1. Główna
  2. >
  3. Sieci
  4. >
  5. Dotacja to nie wszystko. Nie wszystkie magazyny energii zostaną wybudowane

Dotacja to nie wszystko. Nie wszystkie magazyny energii zostaną wybudowane

Na rozpatrzenie wciąż oczekuje przeszło 250 odwołań od wyników naboru do ubiegłorocznego programu wsparcia dla wielkoskalowych magazynów energii. Z drugiej strony pojawiają się wątpliwości, czy wszystkie projekty, które jak dotąd otrzymały dotacje, finalnie zostaną zrealizowane.
default
Bateryjny magazyn energii, zdjęcie ilustracyjne. Fot. Depositphotos

Miliardy dotacji na magazyny energii

Skala odwołań to efekt popularności programu, który wiosną ubiegłego roku ogłosił Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej dzięki środkom z unijnego Funduszu Modernizacyjnego.

W budżecie programu pn. „Magazyny energii elektrycznej i związana z nimi infrastruktura dla poprawy stabilności polskiej sieci elektroenergetycznej” dostępne było 4,15 mld zł, z czego aż 3,73 mld zł przypadało na dotacje. O wsparcie mogły ubiegać się projekty mające co najmniej 2 MW mocy i 4 MWh pojemności.

Dotację można było otrzymać do 45% całkowitych kosztów inwestycji, z możliwością zwiększenia o 10 pkt. lub 20 pkt. procentowych w przypadku kolejno średnich i małych przedsiębiorstw. W efekcie NFOŚiGW został zasypany wnioskami, a popyt okazał się znacznie większy od dostępnego budżetu

Łącznie wpłynęło 627 wniosków na około 27,6 mld zł, z czego 25,4 mld zł przypadało na dotacje. Gdyby budżet programu był bez dna, to teoretycznie NFOŚiGW mógłby dofinansować budowę bateryjnych magazynów o mocy 20,6 GW i pojemności 122,3 GWh. W sumie wnioskowane projekty były warte około 70 mld zł.

Grupy kapitałowe z największym potencjalnym wsparciem z NFOŚiGW na magazyny energii
Grupy kapitałowe z największym wsparciem z NFOŚiGW na magazyny energii.

Ostatecznie dostępny budżet pozwolił do końca 2025 roku podpisać umowy dotyczące magazynów o łącznej mocy 3,9 GW i 14,5 GWh pojemności. Wśród zawartych umów ponad 60% mają stanowić projekty o mocy do 10 MW. Kolejne 20% to instalacje w przedziale mocowym 10-50 MW, a reszta to przedsięwzięcia powyżej 50 MW.

Ponad 250 odwołań czeka na decyzje

Choć od tych rozstrzygnięć minęło już przeszło pół roku, to wielu wnioskodawców wciąż nie złożyło broni i liczy na to, że wsparcie jednak uda się otrzymać. Z informacji, które przekazało nam biuro prasowe NFOŚiGW, złożono ponad 50 wniosków o powtórną ocenę w zakresie kryteriów dostępu oraz ponad 200 wniosków odnośnie kryteriów jakościowych.

– Odwołania dotyczące kryteriów dostępu w większości odnosiły się do negatywnej oceny kompletności dokumentacji złożonej wraz z wnioskiem. Natomiast odwołania od oceny według kryteriów jakościowych najczęściej dotyczyły sposobu wyznaczania efektu ekologicznego, w szczególności metodyki obliczania redukcji emisji CO2 – wyjaśnia Fundusz.

Jakie są dotychczasowe rezultaty tych odwołań? Jak na razie nie wiadomo, gdyż – jak tłumaczy NFOŚiGW – ich rozpatrywanie nie zostało jeszcze zakończone, więc „ze względu na trwającą procedurę odwoławczą nie jest obecnie możliwe przedstawienie jej ostatecznych wyników”.

Z jakich środków Fundusz zamierza sfinansować potencjalne umowy tych wnioskodawców, których odwołania okażą się zasadne?

– Ostateczne źródło finansowania będzie uzależnione od łącznej kwoty wsparcia, której wysokość będzie możliwa do określenia dopiero po zakończeniu całej procedury odwoławczej – stwierdza NFOŚiGW.

Potencjał do przyłączania źródeł OZE oraz MEE  Fot  PSE
Potencjał do przyłączania źródeł OZE oraz MEE – stan w dniu wejścia reformy sieciowej UC84. Fot. PSE

Na te rozstrzygnięcia z niecierpliwością oczekuje wiele firm, co w rozmowie z portalem WysokieNapiecie.pl potwierdza Krzysztof Kochanowski, prezes Stowarzyszenia Polska Izba Magazynowania Energii i Elektromobilności (PIME). Wśród oczekujących jest m.in. Krzysztof Krukowski, właściciel i prezes spółki Earth Energy.

