Łączna moc instalacji fotowoltaicznych w Polsce osiągnęła już 39,1 MW, to oznacza, że tylko w ciągu pierwszego kwartału 2015 roku wzrosła o 50 proc. – wynika z danych Instytutu Energetyki Odnawialnej.
{norelated}W 2014 roku niemal połowa sprzedanych modułów PV pochodziła z rynku niemieckiego – szacuje IEO.
Według danych URE, tylko w drugim półroczu 2014 roku przybyło niemal 600 mikroelektrowni fotowoltaicznych przyłączonych do sieci o łącznej mocy ponad 2,7 MW.
Jednak większość mocy dostarczyły większe, naziemne instalacje. To głównie efekt dotacji z kończących się programów z poprzedniego budżetu UE oraz spadających cen instalacji fotowoltaicznych.
– W ciągu około dwóch lat koszty inwestycji w przeliczeniu na 1 MW mocy zainstalowanej spadły o ponad 30 proc. Na początku wynosiły około 1,4 tys. euro/kW, a teraz to około 1 tys. euro/kW łącznie z kosztami przyłącza. Nie ma takiej drugiej branży OZE, w której koszty inwestycji spadałyby tak szybko jak w fotowoltaice – oceniał we wczorajszym wywiadzie dla portalu wnp.pl Przemysław Pięta, prezes zarządu R.Power, jednego z większych inwestorów na rynku PV w Polsce.
Łączna moc instalacji fotowoltaicznych w Polsce osiągnęła już 39,1 MW, to oznacza, że tylko w ciągu pierwszego kwartału 2015 roku wzrosła o 50 proc. – wynika z danych Instytutu Energetyki Odnawialnej.
Rząd przygotowuje przepisy, które mają obniżyć wsparcie dla małych odnawialnych źródeł energii (OZE). Zmiana to polityczny gorący kartofel. Kto się może sparzyć przed wyborami?
Ciąg dalszy zmian kadrowych w Enerdze. Po członkach zarządu spółki-matki posadę stracił Rafał Czyżewski, szef operatora sieci dystrybucyjnych w spółce. Zastąpi go obecny szef inwestycyjnego ramienia Polskich Sieci Energetycznych.
Rachunek za gazowe połączenie z szelfem norweskim nabiera coraz wyraźniejszych kształtów. Po przedstawieniu przez duński Energinet.dk bardzo zgrubnych szacunków, Gaz-System opublikował zgodną z nimi, ale bardziej dokładną prognozę kosztów, oraz ich efektów – wzrostu taryf przesyłowych w Polsce.
Majówka pod chmurką nie w całej Polsce jest bezpieczna dla zdrowia. Poziom trującego ozonu w powietrzu w niektórych miejscach przekracza normy WHO. Przykłada się do tego, napędzany rządowymi planami, rosnący import starych samochodów.