Spis treści
Zabawa w ciepło – zimno
9 września 2025 r. z należytą oprawą przyłączono do sieci dystrybucyjnej należącej do PSG pierwszą w Polsce biometanownię. Niewielu z konsumentów informacjach mediowych zwróciło uwagę na fakt, że owa pierwsza biometanownia musiała zainstalować u siebie instalację dodawania do biometanu propanu (propanowanie lub propanizacja) aby wprowadzany do sieci gaz miał odpowiednie ciepło spalania.
To że inwestor wydał 1 -1,3 mln PLN na instalację propanizacji, można by jeszcze przeboleć. Był pierwszy, był pionierem a pionierów, jak mawiano na Dzikim Zachodzie, poznaje się po bliznach od tomahawków. Jednak perspektywa, że większość przyłączanych w przyszłości do sieci dystrybucyjnej biometanowni będzie musiałą robić to samo, budzi niepokój a nawet trwogę. Kilkaset biometanowni z instalacjami propanizacji będzie pomnikiem naszej próżnej wystawności i fasadowego bogactwa.
Po co ten polepszacz?
Wykres 1 ilustruje ciepło spalania gazu w zależności od źródła pochodzenia i obowiązujących w Polsce norm jakościowych. Operator systemu nie może odmówić przyjęcia do systemu gazu wysokometanowego jeżeli jego ciepło spalania wynosi co najmniej 38 MJ/m3. Co więcej operator systemu dystrybucyjnego ma obowiązek takiego dostosowywania/ zmieniania wielkości Obszarów Rozliczania Ciepła Spalania (ORCS) aby odchylenia od średniego ważonego ciepła spalania do którego dostarczany jest biometan nie wynosiło więcej niż +/-4%.
To nie biometanownia ma dostosować swój biometan, który ma powyżej 38 MJ/m3 do tego w sieci, ale operator sieci ma dostosować sposób swego rozliczania do zaistniałej sytuacji. To stan prawny od lat obowiązujący, który w praktyce codziennego działania jakoś dziwnie się nie przyjął.

Wykres 1, Źródło: rozporządzenie systemowego gazowe, IRIESP, IRIESD PSG
Czysty metan ma ciepło spalana = 39,7 MJ/m3 ,biometan to 98 – 99% metanu i ciepło spalania na poziomie ca. 39,6 MJ/m3 a gaz ziemny wysokometanowy, który płynie w polskim systemie gazowym po oddaniu do użytkowania Baltic Pipe i rozbudowanego terminala LNG w Świnoujściu (tzw. Brama Północna) zwiększył swoje ciepło spalania do 40,5 – 42 MJ/m3 .
PSG posiadała w 11.2025 r łącznie 327 Obszarów Rozliczania Ciepła Spalania dla gazu wysokometanowego, w których średnie ciepło spalania w listopadzie 2025 r. kształtowało się tak jak zaprezentowano na wykresie 2.

Wykres 2, źródło: opracowanie własne na podstawie danych PSG
Norma zapisana w prawie mówi, że gaz wprowadzany do sieci z biometanowni powinien mieć ciepło spalania takie jakie panuje w danym Obszarze Rozliczeniowym Ciepła Spalania (ORCS) z odchyleniem +/-4%. Z tym że w ciepło spalania w danym ORCS liczone jest jako średnia ważona.
Kiedy biometan zacznie być wprowadzany do sieci dystrybucyjnej średniego ciśnienia, ciepło spalania będzie liczone jako średnia ważona ilości gazu i jego ciepła spalania wprowadzanego z sieci przesyłowej Gaz Systemu i ilości biometanu i jego ciepła spalania wprowadzanego z biometanowni.
W takim przypadku w danym ORCS jeżeli biometanownia jest przyłączona daleko od punktu wyjścia gazu z Gaz System będącego jednocześnie punktem wejścia do PSG będziemy mieli część odbiorców w ORCS zasilanych gazem o wyższym cieple spalania z Gaz System i część o niższym cieple spalania zasilanych gazem z biometanowni wymieszanym z gazem z Gaz Systemu. W takim przypadku OSDg zgodnie z prawem powinien podzielić dany ORCS na dwie strefy. Taki ma obowiązek.
Jeżeli biometan o cieple spalania 39,6 MJ/m3 ma być prowadzany do sieci OSDg to w ORCS ciepło spalania nie powinno być wyższe od 41,2 MJ/m3 (41,2 minus 4% = 39,55). Dlatego też na wykresie 2 najważniejszą wielkością graniczną jest 41,2 MJ/m3. Takich obszarów o wyższym od 41,2 MJ/m3 jest 54% w sieci PSG.
Kiedy biometanownia zacznie działać i wprowadzać biometan do sieci, ciepło spalania w danym ORCS ulegnie w większości przypadków obniżeniu. Im biometanu będzie więcej (szczególnie w lato) tym wartość ciepła spalania bardziej będzie zbliżała się do ciepła spalania biometanu.
Warunki na dzień wydania
Na dzień dzisiejszy OSDg wydając warunki przyłączenia wpisuje w nie obecnie notowane ciepło spalania. Nikt nie liczy, nie przeprowadza odpowiedni symulacji, jakie będzie ciepło spalania kiedy biometan zacznie wpływać do sieci, warunki wydawane są na „tu i teraz”. Dodatkowo OSDg z jakichś przyczyn nie zakłada, że zgodnie z prawem podzieli daną ORCS na mniejsze obszary. Dlatego wskazywane w wydanych warunkach ciepło spalania wymusza na biometanowni dodawanie do biometanu propanu, który ma wyższe niż metan ciepło spalania (94 MJ/m3).
Po jednej stronie mamy konieczność wybudowania instalacji propanowania i jej codziennego utrzymywania, po drugiej posłużenie się narzędziem symulacyjnym (OSDg takie programy posiadają) pokazanie ciepła spalania po dodaniu propanu oraz ewentualny podział ORCS na dwa obszary. Pytanie co kosztuje mniej nie powinno nastręczać czytającemu trudności.
Czy inne ciepło spalania to taki straszny problem?
Ciepło spalania w sieci gazowej zmienia się z czasem, a konsumenci gazu tego nie odczuwają, 5 lat temu ciepło w ORCS zasilanych gazem wysokometanownym kształtowało się następująco (wykres 3) PSG posiadała wtedy (01.2020 r.) 255 ORCS.

Wykres 3, źródło: opracowanie własne na podstawie danych PSG
5 lat temu teoretyczny problem propanizacji dotyczyłby 11% stacji a nie 54% jak obecnie
Przy odchyleniach 0,5 czy nawet 1 MJ/m3 nie ma żadnych problemów technicznych, są tylko ewentualne problemy z prawidłowym i możliwie precyzyjnym rozliczeniem poszczególnych klientów.
Ależ co pan, to tylko propan
W reklamie pewnego budżetowego proszku do prania był apel: ”skoro nie widać różnicy to po co przepłacać”. W ogromnej większości przypadków propanizacja okaże się zbędna, nie ma sensu przepłacać. Na wykresie 4 przedstawiono symulacje przy jakim cieple spalania z sieci przesyłowej, ilości gazu z sieci przesyłowej i wielkości produkcji z biometanowni (250, 500, 750 i 1000 m3/h) propanizacja teoretycznie byłaby konieczna.

Wykres 4, Źródło: obliczenia własne
Propanizacja biometanu może być konieczna jeżeli nieduża biometanownia zostanie przyłączona do ORCS z dużymi przepływami (dużą chłonnością) i gazem dostarczanym z OSPg o wysokim cieple spalania.
Należy jednoznacznie powiedzieć, że ciepło spalania powyżej 42 MJ występuje w 3 ORCS należących do PSG, z kolej według danych Gaz System ponad 75% punktów wyjścia do sieci dystrybucyjnych ma przepustowość do 5000 m3/h.
OSPg nie wskazuje w źródłach publicznych szczegółowej struktury wielkości stacji w ramach tej grupy. Nie mniej na podstawie danych porównawczych można zakładać, że znacząco więcej jest stacji o przepustowościach do 1500 czy 2000 m3/h niż z przedziału 4000 – 5000 m3/h. Tym samym liczba ORCS-ów utworzonych na gazociągach średniego i niskiego ciśnienia o dużych przepływach i wysokim cieple spalania będzie niewielka.
Duże biometanownie można będzie podłączyć do gazociągów w jakich problem propanizacji nie istnieje czyli średniego podwyższonego ciśnienia lub gazociągów wysokich ciśnień a nie gazociągów pracujących na średnich ciśnieniach. Przy małej chłonności obszaru (85% obszarów) nie powinno być problemów z propanowaniem.
Różne źródła, różne standardy
W Instrukcji Ruchu I Eksploatacji Sieci Dystrybucyjnej PSG jak w „Folwarku zwierzęcym” George Orwell’a „wszystkie zwierzęta są równe ale niektóre są równiejsze od innych” mamy różne źródła – kopalnie gazu, biometanownie, instalacje regazyfikacji LNG i każde z nich jest inaczej traktowane. Najelastyczniejsze podejście dotyczące jakości gazu, częstotliwości pomiarów jakości, świadczenia usług na zasadach ciągłych i przerywanych jest do kopalń, potem do instalacji LNG a na końcu biometanowni. Przykładowo PSG wpuszcza do swojej sieci gaz z kopalń, który to gaz ma ciepło spalania poniżej 38 MJ/m3, gdyż gaz wysokometanowy zaczyna się od 34 MJ/m3. Jeżeli się chce, to można? Można…
Nie chodzi o to aby kopalniom usztywnić zasady, chodzi o stworzenie podobnie elastycznych zasad i reguł dla innych źródeł. Jeżeli uważamy w ślad za Brukselą, że zielone jest błogosławione, to dziwnym może się wydawać utrzymanie bardziej restrykcyjnych przepisów dla biometanowni niż dla kopalni gazu. To takie mało europejskie.
Tym bardziej, że zestawiając dane Państwowego Instytutu Geologicznego z prognozami KPEiK po 2035 roku z zielonego biometanowego upstreamu będziemy mieli więcej gazu niż z krajowego wydobycia.
A koszty rosną
Teoretycznie od 41,3 MJ/m3 powinna pojawiać się propanizacja, ale będzie to zależało od ilości gazu z sieci OSPg i ilości gazu z biometanowni. Na wykresie 5 zilustrowano roczne koszty zakupu propanu (bez innych kosztów propanizacji) dla gazu z OSPg o cieple spalania 41,5 MJ/m3 w zależności od wielości biometanowni (250, 500, 750 i 1000 m3/h) oraz wielkości strumienia gazu (w m3/h) z sieci przesyłowej.

Wykres 5, Źródło: obliczenia własne
Na wykresie 6 zilustrowano to samo co na wykresie 5 tylko nie dla 41,5 MJ/m3 ale dla 42,5 MJ/m3 różnica 1 MJ/m3 generuje koszty o rząd wielkości większe.

Wykres 6, Źródło: obliczenia własne
Kto zarobi, gdy przepisy się zmienią
Kiedy w końcu zostanie uchwalona ustawa wprowadzająca aukcje na biometan dla instalacji powyżej 1 MWe, kiedy Komisja Europejska dokona stosownej notyfikacji, kiedy wydamy rozporządzenia wykonawcze i w końcu zorganizujemy pierwszą aukcję na dostawy biometanu czyli pod koniec 2027 lub I połowie 2028 r. to podmioty, które będą startowały w aukcjach doliczą do swoich kosztów propanowanie.
