalu

PSE

Zamów Obserwator Legislacji Energetycznej

Dowiedz się więcej o Obserwatorze Legislacji Energetycznej

 

Chcesz płacić co miesiąc skontaktuj się z nami: marketing@wysokienapiecie.pl