1. Główna
  2. >
  3. Technologia
  4. >
  5. Amerykańscy nafciarze są zmęczeni politycznym chaosem

Amerykańscy nafciarze są zmęczeni politycznym chaosem

Zagraniczna prasówka energetyczna: Nafciarze w USA narzekają na Trumpa i ceny ropy; Banki przesuwają akcenty z klimatu na bezpieczeństwo energetyczne; Elektrownie węglowe popracują dłużej dzięki AI; Dlaczego słynącemu z bogactwa Kuwejtowi brakuje prądu?
ropa
Fot. Depositphotos

Nafciarze narzekają na Trumpa i ceny ropy

Szefowie amerykańskich firm wydobywczych w anonimowym sondażu narzekają na chaos w polityce energetycznej Donalda Trumpa. Sytuacja ta zniechęca do podejmowania inwestycji – zwłaszcza w sytuacji, gdy Biały Dom oczekuje również tego, że ceny ropy będą spadać – informuje „Financial Times”.

Dziennik powołuje się na opinie zawarte w kwartalnym badaniu Rezerwy Federalnej w Dallas, która śledzi aktywność inwestycyjną w branży. Objęty badaniem Teksa to wiodący region wydobycia ropy naftowej w kraju, a także kluczowy stan, który poparł Trumpa w wyborach w 2024 roku.

Według najnowszych wyników aktywność inwestycyjna w sektorze spadła o 6,5 proc. w trzecim kwartale, co oznacza niewielką poprawę względem drugiego kwartału, gdy spadek wyniósł 8,1 proc.

Jednocześnie rośnie liczba negatywnych prognoz wśród uczestników badania, według których nacisk administracji Trumpa na obniżenie cen ropy do 40 dolarów za baryłkę odstrasza inwestorów. Utrudnieniem są również rosnące koszty, będące konsekwencją wprowadzania ceł, m.in. na stal, aluminium inne materiały.

Od stycznia cena ropy West Texas Intermediate spadła o 18 proc. i wynosi około 65 dolarów za baryłkę. Według przedstawicieli branży granica opłacalności wydobycia to 60 dolarów.

Sektor spodziewa się, że do końca roku ceny mogą osiągnąć poziom 63 dolarów, a przewidywany pułap w 2026 roku to 67 dolarów. Niemniej utrzymująca się na rynku nadpodaż surowca wpływa na spadek rentowności firm oraz niższe dywidendy.

Nafciarze – mimo deklarowanego poparcia Trumpa – obawiają się także uderzenia rykoszetem, spowodowanego jego negatywną polityką wobec energetyki odnawialnej. Jeden z dyrektorów, którego cytuje „Financial Times”, ocenił, że w przypadku przejęcia władzy przed Demokratów wahadło może przechylić się w drugą stronę. Wtedy sektor naftowy może zostać objęty m.in. surowszymi wymogami dotyczącymi ochrony środowiska.

– Życie jest długie, a miecz, którym obecnie atakuje się branżę OZE, zapewne powróci do nas jak bumerang – stwierdził rozmówca brytyjskiego dziennika.

Zobacz też: Czy Polska wpadnie w „gazową pułapkę”?

Banki przesuwają akcenty z klimatu na bezpieczeństwo energetyczne

Amerykańskie banki zmieniają swoją narrację dotyczącą finansowania inwestycji w sektorze energetycznym. W ostatnich latach nacisk kładziono na kwestie dotyczące ochrony klimatu, a obecnie na pierwszy plan wysunęło się zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego – analizuje Bloomberg.

Bankierzy, z którymi rozmawiała agencja, podkreślają potrzebę sfinansowania ogromnych przedsięwzięć, które pozwolą pokryć rosnące zapotrzebowanie na energię, napędzane przez rozwój sztucznej inteligencji.

– Zniknęła premia za ekologię, podobnie jak wiele innych bzdur i szumu informacyjnego. Jedyne rzeczy, które będą finansowane, to te, które mają sens ekonomiczny – stwierdził James Socas, były dyrektor Blackstone Inc. i Investcorp, cytowany przez Bloomberga.

To całkowita zmiana podejścia względem minionych lat, gdy największe globalne banki i firmy zarządzające aktywami podejmowały zobowiązania dotyczące działań na rzecz ochrony klimatu. Obecnie coraz mniej przedstawicieli sektora mówi o nakładaniu ograniczeń na finansowanie inwestycji związanych z paliwami kopalnymi.

