Spis treści
UC84 idzie do Senatu
Sejm za trzecim podejściem przegłosował wreszcie rządową ustawę o reformie modelu przyłączeń do sieci elektroenergetycznych. Teraz zajmie się nią Senat. Ustawa przeszła bowiem głosami koalicji, PiS i Konfederacja głosowały przeciwko. Na wniosek dwójki posłów PSL poprawki opozycji nie były rozpatrywane przez sejmowe komisje, odrzucono je bezpośrednio podczas głosowania, co zdarza się rzadko.
Ostateczna wersja jest niemal tożsama z przedłożeniem rządowym, z wyjątkiem dodania pojęcia „siły wyższej”, która umożliwi inwestorom zachowanie projektów w przypadku przekroczenia odpowiednich terminów nie z ich winy. Jako „siłę wyższą” rozumie się także przewlekłe postępowania administracyjne. To pierwszy przypadek w historii polskiego prawodawstwa, w którym biurokrację zrównuje się z gradobiciem czy powodzią.
Nie przeszły zgłaszane w czasie prac w komisjach pomysły ograniczenia zaliczek od mocy przyłączeniowej czy przedłużenia terminów, w których trzeba – po zdobyciu warunków przyłączenia – uzyskać pozwolenia administracyjne.
Taki był zamysł projektodawców – aby ostały się tylko „poważne” projekty OZE, a nie te, w których głównym aktywem są warunki przyłączenia. W końcowym głosowaniu upadły poprawki, m.in. zmniejszające wysokość zabezpieczeń, suflowane posłom przez niektórych inwestorów.
Czytaj też: Branża OZE ostro kłóci się o rządowy projekt
Ustawa trafi teraz do Senatu, który zbiera się 4 marca. Nie wiadomo czy rząd będzie chciał „wcisnąć” ustawę już na to posiedzenie, ale bardziej prawdopodobne jest kolejne posiedzenie 18 i 19 marca. Najważniejsze jest jednak to, co zrobi prezydent Nawrocki, bo można się spodziewać apeli o weto, zarówno ze strony niechętnych ustawie inwestorów, jak i opozycji.
Czytaj też:W ustawie sieciowej potrzebny jest kompromis. Groźba weta jest realna
OSGE wyłoży ponad 100 mln dolarów w SMR
Orlen Synthos Green Energy wyłoży ponad 100 mln dolarów na projekt reaktora BWRX-300 spełniający wszystkie polskie i europejskie wymagania. Odpowiednią umowę z producentem – GE Vernova Hitachi (GVH) OSGE podpisało w Waszyngtonie, przy okazji wizyty rządowej delegacji z ministrem Motyką na czele.
Spółka Orlenu i Synthosu oczekuje, że w przyszłym roku dostanie gotowy projekt reaktora do zastosowania w Polsce po uwzględnieniu już tylko lokalnych uwarunkowań, specyficznych dla danej lokalizacji.
Bazą do polskiej wersji ma być tak zwany projekt uniwersalny, który powstaje na zlecenie klientów GVH: amerykańskiego TVA, OPG z Kanady i OSGE. Stworzenie projektu uniwersalnego miało kosztować 400 mln dolarów i polska spółka też wyłożyła swoją część. Projekt uniwersalny jest już na ukończeniu.
Według ostatniego stanowiska Ministerstwa Energii, pierwszy reaktor BWRX-300 miałby powstać we Włocławku na początku lat 30. Nie wiadomo w jaki sposób reaktor mógłby zostać sfinansowany, spółka mówi o kontrakcie różnicowym, ale nie ma żadnych szczegółów.
Nowe osłony dla górników mają objąć 8,2 tys. ludzi
Przepisy znowelizowanej ustawy górniczej mają objąć w tym roku dokładnie 8247 pracowników – poinformował wiceminister energii Konrad Wojnarowski. Przynajmniej taki jest plan, ponieważ każdy przypadek jest rozpatrywany indywidualnie. Według danych Ministerstwa Energii, w Polskiej Grupie Górniczej, zatrudniającej obecnie niemal 35 tys. ludzi jednorazowe odprawy za odejście z pracy ma wziąć 738 pracowników, a ponad 2,3 tys. ma skorzystać z urlopów górniczych.
Z kolei w JSW z urlopów miałoby w tym roku skorzystać 5,6 tys. ludzi, a z odpraw 2150 osób.
Według ostatnich informacji PGG, prognozowana strata spółki za 2025 r. to 5 mld zł przy niższych o 2,3 mld zł przychodach ze sprzedaży węgla i przy wykorzystaniu 6 mld zł pomocy publicznej.
Największa farma PV w Polsce powstanie w Sidłowie
Belgijski inwestor Virya Energy zbuduje w Sidłowie największą w Polsce farmę fotowoltaiczną o mocy 722 MW. Przy okazji ma to być pierwsza farma PV podłączona bezpośrednio do sieci przesyłowej 400 kV.
Virya na spółkę w ramach współpracy z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju (EBOR) przejmie portfel projektów Optima Wind, obejmujących farmy PV, magazyny energii oraz lądowe farmy wiatrowe. Virya ma obecnie w portfelu instalacje OZE o mocy 700 MW, z czego 10% znajduje się w Polsce. Do 2034 roku firma planuje osiągnąć 4,3 GW mocy zainstalowanej w OZE na całym świecie.
Rządy naciskają na reformę ETS
Ministrowie przemysłu Włoch, Austrii, Chorwacji, Czech, Francji, Niemiec, Luksemburga, Polski, Portugalii, Słowacji i Hiszpanii we wspólnym wystąpieniu wezwali Komisję Europejską do takiej rewizji systemu ETS, która pozwoli odzyskać przemysłowi konkurencyjność.
Zgodnie z deklaracjami włoskiego ministra Adolfo Urso, chodzi o opóźnienie wycofywania puli darmowych uprawnień do emisji w celu zapewnienia stabilności i ochrony przeciwko zmienności cen energii.
Jednocześnie powinna nastąpić modyfikacja CBAM, czyli granicznego podatku węglowego. ETS i CBAM muszą stać się narzędziami wsparcia dla przemysłu, a nie osłabiać jego konkurencyjność – oświadczył Urso.
Ministrowie przemysłu Francji i Niemiec podkreślili przy tej okazji, że o ile dekarbonizacja i ETS mają sens, to cały system, łącznie z CBAM wymagają głębokiej reformy, a przemysł energochłonny – ochrony. Komisja planuje przedstawić założenia rewizji ETS latem tego roku.
Rosyjska ropa nie płynie przez Ukrainę, Słowacja i Węgry grożą
Premier Słowacji Robert Fico ogłosił, że z powodu wstrzymania transportu rosyjskiej ropy rurociągiem Przyjaźń wstrzymuje możliwość udzielania Ukrainie doraźnej pomocy w utrzymaniu stabilności systemu elektroenergetycznego. Oczywiście nie chodzi o dochodową sprzedaż energii elektrycznej, bo ta idzie w najlepsze, tylko o pomoc międzyoperatorską, rozliczaną na innych warunkach.
Premier Węgier Viktor Orban także groził wstrzymaniem dostaw prądu, ale oczywiście skończyło się na pogróżkach, najwidoczniej interes wokół eksportu energii elektrycznej na Ukrainę jest zbyt opłacalny.
Rosyjska ropa przestała płynąć do UE po unieruchomieniu, prawdopodobnie na skutek zbombardowania przez Ukraińców, kluczowego węzła całego systemu Przyjaźń w Rosji.
W tej sytuacji dostawy ropy przez swoje porty zaoferowała Chorwacja. Fico i Orban zażądali, aby była to ropa rosyjska, a na to z kolei nie zgodzili się Chorwaci.
