Historyczny rekord. Wiatraki dostarczyły 1/3 mocy w Polsce

Historyczny rekord. Wiatraki dostarczyły 1/3 mocy w Polsce

Polska energetyka w Święta przeszła chrzest bojowy. System pracował przy najwyższej w historii produkcji energii z wiatru i najniższym udziale dużych elektrowni konwencjonalnych. Cena energii spadła do administracyjnego minimum, chociaż mogłaby jeszcze bardziej. Pomimo tego system pracował bez problemów, nie licząc lokalnych przerw spowodowanych zerwanymi liniami.

W poniedziałkowy wieczór, 26 grudnia, padł historyczny rekord produkcji energii z farm wiatrowych w Polsce. Według wstępnych danych Polskich Sieci Elektroenergetycznych, publikowanych na Giełdowej Platformie Informacyjnej, o godzinie 20:00 wiatraki dostarczały do systemu 4,9 GW mocy (dokładnie 4941 MW, czyli 86% swoich maksymalnych zdolności).

Moc Barbary

To efekt nadciągającego nad Polskę z północy orkanu „Barbara”, który wywołał na Bałtyku sztorm o sile 10 w skali Beuforta i porywy wiatru o szybkości do 120 km/h na północy Polski, gdzie zlokalizowana jest połowa polskich elektrowni wiatrowych.

W święta Bożego Narodzenia zapotrzebowanie odbiorców na moc było bardzo niskie i wahało się od 19 GW wieczorem do zaledwie 12 GW w nocy. W efekcie w poniedziałkowy poranek turbiny wiatrowe zaspokajały nawet 34% zapotrzebowania krajowych odbiorców na energię ─ najwięcej w historii naszego kraju.

Jednocześnie nieznacznie (o 2 GW, czyli ok. 30%) spadła produkcja energii z małych elektrowni ─ przede wszystkim bezpośrednio zaopatrujących przemysł, a niewielkim stopniu z elektrociepłowni oraz źródeł odnawialnych takich jak elektrownie wodne, biogazownie, czy elektrownie na biomasę.

Brak miejsca dla węglówek

W efekcie na rynku znalazło się rekordowo mało miejsca dla dużych elektrowni węglowych, których praca jest sterowana z jednego miejsca ─ Krajowej Dyspozycji Mocy (KDM) w podwarszawskim Konstancinie. W poniedziałkowy poranek odpowiadały one za zaledwie 37% dostaw energii. Taka sytuacja mogła spędzać sen z powiek pracownikom KDM odpowiedzialnym za bezpieczeństwo krajowego systemu energetycznego. Ich wpływ na jego pracę był bowiem znacznie bardziej ograniczony, niż zwykle.

Tymczasem silny wiatr mógł prowadzić do wyłączania niektórych farm wiatrowych ze względów bezpieczeństwa. Większość instalacji jest wyposażonych w mechanizm zmieniający nachylenie łopat tak, aby nie kręciły się za szybko. Jednak bardzo silne podmuchy wiatru mogą czasowo całkowicie unieruchamiać śmigła.

Gdyby tego było mało, wiatr zrywał linie energetyczne, prowadząc do odłączania od prądu tysięcy odbiorców ─ przede wszystkim na północy kraju. To nie tylko wyzwanie dla pogotowia energetycznego Energi Operator, która na bieżąco usuwa awarie, ale też Krajowej Dyspozycji Mocy, która musiała stabilizować nagłe zmiany zapotrzebowania na moc. Mimo bardzo trudnych warunków, polski system energetyczny pracował bez zakłóceń.

Ujemne ceny prądu

Rekordowa produkcja energii z wiatru i wyjątkowo niskie zapotrzebowanie odbiorców przełożyły się także na handel energią. W ostatnich dwóch tygodniach ceny na Towarowej Giełdzie Energii wahały się zwykle od ok. 130 zł/MWh w nocy do 320 zł/MWh wieczorem. Przy braku wiatru w szczytach zapotrzebowania skakały jednak nawet do 700 zł/MWh. Konieczne było bowiem kosztowne uruchamianie elektrowni węglowych (paliwo do rozpalania kotłów jest bardzo drogie), aby zaspokoić skok zapotrzebowania odbiorców ok. godz. 17:00. Gdy wiatru było więcej lub zużycie mniejsze (w weekendy), wówczas ceny nie rosły powyżej 250-300 zł/MWh. Mocy spadek zużycia w Święta z jednoczesnym wzrostem produkcji z wiatraków sprawiły jednak, że cena zanurkowała do zaledwie 100 zł/MWh w szczycie i niewiele ponad 70 zł/MWh w dolinie zapotrzebowania.

Cena energii spadłaby jeszcze mocniej, gdyby nie wyznaczona administracyjnie minimalna cena 70 zł/MWh, po jakiej elektrownie mogą sprzedać energię na tzw. rynku technicznym, a więc wówczas, gdy dostarczają do systemu więcej energii, niż wynika to z ich umów z sprzedaży. To jak bardzo cena mogłaby potencjalnie spaść, obrazuje przykład naszego zachodniego sąsiada.

W Niemczech, gdzie farmy wiatrowe odpowiadały za produkcję ponad połowy energii w Święta, cena na giełdzie w nocy spadła do równowartości minus 273 zł/MWh. To znaczy, że producenci energii w elektrowniach atomowych i węglowych dopłacali odbiorcom, by ci zużywali energię i nie zmuszali ich do jeszcze kosztowniejszego wygaszenia produkcji, co w elektrowniach atomowych jest ponadto skomplikowane i potencjalnie niebezpieczne. A i tak Niemcy eksportowali w tym czasie 6 GW (z czego ponad 1 GW przepływał przez polskie sieci w sposób nieplanowy na południe Europy).

Trudna sytuacja systemu energetycznego to nie tyko domena zimy. A jak jest latem? Zobacz: Rekord zapotrzebowania pobity. Mieliśmy najdroższą energię w Europie

Proste pytanie. Skomplikowana odpowiedź

Z jednej strony stabilna praca polskiego systemu energetycznego, mimo trudnych warunków, to dowód skutecznego zarządzania systemem przez specjalistów z KDM, a z drugiej argument w toczącej się w Polsce od lat dyskusji, w której eksperci szukają odpowiedzi na proste pytanie ─ czy rosnący udział niestabilnych źródeł energii jest bezpieczny?

Zwolennicy rozwoju energetyki wiatrowej zyskali właśnie argument, że nawet przy 34% energii dostarczanej z wiatru i zaledwie 37% z centralnie dysponowanych elektrowni konwencjonalnych, system funkcjonuje bez zarzutów. Potwierdzają się w ten sposób analizy Polskich Sieci Elektroenergetycznych sprzed kilku lat, z których wynikało, że bezpieczny udział wiatru w polskim systemie może dojść do 8-9 GW mocy zainstalowanej (obecnie to niespełna 6 GW).

Z kolei przeciwnicy OZE zyskali argument na poparcie tezy jak bardzo zmienna jest produkcja z wiatru, która jeszcze tydzień temu, 20 grudnia, nie przekraczała nawet 0,1 GW, aby w poniedziałek, 26 grudnia, przy niewielkim zapotrzebowaniu, dojść do niemal 5 GW (ponad siedemdziesiąt razy więcej). Bezpieczna praca systemu w tak zmiennych warunkach była możliwa dzięki zapasowi mocy w elektrowniach węglowych.

Zobacz także: Wiatr i upały cenę prądu rozhuśtały

Rząd powinien z tych wydarzeń wyciągnąć przynajmniej kilka kolejnych wniosków. Między innymi takie, że na początek potrzebujemy bardziej elastycznych bloków węglowych, które będą w stanie poradzić sobie ze zmienną produkcją z części OZE. Ponadto, że połączenia transgraniczne pomagają nam w stabilizacji pracy systemu energetycznego (przy niedoborze wiatru importowaliśmy energię, a przy nadmiarze eksportowaliśmy) i być może warto zastanowić się nad ich rozbudową, przy jednoczesnym kontynuowaniu zabiegów o ograniczenie nieplanowych przepływów energii z Niemiec (Problem przepływów kołowych od A do Z wyjaśniamy tutaj: Przepływy kołowe - o co tyle hałasu?). Warto także zastanowić się nad większym uelastycznieniem produkcji energii z OZE ─ w końcu np. elektrownie na biomasę i biogaz, przy odpowiedniej zmianie systemu wsparcia, mogłyby przesuwać produkcję energii z nocnych dolin zapotrzebowania, na wieczorne szczyty. Potrzebne jest także większe uelastycznienie popytu na energię ─ zarówno jego zmniejszanie w okresach niedoboru mocy, jak i zwiększanie (np. przez akumulację energii w postaci ciepła, czy ładowanie samochodów elektrycznych) w okresach nadmiaru. To wszystko oznacza znaczną komplikację systemu energetycznego przyszłości, ale prosta odpowiedź na proste pytanie wcale nie musi być trafniejsza.