– Składałem odwołanie od listy rankingowej i jak dotąd nie doczekałem się od NFOŚiGW żadnej odpowiedzi. Wiem, że jest wiele podobnych przypadków, gdzie wnioskodawcy oczekują w zawieszeniu na dalsze kroki ze strony Funduszu – powiedział nam Krukowski.

– Wiem, że trudności w komunikacji z NFOŚiGW dotyczą również tych przedsiębiorców, którzy dofinansowanie otrzymali, a chcą przejść już do składania zamówień na dostawę magazynu. Brakuje im jednak kontaktu z urzędnikami, aby dopełnić potrzebnych formalności – dodał.

Trudności NFOŚiGW ze sprawnym procedowaniem coraz to większej liczby prowadzonych programów nie są niczym nowym i pisaliśmy już o tym wielokrotnie na łamach portalu WysokieNapiecie.pl – m.in. przy okazji tematu wsparcia dla biogazowni rolniczych.

Zobacz więcej: Pieniądze na budowę biogazowni ulotniły się rolnikom sprzed nosa

Z pewnością w dużej mierze sytuację poprawiłoby dofinansowanie i wzmocnienie kadrowe NFOŚiGW, aby ten mógł lepiej dystrybuować dostępne środki, liczone już w dziesiątkach miliardów złotych. Choć takie sugestie od dawna pojawiają się również z strony różnych podmiotów i organizacji branżowych, to jak na razie nic nie wskazuje, aby coś się w tej kwestii mogło zmienić.

Ilu beneficjentów zrezygnuje ze wsparcia?

Wracając do magazynów energii, to potencjalnym źródłem finansowania dla projektów, które pozytywnie przejdą procedurę odwoławczą, mogą być środki, z których ostatecznie zrezygnowali dotychczasowi beneficjenci.

Magazyny energii elektrycznej w Polsce  Fot  Forum Energii — kopia
Magazyny energii elektrycznej w Polsce. Fot. Forum Energii

O takiej rezygnacji pod koniec marca poinformował już jeden z największych prywatnych podmiotów w polskiej energetyce, a mianowicie Polenergia. Spółka, w której największe udziały ma Dominika Kulczyk, zrezygnowała z 44 mln zł dotacji na budowę magazynu energii Szprotawa o mocy 50 MW.

– Decyzja została podjęta w oparciu o przyjęte kryteria inwestycyjne dla nowych projektów, a także jest wynikiem zidentyfikowanych ryzyk regulacyjnych, które wpływają na rentowność projektu oraz brakiem realnych perspektyw na uzyskanie korzystnych warunków przyłączenia – informowała Polenergia.

Jak na razie wiadomo tylko o tym jednym przypadku i NFOŚiGW informuje, że innych umów jak dotąd nie rozwiązano.

– Zgodnie z założeniami programu priorytetowego wszystkie inwestycje objęte dofinansowaniem powinny zostać zrealizowane do końca 2028 r. Na obecnym etapie wdrażania umów NFOŚiGW nie identyfikuje przedsięwzięć, w przypadku których występowałoby ryzyko niezakończenia realizacji w wymaganym terminie – wskazuje biuro prasowe Funduszu.

Niemniej według naszych rozmówców jest tylko kwestią czasu, aż pojawią się kolejne rezygnacje. Dwa podstawowe powody podaje Krzysztof Krukowski, który odpowiadał m.in. za rozwój pierwszych w Polsce projektów wielkoskalowych bateryjnych magazynów energii, obecnie oddawanych do użytku.

– Zakładałem dotychczas, że około jedna czwarta podmiotów, które przed końcem ubiegłego roku zawarła z NFOŚiGW umowy o dofinansowanie, ostatecznie jednak po jakimś czasie zrezygnuje z dalszej realizacji projektów. Po pierwsze, sama dotacja nie pokrywa kosztów inwestycji w magazyn energii, więc jeśli ktoś nie dysponuje własnymi środkami, to jeszcze musi znaleźć finansowanie bankowe – podkreśla prezes Earth Energy.

rynek mocy aukcje 2030 dsr bess gaz

– Po drugie, rośnie świadomość, że rynek magazynowania energii może jednak nie być tak atrakcyjny, jak niektórzy wcześniej sądzili. W ostatnich latach dużo magazynów zakontraktowano też w rynku mocy, więc konkurencja na rynku magazynowania energii szybko się zaostrzy. Niewykluczone więc, że do takich rezygnacji wkrótce zacznie dochodzić, bo nieoficjalnie mówi się o tym w branży – ocenia Krukowski.

Przychody kluczowe dla powodzenia projektu

Również Krzysztof Kochanowski uważa, że znacząca część beneficjentów programu może zrezygnować – przede wszystkim z powodu problemów pozyskaniem finansowania uzupełniającego kwotę dotacji.

– Na rynku pojawiają się pierwsze oferty sprzedaży projektów z dotacjami. Można przypuszczać, że niektórzy beneficjenci jeszcze raz przeanalizowali założenia projektów pod kątem ryzyka i zauważyli, iż nie są one tak atrakcyjne jak mogło się wcześniej wydawać. Dotyczy to w szczególności tych podmiotów, które nie mają znaczącego doświadczenia nie tylko w sektorze magazynowania energii, ale również w samej energetyce – wyjaśnia szef PIME.

Z obecnej perspektywy – jak dodaje Kochanowski – można dojść do wniosku, że w przypadku programów wsparcia, zwłaszcza dla wielkoskalowych magazynów energii, podstawowym kryterium kwalifikacji powinno być doświadczenie w realizacji podobnej skali projektów energetycznych.

– Niekoniecznie chodzi tylko o magazyny, ale też o OZE czy inne instalacje. Za takim doświadczeniem idzie wiedza o technologii, a także zaufanie ze strony dostawców i wykonawców. Analogicznie brak takiego doświadczenia przekłada się również na mniejsze zaufanie ze strony banków oraz podmiotów zainteresowanych ewentualnym odkupieniem projektu – stwierdza Kochanowski.

– Większość beneficjentów nie ma własnego kapitału, którym mogliby uzupełnić finansowanie projektu. Dlatego też pewnym błędem było przyjęcie w programie możliwości zwiększenia dotacji o 10-20 pkt. procentowych dla średnich i małych przedsiębiorstw. W ten sposób zasadniczo zwiększono liczbę beneficjentów, którym teraz trudniej będzie pozyskać finansowanie bankowe – zaznacza.

Nowe jednostki zakontraktowane w dotychczasowym rynku  Fot  PSE
Nowe jednostki zakontraktowane w dotychczasowym rynku. Fot. PSE

Krzysztof Kochanowski zwraca uwagę, że przy staraniach o finansowanie bankowe dla magazynów energii kluczowe jest pokazanie modelu przychodowego dla projektu. W projektach opartych o dotację brakuje przychodów z rynku mocy, które są stabilnym źródłem wsparcia przez 17 lat.

Dla przypomnienia w ostatnich kilku latach w rynku mocy zakontraktowano ponad 5 GW obowiązków mocowych dla baterii. Niemniej uwzględniając korekcyjne współczynniki dyspozycyjności (KWD) dla poszczególnych aukcji – czyli ilość mocy danej instalacji możliwą do zakontraktowania w aukcji – całkowita moc magazynów, które mają zostać uruchomione do 2030 roku, może wynieść nawet 11 GW.

– Dotacja jest źródłem finansowania budowy magazynu, więc przy pozyskiwaniu finansowania dłużnego, który uzupełni dotację, inwestor musi wykazać źródła przychodów przez najbliższe 10-15 lat. Jeśli modeli przychodowy opiera się tylko na arbitrażu cenowym, a także usługach systemowych, to w ocenie banku może to być zbyt ryzykowny projekt – podkreśla szef PIME.

– Banki nie traktują usług systemowych jako gwarantowanego i długoterminowego źródła przychodów. W takiej sytuacji inwestor może posługiwać się tylko symulacjami potencjalnych przychodów w przeciwieństwie do zagwarantowanych wpływów z rynku mocy – podsumowuje Kochanowski.

Więcej o perspektywach dla rynku magazynowania energii pisaliśmy także pod koniec marca w artykule pt. Czy eldorado dla wielkoskalowych magazynów energii już się skończyło?

Nieuczciwe obietnice wysokich dotacji i agresywna sprzedaż podważają zaufanie do rynku przydomowych magazynów energii. Marcin Frączek, prezes Nasz Prąd S.A., proponuje Kodeks Dobrych Praktyk oraz powołanie niezależnej organizacji, która będzie czuwać nad jego przestrzeganiem.
magazyn oze (2)
Technologie wspiera:
Materiał Partnera
Walka będzie się toczyć na trzech frontach: darmowych uprawnień dla przemysłu, podaży uprawnień oraz ich podziału pomiędzy budżetem UE a kieszeniami państw członkowskich.
ets ue
Technologie wspiera:
Zielone technologie rozwijają: