Węglowa ofensywa rządu

Węglowa ofensywa rządu

Zamykanie nierentownych kopalń i poprawa wyników pozostałych to jedynie początek realizacji rządowych planów dla tego sektora. Teraz przyszedł czas na budowę kolejnych elektrowni węglowych, a po nich na budowę nowych kopalń. Dzięki temu Polska ma być liderem w ochronie klimatu.

Restrukturyzacja na Śląsku

Likwidacja nierentownych kopalń oraz ograniczenie zatrudnienia i cięcia kosztów powoli wyprowadzają Polską Grupę Górnicza na prostą. Wkrótce PGG wchłonie, będący w dużo gorszej sytuacji, Katowicki Holding Węglowy. Efektem restrukturyzacji ma być ograniczenie niepotrzebnych zdolności wydobywczych i intensyfikacja wydobycia w pozostałych kopalniach. To dobry kierunek, bo polskie górnictwo od lat nie było w stanie z zyskiem eksportować węgla, a krajowy rynek stale się kurczył.

Jak mówił na poniedziałkowej konferencji prasowej w Rudzie Śląskiej wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski ─ „zaczynamy widzieć zielone światło w tunelu”. W tym samym czasie minister Krzysztof Tchórzewski kreślił już znacznie dalsze plany w Ostrołęce, gdzie państwowe koncerny energetyczne Energa i Enea ogłosiły przetarg na budowę nowej elektrowni węglowej ─ Ostrołęka C.

Nowe elektrownie

─ To nie będzie taka ostatnia inwestycja w Polsce. Jeszcze w tej kadencji uruchomimy inwestycje, które do 2030 roku wyniosą 100 mld zł. […] Stawiamy na elektrownie nowe, bardziej wydajne, o dużej efektywności energetycznej. Dzięki temu ustawimy Polskę w czołówce tych państw, które wypełniają założenia pakietu klimatycznego. Pozostawiając jako paliwo energetyczne węgiel, jednocześnie robimy to w taki sposób, żeby wypełnić nasze zobowiązania klimatyczne. To jest podstawowe zadanie ─ tłumaczył w Ostrołęce minister energii.

Wśród sygnalizowanych przez ministra inwestycji jest kilka projektów nowych bloków, spośród których ministerstwo najchętniej widziałoby na początek realizację dwóch w oparciu o, niestosowaną jeszcze w Polsce przemysłowo, technologię zgazowania węgla. Takie instalacje miałyby powstać w Elektrowni Dolna Odra PGE oraz Elektrowni Łęczna, należącej do Enei.

Na tym jednak nie koniec.

Nowe kopalnie

─ Żeby utrzymać w Polsce poziom wydobycia potrzebny do tego, aby nowe bloki energetyczne (Ostrołęka, Kozienice, dwa bloki w Opolu, Jaworzno i te, które będą modernizowane) mogły normalnie pracować, to ok. 2019 roku musimy ogłosić budowę nowej kopalni w Polsce ─ zapowiedział minister Tchórzewski. ─ Nie dlatego kopalnie w Polsce są zamykane, że nie będziemy potrzebowali węgla, tylko dlatego, że wydobycie z tych kopalń jest już nie rentowne, jest za drogie. Nie zepnie się kosztu tego wydobycia z uzyskaniem właściwej ceny energii. Dlatego, wstępnie patrząc, musimy ogłosić rozpoczęcie przetargu na budowę takiej kopalni w 2019 oku, a drugiej najpóźniej w 2022 roku ─ wyliczał minister Tchórzewski.

Zgodnie z oceną ministra Tchórzewskiego, w Polsce może się bardziej opłacać budowa nowej kopalni, wliczając w to koszt spłaty kredytu, niż utrzymywanie i doinwestowywanie starych, wydobywających węgiel już z bardzo głębokich pokładów.

Czy wiemy po co?

W planach ministra energii zabrakło jednak jednego ─ oceny jak ma kształtować się polski miks energetyczny. Wbrew temu, co można czasami usłyszeć z ust polityków, nowe elektrownie same  siebie nie stworzą popytu na więcej węgla. Jest wręcz odwrotnie ─ zastępując stare znacznie go zmniejszą. Można odnieść wrażenie, że rząd podejmuje wielomiliardowe zobowiązania inwestycyjne oparte w najlepszym razie na intuicji. Nowej polityki energetycznej Polski nie ma, bo ─ jak tłumaczył przed kilkoma miesiącami minister ─ resort nie miał na nią czasu zajmując się restrukturyzacją górnictwa. Można było jednak oczekiwać, że gdy sytuacja wychodzi już na prostą, ten czas się znajdzie. Jest jednak ryzyko, że teraz czas pochłonie planowanie nowych elektrowni, a za chwilę planowanie nowych kopalń. Tyle pracy, że nie ma kiedy się zastanowić.

Zobacz także: Czy resort energii wie co i dlaczego chce nam budować?


Zobacz także...

Komentarze

0 odpowiedzi na “Węglowa ofensywa rządu”

  1. I znowu zapomnieli o Bełchatowie pod Gubinem. „Projekt GUBIN” strategicznej spółki energetycznej – PGE – pochłonął miliony złotych, zniszczył życie i przyszłość tysięcy ludzi tam mieszkających. Kto za ten bajzel odpowiada? Ani CBA, ani NIK nie mają możliwości sprawdzenia kto zatwierdzał w PGE milionowe wydatki na ten badziew? A skojarzyć, że te same firmy dostawały kasę z PGE oraz lubuskiego urzędu marszałkowskiego – za planowanie „Gubina” – też za trudne?

    • [quote name=”cud nad Nysą Łużycką”]I znowu zapomnieli o Bełchatowie pod Gubinem. „Projekt GUBIN” strategicznej spółki energetycznej – PGE – pochłonął miliony złotych, zniszczył życie i przyszłość tysięcy ludzi tam mieszkających. Kto za ten bajzel odpowiada? Ani CBA, ani NIK nie mają możliwości sprawdzenia kto zatwierdzał w PGE milionowe wydatki na ten badziew? A skojarzyć, że te same firmy dostawały kasę z PGE oraz lubuskiego urzędu marszałkowskiego – za planowanie „Gubina” – też za trudne?[/quote]
      Gubinowi wyrządzono wielką krzywdę: świetne położenie tuż przy granicy, mógł się tam rozwinąć przemysł albo centra logistyczne no ale kto zainwestuje większe pieniądze w miejscu gdzie jutro może powstać kopalnia i wywróci do góry nogami rynek pracy?
      Domagać się rozliczenia tego to jak chcieć rozliczenia elektrowni atomowej…
      Chciałbym zostać rządowym planistą: miałbym masę pieniędzy, niewiele pracy zero odpowiedzialności bo i tak nikt tego nigdy nie wdroży 🙂