Kiedy zmieni się sytuacja i jednak ktoś dojdzie do wniosku, że cała ta zabawa z propanem jest średnio sensowna, wtedy propanowanie nie będzie już konieczne, ale cena wylicytowana w aukcji będzie obowiązywała przez 20 lat. Co więcej będzie ona indeksowana do inflacji więc z indeksacji odnotowywany będzie dodatkowy zysk dla właścicieli biometanowni, za który zapłacą wszyscy konsumenci gazu ziemnego.
Odciąć gaz czy wystawić fakturę
Jeżeli biometanownia w danym okresie rozliczeniowym dostarczała paliwo poniżej odchylania +/-4% od ciepła spalania dla danego ORCS PSG czy OSDg nie ma możliwość zgodnie z prawem odcięcia odbioru gazu od takiego klienta gdyż dostarcza on gaz o cieple spalania powyżej 38 MJ.
Można ewentualnie naliczyć mu opłatę dodatkową jednakże tą opłatą dodatkową powinien podzielić się z odbiorcami, którzy otrzymywali przez określony czas gaz o niższej kaloryczności. Czy takie rozliczenie z odbiorcami będzie precyzyjne? Tyle o ile dany mały odbiorca ze swoim profilem konsumpcji będzie pokrywał się z profilem przyjętym do rozliczeń w OSDg. Czyli czasem tak a czasem nie.
Zaokrąglony rachunek dla konsumenta
Postulatem zgłaszanym przez OSDg jest zwiększenie tolerancji odchyleń z +/- 4% do +/-6% co załatwiałoby – zgodnie z tą argumentacją- ponad 80% przypadków. Jest ona prawdziwa jednakże nie bierze jednej rzeczy pod uwagę. Zapewne nikt z pracowników OSDg nie chciałby płacić za 100 a uzyskiwać 94 czy 95. To tak jakby kelner przyniósł nam rachunek za obiad i dla uproszczenia swoich rachunków zaokrąglił go o kilka procent.
Ilu z nas czułoby dojmujący dyskomfort zwłaszcza kiedy byśmy zwrócili uwagę kelnerowi a ów stwierdziłby, że wszystko jest w porządku gdyż w jego Karcie Gastronoma jest na takie postępowanie odpowiednia norma.
System gazowy różni się od jadłodajni tym, że szczególnie precyzyjne określenie konsumpcji przez poszczególnych małych odbiorców jest nie tyle niemożliwe, co może być zbyt kosztowne. Dlatego OSDg posługują się średnimi wartościami.
Średnia średniej nierówna
Średnia ważona jest intuicyjnym naturalnym sposobem liczenia jednakże dla części odbiorców wylicza się średnią arytmetyczną
Czytelniku wyobraź sobie, że wchodzisz do lokalu z wyszynkiem. W tymże lokalu kelnerzy przyrządzają trunki na stole na oczach gości. Zamawiasz okowitę z sokiem jabłkowym, która według karty ma mieć 20% alkoholu. Pierwszy kelner przychodzi, na twoich oczach nalewa do połowy czarki okowity a resztę naczynia wypełnia sokiem. Sączysz ze smakiem.
Drugi kelner przyrządzający drugą kolejkę nalewa prawie do pełna soku jabłkowego, wyciąga z kelnerskiej kieszonki pipetę i z pietyzmem odmierza kilka kropel okowity wprowadzając je do czarki. Odchodzi życząc smacznego.
W którym przypadku poczułbyś się oszukany czytelniku? Formalnie nikt Cię nie oszukał – pierwszy kelner zastosował średnią ważoną a drugi średnią arytmetyczną.
Średnią arytmetyczną stosuje się do rozliczania odbiorców o poborze mniejszym niż 10 m3/h (czyli ca. 97% odbiorców w Polsce). Wydaje się, że jest tutaj potencjał do poprawy.