Zobacz także: Przyrost OZE poniżej oczekiwań rządu


Epilog

W poniedziałkowy poranek właściwie wszystkie elektrownie węglowe pracowały na swoich minimach bezpieczeństwa, co oznacza, że w każdej z nich pracowały tylko pojedyncze bloki, a i to dostarczając ograniczoną moc - zwykle na poziomie technicznym (zwykle muszą utrzymywać produkcję na poziomie ok. 50% mocy bloku). PSE skorzystały także z usługi redukcji dostaw mocy w elektrociepłowniach, ograniczając w ten sposób podaż o ok. 600 MW. Operator przygotował się także do wyłączania niektórych farm wiatrowych ze względów bezpieczeństwa, ale ostatecznie nie musiał z tego korzystać.

W Polsce nadal brakuje przepisów rozstrzygających, czy za wyłączenie farm wiatrowych w momentach nadmiaru mocy należy się odszkodowanie. W praktyce operator z tego prawa korzystałby jednak na samym końcu - redukcja mocy w elektrowniach konwencjonalnych jest tańsza, oznacza bowiem mniejsze utracone korzyści, niż z farm wiatrowych. A to dlatego, że w przypadku elektrowni konwencjonalnych odlicza się koszt paliwa, które nie zostało zużyte, co w praktyce oznacza większość ich kosztów produkcji. Bez odpowiedniej regulacji w przypadku wystąpienia takiej potrzeby, rozstrzygać będzie musiał sąd.

Zdaniem specjalisty zajmującego się bezpieczeństwem energetycznym, z którym rozmawialiśmy we wtorek, bezpieczeństwo pracy systemu poprawić mogłoby także wyeliminowanie minimalnych cen energii na rynku bilansującym. Spadek cen poniżej 70 zł/MWh, a także ceny ujemne, jak w Niemczech, powinny skłaniać producentów energii do inwestycji w uelastycznienie pracy bloków konwencjonalnych tak, aby mogły bardziej ograniczać swoją produkcję, a przy okazji szybciej zarówno redukować jak i zwiększać moc w zależności od sytuacji.

Właściciele elektrowni konwencjonalnych muszą się do tego przygotować, bo rozwój technologii o niskich kosztach zmiennych - wiatrowych, słonecznych i wodnych - oraz elektrowni pracujących ze wsparciem - biogazowni i na biomasę - będzie coraz częściej "wypychać" bloki węglowe do rezerwy.

Zobacz także...

Atom za pieniądze Orlenu - to możliwe?

Magdalena Skłodowska, Justyna Piszczatowska, Rafał Zasuń

Angażowanie kolejnych spółek skarbu państwa do projektu budowy elektrowni atomowej nie zwiększa szans na jej wybudowanie. Musiałby powstać przede wszystkim sensowny model jej...

Komentarze

0 odpowiedzi na “Historyczny rekord. Wiatraki dostarczyły 1/3 mocy w Polsce”

    • [quote name=”klon”]cena prądu u ekologicznych Niemców MINUS 273 zł. Czy jest potrzebny jakikolwiek komentarz?[/quote]

      Nadmiar darmowej energii w sieci, czego chcieć więcej? Można by bimbrownik ustawić na pełną moc o jeszcze za to zapłacą 😉 Fajny artykuł, pokazujący że nic nie jest czarne albo białe. A za chwilę odezwą się opłacani lobbyści i przestanie być „obiektywnie”.

      • [quote name=”Duster”][quote name=”klon”]cena prądu u ekologicznych Niemców MINUS 273 zł. Czy jest potrzebny jakikolwiek komentarz?[/quote]

        Nadmiar darmowej energii w sieci, czego chcieć więcej? Można by bimbrownik ustawić na pełną moc o jeszcze za to zapłacą 😉 Fajny artykuł, pokazujący że nic nie jest czarne albo białe. A za chwilę odezwą się opłacani lobbyści i przestanie być „obiektywnie”.[/quote]

        Przesłanka: Centennial Light – żarówka, która świeci nieprzerwanie od 1891 roku. [http://www.centennialbulb.org/cam.htm]

        Nadmiar, darmowe, energia – no to można by wiele chcieć, trzeba by mieć jakiś pomysł na chcenie. Zatem co do tej idei i miary to otwarłeś puszkę inspiracji – co by tu „chcieć”. Na przykład można by chcieć, aby emeryci i emerytki z domeny energetyki wraz z towarzystwami emerytalnymi poszukali dla siebie możliwości korzyści finansowych z tego „nadmiar darmowej energii w sieci” tak, aby urządzenia o odpowiednich wskaźnikach jakości pracowały dla nich w gospodarce humanistycznej. Raczej należałoby przyjąć przesłankę, że urządzenia w energetyce powinny długo sprawnie działać [czy nie są stosowane najdłużej?). To może w idei i miary ograniczać liczbę dostawców poprzez aktywność innowacyjną w konkurencji. Rysunek:

        darmowa energia – urządzenia/metody – gospodarka i humanizm – emerytury

        • Niech zatem w tej idei i miary fundusze emerytalne przejmują w tym zakresie politykę energetyczną, inwestycje i zysk w rynek wytwarzania mocy i energii wymagając jakości o standardzie efektu „antyżarówkowego”, co powoduje presję na innowacyjność oraz wypchnięcie wielu podmiotów z tego rynku. Czy taka zmiana spowoduje bum inwestycyjny rynek zastosowania i przetwarzania mocy i energii? Czy na przykład pojawi się ruch przesunięcia inwestycyjnego innych grup kapitałowych wraz z żądaniem zniesienia podatków od gruntu/nieruchomości na okres n lat i/lib zmniejszenia podatku na materiały budowlane? Rysunek:

          determinanta jakości – rynek wytwarzania – rynek przetwarzania – … 3 mln mieszkań …

    • [quote name=”klon”]cena prądu u ekologicznych Niemców MINUS 273 zł. Czy jest potrzebny jakikolwiek komentarz?[/quote]
      To chyba najlepszy dowód na to ze energia odnawialna to przyszłość. Gdyby takiego szajsu nastawiać więcej, i w dobrych miejscach, to spora część kraju płaciłaby jedynie za utrzymanie sieci przesyłowej i wiatraków. A dodajmy do tego rozproszony system energetyczny, opierający się na przydomowych siłowniach, i w ogóle mamy raj. Wtedy tylko zakłady i duze miasta są uzaleznione od wielkich elektrowni.

    • [quote name=”klon”]cena prądu u ekologicznych Niemców MINUS 273 zł. Czy jest potrzebny jakikolwiek komentarz?[/quote]

      tak
      komentarz jest taki, że przecietny Niemiec płaci za energię drozej niz Polak

      • [quote name=”Mattt”][quote name=”Energetyk”]To wszystko nie jest takie proste. Jestem energetykiem w elektrociepłowni. Nie mówi nikt o tym ze zakłady takie jak my dostały ograniczenia co do produkcji mocy tylko ze musimy produkować ciepłą wodę a jedno z drugim idzie w parze. Efekt ? wyłączony blok energetyczny i rozpalona kocioł szczytowy z czego nie ma korzyści. Cóż tym idzie wyższa cena ciepła dla mieszkańców- nikt o tym nie mówi. Kolejny aspekt Polska nie ma stabilnego wiatru – wiatr ustaje produkcja energii tez. Uruchomienie bloku energetycznego co najmniej 8 godzin !!!! kto będzie na to czekał ? przy takich sytuacja ogromne ryzyko black out i co wtedy ? ktoś będzie kręcił ręcznie wiatrakami?[/quote]

        dostosowujemy gospodarkę do produkcji energii czy jednak produkcję energii do gopodarki ?[/quote]

        [quote name=”Mattt”][quote name=”klon”]cena prądu u ekologicznych Niemców MINUS 273 zł. Czy jest potrzebny jakikolwiek komentarz?[/quote]

        tak
        komentarz jest taki, że przecietny Niemiec płaci za energię drozej niz Polak[/quote]
        proszę jeszcze napisać że siła nabywcza przeciętnego Polaka jest wyższa niż przeciętnego Niemca i że musimy do USA wysyłać koce dla bezdomnych. A ja naiwnie wierzyłem że komuna juz nie wróci.