      • [quote name=”Tachys1″][quote name=”cud nad Nysą Łużycką”]I znowu zapomnieli o Bełchatowie pod Gubinem. „Projekt GUBIN” strategicznej spółki energetycznej – PGE – pochłonął miliony złotych, zniszczył życie i przyszłość tysięcy ludzi tam mieszkających. Kto za ten bajzel odpowiada? Ani CBA, ani NIK nie mają możliwości sprawdzenia kto zatwierdzał w PGE milionowe wydatki na ten badziew? A skojarzyć, że te same firmy dostawały kasę z PGE oraz lubuskiego urzędu marszałkowskiego – za planowanie „Gubina” – też za trudne?[/quote]
        Gubinowi wyrządzono wielką krzywdę: świetne położenie tuż przy granicy, mógł się tam rozwinąć przemysł albo centra logistyczne no ale kto zainwestuje większe pieniądze w miejscu gdzie jutro może powstać kopalnia i wywróci do góry nogami rynek pracy?
        [/quote]
        Nie demonizujmy….
        Pewnie z powodu tej samej kopalni ŻADNE z miast przygranicznych nie stało się takim centrum logistycznym 🙁

        • [quote name=”TTTT”][quote name=”Tachys1″][quote name=”cud nad Nysą Łużycką”]I znowu zapomnieli o Bełchatowie pod Gubinem. „Projekt GUBIN” strategicznej spółki energetycznej – PGE – pochłonął miliony złotych, zniszczył życie i przyszłość tysięcy ludzi tam mieszkających. Kto za ten bajzel odpowiada? Ani CBA, ani NIK nie mają możliwości sprawdzenia kto zatwierdzał w PGE milionowe wydatki na ten badziew? A skojarzyć, że te same firmy dostawały kasę z PGE oraz lubuskiego urzędu marszałkowskiego – za planowanie „Gubina” – też za trudne?[/quote]
          Gubinowi wyrządzono wielką krzywdę: świetne położenie tuż przy granicy, mógł się tam rozwinąć przemysł albo centra logistyczne no ale kto zainwestuje większe pieniądze w miejscu gdzie jutro może powstać kopalnia i wywróci do góry nogami rynek pracy?
          [/quote]
          Nie demonizujmy….
          Pewnie z powodu tej samej kopalni ŻADNE z miast przygranicznych nie stało się takim centrum logistycznym :([/quote]
          Słubice, Kostrzyn nad Odrą czy Zgorzelec jakoś dają radę, Gubin umiera.

  2. Aż tak Pana rozeźliła Ostrołęka, że wypisuje Pan takie teksty Panie Bartłomieju?
    „Teraz przyszedł czas na budowę kolejnych elektrowni węglowych, a po nich na budowę nowych kopalń. Dzięki temu Polska ma być liderem w ochronie klimatu.” – Może Pan przyblizyć na podstawie czego twierdzi Pan, że Polska ma być LIDEREM ? Bo jest kolosalna różnica między wypełnianiem swoich zobowiązań a byciem LIDEREM

    Do miana LIDERA pretendują Niemcy „10 października opublikowano wyniki studium przeprowadzonego przez Instytut Konkurencyjności Ekonomicznej (DICE) Uniwersytetu w Dusseldorfie, w którym podsumowano wszystkie koszty niemieckiej zielonej transformacji energetycznej. Okazało się, że do 2025 roku Niemcy muszą łącznie wydać 520 miliardów eur” – takim LIDEREM mamy być ? a jednocześnie produkować ciągle więcej energii z węgla niż z oze ?

    „Przy ludności Niemiec liczącej 82 miliony oznacza to, że każda czteroosobowa rodzina niemiecka będzie musiała dopłacić do normalnych rachunków za elektryczność dodatkowo 25 000 (dwadzieścia pięć tysięcy) euro do 2025 roku – a potem płacić dalej. A miało być tak pięknie… Gdy partia zielonych zapowiadała przejście na odnawialne źródła energii (OZE), minister środowiska Jurgen Trittin z partii Zielonych zapewniał Niemców, że koszty tej transformacji nie będą większe niż koszt porcji lodów raz na miesiąc.”

    • A ile dla Pana warte jest życie ludzkie?? Czemu to właśnie Polska ma najwięcej zanieczyszczonych miast?? Ile osób rocznie umiera z powodu spalania węgla??I na koniec może przytoczy Pan z łaski swojej ile to miliardów dołożyli Polacy do tej pory do wydobycia węgla??

      • [quote name=”Krzysztof1234″]A ile dla Pana warte jest życie ludzkie?? Czemu to właśnie Polska ma najwięcej zanieczyszczonych miast?? Ile osób rocznie umiera z powodu spalania węgla??I na koniec może przytoczy Pan z łaski swojej ile to miliardów dołożyli Polacy do tej pory do wydobycia węgla??[/quote]

        1. życie ludzkie nie ma ceny dlatego przestańmy jeździć samochodami bo truja i dodatkowo ludzie giną w wypadkach… przesiądzie się Pan na rower ?
        2. Słyszał Pan o niskiej emisji kiedyś ? Niemcy spalaja więcej wegla niz Polacy (i to tego brunatnego w większości!) – a to u nas jest gorsze powietrze. Jest ogromna różnica między instalacjami przemysłowymi a zwykłymi kominami domowymi bez filtrów.
        3. Mniej niż musielibysmy dołożyć do tej samej ilości energii z innych technologii.

        • [quote name=”Mattt”][quote name=”Krzysztof1234″]A ile dla Pana warte jest życie ludzkie?? Czemu to właśnie Polska ma najwięcej zanieczyszczonych miast?? Ile osób rocznie umiera z powodu spalania węgla??I na koniec może przytoczy Pan z łaski swojej ile to miliardów dołożyli Polacy do tej pory do wydobycia węgla??[/quote]

          1. życie ludzkie nie ma ceny dlatego przestańmy jeździć samochodami bo truja i dodatkowo ludzie giną w wypadkach… przesiądzie się Pan na rower ?
          2. Słyszał Pan o niskiej emisji kiedyś ? Niemcy spalaja więcej wegla niz Polacy (i to tego brunatnego w większości!) – a to u nas jest gorsze powietrze. Jest ogromna różnica między instalacjami przemysłowymi a zwykłymi kominami domowymi bez filtrów.
          3. Mniej niż musielibysmy dołożyć do tej samej ilości energii z innych technologii.[/quote]
          Już na jakimś wczesnym roku studiów ekonomicznych wyliczałem wartość życia ludzkiego. Pewnie gdzieś mam jeszcze tę pracę. Mogę podesłać. Chyba z wszystkich stosowanych w ekonomii sposobów wyliczania wartości życia człowieka wynika, że życie Polaka jest znacznie mniej warte od życia Brytyjczyka, Szweda czy Duńczyka. Gdyby chociaż stąd pochodziły różnice w podejściu między rządami tych krajów i Polski, to jakoś mógłbym to zrozumieć. Tymczasem polscy politycy wartości życia nie liczą w ogóle. Najlepiej, choć też nie doskonale, idzie im liczenie głosów wyborców. Chciałoby się powiedzieć, że potrafią jeszcze liczyć partyjną kasę, ale patrząc na to jak regularnie tracą dotacje budżetowe, to chyba i z tym nie jest najlepiej.