Taka strategia ma pomagać amerykańskim bankom trzymać się linii politycznej wyznaczonej przez prezydenta Donalda Trumpa, dla którego wydobycie paliw kopalnych oraz inwestycje w energetykę konwencjonalną stanowią priorytet.

Bloomberg zaznacza również, że potrzeby związane z zapewnieniem energii dla sztucznej inteligencji w coraz większym stopniu kształtują to, jak amerykańskie banki podchodzą do finansowania energetyki.

Ponadto regulacje wprowadzane przez administrację Trumpa oddziałują na sektor bankowy również poprzez przepisy dotyczące równego dostępu do finansowania dla różnych branż. Efektem jest postępująca zmiana polityk kredytowych poszczególnych podmiotów na takie, które nie będą ograniczały możliwości udzielania finansowania przedsiębiorstwo inwestującym w projekty dotyczące paliw kopalnych.

Zobacz również: Etykiety energetyczne budynków zmienią się pod deweloperów, nie kupujących

Elektrownie węglowe popracują dłużej dzięki AI

Administracja Donalda Trumpa zapowiada, że będzie dążyć do opóźnienia planowanych zamknięć elektrowni węglowych. Uzasadnieniem dla takich działań ma być zabezpieczenie dostaw energii na potrzeby rozwoju sztucznej inteligencji – donosi Reuters.

Taką deklarację w rozmowie z agencją złożył sekretarz energii Chris Wright. Utrzymanie w ruchu elektrowni, wśród których wiele eksploatowanych jest od nawet pięciu dekad, ma być częścią szerszej strategii. Zakłada ona położenie nacisku na rozwój konwencjonalnych, dyspozycyjnych źródeł energii, czyli przede wszystkim nowych bloków jądrowych i gazowych.

Ma temu służyć m.in. uproszczenie regulacji dotyczących uzyskiwania wymaganych pozwoleń administracyjnych, a także uwolnienie dużej puli nieruchomości federalnych pod inwestycje energetyczne. Na odwrotnym biegunie znajdują się OZE, zwłaszcza energetyka wiatrowa.

W wywiadzie z Reutersem sekretarz Wright zapewnił, że przeprowadził rozmowy z firmami energetycznymi, do których należy większość z kilkudziesięciu elektrowni węglowych pracujących obecnie w USA. Jednocześnie podkreślił, że zapowiadane dotychczas terminy wyłączenia tych jednostek zostaną odsunięte w czasie.

Zarówno w przypadku bloków węglowych, jak i siłowni zasilanych innymi paliwami, administracja może też sięgać po swoje nadzwyczajne uprawnienia, nakazujące utrzymanie elektrowni w ruchu ze względu na potrzebę zachowania stabilności systemu elektroenergetycznego. W ostatnim czasie sekretarz energii użył takiej możliwości w przypadku elektrowni węglowej w Michigan, a także elektrowni gazowo-olejowej w Pensylwanii.

Według prognoz rządowej Agencji Informacji Energetycznej w nadchodzących lata USA będą w szybkim tempie zwiększać zapotrzebowanie na energię. Główną przyczyną wzrostu będzie oddawanie do użytku centrów danych pracujących na potrzeby rozwoju sztucznej inteligencji.

AI to kolejny z obszarów amerykańskiej rywalizacji z Chinami, a Donald Trump i jego administracja uważają, że to właśnie od zapewnienia dostaw energii będzie zależało to, kto wygra w tym wyścigu.

Zobacz także: Nowe centrum danych Atman zużyje tyle prądu co Huta Warszawa

Dlaczego słynącemu z bogactwa Kuwejtowi brakuje prądu?

Kuwejt jest przestrogą, do czego może doprowadzić uzależnienie od paliw kopalnych. Choć kraj ten opływa w bogactwo dzięki złożom ropy naftowej, to w ciągu ostatnich dwóch lat jego mieszkańcy musieli przywyknąć do przerw w dostawach energii elektrycznej – pisze David Fickling, publicysta Bloomberga.

Fickling przypomina, że w kwietniu tego roku fala upalnej pogody doprowadziła do gwałtownego wzrostu zapotrzebowania na energię, spowodowanego wykorzystaniem klimatyzacji. W efekcie w około 30 rejonach Kuwejtu konieczne było ograniczenie dostaw energii.

W maju i czerwcu temperatury rosły nadal, więc problemy z zasilaniem zaczęły dotykać kolejne regiony kraju. Władze apelowały o przykręcanie klimatyzacji oraz innych urządzeń, a nawet o wymianę oświetlenia na bardziej energooszczędne. Ponadto tropiono również nielegalne kopalnie kryptowalut. Z kolei zakłady przemysłowe – od kwietnia do września w godzinach od 11. do 17. – były objęte nakazem wstrzymywania produkcji.