        • [quote name=”Duster_1″][quote name=”Mattt”][quote name=”Energetyk”]To wszystko nie jest takie proste. Jestem energetykiem w elektrociepłowni. Nie mówi nikt o tym ze zakłady takie jak my dostały ograniczenia co do produkcji mocy tylko ze musimy produkować ciepłą wodę a jedno z drugim idzie w parze. Efekt ? wyłączony blok energetyczny i rozpalona kocioł szczytowy z czego nie ma korzyści. Cóż tym idzie wyższa cena ciepła dla mieszkańców- nikt o tym nie mówi. Kolejny aspekt Polska nie ma stabilnego wiatru – wiatr ustaje produkcja energii tez. Uruchomienie bloku energetycznego co najmniej 8 godzin !!!! kto będzie na to czekał ? przy takich sytuacja ogromne ryzyko black out i co wtedy ? ktoś będzie kręcił ręcznie wiatrakami?[/quote]

          dostosowujemy gospodarkę do produkcji energii czy jednak produkcję energii do gopodarki ?[/quote]

          [quote name=”Mattt”][quote name=”klon”]cena prądu u ekologicznych Niemców MINUS 273 zł. Czy jest potrzebny jakikolwiek komentarz?[/quote]

          tak
          komentarz jest taki, że przecietny Niemiec płaci za energię drozej niz Polak[/quote]
          proszę jeszcze napisać że siła nabywcza przeciętnego Polaka jest wyższa niż przeciętnego Niemca i że musimy do USA wysyłać koce dla bezdomnych. A ja naiwnie wierzyłem że komuna juz nie wróci.[/quote]

          Jakie znaczenie ma siła nabywcza ?
          Jeśli chce Pan napisać, że możemy sobie wprowadzać niemieckie rozwiązania wtedy gdy nasza siła nabywcza wzrośnie do ich poziomu to smiało 🙂

          • [quote name=”Mattt”][quote name=”Duster_1″][quote name=”Mattt”][quote name=”Energetyk”]To wszystko nie jest takie proste. Jestem energetykiem w elektrociepłowni. Nie mówi nikt o tym ze zakłady takie jak my dostały ograniczenia co do produkcji mocy tylko ze musimy produkować ciepłą wodę a jedno z drugim idzie w parze. Efekt ? wyłączony blok energetyczny i rozpalona kocioł szczytowy z czego nie ma korzyści. Cóż tym idzie wyższa cena ciepła dla mieszkańców- nikt o tym nie mówi. Kolejny aspekt Polska nie ma stabilnego wiatru – wiatr ustaje produkcja energii tez. Uruchomienie bloku energetycznego co najmniej 8 godzin !!!! kto będzie na to czekał ? przy takich sytuacja ogromne ryzyko black out i co wtedy ? ktoś będzie kręcił ręcznie wiatrakami?[/quote]

            dostosowujemy gospodarkę do produkcji energii czy jednak produkcję energii do gopodarki ?[/quote]

            [quote name=”Mattt”][quote name=”klon”]cena prądu u ekologicznych Niemców MINUS 273 zł. Czy jest potrzebny jakikolwiek komentarz?[/quote]

            tak
            komentarz jest taki, że przecietny Niemiec płaci za energię drozej niz Polak[/quote]
            proszę jeszcze napisać że siła nabywcza przeciętnego Polaka jest wyższa niż przeciętnego Niemca i że musimy do USA wysyłać koce dla bezdomnych. A ja naiwnie wierzyłem że komuna juz nie wróci.[/quote]

            Jakie znaczenie ma siła nabywcza ?
            Jeśli chce Pan napisać, że możemy sobie wprowadzać niemieckie rozwiązania wtedy gdy nasza siła nabywcza wzrośnie do ich poziomu to smiało :)[/quote]

            Nie panie kolego, należy uczyć się na błędach innych. Czy siła nabywcza niemców to błąd? Kopega ma komunistyczne poglądy na ekonomię? Znaczy się – po równo ale jednak zawsze za mało?

  1. Warto jeszcze dodać, że panika była spora – w piątek 23.12 dyspozytorzy z Eneii i PGE wydzwaniali do właścicieli wiatraków żeby na Święta wyłączyli swoje instalacje. A później jak doczytali instrukcje współpracy oddzwaniali że to pomyłka. Podejrzewaliśmy że chodzi o ujemne ceny w niemczech, ale z artykułu wynika że nie tylko.

  2. Na TGE przy braku wiatru w szczytach zapotrzebowania ceny prądu skakały jednak nawet do 700 zł/MWh. Klawo jak ch…a 🙂

  3. Czy jest możliwość podpisania umowy z uniwersytetami by w czasie gdy cena jest ujemna uruchamiać superkoputery?
    Jest bardzo dużo obliczeń, które mogą być zmienne (włączanie i wyłączanie bloków procesorów). Obie strony były by zadowolone.

    • [quote name=”oijio”]Czy jest możliwość podpisania umowy z uniwersytetami by w czasie gdy cena jest ujemna uruchamiać superkoputery?
      Jest bardzo dużo obliczeń, które mogą być zmienne (włączanie i wyłączanie bloków procesorów). Obie strony były by zadowolone.[/quote]
      Jaka jest cena superkomputera i jego miesięcznego utrzymania (bez prądu). A jak cena prądu za miesiąc przy max obłożeniu ?

      • [quote name=”TTTT”][quote name=”oijio”]Czy jest możliwość podpisania umowy z uniwersytetami by w czasie gdy cena jest ujemna uruchamiać superkoputery?
        Jest bardzo dużo obliczeń, które mogą być zmienne (włączanie i wyłączanie bloków procesorów). Obie strony były by zadowolone.[/quote]
        Jaka jest cena superkomputera i jego miesięcznego utrzymania (bez prądu). A jak cena prądu za miesiąc przy max obłożeniu ?[/quote]

        Tak, możliwość jest – „na wiarę?”, ale odwrotne ułożenie, czy uniwersytety mogą zamówić dodając warunek, gdy cena jest ujemna, np., tak jak Wrocław – Internet [Google]: „Wrocław wierzy, że zielona energia będzie rzeczywiście zielona. Czy wiara wystarczy?”

      • [quote name=”TTTT”][quote name=”oijio”]Czy jest możliwość podpisania umowy z uniwersytetami by w czasie gdy cena jest ujemna uruchamiać superkoputery?
        Jest bardzo dużo obliczeń, które mogą być zmienne (włączanie i wyłączanie bloków procesorów). Obie strony były by zadowolone.[/quote]
        Jaka jest cena superkomputera i jego miesięcznego utrzymania (bez prądu). A jak cena prądu za miesiąc przy max obłożeniu ?[/quote]

        Przede wszystkim superkomputerów jest wiecznie zbyt mało, moc obliczeniową trzeba reglamentować, ustawiać się po nią w kolejce.

        Ponadto najnowszy komputer za 5 lat takim fajnym już nie będzie. Trzeba maksymalnie korzystać, a potem budować nowe.

        • [quote name=”Sebastian12346″][quote name=”TTTT”][quote name=”oijio”]Czy jest możliwość podpisania umowy z uniwersytetami by w czasie gdy cena jest ujemna uruchamiać superkoputery?
          Jest bardzo dużo obliczeń, które mogą być zmienne (włączanie i wyłączanie bloków procesorów). Obie strony były by zadowolone.[/quote]
          Jaka jest cena superkomputera i jego miesięcznego utrzymania (bez prądu). A jak cena prądu za miesiąc przy max obłożeniu ?[/quote]

          Przede wszystkim superkomputerów jest wiecznie zbyt mało, moc obliczeniową trzeba reglamentować, ustawiać się po nią w kolejce.

          Ponadto najnowszy komputer za 5 lat takim fajnym już nie będzie. Trzeba maksymalnie korzystać, a potem budować nowe.[/quote]

          Dokładnie. Prąd to najmniejszy problem.
          Po moc obliczeniową zapraszam na platformę BOINC. Tam jest wiele konmputerów do wykorzystania. I tam energia przewala się w MW … ale płaca za nią indywidualni fascynaci … m.in. ja 🙂

  4. Spece w PSE przed świętami chcieli odstawiać farmy wiatrowe wyłącznikami gdyby nie dało się ich zregulować. Patrzcie jednak wiatr hulał ile dusza zapragnie a PSE poradziło sobie w inny sposób.