    • @Matt – transformacja jest nieunikniona wiec możemy jedynie zdecydować czy płacimy za nią teraz czy później. Jeśli później to będziemy ją przeprowadzać na komponentach made in Germany. Jeśli zaczniemy wystarczająco wcześniej to może się udać stworzyć polski przemysł OZE(na to już powoli za późno), Smart Grid i E-mobility.

      • [quote name=”WTK”]@Matt – transformacja jest nieunikniona wiec możemy jedynie zdecydować czy płacimy za nią teraz czy później. Jeśli później to będziemy ją przeprowadzać na komponentach made in Germany. Jeśli zaczniemy wystarczająco wcześniej to może się udać stworzyć polski przemysł OZE(na to już powoli za późno), Smart Grid i E-mobility.[/quote]

        Owszem jest nieunikniona – jednak bycie LIDEREM to najdroższe wyjście.

      • [quote name=”WTK”]@Matt – transformacja jest nieunikniona wiec możemy jedynie zdecydować czy płacimy za nią teraz czy później. Jeśli później to będziemy ją przeprowadzać na komponentach made in Germany. Jeśli zaczniemy wystarczająco wcześniej to może się udać stworzyć polski przemysł OZE(na to już powoli za późno), Smart Grid i E-mobility.[/quote]
        To nie musi być made in Germany. Może być z chin. Niemieckie panele tylko dlatego się trzymają że są cła zaporowe. Ciekawe jak będzie wyglądał biznes gdy zniosą cła. Zbankrutują ?
        Mamy w Polsce producentów pomp ciepła … ale ciężko im się przebić. I tak jest ze wszystkim. Nie planujmy tylko działajmy już w oparciu o to co jest na rynku.
        Dlaczego w kazdej wiosce nie wskażemy 2 najgorszych „zapylaczy” smogu i damy im dopłaty (nawet 100%) na modernizację. Nie da się … bo zazdrość Polaków uniemożliwia racjonalne działanie – do tego wspólne.

    • [quote name=”Mattt”] „10 października opublikowano wyniki studium przeprowadzonego przez Instytut Konkurencyjności Ekonomicznej (DICE) Uniwersytetu w Dusseldorfie, w którym podsumowano wszystkie koszty niemieckiej zielonej transformacji energetycznej. Okazało się, że do 2025 roku Niemcy muszą łącznie wydać 520 miliardów eur” [/quote] Może Pan podać żródło tej informacji , rachunki nijak mi się nie zgadzają

      • [quote name=”Guest”][quote name=”Mattt”] „10 października opublikowano wyniki studium przeprowadzonego przez Instytut Konkurencyjności Ekonomicznej (DICE) Uniwersytetu w Dusseldorfie, w którym podsumowano wszystkie koszty niemieckiej zielonej transformacji energetycznej. Okazało się, że do 2025 roku Niemcy muszą łącznie wydać 520 miliardów eur” [/quote] Może Pan podać żródło tej informacji , rachunki nijak mi się nie zgadzają[/quote]

        http://www.insm.de/insm/Themen/Soziale-Marktwirtschaft/Gesamtkosten-Energiewende.html

        • [quote name=”Mattt”][quote name=”Guest”][quote name=”Mattt”] „10 października opublikowano wyniki studium przeprowadzonego przez Instytut Konkurencyjności Ekonomicznej (DICE) Uniwersytetu w Dusseldorfie, w którym podsumowano wszystkie koszty niemieckiej zielonej transformacji energetycznej. Okazało się, że do 2025 roku Niemcy muszą łącznie wydać 520 miliardów eur” [/quote] Może Pan podać żródło tej informacji , rachunki nijak mi się nie zgadzają[/quote]

          http://www.insm.de/insm/Themen/Soziale-Marktwirtschaft/Gesamtkosten-Energiewende.html%5B/quote%5D

          DICE-Consult GmbH to chyba nie to samo co DICE uniwersytetu w Duesseldorfie?

          • [quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Guest”][quote name=”Mattt”] „10 października opublikowano wyniki studium przeprowadzonego przez Instytut Konkurencyjności Ekonomicznej (DICE) Uniwersytetu w Dusseldorfie, w którym podsumowano wszystkie koszty niemieckiej zielonej transformacji energetycznej. Okazało się, że do 2025 roku Niemcy muszą łącznie wydać 520 miliardów eur” [/quote] Może Pan podać żródło tej informacji , rachunki nijak mi się nie zgadzają[/quote]

            http://www.insm.de/insm/Themen/Soziale-Marktwirtschaft/Gesamtkosten-Energiewende.html%5B/quote%5D

            DICE-Consult GmbH to chyba nie to samo co DICE uniwersytetu w Duesseldorfie?[/quote]

            z ich www „DICE Consult GmbH, having its seat in Düsseldorf, Germany, is an independent consultancy firm of the Düsseldorf Institute for Competition Economics (DICE) at the Heinrich Heine University Düsseldorf.”

          • [quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Guest”][quote name=”Mattt”] „10 października opublikowano wyniki studium przeprowadzonego przez Instytut Konkurencyjności Ekonomicznej (DICE) Uniwersytetu w Dusseldorfie, w którym podsumowano wszystkie koszty niemieckiej zielonej transformacji energetycznej. Okazało się, że do 2025 roku Niemcy muszą łącznie wydać 520 miliardów eur” [/quote] Może Pan podać żródło tej informacji , rachunki nijak mi się nie zgadzają[/quote]

            http://www.insm.de/insm/Themen/Soziale-Marktwirtschaft/Gesamtkosten-Energiewende.html%5B/quote%5D

            DICE-Consult GmbH to chyba nie to samo co DICE uniwersytetu w Duesseldorfie?[/quote]

            z ich www „DICE Consult GmbH, having its seat in Düsseldorf, Germany, is an independent consultancy firm of the Düsseldorf Institute for Competition Economics (DICE) at the Heinrich Heine University Düsseldorf.”[/quote]

            O tym pisałem. Jako prywatna firma a nie jednostka naukowa mogą wpisać utratę wartości spółek energetyki konwencjonalnej jako koszt energiewende. To tak jakby do kosztów produkcji komputerów wliczyć utratę wartości firm produkujących drewniane liczydła. A mówimy prawie o połowie tej kwoty.

