Spis treści
Chaos na rynku ropy nie skończy się szybko
Cieśnina Ormuz pozostaje faktycznie zamknięta: według danych o ruchu morskim żegluga ustała, a od niedzieli 19 kwietnia żadne kolejne statki nie wpływały ani nie wypływały z Zatoki. Iran w sobotę wycofał się z wcześniejszej decyzji o przepuszczaniu statków i ponownie narzucił kontrolę nad strategiczną cieśniną, oskarżając USA o łamanie rozejmu poprzez blokadę irańskich portów. Także rozejm w Libanie nie jest przestrzegany.
Wznowienie blokady spowoduje zapewne znowu wzrost cen ropy. Perspektywa wznowienia ruchu przez Ormuz sprawiła, że w piątek kontrakty futures spadły o 10 proc. poniżej 100 dol. za baryłkę. Na fizycznym rynku sięgały już 140 dol.
Czytaj też: USA blokują statki płynące do Iranu. To jeszcze pogłębi chaos na rynku ropy
Tymczasem w Polsce minister energii Miłosz Motyka zapowiedział, że pakiet CPN (Ceny Paliw Niżej) będzie utrzymywany tak długo „jak będzie potrzebny”. Dodał też, że dzięki obniżce VAT i akcyzy na paliwa Polacy zaoszczędzili 3 mld zł na stacjach benzynowych.
Pytany przez WysokieNapiecie.pl dlaczego rząd nie wzywa do oszczędzania paliwa i nie stosuje rekomendacji KE oraz Międzynarodowej Agencji Energii, m.in. zmniejszenia prędkości dopuszczalnej na drogach, Motyka wyjaśnił, że rząd chce uniknąć paniki i wykupywania paliw na stacjach, choć sam postulat oszczędzania paliwa uznał za słuszny. Motyka przyznał też, że sytuacja z paliwami lotniczymi jest „trudna”.
Gaz najtańszy od wybuchu wojny w Zatoce
Ceny gazu w niderlandzkim hubie TTF spadły poniżej 40 euro za MWh i jest to najmniej od wybuchu wojny w Zatoce Perskiej i amerykańsko-izraelskiego ataku na Iran. Pod koniec lutego, przed atakiem ceny były na poziomie 31 euro za MWh. Ostatni spadek nastąpił po tym jak Iran ogłosił, że odblokuje Cieśninę Ormuz. Problem w tym, że jest ona jakoby blokowana także przez Amerykanów. Tak czy inaczej dalej żaden gazowiec z LNG nie popłynął z Zatoki do Europy.
Stan magazynów gazu w UE to obecnie niespełna 30%, ale w większości krajów zaczęło się już zatłaczanie.
Najmniej, bo niespełna 7% mają Niderlandy, ale trwa tam już energiczne napełnianie. Niemcy mają 23% i ciągle wyciągają gaz z magazynów. Polska i Włochy mają ponad 40% napełnienia, ale Włosi już zatłaczają, a Polska – nie. W najbliższych tygodniach jednak znów może pojawić się problem ujemnych spreadów, ponieważ gaz z dostawą w zimie jest tylko minimalnie droższy, albo wręcz tańszy niż latem. A to nie skłania traderów do gromadzenia latem zapasów, by odsprzedać je z zyskiem zimą.
Kolejne kraje dotują przemysł
Komisja Europejska zatwierdziła Niemcom, Bułgarii i Słowenii mechanizmy umożliwiające tymczasową obniżkę cen prądu dla przemysłu. Największy schemat dotyczy oczywiście Niemiec i jest warty prawie 4 mld euro. Zgodnie z decyzją Komisji pomoc może potrwać co najwyżej 3 lata, a cena energii dla odbiorców przemysłowych nie może być niższa niż 50 euro za MWh.
Dodatkowo ci, którzy skorzystają z pomocy będą musieli zainwestować co najmniej połowę otrzymanego wsparcia w przedsięwzięcia obniżające koszty systemu elektroenergetycznego, zgodnie z potrzebami rynku energii.
Czytaj też: W UE zaczął się wyścig po tanią, subsydiowaną energię
Komisja Europejska szykuje kolejny pakiet energetyczny
Komisja Europejska wkrótce opublikuje strategię elektryfikacji unijnych gospodarek, zawierający m.in. ambitne cele, zgłosi też propozycje likwidacji barier, które uważa za opóźniające elektryfikację przemysłu, transportu i ciepłownictwa – wynika z projektu komunikatu KE do Parlamentu Europejskiego i Rady UE, który wyciekł do mediów.
