Spis treści
Decyzja dla elektrowni atomowej Sizewell C
Rząd Wielkiej Brytanii zgodził się na wydanie decyzji inwestycyjnej (FID) dla budowy elektrowni jądrowej Sizewell C. Rząd tym samym potwierdził, że obejmie 44,9% udziałów w szacowanym na 38 mld funtów projekcie. Drugim co do wielkości, z 20% udziałów jest kanadyjski fundusz emerytalny La Caisse. 12,5% ma EDF, Centrica – 14%, a Amber Infrastructure – 7,6%. Przyciągnięcie prywatnych inwestorów – co nie udało się w Polsce – jest sukcesem rządu UK, ale ma swoją cenę.
W Sizewell C mają powstać dwa francuskie reaktory EPR w modelu finansowym RAB (Regulated Asset Base), możliwym do wdrożenia dzięki Brexitowi. Jest to bowiem model na razie niedopuszczalny przez Komisję Europejską. Model jest bezpieczniejszy dla inwestorów gdyż polega na obciążeniu odbiorców opłatami za elektrownię atomową jeszcze w trakcie budowy, dzięki czemu ma zabezpieczone przychody i płynność finansową.
Brytyjski rząd twierdzi, że dzięki prefinansowaniu rzędu 1 funta miesięcznie na gospodarstwo domowe podczas okresu budowy jej koszt będzie o 20% niższy niż w przypadku bliźniaczego projektu Hinkley Point C. Ten z kolei powstaje dzięki kontraktowi różnicowemu, z ceną (po uwzględnieniu inflacji ) 128 funtów za MWh.
Rekonstrukcja rządu: „czarna” energia PSL, „zielona” Polski 2050
Rządząca koalicja dokonała w końcu rekonstrukcji rządu i przemeblowania zadań. Zlikwidowano Ministerstwo Przemysłu, a w zasadzie górnictwa, powstało za to znowu Ministerstwo Energii. Pokieruje nim dotychczasowy wiceminister klimatu i środowiska Miłosz Motyka z PSL. Tyle, że na razie pod jego władzę przejdzie jedynie departament elektroenergetyki Ministerstwa Klimatu i Środowiska. OZE, ciepłownictwo, transformacja zostają w MKiŚ, a nadzór nad spółkami energetyczno-paliwowymi dalej ma MAP.
Czekamy na ostateczny podział kompetencji, na przykład na to, gdzie trafi górnictwo i kto będzie się użerał z górniczymi związkami, albo na to, kto w końcu skończy prace nad KPEiK i doprowadzi do wysłania do Brukseli wersji strawnej dla Komisji Europejskiej. Na dziś wygląda, że i KPEiKiem i strategią dla ciepłownictwa dalej będzie się zajmował MKiŚ, ciągle kierowane przez Paulinę Hennig-Kloskę. Sam Motyka tuż przed objęciem stanowiska stwierdził, że priorytetami dla nowego ministerstwa będą ceny energii i pakiet antyblackoutowy.
Czytaj też: Interesy w koalicji ważniejsze niż energetyka
Konkurs na Prezesa URE rozstrzygnięty
Niemal dokładnie rok po upływie kadencji Rafała Gawina na stanowisku Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki Kancelaria Premiera rozstrzygnęła w końcu konkurs na nowego regulatora. Wygrała go Renata Mroczek, od października 2024 roku wiceprezes Urzędu. Był to drugi konkurs, pierwszy rozpisany w zeszłym roku zakończył się niczym. Dla dopełnienia formalności brakuje jeszcze powołania nowej Prezes przez premiera Donalda Tuska.
Czytaj też: Jest nowy szef URE. I stare problemy do rozwiązania
Orlen szuka opcji dla Energi
Portal Business Insider poinformował, że Orlen ogłosił przetarg na firmę konsultingową, która doradzi koncernowi co zrobić z Energą. Przetarg nie jest publiczny, zapytania mają trafić do wybranych firm doradczych. Orlen oczekuje, że zwycięzca przeprowadzi analizę i wskaże, jaka jest najlepsza opcja wobec gdańskiej firmy, nad którą kontrolę koncern za czasów PiS i Daniela Obajtka.
Problem polega na tym, że ze względu na sprzeciwy i pozwy mniejszościowych akcjonariuszy Orlen dotąd nie zdołał wycofać akcji Energi z giełdy, mimo, że posiada ich prawie 91%. Wyłoniony w przetargu doradca miałby wskazać, czy taki stan jest finansowo korzystny, czy może należałoby dokupić akcje, czy może wymyślić coś innego.
Przejęcie Energi było akcją polityczną, i urodziło polityczną reakcję w postaci oporu z Pomorza, aby „ich” firma nie roztopiła się w koncernie. Zwłaszcza, że Pomorze jest nazywane „matecznikiem PO”, a w czerwcu Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego oraz Pomorska Rada Przedsiębiorczości zażądała zachowania samodzielności Grupy Energa i przekazania jej pełnej koordynacji segmentu energetycznego całego koncernu.
Wymiana kadr w PGE Dystrybucja
29 dyrektorów i zastępców dyrektorów zostało zwolnionych z PGE Dystrybucja. Jak podkreśliła sama spółka, to efekt dotychczasowych audytów. Zlikwidowano też niektóre komórki. Pracę stracił m.in. szef zakładowej „Solidarności”, podobno ma to związek z zawiadomieniami do prokuratury w sprawie domniemanego narażenia spółki na 1,5 mln złotych strat.
Według spółki trwa kolejne 17 audytów. O PGE Dystrybucja media wielokrotne pisały, że to „przechowalnia” działaczy PiS, i sytuacja taka po wyborach w 2023 roku nie zmieniała się. Przynajmniej do teraz.
BASF: z Rosji do Norwegii
Niemiecki koncern BASF, niegdyś największy z niemieckich klientów Gazpromu podpisał 10-letni kontrakt na dostawy gazu z norweskim Equinorem. Umowa zakłada dostawę ok. 2 mld m sześc. gazu rocznie. Dostawy mają się rozpocząć 1 października tego roku. Według BASF, norweski gaz z kontraktu pokryje większość potrzeb chemicznego koncernu.