          • [quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Guest”][quote name=”Mattt”] „10 października opublikowano wyniki studium przeprowadzonego przez Instytut Konkurencyjności Ekonomicznej (DICE) Uniwersytetu w Dusseldorfie, w którym podsumowano wszystkie koszty niemieckiej zielonej transformacji energetycznej. Okazało się, że do 2025 roku Niemcy muszą łącznie wydać 520 miliardów eur” [/quote] Może Pan podać żródło tej informacji , rachunki nijak mi się nie zgadzają[/quote]

            http://www.insm.de/insm/Themen/Soziale-Marktwirtschaft/Gesamtkosten-Energiewende.html%5B/quote%5D

            DICE-Consult GmbH to chyba nie to samo co DICE uniwersytetu w Duesseldorfie?[/quote]

            z ich www „DICE Consult GmbH, having its seat in Düsseldorf, Germany, is an independent consultancy firm of the Düsseldorf Institute for Competition Economics (DICE) at the Heinrich Heine University Düsseldorf.”[/quote]

            O tym pisałem. Jako prywatna firma a nie jednostka naukowa mogą wpisać utratę wartości spółek energetyki konwencjonalnej jako koszt energiewende. To tak jakby do kosztów produkcji komputerów wliczyć utratę wartości firm produkujących drewniane liczydła. A mówimy prawie o połowie tej kwoty.[/quote]

            Nie bo przy komputerach nie potrzebuje Pan drewnianych liczydeł a przy energiewende potrzebuje Pan konwencjonalnej energetyki.

          • [quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Guest”][quote name=”Mattt”] „10 października opublikowano wyniki studium przeprowadzonego przez Instytut Konkurencyjności Ekonomicznej (DICE) Uniwersytetu w Dusseldorfie, w którym podsumowano wszystkie koszty niemieckiej zielonej transformacji energetycznej. Okazało się, że do 2025 roku Niemcy muszą łącznie wydać 520 miliardów eur” [/quote] Może Pan podać żródło tej informacji , rachunki nijak mi się nie zgadzają[/quote]

            http://www.insm.de/insm/Themen/Soziale-Marktwirtschaft/Gesamtkosten-Energiewende.html%5B/quote%5D

            DICE-Consult GmbH to chyba nie to samo co DICE uniwersytetu w Duesseldorfie?[/quote]

            z ich www „DICE Consult GmbH, having its seat in Düsseldorf, Germany, is an independent consultancy firm of the Düsseldorf Institute for Competition Economics (DICE) at the Heinrich Heine University Düsseldorf.”[/quote]

            O tym pisałem. Jako prywatna firma a nie jednostka naukowa mogą wpisać utratę wartości spółek energetyki konwencjonalnej jako koszt energiewende. To tak jakby do kosztów produkcji komputerów wliczyć utratę wartości firm produkujących drewniane liczydła. A mówimy prawie o połowie tej kwoty.[/quote]

            Nie bo przy komputerach nie potrzebuje Pan drewnianych liczydeł a przy energiewende potrzebuje Pan konwencjonalnej energetyki.[/quote]

            To się nazywa stopniowe zastępowanie jednej technologii inną. Jak widać są kraje które nie potrzebują rewolucji.

          • [quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Guest”][quote name=”Mattt”] „10 października opublikowano wyniki studium przeprowadzonego przez Instytut Konkurencyjności Ekonomicznej (DICE) Uniwersytetu w Dusseldorfie, w którym podsumowano wszystkie koszty niemieckiej zielonej transformacji energetycznej. Okazało się, że do 2025 roku Niemcy muszą łącznie wydać 520 miliardów eur” [/quote] Może Pan podać żródło tej informacji , rachunki nijak mi się nie zgadzają[/quote]

            http://www.insm.de/insm/Themen/Soziale-Marktwirtschaft/Gesamtkosten-Energiewende.html%5B/quote%5D

            DICE-Consult GmbH to chyba nie to samo co DICE uniwersytetu w Duesseldorfie?[/quote]

            z ich www „DICE Consult GmbH, having its seat in Düsseldorf, Germany, is an independent consultancy firm of the Düsseldorf Institute for Competition Economics (DICE) at the Heinrich Heine University Düsseldorf.”[/quote]

            O tym pisałem. Jako prywatna firma a nie jednostka naukowa mogą wpisać utratę wartości spółek energetyki konwencjonalnej jako koszt energiewende. To tak jakby do kosztów produkcji komputerów wliczyć utratę wartości firm produkujących drewniane liczydła. A mówimy prawie o połowie tej kwoty.[/quote]

            Nie bo przy komputerach nie potrzebuje Pan drewnianych liczydeł a przy energiewende potrzebuje Pan konwencjonalnej energetyki.[/quote]

            To się nazywa stopniowe zastępowanie jednej technologii inną. Jak widać są kraje które nie potrzebują rewolucji.[/quote]

            A to ciekawe i chwalebne bo zewsząd słyszę o „rewolucji energetycznej” właśnie, a Pan pisze o ewolucji – i słusznie!
            Tak czy inaczej częste porównania z rynkiem telekomunikacyjnym czy informatycznym maja sie jak piernik do wiatraka (w mojej opinii).

          • [quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Guest”][quote name=”Mattt”] „10 października opublikowano wyniki studium przeprowadzonego przez Instytut Konkurencyjności Ekonomicznej (DICE) Uniwersytetu w Dusseldorfie, w którym podsumowano wszystkie koszty niemieckiej zielonej transformacji energetycznej. Okazało się, że do 2025 roku Niemcy muszą łącznie wydać 520 miliardów eur” [/quote] Może Pan podać żródło tej informacji , rachunki nijak mi się nie zgadzają[/quote]

            http://www.insm.de/insm/Themen/Soziale-Marktwirtschaft/Gesamtkosten-Energiewende.html%5B/quote%5D

            DICE-Consult GmbH to chyba nie to samo co DICE uniwersytetu w Duesseldorfie?[/quote]

            z ich www „DICE Consult GmbH, having its seat in Düsseldorf, Germany, is an independent consultancy firm of the Düsseldorf Institute for Competition Economics (DICE) at the Heinrich Heine University Düsseldorf.”[/quote]

            O tym pisałem. Jako prywatna firma a nie jednostka naukowa mogą wpisać utratę wartości spółek energetyki konwencjonalnej jako koszt energiewende. To tak jakby do kosztów produkcji komputerów wliczyć utratę wartości firm produkujących drewniane liczydła. A mówimy prawie o połowie tej kwoty.[/quote]

            Nie bo przy komputerach nie potrzebuje Pan drewnianych liczydeł a przy energiewende potrzebuje Pan konwencjonalnej energetyki.[/quote]

            To się nazywa stopniowe zastępowanie jednej technologii inną. Jak widać są kraje które nie potrzebują rewolucji.[/quote]

            A to ciekawe i chwalebne bo zewsząd słyszę o „rewolucji energetycznej” właśnie, a Pan pisze o ewolucji – i słusznie!
            Tak czy inaczej częste porównania z rynkiem telekomunikacyjnym czy informatycznym maja sie jak piernik do wiatraka (w mojej opinii).[/quote]

            Z niemcami nie można się porównywać, chyba że krytykując energiewende. To z kim? Białoruś, Kazachstan – to ostatnie kierunki ofensywy dyplomatycznej naszej ludowej władzy. A może z Kubą?