W projekcie jest też zapowiedź reform prowadzących do obniżenia opłat sieciowych dla energii elektrycznej.
Krajowi regulatorzy mieliby obowiązkowo wprowadzać systemy zachęt dla operatorów dla zwiększania efektywności wykorzystania sieci.
Wśród innych propozycji jest elastyczne podejście do celów zapełnienia magazynów gazu przed kolejnym sezonem, w tym możliwość obniżenia o 5 pkt proc. obowiązkowego poziomu zapasów, jaki musi być osiągnięty jesienią. Wreszcie KE zapowiada też prace na rzecz maksymalnego wykorzystania działających w krajach UE rafinerii w celu zapewnienia odpowiednich wolumenów paliw, zwłaszcza paliwa lotniczego, przed którego rychłym brakiem ostrzega branża.
Enea wypłaci dywidendę, PGE – nie
Zarząd Enei podjął decyzję o wypłacie dywidendy za 2025 rok. W sumie ma to być prawie 300 mln zł. Spółka ma się czym dzielić z akcjonariuszami, bo w zeszłym roku miała ponad 1,7 mld zł zysku netto. To druga wypłata dywidendy po wieloletniej przerwie.
Wcześniej o podzieleniu się z akcjonariuszami zyskiem zdecydował Tauron. Dywidenda wyniesie 350 mln zł i zostanie wypłacona z ponad 3,3 mld zł zeszłorocznego zysku netto.
Z kolei dywidendy nie wypłaci PGE, a przynajmniej takie posunięcie zarząd zarekomenduje walnemu zgromadzeniu. Zeszłoroczna strata spółki wyniosła 3,5 mld zł.
W PGG załoga idzie na urlopy
Pierwsza grupa pracowników Polskiej Grupy Górniczej w ostatnim tygodniu kwietnia przejdzie na urlopy górnicze – poinformowała spółka, ZUS pozytywnie zweryfikował prawie 500 pierwszych wniosków o urlopy górnicze i dla pracowników przeróbki, gwarantowane przez znowelizowaną ustawę górniczą. Ustawa przewiduje maksymalnie
5-letnie urlopy z wypłatą 80% wynagrodzenia dla górników, którym brakuje nie więcej niż 5 lat do emerytury. W przypadku pracowników przeróbki maksymalna długość urlopu – czyli okres pozostały do emerytury to 4 lata.
Państwowa Inspekcja Pracy: JSW ma wypłacić całą barbórkę
PIP utrzymała w mocy nakaz wypłaty w całości zeszłorocznej barbórki i nagrody z okazji Dnia Górnika dla załogi Jastrzębskiej Spółki Węglowej. To kuriozalna decyzja, ponieważ na ograniczenie nagrody i barbórki zgodzili się sami górnicy i związki zawodowe, a PIP oczywiście nie wskazała skąd JSW ma wziąć pieniądze na wypłaty.
Spółka zapowiedziała, że odwoła się od decyzji PIP do sądu administracyjnego.
Z powodu trudnej sytuacji finansowej w grudniu 2025 roku JSW wypłaciła pracownikom 30% nagród, deklarując, że resztę uiści kiedy jej sytuacja się poprawi. Związkowcy po negocjacjach przystali na to rozwiązanie.
Francja nie chce gazu do grzania domów
Z końcem 2026 roku montaż instalacji do ogrzewania na gaz w nowych budynkach zostanie zakazany – ogłosił francuski rząd. Dopuszczone będzie pozostawienie ogrzewania gazowego w budynkach remontowanych, albo w przypadku wymiany instalacji grzewczej na nową, jednak już bez żadnego publicznego wsparcia.
Dozwolone będzie też w nowych budynkach montowania układów hybrydowych typu pompa ciepła + gaz, ale głównym celem regulacji jest jeszcze większa elektryfikacja ogrzewnictwa. Jeszcze większa, ponieważ prąd jest największym we Francji źródłem energii w ogrzewnictwie z udziałem ponad 37%. Gaz jest na drugim miejscu, odpowiadając za niespełna 36%.
