Spis treści
Nowy szef ACER
Z nieoficjalnych informacji portalu WysokieNapiecie.pl wynika, że konkurs na szefa ACER – czyli europejskiej agencji koordynującej prace krajowych regulatorów energetycznych oraz sprawującej nadzór nad wykonaniem unijnych przepisów o rynkach energii został Niemiec Christoph Lessenich. To doświadczony urzędnik Komisji Europejskiej, pracujący obecnie w DG Ener czyli dyrekcji ds. energii a wcześniej w DG Comp czyli dyrekcji ds. konkurencji.
W konkursie brał udział także Polak Tomasz Dąbrowski, były długoletni urzędnik Ministerstwa Gospodarki a potem wiceminister energii, który jednak nie miał poparcia obecnego rządu. W pierwszej fazie konkursu startowała także była minister przemysłu Marzena Czarnecka, ale wycofała swoją kandydaturę.
Po oficjalnym rozstrzygnięciu konkursu Lessenicha czekają jeszcze przesłuchania w Parlamencie Europejskim.
Czytaj: Polacy na czele unijnych instytucji energetycznych? To wciąż możliwe, ale…
Morskie wiatraki dały pierwszą moc
Do Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oficjalnie popłynęła pierwsza energia z polskiego offshore. Operator przesyłowy PSE z wielką pompą, w obecności premiera Tuska i licznych ministrów, w tym ministra energii Kanady, uruchomił stację Choczewo, odbierającą moc z morskiej farmy wiatrowej Baltic Power – wspólnego przedsięwzięcia Orlenu i kanadyjskiego Northland Power.
Na razie pracuje kilka z ponad 70 turbin, podających do systemu symboliczne megawaty, ale do końca roku pracować ma już cała farma o mocy zainstalowanej 1,2 GW.
W przyszłości przez stację Choczewo popłynie też energia z farmy Baltica 2 PGE i Ørsteda, a także z projektu BC-Wind spółki Ocean Winds. W sumie stacja będzie miała zdolność przesłania do systemu ponad 6 GW mocy z morskich farm wiatrowych.
Cieśnina Ormuz znów płonie
Amerykańsko-irański rozejm i otwarcie Cieśniny Ormuz dla żeglugi znów okazały się fikcją. Donald Trump nakazał kolejne bombardowania Iranu, a Irańczycy zaatakowali i podpalili jeden z metanowców, usiłujących wywieźć LNG z Zatoki Perskiej. Gaz w holenderskim hubie TTF od razu podrożał o ok. 10% znów wracając do poziomu 50 euro za MWh, chociaż już po ponownych amerykańskich atakach nieco potaniał. Tak czy inaczej kosztuje sporo ponad 45 euro.
Tymczasem ACER czyli stowarzyszenie europejskich regulatorów energii ostrzegło, że Unia Europejska musi zwiększyć import LNG o co najmniej 13%, żeby osiągnąć u progu zimy wymagany prawem 90% poziom wypełnienia magazynów. Napełnianie dalej idzie powoli. Niderlandy, które zimą spustoszyły swoje magazyny nie osiągnęły jeszcze 30% napełnienia, a Niemcy ledwo przekroczyły 40%. Unijna średnia napełnienia to nieco ponad 51% wobec 61% równo rok temu.
Ceny diesla szybują, Rosja zakazuje eksportu
Z powodu zamkniętej Cieśniny Ormuz światu grozi również brak benzyny i diesla – ostrzegła Międzynarodowa Agencja Energetyczna. IEA wskazuje, że Zatoka Perska dostarcza obecnie 16 mln baryłek dziennie w porównaniu do 24 mln dostarczanych przed wybuchem amerykańsko-izraelsko-irańskiego konfliktu. Dodatkowo w USA, mimo wysokich cen paliw popyt pozostaje na wysokim poziomie, a na dokładkę Chiny zakazują eksportu gotowych paliw. Na paliwa z Rosji nie ma już natomiast co liczyć.
Po zakazie eksportu benzyny rosyjski rząd zakazał także eksportu oleju napędowego. To efekt kampanii ukraińskich uderzeń dronami na rafinerie i terminale eksportowe w Rosji. Pierwszym efektem był brak paliw w samej Rosji, co wywołuje już pewne napięcia społeczne w rodzaju coraz częstszych bójek o paliwo na stacjach benzynowych.
Diesel jest na nich stosunkowo najbardziej dostępnym paliwem, a zakaz prawdopodobnie ma związek ze zwiększonym popytem w czasie żniw. Jednocześnie rosyjskie władze zaczęły kupować gotową benzynę w Indiach – pierwsze transporty już dotarły do kraju. Sami Rosjanie śmieją się, że sprzedadzą ropę Indiom tanio, a wyprodukowaną z niej benzynę kupią drogo.
Rosja była drugim po USA eksporterem diesla, jej wypadnięcie z rynku spowodowało natychmiastowy wzrost cen. Na ARA w ciągu tygodnia poszły w górę z 920 dol za tonę do 1000 dol.
Ubezpieczyciele nie muszą płacić za wysadzenie Nord Stream 1
Londyński sąd odrzucił pozew Gazpromu w sprawie wypłaty odszkodowania za wysadzenie w powietrze gazociągu Nord Stream 1 w 2022 roku. Rosyjski koncern domagał się prawie 580 mln euro wypłaty z ubezpieczenia, jakie zawarł z firmami Lloyd’s i Arch Insurance.
Sąd ocenił, że polisy nie obejmują szkód powstałych“przez wojnę, lub w jej konsekwencji” albo zniszczenia dokonane “z rozkazu jakiegokolwiek rządu”. Bez wskazywania winnych sąd stwierdził, że zniszczeń dokonał jakiś „rząd”i był to element działań wojennych z udziałem wojska. W rezultacie odmowa wypłaty odszkodowania została podtrzymana.