          • [quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Guest”][quote name=”Mattt”] „10 października opublikowano wyniki studium przeprowadzonego przez Instytut Konkurencyjności Ekonomicznej (DICE) Uniwersytetu w Dusseldorfie, w którym podsumowano wszystkie koszty niemieckiej zielonej transformacji energetycznej. Okazało się, że do 2025 roku Niemcy muszą łącznie wydać 520 miliardów eur” [/quote] Może Pan podać żródło tej informacji , rachunki nijak mi się nie zgadzają[/quote]

            http://www.insm.de/insm/Themen/Soziale-Marktwirtschaft/Gesamtkosten-Energiewende.html%5B/quote%5D

            DICE-Consult GmbH to chyba nie to samo co DICE uniwersytetu w Duesseldorfie?[/quote]

            z ich www „DICE Consult GmbH, having its seat in Düsseldorf, Germany, is an independent consultancy firm of the Düsseldorf Institute for Competition Economics (DICE) at the Heinrich Heine University Düsseldorf.”[/quote]

            O tym pisałem. Jako prywatna firma a nie jednostka naukowa mogą wpisać utratę wartości spółek energetyki konwencjonalnej jako koszt energiewende. To tak jakby do kosztów produkcji komputerów wliczyć utratę wartości firm produkujących drewniane liczydła. A mówimy prawie o połowie tej kwoty.[/quote]

            Nie bo przy komputerach nie potrzebuje Pan drewnianych liczydeł a przy energiewende potrzebuje Pan konwencjonalnej energetyki.[/quote]

            To się nazywa stopniowe zastępowanie jednej technologii inną. Jak widać są kraje które nie potrzebują rewolucji.[/quote]

            A to ciekawe i chwalebne bo zewsząd słyszę o „rewolucji energetycznej” właśnie, a Pan pisze o ewolucji – i słusznie!
            Tak czy inaczej częste porównania z rynkiem telekomunikacyjnym czy informatycznym maja sie jak piernik do wiatraka (w mojej opinii).[/quote]

            Z niemcami nie można się porównywać, chyba że krytykując energiewende. To z kim? Białoruś, Kazachstan – to ostatnie kierunki ofensywy dyplomatycznej naszej ludowej władzy. A może z Kubą?[/quote]

            Z Niemcami jak najbardziej należy się porównywać!
            Reszta Pana komentarza to bezsensowne polityczne zaczepki.

          • [quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Guest”][quote name=”Mattt”] „10 października opublikowano wyniki studium przeprowadzonego przez Instytut Konkurencyjności Ekonomicznej (DICE) Uniwersytetu w Dusseldorfie, w którym podsumowano wszystkie koszty niemieckiej zielonej transformacji energetycznej. Okazało się, że do 2025 roku Niemcy muszą łącznie wydać 520 miliardów eur” [/quote] Może Pan podać żródło tej informacji , rachunki nijak mi się nie zgadzają[/quote]

            http://www.insm.de/insm/Themen/Soziale-Marktwirtschaft/Gesamtkosten-Energiewende.html%5B/quote%5D

            DICE-Consult GmbH to chyba nie to samo co DICE uniwersytetu w Duesseldorfie?[/quote]

            z ich www „DICE Consult GmbH, having its seat in Düsseldorf, Germany, is an independent consultancy firm of the Düsseldorf Institute for Competition Economics (DICE) at the Heinrich Heine University Düsseldorf.”[/quote]

            O tym pisałem. Jako prywatna firma a nie jednostka naukowa mogą wpisać utratę wartości spółek energetyki konwencjonalnej jako koszt energiewende. To tak jakby do kosztów produkcji komputerów wliczyć utratę wartości firm produkujących drewniane liczydła. A mówimy prawie o połowie tej kwoty.[/quote]

            Nie bo przy komputerach nie potrzebuje Pan drewnianych liczydeł a przy energiewende potrzebuje Pan konwencjonalnej energetyki.[/quote]

            To się nazywa stopniowe zastępowanie jednej technologii inną. Jak widać są kraje które nie potrzebują rewolucji.[/quote]

            A to ciekawe i chwalebne bo zewsząd słyszę o „rewolucji energetycznej” właśnie, a Pan pisze o ewolucji – i słusznie!
            Tak czy inaczej częste porównania z rynkiem telekomunikacyjnym czy informatycznym maja sie jak piernik do wiatraka (w mojej opinii).[/quote]

            Z niemcami nie można się porównywać, chyba że krytykując energiewende. To z kim? Białoruś, Kazachstan – to ostatnie kierunki ofensywy dyplomatycznej naszej ludowej władzy. A może z Kubą?[/quote]

            Z Niemcami jak najbardziej należy się porównywać!
            Reszta Pana komentarza to bezsensowne polityczne zaczepki.[/quote]

            No to już coś wiemy. Pan wybaczy ale próbuję zrozumieć alternatywną rzeczywistość która od roku kwitnie w naszym kraju, nie da się tego oddzielić od polityki. Ewolucja to zastępowanie energetyki konwencjonalnej OZE. Budowanie nowych bloków węglowych to właśnie ta alternatywna rzeczywistość. Zupełnie jak u Verne’a – parowozem polecimy na księżyc.

    • Wprawdzie nie autor, ale w zastępstwie. Niesłusznie zarzuca Pan rozeźlenia Bartkowi, bo „bycie liderem” to nie jest jego twierdzenie tylko przytoczenie słów ministra Tchórzewskiego. „Stawiamy na elektrownie nowe, bardziej wydajne, o dużej efektywności energetycznej. Dzięki temu ustawimy Polskę w czołówce tych państw, które wypełniają założenia pakietu klimatycznego”.
      I stąd owe „bycie liderem w ochronie klimatu”.

      • [quote name=”AutorRZ”]Wprawdzie nie autor, ale w zastępstwie. Niesłusznie zarzuca Pan rozeźlenia Bartkowi, bo „bycie liderem” to nie jest jego twierdzenie tylko przytoczenie słów ministra Tchórzewskiego. „Stawiamy na elektrownie nowe, bardziej wydajne, o dużej efektywności energetycznej. Dzięki temu ustawimy Polskę w czołówce tych państw, które wypełniają założenia pakietu klimatycznego”.
        I stąd owe „bycie liderem w ochronie klimatu”.[/quote]

        Nie zgodzę się z takim podejściem. Wypełnianie założeń pakietu klimatycznego – czyli czegoś do czego się zobowiązaliśmy to jest oczywistość i NORMA. Doskonale wiemy, że są kraje, które wyprzedzają swoje zobowiązania w tym zakresie albo nawet nakładają na siebie dobrowolne obostrzenia i to są LIDERZY w ochronie klimatu (w odróżnieniu od liderów w wypełnianiu podjętych zobowiązań).

        • [quote name=”Mattt”][quote name=”AutorRZ”]Wprawdzie nie autor, ale w zastępstwie. Niesłusznie zarzuca Pan rozeźlenia Bartkowi, bo „bycie liderem” to nie jest jego twierdzenie tylko przytoczenie słów ministra Tchórzewskiego. „Stawiamy na elektrownie nowe, bardziej wydajne, o dużej efektywności energetycznej. Dzięki temu ustawimy Polskę w czołówce tych państw, które wypełniają założenia pakietu klimatycznego”.
          I stąd owe „bycie liderem w ochronie klimatu”.[/quote]

          Nie zgodzę się z takim podejściem. Wypełnianie założeń pakietu klimatycznego – czyli czegoś do czego się zobowiązaliśmy to jest oczywistość i NORMA. Doskonale wiemy, że są kraje, które wyprzedzają swoje zobowiązania w tym zakresie albo nawet nakładają na siebie dobrowolne obostrzenia i to są LIDERZY w ochronie klimatu (w odróżnieniu od liderów w wypełnianiu podjętych zobowiązań).[/quote]
          Minister Tchórzewski w Ostrołęce: „ustawimy Polskę w czołówce tych państw, które wypełniają założenia pakietu klimatycznego” , Premier Szydło na COP w Paryżu: „Polska czuje się liderem w dziedzinie ochrony klimatu i ma do tego podstawy”, Minister Środowiska prof. Jan Szyszko:”Polska była i mam nadzieję – będzie, liderem w zakresie kreowania polityki klimatycznej świata”

          • [quote name=”Bartłomiej Derski”][quote name=”Mattt”][quote name=”AutorRZ”]Wprawdzie nie autor, ale w zastępstwie. Niesłusznie zarzuca Pan rozeźlenia Bartkowi, bo „bycie liderem” to nie jest jego twierdzenie tylko przytoczenie słów ministra Tchórzewskiego. „Stawiamy na elektrownie nowe, bardziej wydajne, o dużej efektywności energetycznej. Dzięki temu ustawimy Polskę w czołówce tych państw, które wypełniają założenia pakietu klimatycznego”.
            I stąd owe „bycie liderem w ochronie klimatu”.[/quote]

            Nie zgodzę się z takim podejściem. Wypełnianie założeń pakietu klimatycznego – czyli czegoś do czego się zobowiązaliśmy to jest oczywistość i NORMA. Doskonale wiemy, że są kraje, które wyprzedzają swoje zobowiązania w tym zakresie albo nawet nakładają na siebie dobrowolne obostrzenia i to są LIDERZY w ochronie klimatu (w odróżnieniu od liderów w wypełnianiu podjętych zobowiązań).[/quote]
            Minister Tchórzewski w Ostrołęce: „ustawimy Polskę w czołówce tych państw, które wypełniają założenia pakietu klimatycznego” , Premier Szydło na COP w Paryżu: „Polska czuje się liderem w dziedzinie ochrony klimatu i ma do tego podstawy”, Minister Środowiska prof. Jan Szyszko:”Polska była i mam nadzieję – będzie, liderem w zakresie kreowania polityki klimatycznej świata”[/quote]

            Oto cała wypowiedź Premier Szydło a nie wyrwane z kontekstu zdanie „- Jako jedno z nielicznych państw osiągnęliśmy także ogromne redukcje emisji, nasz wynik to aż 30 proc. w stosunku do roku bazowego 1988 przy jednoczesnym dwukrotnym wzroście PKB według parytetu siły nabywczej. Czujemy się liderami i mamy do tego realne podstawy.” Jak Pan widzi odnosi się do przeszłości i osiągniętych JUŻ wyników a nie przyszłości („Polska MA być liderem”) o której Pan pisze w tekście.

            Wypowiedź Ministra Szyszko również odnosi się do przeszłości „Polska była” i jedynie wyraża nadzieję „mam nadzieję – będzie”

            Minister Tchórzewski odnosi się do podpisanych zobowiazań i stopnia ich wypełniania „czołówce tych państw, które wypełniają założenia pakietu klimatycznego” – tę wypowiedź uważam, ze nieco niefortunna bo nie będziemy liderem nawet w zakresie stopnia wypełniania zobowiązań.

            Nadal nie widzę podstaw by twierdzić że „Polska MA być liderem w ochronie klimatu” (czas przyszły i odniesienie nie do podjętych zobowiązań)- choć grzecznie przeproszę jeśli ktoś ważny to deklarował 🙂

          • [quote name=”Mattt”][quote name=”Bartłomiej Derski”][quote name=”Mattt”][quote name=”AutorRZ”]Wprawdzie nie autor, ale w zastępstwie. Niesłusznie zarzuca Pan rozeźlenia Bartkowi, bo „bycie liderem” to nie jest jego twierdzenie tylko przytoczenie słów ministra Tchórzewskiego. „Stawiamy na elektrownie nowe, bardziej wydajne, o dużej efektywności energetycznej. Dzięki temu ustawimy Polskę w czołówce tych państw, które wypełniają założenia pakietu klimatycznego”.
            I stąd owe „bycie liderem w ochronie klimatu”.[/quote]

            Nie zgodzę się z takim podejściem. Wypełnianie założeń pakietu klimatycznego – czyli czegoś do czego się zobowiązaliśmy to jest oczywistość i NORMA. Doskonale wiemy, że są kraje, które wyprzedzają swoje zobowiązania w tym zakresie albo nawet nakładają na siebie dobrowolne obostrzenia i to są LIDERZY w ochronie klimatu (w odróżnieniu od liderów w wypełnianiu podjętych zobowiązań).[/quote]
            Minister Tchórzewski w Ostrołęce: „ustawimy Polskę w czołówce tych państw, które wypełniają założenia pakietu klimatycznego” , Premier Szydło na COP w Paryżu: „Polska czuje się liderem w dziedzinie ochrony klimatu i ma do tego podstawy”, Minister Środowiska prof. Jan Szyszko:”Polska była i mam nadzieję – będzie, liderem w zakresie kreowania polityki klimatycznej świata”[/quote]

            Oto cała wypowiedź Premier Szydło a nie wyrwane z kontekstu zdanie „- Jako jedno z nielicznych państw osiągnęliśmy także ogromne redukcje emisji, nasz wynik to aż 30 proc. w stosunku do roku bazowego 1988 przy jednoczesnym dwukrotnym wzroście PKB według parytetu siły nabywczej. Czujemy się liderami i mamy do tego realne podstawy.” Jak Pan widzi odnosi się do przeszłości i osiągniętych JUŻ wyników a nie przyszłości („Polska MA być liderem”) o której Pan pisze w tekście.

            Wypowiedź Ministra Szyszko również odnosi się do przeszłości „Polska była” i jedynie wyraża nadzieję „mam nadzieję – będzie”

            Minister Tchórzewski odnosi się do podpisanych zobowiazań i stopnia ich wypełniania „czołówce tych państw, które wypełniają założenia pakietu klimatycznego” – tę wypowiedź uważam, ze nieco niefortunna bo nie będziemy liderem nawet w zakresie stopnia wypełniania zobowiązań.

            Nadal nie widzę podstaw by twierdzić że „Polska MA być liderem w ochronie klimatu” (czas przyszły i odniesienie nie do podjętych zobowiązań)- choć grzecznie przeproszę jeśli ktoś ważny to deklarował :)[/quote]
            Wypowiedź fortunna, czy nie, taka padła. Nie sądzę, że rząd rzeczywiście chciałby być tu liderem, ani nawet, że w ogóle chciałby tu być. W drodze szukania konsensusu to zdanie z lidu mogłoby brzmieć „jedynym z liderów” i z dodatkiem emotikony „:)”

  3. [quote name=”Mattt”]
    2. Słyszał Pan o niskiej emisji kiedyś ? Niemcy spalają więcej węgla niz Polacy (i to tego brunatnego w większości!) – a to u nas jest gorsze powietrze. Jest ogromna różnica między instalacjami przemysłowymi a zwykłymi kominami domowymi bez filtrów.
    [/quote]
    Niestety tak jest 🙁 Proponuję zimą pojechać do jakieś wioski w lesie gdzie nie ma wiatru. Nie ma mgły a nie widać czasami okolicznych domów od smogu snującego się po ziemi z kominów.
    Ale my okłamujemy się że to głównie elektrownie.
    A sami palimy w kominkach i jeździmy samochodem (przyznaję się z obu rzeczy namiętnie korzystam)

    • [quote name=”Guest”][quote name=”Mattt”]
      2. Słyszał Pan o niskiej emisji kiedyś ? Niemcy spalają więcej węgla niz Polacy (i to tego brunatnego w większości!) – a to u nas jest gorsze powietrze. Jest ogromna różnica między instalacjami przemysłowymi a zwykłymi kominami domowymi bez filtrów.
      [/quote]
      Niestety tak jest 🙁 Proponuję zimą pojechać do jakieś wioski w lesie gdzie nie ma wiatru. Nie ma mgły a nie widać czasami okolicznych domów od smogu snującego się po ziemi z kominów.
      Ale my okłamujemy się że to głównie elektrownie.
      A sami palimy w kominkach i jeździmy samochodem (przyznaję się z obu rzeczy namiętnie korzystam)[/quote]
      OK. Czy byłbyś w stanie zrezygnować z samochodu i kominka gdybyś miał alternatywę w postaci nieemisyjnego samochodu i bezdymnego ogrzewania? Czy też szczytem Twoich aspiracji będzie montaż filtra na kominie i zakup mniej paliwożernego pojazdu?

      • [quote name=”Duster”][quote name=”Guest”][quote name=”Mattt”]
        2. Słyszał Pan o niskiej emisji kiedyś ? Niemcy spalają więcej węgla niz Polacy (i to tego brunatnego w większości!) – a to u nas jest gorsze powietrze. Jest ogromna różnica między instalacjami przemysłowymi a zwykłymi kominami domowymi bez filtrów.
        [/quote]
        Niestety tak jest 🙁 Proponuję zimą pojechać do jakieś wioski w lesie gdzie nie ma wiatru. Nie ma mgły a nie widać czasami okolicznych domów od smogu snującego się po ziemi z kominów.
        Ale my okłamujemy się że to głównie elektrownie.
        A sami palimy w kominkach i jeździmy samochodem (przyznaję się z obu rzeczy namiętnie korzystam)[/quote]
        OK. Czy byłbyś w stanie zrezygnować z samochodu i kominka gdybyś miał alternatywę w postaci nieemisyjnego samochodu i bezdymnego ogrzewania? Czy też szczytem Twoich aspiracji będzie montaż filtra na kominie i zakup mniej paliwożernego pojazdu?[/quote]
        Oczywiście że zmieniłbym jeśli byłoby porównywalne cenowo.
        Co znaczy alternatywę ? Obecnie nic takiego dla mnie nie ma. Dom ogrzewam grzejnikami. Pompa ciepła nie wchodzi w grę, panele według żony nie dodają uroku domowi.
        Nie ma sensu mnie obrażanie aby wymusić dobrą dla Ciebie odpowiedź.
        Jak prąd stanieje do 12 gr za kWh to zrezygnuję z palenia w kominku celem ogrzewania domu. Od kiedy myślisz że to będzie możliwe ?
        Moja praca to czasami wyjazdy ok 600-1000km dziennie. Co możesz mi zaproponować w nieemisyjnych samochodach ? W dostępnej cenie dla normalnego kowalskiego ?

        • [quote name=”Guest”][quote name=”Duster”][quote name=”Guest”][quote name=”Mattt”]
          2. Słyszał Pan o niskiej emisji kiedyś ? Niemcy spalają więcej węgla niz Polacy (i to tego brunatnego w większości!) – a to u nas jest gorsze powietrze. Jest ogromna różnica między instalacjami przemysłowymi a zwykłymi kominami domowymi bez filtrów.
          [/quote]
          Niestety tak jest 🙁 Proponuję zimą pojechać do jakieś wioski w lesie gdzie nie ma wiatru. Nie ma mgły a nie widać czasami okolicznych domów od smogu snującego się po ziemi z kominów.
          Ale my okłamujemy się że to głównie elektrownie.
          A sami palimy w kominkach i jeździmy samochodem (przyznaję się z obu rzeczy namiętnie korzystam)[/quote]
          OK. Czy byłbyś w stanie zrezygnować z samochodu i kominka gdybyś miał alternatywę w postaci nieemisyjnego samochodu i bezdymnego ogrzewania? Czy też szczytem Twoich aspiracji będzie montaż filtra na kominie i zakup mniej paliwożernego pojazdu?[/quote]
          Oczywiście że zmieniłbym jeśli byłoby porównywalne cenowo.
          Co znaczy alternatywę ? Obecnie nic takiego dla mnie nie ma. Dom ogrzewam grzejnikami. Pompa ciepła nie wchodzi w grę, panele według żony nie dodają uroku domowi.
          Nie ma sensu mnie obrażanie aby wymusić dobrą dla Ciebie odpowiedź.
          Jak prąd stanieje do 12 gr za kWh to zrezygnuję z palenia w kominku celem ogrzewania domu. Od kiedy myślisz że to będzie możliwe ?
          Moja praca to czasami wyjazdy ok 600-1000km dziennie. Co możesz mi zaproponować w nieemisyjnych samochodach ? W dostępnej cenie dla normalnego kowalskiego ?[/quote]
          Tym razem nie chodziło o obrażanie 🙂
          Jako konsument podchodzisz racjonalnie do problemu, pytanie czy ma dla ciebie znaczenie czy energia elektryczna którą zasilasz swój przyszły elektryczny samochód pochodzi z emisyjnego spalania czy z OZE? Pytanie czy potrzebujesz żeby tylko było taniej? Na obniżkę cen energii nie licz, prędzej domowe instalacje OZE off grid stanieją, co też ma miejsce.

  4. Ciekawe, czy ktoś z naszych rządowych strategów zastanawiał się ile będzie kosztowało wydobycie węgla w latach 2040..2050…2060, a jeżeli tak, to jaka będzie rentowność tych nowych elektrowni ?
    Ktoś kiedyś napisał, że epoka kamienia łupanego nie skończyła się dlatego, że zabrakło kamienia łupanego…

    • [quote name=”Lechu”]Ciekawe, czy ktoś z naszych rządowych strategów zastanawiał się ile będzie kosztowało wydobycie węgla w latach 2040..2050…2060, a jeżeli tak, to jaka będzie rentowność tych nowych elektrowni ?
      Ktoś kiedyś napisał, że epoka kamienia łupanego nie skończyła się dlatego, że zabrakło kamienia łupanego…[/quote]

      Motto: GOWinGOW*

      Przesłanka, Wikipedia: „Reindustrializacja – stopniowe przechodzenie w strukturze gałęziowej przemysłu od gałęzi kapitałochłonnych (tzn. o dużym zapotrzebowaniu na surowce, energię i siłę roboczą) do gałęzi „intelektualnie intensywnych”, wymagających dużego zaangażowania nauki i wysoko wykwalifikowanej kadry pracowników.”

      W idei i miary od gospodarki opartej na węglu do gospodarki opartej na wiedzy jesteś dopiero na pozycji od. W marketingowym ułożeniu tak, aby ruch polityki energetycznej był godny wiary, że w końcu będzie gospodarka oparta na węglu, a nie dziadostwo, ale dla gospodarki opartej na wiedzy jest w tym wyzwanie – elektromobilność, byle tylko palić mniej węgla niż Niemcy. Nie mniej i nie więcej, prawda czy fałsz?

    • [quote name=”Lechu”]Ciekawe, czy ktoś z naszych rządowych strategów zastanawiał się ile będzie kosztowało wydobycie węgla w latach 2040..2050…2060, a jeżeli tak, to jaka będzie rentowność tych nowych elektrowni ?
      Ktoś kiedyś napisał, że epoka kamienia łupanego nie skończyła się dlatego, że zabrakło kamienia łupanego…[/quote]
      Nie, ale za to świetnie umieją policzyć ile energiewende będzie kosztowało sąsiada.

      • [quote name=”Duster”][quote name=”Lechu”]Ciekawe, czy ktoś z naszych rządowych strategów zastanawiał się ile będzie kosztowało wydobycie węgla w latach 2040..2050…2060, a jeżeli tak, to jaka będzie rentowność tych nowych elektrowni ?
        Ktoś kiedyś napisał, że epoka kamienia łupanego nie skończyła się dlatego, że zabrakło kamienia łupanego…[/quote]
        Nie, ale za to świetnie umieją policzyć ile energiewende będzie kosztowało sąsiada.[/quote]

        Bo najtaniej uczyć się na doświadczeniach innych…

        • [quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Lechu”]Ciekawe, czy ktoś z naszych rządowych strategów zastanawiał się ile będzie kosztowało wydobycie węgla w latach 2040..2050…2060, a jeżeli tak, to jaka będzie rentowność tych nowych elektrowni ?
          Ktoś kiedyś napisał, że epoka kamienia łupanego nie skończyła się dlatego, że zabrakło kamienia łupanego…[/quote]
          Nie, ale za to świetnie umieją policzyć ile energiewende będzie kosztowało sąsiada.[/quote]

          Bo najtaniej uczyć się na doświadczeniach innych…[/quote]

          Motto: Od przysłowia do przysłowia. * Istotne jest rozróżnienie inności oraz z tego wykonalność w czasie. Bez zrozumienia inności można tylko powtórzyć czynność. Nauczenie się od innych nie zmienia konieczności wykonania własnego czasie. Inne, własne, wykonanie to innowacyjność. Praktyka czyni mistrza. Pierwszy nadaje ton idei albo go straci, gdy nie nadąży na ścieżce innowacji. Nie jest do końca jednoznacznie oczywiste co sąsiad policzył. Być może e-wiatraki i e-panele mają być docelowo pogodowymi okazjami do sprzedawania mocy i energii u sąsiadów. Gdy nie ma z nich pożytku, to moc i energia i tak muszą być zapewnione inną metodą. Przy pewnym jednak stanie w kolejnym planie może się okazać, że źródła tej metody nie muszą i nie będą wyłączone, wówczas inwestycja w ruch z pogody zamieniłaby koszty w przychody.

        • [quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Lechu”]Ciekawe, czy ktoś z naszych rządowych strategów zastanawiał się ile będzie kosztowało wydobycie węgla w latach 2040..2050…2060, a jeżeli tak, to jaka będzie rentowność tych nowych elektrowni ?
          Ktoś kiedyś napisał, że epoka kamienia łupanego nie skończyła się dlatego, że zabrakło kamienia łupanego…[/quote]
          Nie, ale za to świetnie umieją policzyć ile energiewende będzie kosztowało sąsiada.[/quote]

          Bo najtaniej uczyć się na doświadczeniach innych…[/quote]

          Uczyć, nie negować. To podstawowa różnica.

          • [quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Lechu”]Ciekawe, czy ktoś z naszych rządowych strategów zastanawiał się ile będzie kosztowało wydobycie węgla w latach 2040..2050…2060, a jeżeli tak, to jaka będzie rentowność tych nowych elektrowni ?
            Ktoś kiedyś napisał, że epoka kamienia łupanego nie skończyła się dlatego, że zabrakło kamienia łupanego…[/quote]
            Nie, ale za to świetnie umieją policzyć ile energiewende będzie kosztowało sąsiada.[/quote]

            Bo najtaniej uczyć się na doświadczeniach innych…[/quote]

            Uczyć, nie negować. To podstawowa różnica.[/quote]

            uczyć oznacza nie popełniać tych samych błędów.

          • [quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Lechu”]Ciekawe, czy ktoś z naszych rządowych strategów zastanawiał się ile będzie kosztowało wydobycie węgla w latach 2040..2050…2060, a jeżeli tak, to jaka będzie rentowność tych nowych elektrowni ?
            Ktoś kiedyś napisał, że epoka kamienia łupanego nie skończyła się dlatego, że zabrakło kamienia łupanego…[/quote]
            Nie, ale za to świetnie umieją policzyć ile energiewende będzie kosztowało sąsiada.[/quote]

            Bo najtaniej uczyć się na doświadczeniach innych…[/quote]

            Uczyć, nie negować. To podstawowa różnica.[/quote]

            uczyć oznacza nie popełniać tych samych błędów.[/quote]

            Niestety sama strategia jest obarczona błędem. No chyba że władza okaże się niekompetentna i przypadkiem zrobi coś dobrego. Ale ja w cuda nie wierzę, czekam na piękną katastrofę 🙂

  5. Niech ktoś wytłumaczy naszym polityka ze do zgazowywania CO2 potrzeba 25%enerfi produkowanej przez elektrownie no ale my mamy węgla w nadmiarze wiec co tam. Koszt takiej instalacji przewyższa koszt budowy elektrowni no ale mając do dyspozycji pieniądze podatników co tam. No i tak nie da sie wyłapać wszystkiego a co tam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Patronat honorowy

Nasi partnerzy

PGEPG SilesiaPSE

Zamów Obserwator Legislacji Energetycznej

W przypadku problemów z serwisem transakcyjnym prosimy o kontakt mailowy: [email protected]