  5. Proszę o dane z dziś (27.12.2016) bo dziś wiatraki były zatrzymane z obawy przed uszkodzeniami, bo prędkość wiatru była już za duża.

  6. Nie ma czegoś takiego jak darmowa energia z OZE. Odbiorca końcowy zawsze płaci za OZE w rachunku za energię bo cena energii na rynku hurtowym i w detalu to zupełnie inna cena. Uprzejma prośba do Redakcji Wysokiego aby i o tym napisała aby lobbyści OZE przestali wciskać ciemnotę, że OZE jest za darmo.

    • [quote name=”Opłacany lobbysta”]Nie ma czegoś takiego jak darmowa energia z OZE. Odbiorca końcowy zawsze płaci za OZE w rachunku za energię bo cena energii na rynku hurtowym i w detalu to zupełnie inna cena. Uprzejma prośba do Redakcji Wysokiego aby i o tym napisała aby lobbyści OZE przestali wciskać ciemnotę, że OZE jest za darmo.[/quote]

      Każda energia jest darmowa. Wszystkie pochodzą z darmowego źródła, Wszechświata. Energia zmienia formy. Zmiana formy energii i metoda dostępu do formy energii nie jest darmowa. Nie w każdym przypadku. Energia fotonów na balkonie własnego domu nie jest darmowa, gdy płaci się podatek związany z tym domem. Dla osób niemieszkających nad morzem i przebywających na darmowej plaży energia słoneczna nie jest darmowa, ponieważ na plażę trzeba dojechać. Forma energii związana z ruchem wiatru jest darmowa. Forma energii związana z ruchem fotonów jest darmowa. Węgiel w pokładach też jest za darmo. Jest tam nawet od czasu zanim ułożono wynalazek zwany pieniądzem. Zatem w tej idei i miary każda forma energii [czyli energia] jest za darmo.

      • Rysunek:

        darmowa forma energii – koszt metody dostępu/zmiany formy energii

        Jest jeszcze koszt metody utrzymania i sterowania użytkowaną formą energii. Metody to ułożenia z wiedzy i umiejętności, urządzenia, organizacja, itp., itd., ect., ect. Jak lobbyści OZE wygenerują metody to chętnych na z nich zysk rewolucjonistów będzie więcej, a może i w demokracji większość względem nich. Co do idei to ich los w przyszłości może być taki sam jak dziś górników. I tak bywa w rewolucji.

        • Opłacany lobbysta OZE nie głosi ‚darmowa energia’, ponieważ jak coś jest za darmo, to nie ma kosztów przy założeniu, że nie jest podstępem, a to może przyciągnąć konkurencję rewolucyjną. Opłacany lobbysta OZE głosi ‚czysta energia’ albo ‚zdrowa energia’ lub ‚bezpieczna energia’ czyli w marketingu humanistycznym lepsza do brudnej, niezdrowej, szkodliwej, a to wcale nie oznacza, że musi być tańsza. Popełniono błąd strategiczny na wejściu idei i miary OZE. Nie mniej i nie więcej, prawda czy fałsz?

    • [quote name=”Opłacany lobbysta”]Nie ma czegoś takiego jak darmowa energia z OZE. Odbiorca końcowy zawsze płaci za OZE w rachunku za energię bo cena energii na rynku hurtowym i w detalu to zupełnie inna cena. Uprzejma prośba do Redakcji Wysokiego aby i o tym napisała aby lobbyści OZE przestali wciskać ciemnotę, że OZE jest za darmo.[/quote]

      A to ciekawe, poza ceną hurtową nie zauważyłem żeby ktoś dodatkowo płacił wytwórcy energii z OZE. W różnicy pomiędzy ceną detaliczną a hurtową są ujęte ZC i to koniec jeżeli chodzi p OZE. Nie mam pojęcia gdzie docelowo trafi tzw. opłata OZE. Jeżeli chodzi o mityczne utrzymywanie węglówek w gotowości to obecna sytuacja pokazała że korzystając z prognozy pogody to żaden problem. Ja wiem że za komuny było inaczej ale cóż….

      • [quote name=”Duster”][quote name=”Opłacany lobbysta”]Nie ma czegoś takiego jak darmowa energia z OZE. Odbiorca końcowy zawsze płaci za OZE w rachunku za energię bo cena energii na rynku hurtowym i w detalu to zupełnie inna cena. Uprzejma prośba do Redakcji Wysokiego aby i o tym napisała aby lobbyści OZE przestali wciskać ciemnotę, że OZE jest za darmo.[/quote]

        A to ciekawe, poza ceną hurtową nie zauważyłem żeby ktoś dodatkowo płacił wytwórcy energii z OZE. W różnicy pomiędzy ceną detaliczną a hurtową są ujęte ZC i to koniec jeżeli chodzi p OZE. Nie mam pojęcia gdzie docelowo trafi tzw. opłata OZE. Jeżeli chodzi o mityczne utrzymywanie węglówek w gotowości to obecna sytuacja pokazała że korzystając z prognozy pogody to żaden problem. Ja wiem że za komuny było inaczej ale cóż….[/quote]

        Jak zawsze… pewnie o zielonych certyfikatach też żaden wytwórca wiatrowy nie słyszał…

        • [quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Opłacany lobbysta”]Nie ma czegoś takiego jak darmowa energia z OZE. Odbiorca końcowy zawsze płaci za OZE w rachunku za energię bo cena energii na rynku hurtowym i w detalu to zupełnie inna cena. Uprzejma prośba do Redakcji Wysokiego aby i o tym napisała aby lobbyści OZE przestali wciskać ciemnotę, że OZE jest za darmo.[/quote]

          A to ciekawe, poza ceną hurtową nie zauważyłem żeby ktoś dodatkowo płacił wytwórcy energii z OZE. W różnicy pomiędzy ceną detaliczną a hurtową są ujęte ZC i to koniec jeżeli chodzi p OZE. Nie mam pojęcia gdzie docelowo trafi tzw. opłata OZE. Jeżeli chodzi o mityczne utrzymywanie węglówek w gotowości to obecna sytuacja pokazała że korzystając z prognozy pogody to żaden problem. Ja wiem że za komuny było inaczej ale cóż….[/quote]

          Jak zawsze… pewnie o zielonych certyfikatach też żaden wytwórca wiatrowy nie słyszał…[/quote]
          ZC to zielone certyfikaty, za trudny skrót? To przepraszam.

          • [quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Opłacany lobbysta”]Nie ma czegoś takiego jak darmowa energia z OZE. Odbiorca końcowy zawsze płaci za OZE w rachunku za energię bo cena energii na rynku hurtowym i w detalu to zupełnie inna cena. Uprzejma prośba do Redakcji Wysokiego aby i o tym napisała aby lobbyści OZE przestali wciskać ciemnotę, że OZE jest za darmo.[/quote]

            A to ciekawe, poza ceną hurtową nie zauważyłem żeby ktoś dodatkowo płacił wytwórcy energii z OZE. W różnicy pomiędzy ceną detaliczną a hurtową są ujęte ZC i to koniec jeżeli chodzi p OZE. Nie mam pojęcia gdzie docelowo trafi tzw. opłata OZE. Jeżeli chodzi o mityczne utrzymywanie węglówek w gotowości to obecna sytuacja pokazała że korzystając z prognozy pogody to żaden problem. Ja wiem że za komuny było inaczej ale cóż….[/quote]

            Jak zawsze… pewnie o zielonych certyfikatach też żaden wytwórca wiatrowy nie słyszał…[/quote]
            ZC to zielone certyfikaty, za trudny skrót? To przepraszam.[/quote]

            ok źle zinterpretowałem ten skrót

    • Nie zauważyłem w komentarzach na tym portalu transparentów, że energia OZE jest za darmo, ale wielokrotnie widziałem zapewnienia że stan taki jak opisany w tym artykule (tzn. 1/3 energii z farm wiatrowych w czasie rzeczywistym a system stabilny) jest niemożliwy w Polsce…

  7. Z artykułu jeszcze jeden wniosek potwierdzający tezę o szarości.Każde źródło a swoje cechy – zalety i wady. Zaletą wiatraków jest bezsprzecznie najniższy koszt produkcji. Brak kosztów zmiennych – paliwa i stosunkowo niski nakład na 1MW. Wadą wspomniana zależność od pogody. Węglówki mają zaletę w postaci stabilności i wadę w postaci braku elastyczności. Niestety koszt produkcji 1MWh węglówki jest nieobliczalny. Za dużo polityki i dopłat.

    • [quote name=”MT”]Z artykułu jeszcze jeden wniosek potwierdzający tezę o szarości.Każde źródło a swoje cechy – zalety i wady. Zaletą wiatraków jest bezsprzecznie najniższy koszt produkcji. Brak kosztów zmiennych – paliwa i stosunkowo niski nakład na 1MW. Wadą wspomniana zależność od pogody. Węglówki mają zaletę w postaci stabilności i wadę w postaci braku elastyczności. Niestety koszt produkcji 1MWh węglówki jest nieobliczalny. Za dużo polityki i dopłat.[/quote]

      Gdyby węglówki nie truły środowiska to nikt by się przez najbliższe 30 lat OZE nie zajmował.

    • [quote name=”MT”]Z artykułu jeszcze jeden wniosek potwierdzający tezę o szarości.Każde źródło a swoje cechy – zalety i wady. Zaletą wiatraków jest bezsprzecznie najniższy koszt produkcji. Brak kosztów zmiennych – paliwa i stosunkowo niski nakład na 1MW. Wadą wspomniana zależność od pogody. Węglówki mają zaletę w postaci stabilności i wadę w postaci braku elastyczności. Niestety koszt produkcji 1MWh węglówki jest nieobliczalny. Za dużo polityki i dopłat.[/quote]

      Źródła nie mają ani wad ani zalet. To nie jest ich cecha fizyczna. Ich rzeczywiste własności fizyczne odnoszą się do cech ludzkich. Własności źródeł wpływają na te cechy.

  8. MINUS 273 zł/MWh ?!!

    Czyli jakiś sprytny biznesmen powinien zainwestować w magazyn energii, kupić za ujemną cenę, sprzedać w szczycie za dodatnią.

    • [quote name=”ekonomista polski”]MINUS 273 zł/MWh ?!!

      Czyli jakiś sprytny biznesmen powinien zainwestować w magazyn energii, kupić za ujemną cenę, sprzedać w szczycie za dodatnią.[/quote]
      To byłby głupi biznesmen. Ile takich sytuacji jest w roku ? Jaki wolumen można kupić i odsprzedać ?

      • [quote name=”TTTT”]To byłby głupi biznesmen. Ile takich sytuacji jest w roku ? Jaki wolumen można kupić i odsprzedać ?[/quote]

        Dobrze się pytasz. To są rzeczy do policzenia. W tej chwili jest tak pewnie raz na miesiąc, w przyszłości może tak być w każdy weekend.

  9. To wszystko nie jest takie proste. Jestem energetykiem w elektrociepłowni. Nie mówi nikt o tym ze zakłady takie jak my dostały ograniczenia co do produkcji mocy tylko ze musimy produkować ciepłą wodę a jedno z drugim idzie w parze. Efekt ? wyłączony blok energetyczny i rozpalona kocioł szczytowy z czego nie ma korzyści. Cóż tym idzie wyższa cena ciepła dla mieszkańców- nikt o tym nie mówi. Kolejny aspekt Polska nie ma stabilnego wiatru – wiatr ustaje produkcja energii tez. Uruchomienie bloku energetycznego co najmniej 8 godzin !!!! kto będzie na to czekał ? przy takich sytuacja ogromne ryzyko black out i co wtedy ? ktoś będzie kręcił ręcznie wiatrakami?

    • Więc sprawa wygląda tak; są prognozy pogody ? z których można się zorientować co i jak , w skali 8 godzin są b. dokładne , jedynie trzeba chcieć !! Jeżeli chodzi o koszty , te które ponoszą odbiorcy , to trzeba mieć świadomość że brak troski o środowisko jest wielokrotnie droższy . Skutki zmian klimatycznych dotykają nie tylko światu ludzi ale i pozostałych mieszkańców naszej planety .

      • [quote name=”witold500″]Więc sprawa wygląda tak; są prognozy pogody ? z których można się zorientować co i jak , w skali 8 godzin są b. dokładne , jedynie trzeba chcieć !! Jeżeli chodzi o koszty , te które ponoszą odbiorcy , to trzeba mieć świadomość że brak troski o środowisko jest wielokrotnie droższy . Skutki zmian klimatycznych dotykają nie tylko światu ludzi ale i pozostałych mieszkańców naszej planety .[/quote]
        To co produkuje Europa w ciągu roku Chiny wytworzą w ciągu miesiąca tam nikt nie zwraca uwagi na ekologię

        • Nieprawda. Bo Chiny mają więcej OZE niż jakikolwiek kraj europejski. Co więcej w planach mają odejście od węgla. Dlaczego? Bo są najbardziej zanieczyszczonym krajem na świecie. Dodatkowo przypominam, że w Chinach jest kara śmierci za katastrofy ekologiczne spowodowane chciwością dyrektorów firm przemysłowych.

    • [quote name=”Energetyk”] Uruchomienie bloku energetycznego co najmniej 8 godzin !!!! kto będzie na to czekał ? przy takich sytuacja ogromne ryzyko black out i co wtedy ? ktoś będzie kręcił ręcznie wiatrakami?[/quote]
      Wszystko co Kolega napisał to racja.
      Natomiast dodam dwie rzeczy: są prognozy pogody jak już napisano, prognozy bardzo dokładne z kilkunastogodzinnym wyprzedzeniem. Druga rzecz: spółki obrotu pobierają opłaty za prognozowanie od wytwórców OZE, i to nie małe – wys. do kilkunastu % (tow w przypadku PGE i wiatraków). Pytanie co się z tymi pieniędzmi dzieje? Trzecia sprawa: mam nadzieje że z tekstu kolegi nie wynika pretensja do wiatraków że „są”;) Te pytania które zacytowałem należy zadać politykom (ze szczególnym naciskiem na PiS za okres 2005-2007 i PO&PSL za lata późniejszy). To oni stworzyli taki a nie inny system energetyczny, kształtując w taki a nie inny sposób uwarunkowania…

      • Tak dokładne są te prognozy, że się bpkd wiatrakowy z wykonaniem potrafi rozjechać o kilkadziesiąt %, co daje odchyłkę generacji ok 1000-1500MW. Przy niskiej generacji prognoza w wykonaniem potrafi się rozjechać o kilkaset %.

      • [quote name=”Lechu”][quote name=”Energetyk”] Uruchomienie bloku energetycznego co najmniej 8 godzin !!!! kto będzie na to czekał ? przy takich sytuacja ogromne ryzyko black out i co wtedy ? ktoś będzie kręcił ręcznie wiatrakami?[/quote]
        Wszystko co Kolega napisał to racja.
        Natomiast dodam dwie rzeczy: są prognozy pogody jak już napisano, prognozy bardzo dokładne z kilkunastogodzinnym wyprzedzeniem. Druga rzecz: spółki obrotu pobierają opłaty za prognozowanie od wytwórców OZE, i to nie małe – wys. do kilkunastu % (tow w przypadku PGE i wiatraków). Pytanie co się z tymi pieniędzmi dzieje? Trzecia sprawa: mam nadzieje że z tekstu kolegi nie wynika pretensja do wiatraków że „są”;) Te pytania które zacytowałem należy zadać politykom (ze szczególnym naciskiem na PiS za okres 2005-2007 i PO&PSL za lata późniejszy). To oni stworzyli taki a nie inny system energetyczny, kształtując w taki a nie inny sposób uwarunkowania…[/quote]
        Czy to przypadkiem nie jest tak, że jak pracuje blok konwencjonalny o mocy powiedzmy 1000MW to druga tysiączka musi być w gotowości, gdyby ta pierwsza miała awarię. Powiedzmy że obie elektrownie opłaca się użytkować przy cenie 480 zł/MWh. I teraz mamy wiatraki o łacznej mocy 1000 MW oraz blok konwencjonalny o tej samej mocy. Energia z wiatraków kosztuje 210zł/MWH z konwencjonalnej nadal 480zł/MWh. Dodatkowo konwencjonalna dostanie extra 12zł z każdej MWh wyprodukowanej energii przez wiatraki. Coś pokręciłem, czy jednak ekonomia i ekologia przemawia za wiatrakami?

        • [quote name=”Duster”][quote name=”Lechu”][quote name=”Energetyk”] Uruchomienie bloku energetycznego co najmniej 8 godzin !!!! kto będzie na to czekał ? przy takich sytuacja ogromne ryzyko black out i co wtedy ? ktoś będzie kręcił ręcznie wiatrakami?[/quote]
          Wszystko co Kolega napisał to racja.
          Natomiast dodam dwie rzeczy: są prognozy pogody jak już napisano, prognozy bardzo dokładne z kilkunastogodzinnym wyprzedzeniem. Druga rzecz: spółki obrotu pobierają opłaty za prognozowanie od wytwórców OZE, i to nie małe – wys. do kilkunastu % (tow w przypadku PGE i wiatraków). Pytanie co się z tymi pieniędzmi dzieje? Trzecia sprawa: mam nadzieje że z tekstu kolegi nie wynika pretensja do wiatraków że „są”;) Te pytania które zacytowałem należy zadać politykom (ze szczególnym naciskiem na PiS za okres 2005-2007 i PO&PSL za lata późniejszy). To oni stworzyli taki a nie inny system energetyczny, kształtując w taki a nie inny sposób uwarunkowania…[/quote]
          Czy to przypadkiem nie jest tak, że jak pracuje blok konwencjonalny o mocy powiedzmy 1000MW to druga tysiączka musi być w gotowości, gdyby ta pierwsza miała awarię. Powiedzmy że obie elektrownie opłaca się użytkować przy cenie 480 zł/MWh. I teraz mamy wiatraki o łacznej mocy 1000 MW oraz blok konwencjonalny o tej samej mocy. Energia z wiatraków kosztuje 210zł/MWH z konwencjonalnej nadal 480zł/MWh. Dodatkowo konwencjonalna dostanie extra 12zł z każdej MWh wyprodukowanej energii przez wiatraki. Coś pokręciłem, czy jednak ekonomia i ekologia przemawia za wiatrakami?[/quote]
          Oczywiście rezerwy są ale nie są do uruchomienia w ciągu kilku minut. Trwa to kilka godzin. Wszystko się zgadza tylko w tym wypadku wiatraki muszą pracować niustannie.

          • [quote name=”Energetyk”][quote name=”Duster”][quote name=”Lechu”][quote name=”Energetyk”] Uruchomienie bloku energetycznego co najmniej 8 godzin !!!! kto będzie na to czekał ? przy takich sytuacja ogromne ryzyko black out i co wtedy ? ktoś będzie kręcił ręcznie wiatrakami?[/quote]
            Wszystko co Kolega napisał to racja.
            Natomiast dodam dwie rzeczy: są prognozy pogody jak już napisano, prognozy bardzo dokładne z kilkunastogodzinnym wyprzedzeniem. Druga rzecz: spółki obrotu pobierają opłaty za prognozowanie od wytwórców OZE, i to nie małe – wys. do kilkunastu % (tow w przypadku PGE i wiatraków). Pytanie co się z tymi pieniędzmi dzieje? Trzecia sprawa: mam nadzieje że z tekstu kolegi nie wynika pretensja do wiatraków że „są”;) Te pytania które zacytowałem należy zadać politykom (ze szczególnym naciskiem na PiS za okres 2005-2007 i PO&PSL za lata późniejszy). To oni stworzyli taki a nie inny system energetyczny, kształtując w taki a nie inny sposób uwarunkowania…[/quote]
            Czy to przypadkiem nie jest tak, że jak pracuje blok konwencjonalny o mocy powiedzmy 1000MW to druga tysiączka musi być w gotowości, gdyby ta pierwsza miała awarię. Powiedzmy że obie elektrownie opłaca się użytkować przy cenie 480 zł/MWh. I teraz mamy wiatraki o łacznej mocy 1000 MW oraz blok konwencjonalny o tej samej mocy. Energia z wiatraków kosztuje 210zł/MWH z konwencjonalnej nadal 480zł/MWh. Dodatkowo konwencjonalna dostanie extra 12zł z każdej MWh wyprodukowanej energii przez wiatraki. Coś pokręciłem, czy jednak ekonomia i ekologia przemawia za wiatrakami?[/quote]
            Oczywiście rezerwy są ale nie są do uruchomienia w ciągu kilku minut. Trwa to kilka godzin. Wszystko się zgadza tylko w tym wypadku wiatraki muszą pracować niustannie.[/quote]
            Zgadza się. Za kasę którą kosztuje zbudowanie bloku konwencjonalnego zbudujmy magazyn energii i masz stabilną energię z wiatraków.

          • [quote name=”Duster”][quote name=”Energetyk”][quote name=”Duster”][quote name=”Lechu”][quote name=”Energetyk”] Uruchomienie bloku energetycznego co najmniej 8 godzin !!!! kto będzie na to czekał ? przy takich sytuacja ogromne ryzyko black out i co wtedy ? ktoś będzie kręcił ręcznie wiatrakami?[/quote]
            Wszystko co Kolega napisał to racja.
            Natomiast dodam dwie rzeczy: są prognozy pogody jak już napisano, prognozy bardzo dokładne z kilkunastogodzinnym wyprzedzeniem. Druga rzecz: spółki obrotu pobierają opłaty za prognozowanie od wytwórców OZE, i to nie małe – wys. do kilkunastu % (tow w przypadku PGE i wiatraków). Pytanie co się z tymi pieniędzmi dzieje? Trzecia sprawa: mam nadzieje że z tekstu kolegi nie wynika pretensja do wiatraków że „są”;) Te pytania które zacytowałem należy zadać politykom (ze szczególnym naciskiem na PiS za okres 2005-2007 i PO&PSL za lata późniejszy). To oni stworzyli taki a nie inny system energetyczny, kształtując w taki a nie inny sposób uwarunkowania…[/quote]
            Czy to przypadkiem nie jest tak, że jak pracuje blok konwencjonalny o mocy powiedzmy 1000MW to druga tysiączka musi być w gotowości, gdyby ta pierwsza miała awarię. Powiedzmy że obie elektrownie opłaca się użytkować przy cenie 480 zł/MWh. I teraz mamy wiatraki o łacznej mocy 1000 MW oraz blok konwencjonalny o tej samej mocy. Energia z wiatraków kosztuje 210zł/MWH z konwencjonalnej nadal 480zł/MWh. Dodatkowo konwencjonalna dostanie extra 12zł z każdej MWh wyprodukowanej energii przez wiatraki. Coś pokręciłem, czy jednak ekonomia i ekologia przemawia za wiatrakami?[/quote]
            Oczywiście rezerwy są ale nie są do uruchomienia w ciągu kilku minut. Trwa to kilka godzin. Wszystko się zgadza tylko w tym wypadku wiatraki muszą pracować niustannie.[/quote]
            Zgadza się. Za kasę którą kosztuje zbudowanie bloku konwencjonalnego zbudujmy magazyn energii i masz stabilną energię z wiatraków.[/quote]

            Jakiej energii magazyn? Czy ten magazyn będzie pusty w oczekiwaniu na wiatr?

          • Magazyn energii elektrycznej i cieplnej przy elektrociepłowniach. Magazynuje się kiedy jest nadmiar tak jak u zachodnich sąsiadów. U nas nadmiaru nie będzie, idioci o to zadbali. Bo Polak jak artysta – musi być stale na niedosycie i dorobku 🙂

          • [quote name=”Duster”]Magazyn energii elektrycznej i cieplnej przy elektrociepłowniach. Magazynuje się kiedy jest nadmiar tak jak u zachodnich sąsiadów. U nas nadmiaru nie będzie, idioci o to zadbali. Bo Polak jak artysta – musi być stale na niedosycie i dorobku :-)[/quote]

            To może być kluczowe wskazanie idei i miary – „na dorobku”. Rewolucja napędzana parą wodną oraz elektrycznością to czasy dorobku wielu lat przed wojnami XX wieku i po nich. W naszym przypadku jeszcze z czasów zaborów i ostatniego 25-lecia. Starsze pokolenia podążały za ideą i miarą ‚Europy Zachodniej’ zbudowanej przez wspólnotę gospodarczą węgla, a Unia Europejska go nie chce. Elektrociepłownia to metoda energetyczna bliska idei i miary zwanej miasto. Ma słaby w nim marketing humanistyczny korzyści opartych na magazynie energii elektrycznej i cieplnej.

      • [quote name=”Lechu”][quote name=”Energetyk”] Uruchomienie bloku energetycznego co najmniej 8 godzin !!!! kto będzie na to czekał ? przy takich sytuacja ogromne ryzyko black out i co wtedy ? ktoś będzie kręcił ręcznie wiatrakami?[/quote]
        Wszystko co Kolega napisał to racja.
        Natomiast dodam dwie rzeczy: są prognozy pogody jak już napisano, prognozy bardzo dokładne z kilkunastogodzinnym wyprzedzeniem. Druga rzecz: spółki obrotu pobierają opłaty za prognozowanie od wytwórców OZE, i to nie małe – wys. do kilkunastu % (tow w przypadku PGE i wiatraków). Pytanie co się z tymi pieniędzmi dzieje? Trzecia sprawa: mam nadzieje że z tekstu kolegi nie wynika pretensja do wiatraków że „są”;) Te pytania które zacytowałem należy zadać politykom (ze szczególnym naciskiem na PiS za okres 2005-2007 i PO&PSL za lata późniejszy). To oni stworzyli taki a nie inny system energetyczny, kształtując w taki a nie inny sposób uwarunkowania…[/quote]
        Nie mówię że wiatraki są złe 🙂 w Norwegii prawie tylko one pracują bo tam są odpowiednie warunki czyli stała prędkość wiatru. System energetyczny jest w całej europie prawie taki sam to nie wina rządu 🙂 w tamtym roku jak kraj sprzedalismy bodajże kilka % rocznej produkcji. Co do kosztów: zakład łodzki przez tą operację trwającą 3 dni dostanie 0,5 mln rekompensaty- mała kasa ?

        • Nie jestem jakimś specem od systemu energetycznego, ale wydaje mi się że zachodnie (np Niemiecki) systemy są bardziej elastyczne, tzn. nikt nie buduje tam takich słabo-dynamicznych bloków jakie obecnie buduje się u nas… Skoro nie mamy (i pewnie nie będziemy mieli w najbliższych 15 lata) elektrowni jądrowej to trzeba było pójść w kierunki kilku(nastu) bloków gazowych…
          I jeszcze jedna liczba. W 2015 r. jeżeli dobrze liczę (produkcja z wiatru 10 tys. GWh) to właściciele farm wiatrowych odprowadzili do spółek obrotu ok 150 mln zł opłat za prognozowanie (licząc średnio 15 zł/ MWh)… To są te pieniądze o których pisałem – pytanie na co są przeznaczane, skoro na dzień dzisiejszy nasz system energetyczny w części handlowej jest do takich sytuacji jak ostatnio zupełnie nie przygotowany.

    • [quote name=”Energetyk”]To wszystko nie jest takie proste. Jestem energetykiem w elektrociepłowni. Nie mówi nikt o tym ze zakłady takie jak my dostały ograniczenia co do produkcji mocy tylko ze musimy produkować ciepłą wodę a jedno z drugim idzie w parze. Efekt ? wyłączony blok energetyczny i rozpalona kocioł szczytowy z czego nie ma korzyści. Cóż tym idzie wyższa cena ciepła dla mieszkańców- nikt o tym nie mówi. Kolejny aspekt Polska nie ma stabilnego wiatru – wiatr ustaje produkcja energii tez. Uruchomienie bloku energetycznego co najmniej 8 godzin !!!! kto będzie na to czekał ? przy takich sytuacja ogromne ryzyko black out i co wtedy ? ktoś będzie kręcił ręcznie wiatrakami?[/quote]
      W komentarzach do innego artykułu było już to rozwiązane – magazyn ciepła jak w Warszawie. A nawet bez magazynu -jeżeli wymagają od was produkcji tylko ciepła, a tak jest kiedy wieje wiatr to zamiast palić w piecu można kupić energię elektryczną za 70zl/MWh i podgrzać wodę grzałkami. Tanio i ekologicznie. Co was ogranicza?

      • [quote name=”Duster”][quote name=”Energetyk”]To wszystko nie jest takie proste. Jestem energetykiem w elektrociepłowni. Nie mówi nikt o tym ze zakłady takie jak my dostały ograniczenia co do produkcji mocy tylko ze musimy produkować ciepłą wodę a jedno z drugim idzie w parze. Efekt ? wyłączony blok energetyczny i rozpalona kocioł szczytowy z czego nie ma korzyści. Cóż tym idzie wyższa cena ciepła dla mieszkańców- nikt o tym nie mówi. Kolejny aspekt Polska nie ma stabilnego wiatru – wiatr ustaje produkcja energii tez. Uruchomienie bloku energetycznego co najmniej 8 godzin !!!! kto będzie na to czekał ? przy takich sytuacja ogromne ryzyko black out i co wtedy ? ktoś będzie kręcił ręcznie wiatrakami?[/quote]
        W komentarzach do innego artykułu było już to rozwiązane – magazyn ciepła jak w Warszawie. A nawet bez magazynu -jeżeli wymagają od was produkcji tylko ciepła, a tak jest kiedy wieje wiatr to zamiast palić w piecu można kupić energię elektryczną za 70zl/MWh i podgrzać wodę grzałkami. Tanio i ekologicznie. Co was ogranicza?[/quote]
        Nie znam magazynu ciepła w Wa-wie nie wiem jak to jest rozwiązane. Energię bardzo trudno magazynować. Akumuluatory są zbyt małe. Grzałki elektryczny ? za drogie 🙂 mieliśmy w obiegu 10000 ton wody o temp ok 78 stopni celcjusza

    • [quote name=”Energetyk”]To wszystko nie jest takie proste. Jestem energetykiem w elektrociepłowni. Nie mówi nikt o tym ze zakłady takie jak my dostały ograniczenia co do produkcji mocy tylko ze musimy produkować ciepłą wodę a jedno z drugim idzie w parze. Efekt ? wyłączony blok energetyczny i rozpalona kocioł szczytowy z czego nie ma korzyści. Cóż tym idzie wyższa cena ciepła dla mieszkańców- nikt o tym nie mówi. Kolejny aspekt Polska nie ma stabilnego wiatru – wiatr ustaje produkcja energii tez. Uruchomienie bloku energetycznego co najmniej 8 godzin !!!! kto będzie na to czekał ? przy takich sytuacja ogromne ryzyko black out i co wtedy ? ktoś będzie kręcił ręcznie wiatrakami?[/quote]

      dostosowujemy gospodarkę do produkcji energii czy jednak produkcję energii do gopodarki ?

      • [quote name=”Mattt”][quote name=”Energetyk”]To wszystko nie jest takie proste. Jestem energetykiem w elektrociepłowni. Nie mówi nikt o tym ze zakłady takie jak my dostały ograniczenia co do produkcji mocy tylko ze musimy produkować ciepłą wodę a jedno z drugim idzie w parze. Efekt ? wyłączony blok energetyczny i rozpalona kocioł szczytowy z czego nie ma korzyści. Cóż tym idzie wyższa cena ciepła dla mieszkańców- nikt o tym nie mówi. Kolejny aspekt Polska nie ma stabilnego wiatru – wiatr ustaje produkcja energii tez. Uruchomienie bloku energetycznego co najmniej 8 godzin !!!! kto będzie na to czekał ? przy takich sytuacja ogromne ryzyko black out i co wtedy ? ktoś będzie kręcił ręcznie wiatrakami?[/quote]

        dostosowujemy gospodarkę do produkcji energii czy jednak produkcję energii do gopodarki ?[/quote]
        Produkcja w danej chwili musi być taka jak zapotrzebowanie

        • [quote name=”Energetyk”][quote name=”Mattt”][quote name=”Energetyk”]To wszystko nie jest takie proste. Jestem energetykiem w elektrociepłowni. Nie mówi nikt o tym ze zakłady takie jak my dostały ograniczenia co do produkcji mocy tylko ze musimy produkować ciepłą wodę a jedno z drugim idzie w parze. Efekt ? wyłączony blok energetyczny i rozpalona kocioł szczytowy z czego nie ma korzyści. Cóż tym idzie wyższa cena ciepła dla mieszkańców- nikt o tym nie mówi. Kolejny aspekt Polska nie ma stabilnego wiatru – wiatr ustaje produkcja energii tez. Uruchomienie bloku energetycznego co najmniej 8 godzin !!!! kto będzie na to czekał ? przy takich sytuacja ogromne ryzyko black out i co wtedy ? ktoś będzie kręcił ręcznie wiatrakami?[/quote]

          dostosowujemy gospodarkę do produkcji energii czy jednak produkcję energii do gopodarki ?[/quote]
          Produkcja w danej chwili musi być taka jak zapotrzebowanie[/quote]

          Przepraszam to miał byc komentarz do postu Lecha o dostosowywaniu popytu do produkcji energii 🙂

  10. Nasunęła mi się jeszcze jedna myśl… W tekście P Bartka poruszono jedną kwestię do której nikt w komentarzach się nie odniósł, a tak w sumie to chyba nikt w naszej „energetyce zawodowej” czy ME nawet nie myśli… Mam na myśli kształtowanie popytu na energię odpowiednimi regulacjami. Dlaczego potrafią robić to operatorzy telefonii komórkowej, a nasi energetycy nie – nie mam pojęcia… Bo energetycy mają w tej materii władzę absolutną: monopol, pieniądze, lobby w ME – praktycznie wszystko we własnych rękach… i nic. Mamy nawet gotowe przykłady sprzed prawie 100-lat. Wystarczy poczytać jakąś książkę o działalności Alfonsa Hoffmann, jego pomysłach a może bardziej sposobie myślenia…

    • Bob Budowniczy, Bit i Mat, łyka kawy i do sprawy. „Kształtowanie popytu na energię odpowiednimi regulacjami… energetycy mają w tej materii władzę absolutną: monopol, pieniądze, lobby w ME – praktycznie wszystko we własnych rękach… i nic.”

      Bit: Bomba idea!

      Mat: Bob, 15 lat temu napisałeś idee opartą na koncernach energetycznych w połączeniu z współdziałaniem samorządu i nauki. I co nazmyślałeś? Że po likwidacji zakładów koncerny potrzebują popytu, że samorządy mają mieć dostęp do unijnych pieniędzy, a uczelnie mają wiedzę, że rada samorządowa i senat uczelni mają niezależność, i jak się to połączy w ruch XXI wieku, to będzie hit splątania aktywności, gospodarki i humanizmu, że nauka i uczelnie patrzą w przyszłość, za horyzont idei i miary, wyprzedzają myślą, a samorządy lokują ją w bieżącym czasie najbliżej ludzi. Buzkowi jeszcze ciepłe wydrukowane slajdy dałeś, na AGH i do ONZetu pojechałeś, u urzędników wojewody i marszałka też byłeś. I na polskie pole minowe wszedłeś. Co zbudowałeś?

      Bit: Ruch doskonały.

      Mat: Poczucie. Sen.

      Bob: Chodzi o sposób myślenia.

      Mat: Branżowe marzenia.

      Bit: Macierzowe działanie.

      Bob: Potrafią robić to operatorzy telefonii komórkowej.

      Bit: Fonomobil służy do odbierania i nadawania sygnału. Użytkownik musiałby posiadać urządzenie do odbierania i nadawania energii.

      Mat: To niech sobie kupi Powerwall od Tesli, ba, można przecież przegłosować w Sejmie obowiązek tego rodzaju baterii na wyposażeniu instytucji, firm, bloków mieszkalnych i gospodarstw domowych w ciągu najbliższych 10 lat. Przyjdzie kominiarz i sprawdzi, nie za darmo, ale trzeba będzie mu podnieś angaż i go przeszkolić. I Sejm niech dopłaci do pierwszego miliona, jak w planie elektromobilności do e-automobili.

      Bit: Przecież energetyka ma pieniądze, mogłaby wyposażać za darmo w opłacie abonamentowej, jak za komórkę. Odliczając sejmowym nakazem koszt dostawy i montażu od podatku.

      Bob: Alfons Hoffmann.

      Mat: Wikipedia: „Hoffmann nigdy nie należał do żadnej partii.” Współcześnie byłby bez szans, no chyba, że tworzyłby energetyczne klastry ochrony terytorialnej.

      Bit: Bomba idea! Tradycja i innowacje.

      Mat: Bob, Bit Ci tak mówi, bo wszystko co energetyczne to jest bombowe, gdy nie jest sterowalne, a jest w nadmiarze.

      Bit: Inicjatywa ‚Pomorze w odrodzonej Polsce’.

      • Bob: Chyba pijecie za mocną kawę i Was rozpiera idea i miara. Popyt, popyt na energię. Po co Lechowi maszynka do robienia lodów, jak nie ma dla nich klientów. Popyt plus klient równa się utrzymanie.

        Bit: Popyt na energię jest biologiczny, techniczny, humanistyczny.

        Mat: Wyborcy, wygoda, luksus.

        Bob: To gdzie jest ten klient!?

        Mat: Klient wyemigrował. Nowy dopiero się rodzi.

        Bit: Wszędzie. W każdej firmie, uczelni, organizacji pozarządowej, w urzędzie. W wizji, misji i strategii ich planów działania.

        Mat: Tam jest podaż.

        Bit: To trzeba zamówić zmianę, aby był popyt. I zebrać z Pomorza w jedną internetową księgę WWW to, co wskazuje na cel działania dla wzrostu popytu mocy i energii.

        Mat: Za późno pod fundusze unijne.

        Bit: Jak znalazł po ich czasie pod kapitał energetyki Pomorza.

        Bob: Jakie hasło – popytu na energię?

        Bit: Energetyka wspomoże Pomorze.

        Mat: Mam energię – mam pomysł!

        Bob: Czyli energetyka wspomoże Pomorze tam, gdzie będzie pomysł na utrzymanie inicjatywy przez klientów.

        Bit: Klient naszym liderem.

        Mat: Wyborcy, goście, wymagania, wygoda, luksus.

        Bob: Koniec.

    • Nie do końca, Cały system nie jest monopolem dzieli się on na kilka firm przesyłających i produkujących energię.
      Zakłady muszą dostarczyć tyle energii ile w danej chwili jest wykorzystane-nie w żaden inny sposób po to elektrownie szczytowe aby szybko uzupełnić braki bo w zawodowych trwa to zbyt długo

    • [quote name=”Lechu”]Nasunęła mi się jeszcze jedna myśl… W tekście P Bartka poruszono jedną kwestię do której nikt w komentarzach się nie odniósł, a tak w sumie to chyba nikt w naszej „energetyce zawodowej” czy ME nawet nie myśli… Mam na myśli kształtowanie popytu na energię odpowiednimi regulacjami. Dlaczego potrafią robić to operatorzy telefonii komórkowej, a nasi energetycy nie – nie mam pojęcia… Bo energetycy mają w tej materii władzę absolutną: monopol, pieniądze, lobby w ME – praktycznie wszystko we własnych rękach… i nic. Mamy nawet gotowe przykłady sprzed prawie 100-lat. Wystarczy poczytać jakąś książkę o działalności Alfonsa Hoffmann, jego pomysłach a może bardziej sposobie myślenia…[/quote]
      Potrafią i to robią od lat ale po co obalać kolejny mit o wiatrakach?
      Na szczęście zrobiono to za nich:
      http://m.gramwzielone.pl/energia-wiatrowa/24879/duzy-udzial-wiatrakow-nie-potrzebuje-nadzwyczajnych-rezerw-mocy

      Szach i Matt 😉

  11. Trzeba popracować nad technologiami magazynowania energii, może jeszcze jakaś elektrownia szczytowo-pompowa. Można przerobić niektóre byłe kopalnie, w przeszłości były takie projekty.

    • [quote name=”niepelnosprawny,org”]natychmiastowo prosze o miejsca do magazynowania energii, to jest szczyt marnotrastwa …[/quote]

      Jakiej energii magazyn? Czy w domyśle elektrycznej? Czy aby nie musiałbyś poprawić prośbę? W obecnej wersji wynikałoby z niej, że masz pieniądze na magazyn energii tylko nie masz na niego miejsca.

  12. Gdyby liczniki EE w domach były inteligentniejsze i potrafiły odbierać informację o nadwyżce energii, mogły by sterować piecami akumulacyjnymi w domach i tą energię można by zamieniać w ciepło.
    Ludziom opłacało by się pozyskiwać za niewielkie pieniądze energię do dogrzewania domów jeśli będzie to miało uzasadnienie ekonomiczne.
    To na pewno rozwiąże problem nadwyżek nocą a przy okazji zmniejszy emisję ze spalania innych paliw do atmosfery.

  13. Mamy też piękny przykład marksistowskiej retoryki w wykonaniu ministra Piotrowicza – wiatraki zdestabilizowały system energetyczny w Polsce. Pewnie chodziło o to że norma zużycia węgla nie została wykonana. Dramat. Gdyby minister był brunetem, toby zapewne przez Święta osiwiał. Mój Bohater!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Patronat honorowy

Nasi partnerzy

PGEPG SilesiaPSE

Zamów Obserwator Legislacji Energetycznej

W przypadku problemów z serwisem transakcyjnym prosimy o kontakt mailowy: marketing@wysokienapiecie.pl