Azotownia na terminalu LNG
Mieliśmy w ramach historii gazownictwa kilkanaście lat temu podobny przypadek co z nieszczęśliwym propanowaniem. Mielibyśmy pierwszy na świecie terminal LNG, w którym wysokokaloryczny gaz powinien być psuty, gdyż taka akurat była norma jakości paliw gazowych w RP. Mieliśmy do czynienia z sytuacją w której z jednej strony Polskie LNG ogłaszało przetarg na budowę terminala z azotownią a w tym samym czasie Ministerstwo Gospodarki pracowało nad nowelizacją rozporządzenia zmieniającego normę.
Normę zmieniono, azotownia na terminalu LNG w Świnoujściu nie powstała na całe szczęście. Gdyby normę zmieniono kilka lat później azotownia nie tylko byłaby zbędnym wydatkiem ale dodatkowo szczególnym, jakże polskim, pomnikiem. Jedynym na całej planecie.
Jesteśmy przed analogiczną sytuacją z biometanem i koniecznością dodawania do niego propanu z tym zastrzeżeniem, że w ramach istniejących norm możemy już bardzo wiele zrobić zmieniając swoje podejście do codziennego stosowania istniejących przepisów.
Spalana w propanie nauka na błędach innych
Rozwijamy rynek biometanu relatywnie dość późno, znamy doświadczenia i błędy innych państw (Niemcy, Francja, Włochy, Dania itd) popełnione przy rozwoju tegoż rynku i moglibyśmy czerpać z tych doświadczeń rentę zapóźnienia czyli uczyć się na błędach obcych. Niemcy czy Francja także miały przepisy o propanizacji biometanu, ale od tego odeszły gdyż doszły do wniosku że jest to działanie finansowo mało mądre, niczego praktycznie nie zmieniające i można sprawę rozwiązać wydając zdecydowanie mniej mamony. My na razie chcemy przejść zupełnie bezrefleksyjnie dokładnie tę samą drogę, po prostu tak bezreflksynie.
Aż cisną się na usta słowa „Grobu Agamemnona” Słowackiego o Polsce będącej papugą narodów. Należałoby dodać erratę do słów wieszcza, przed słowem papugą dodając słowo „bezmyślną”.
Bądźmy neutralni i zmieńmy zasady
Dzięki delikatnym zmianom unikniemy inwestycji idących w setki milionów złotych, kosztów utrzymania instalacji dodawania propanu liczonych na 130 do 250 mln PLN rocznie. Przeciw poniższym jak się wydaje zdroworozsądkowym propozycjom protestować będą dostawcy instalacji propanizacji i wybrani pracownicy OSDg, których komfort pracy zostanie na pewien czas ukruszony.
Za racjonalizacją kosztów i nakładów będą (przynajmniej deklaratywnie) inwestorzy, Min. Energii, Min. Klimatu i Środowiska no i oczywiście niemi jak zawsze w takich przypadkach konsumenci gazu. Minimum jakie należałoby zrobić to:
– zmiana podejścia przy wyznaczaniu w warunkach przyłączenia ciepła spalania jakie powinny być dostarczane przez biometanownię do sieci – to powinno dotyczyć ponad 80% przypadków w których propanizacja jest obecnie wymagana
– ustalenie mechanizmu neutralności – jeżeli OSDg udziela bonifikaty na skutek funkcjonowania biometanowni to biometanownia w opłacie dodatkowej pokrywa wysokość bonifikaty
– zwiększenie liczby ORCS przez OSDg w celu lepszego oznaczania ciepła spalania.
Jeśli zostaniemy przy stanie obecnym, to polscy konsumenci gazu zapłacą kolejny rachunek niewoli i niemocy.
Aleksander Zawisza – m.in. doradca ministra środowiska w latach 2012-2013 i z-ca dyrektora w Pionie Rozwoju Rynku Gazu Gaz-System w latach 2016-2024, odpowiedzialny m.in. za analizy rynkowe.
Czytaj: Polski biometan tani nie będzie. Jak się nie postaramy, to nie będzie nawet polski