Publicysta Bloomberga zaznacza, że blisko 99,6 proc. energii elektrycznej Kuwejt produkuje z gazu i ropy, co przy politycznym impasie i braku transformacji energetycznej – zapewniającej większą dywersyfikację źródeł energii – doprowadziło do problemów.

Dotyczy to również gospodarki, która w ostatnich latach notowała spadek PKB. Paradoksalnie dużą część swojego zapotrzebowania na gaz Kuwejt musi bowiem pokrywać importem, gdyż ten surowiec wydobywa z tych samych odwiertów co ropę naftową. Tymczasem poziom wydobycia ropy jest uzależniony od decyzji, które są podejmowane w ramach OPEC.

David Fickling wskazuje, że inne emiraty Zatoki Perskiej w ostatnich latach intensywnie szukają sposobów na rozwój gospodarek w innych dziedzinach niż wydobycie ropy i gazu. Jednocześnie przebudowują również energetykę, m.in. inwestując w fotowoltaikę.

Tymczasem w Kuwejcie w ciągu ostatniej dekady za energetykę odpowiadało łącznie piętnastu ministrów, przez co sektor pogrążał się w strategicznym bezwładzie. Większość krajowego zużycia energii przypada na potrzeby związane z klimatyzacją, a jednocześnie energia dla mieszkańców jest hojnie dotowana.

W efekcie odbiorcy tylko w minimalnym stopniu dokładają się do kosztów utrzymania systemu elektroenergetycznego. Brakuje inwestycji w sieci oraz nowe źródła energii. Według danych za 2024 rok do Kuwejtu zaimportowano panele fotowoltaiczne o wartości zaledwie 1,5 mln dolarów.

Rystad Energy ocenia, że osiągnięcie do 2030 roku celu 15 proc. OZE w zużyciu energii wydaje się w tych realiach mało realne. Dla porównania Arabia Saudyjska, która w ostatnich latach mocno postawiła na inwestycje w fotowoltaikę, spodziewa się pokrywania przez OZE nawet 50 proc. zapotrzebowania na energię do końca tej dekady.

Choć Kuwejt nie jest dużym państwem, to 90 proc. jego powierzchni pokrywają pustynie. David Fickling wylicza, że pokrycie ledwie 5 proc. powierzchni panelami PV mogłoby dać nawet 50 GW mocy w OZE. Fotowoltaika mogłaby więc w znaczącym stopniu pokryć szczytowe zapotrzebowanie na energię, a mniejsze wykorzystanie krajowego gazu w energetyce pozwoliłoby Kuwejtowi eksportować więcej błękitnego paliwa.

Zobacz też: Co zasili CPK? Już nie gaz, ale OZE i magazyny energii

Fotowoltaikę wspiera:
Partner działu Klimat:
Zielone technologie rozwijają:
Technologie wspiera:
Zagraniczna prasówka energetyczna: Nafciarze w USA narzekają na Trumpa i ceny ropy; Banki przesuwają akcenty z klimatu na bezpieczeństwo energetyczne; Elektrownie węglowe popracują dłużej dzięki AI; Dlaczego słynącemu z bogactwa Kuwejtowi brakuje prądu?
ropa
Fot. Depositphotos
Fotowoltaikę wspiera:
Partner działu Klimat:
Zielone technologie rozwijają:
Technologie wspiera:
Rynek korporacyjnych umów zakupu energii (cPPA) w Polsce rośnie w rekordowym tempie – popyt na PPA może sięgnąć aż 13,3 TWh. W ciągu ostatnich dwóch lat podpisano kontrakty odpowiadające 1,5 GW mocy z PV, głównie z udziałem odbiorców przemysłowych. To jasny sygnał: biznes stawia na zieloną, przewidywalną i lokalną energię. Do gry chcą wejść również samorządy.
Depositphotos 836764190 S
Fotowoltaikę wspiera:
Partner działu Klimat:
Zielone technologie rozwijają:
Technologie wspiera:
Materiał Partnera
Ze względu na znaczenie dla elektroenergetyki i ciepłownictwa gaz będzie bilansującym paliwem „trwale przejściowym” jeszcze przez dekady.
Elektrownia Dolna Odra – nowe bloki gazowe. Fot. Polimex Mostostal
Elektrownia Dolna Odra - nowe bloki gazowe. Fot. Polimex Mostostal
Technologie wspiera:
Zielone technologie rozwijają: