1. Główna
  2. >
  3. Energetyka konwencjonalna
  4. >
  5. Ropa naftowa
  6. >
  7. Nafciarze docisnęli Brukselę – na razie nie będzie kar za emisje metanu

Nafciarze docisnęli Brukselę – na razie nie będzie kar za emisje metanu

Rozporządzenie metanowe rozmiękczone. Komisja Europejska ugięła się pod naciskiem grupy krajów członkowskich, w tym Polski, oraz największych eksporterów ropy i gazu.
LNG tanker and carrier as floating LNG storageand import terminal in port. Alternative gas supply, commercial freight, energy crisis, diversification
fot. Depositphotos

Komisja Europejska opublikowała 20 lipca oficjalne rekomendacje w sprawie wdrażania rozporządzenia metanowego, przewidującego m.in. karanie importerów gazu, którego wydobyciu i transportowi towarzyszy zbyt wysoka emisja metanu do atmosfery. Najważniejszy punkt rekomendacji odroczenie karania importerów zbyt emisyjnego gazu.

Komisja tłumaczy decyzję niepokojami i zawirowaniami na światowych rynkach węglowodorów. Ale nie bez znaczenia był coraz szerszy sprzeciw wśród państw członkowskich. W grę wchodził też  silny lobbing producentów LNG i ropy, którzy przywoływali m.in. ocenę Międzynarodowej Agencji Energetycznej, z której miało wynikać, że europejskie rafinerie stracą połowę dostępnej puli ropy. Surowców spełniających  wymagania regulacji jest na światowym rynku po prostu za mało.

Rekomendacja Komisji nie jest prawnie wiążąca, ale w praktyce otwiera okno, z którego prawdopodobnie skorzystają wszyscy i nie wprowadzą kar już w 2027 roku, tylko najwcześniej w 2030. Zresztą, co stwierdziła sama KE, większość państw członkowskich – wśród nich Polska – nawet nie wprowadziła przepisów o karach dla importerów. 

Co przewiduje rozporządzenie?

Rozporządzenie w sprawie redukcji emisji metanu w sektorze energetycznym (EUMR) z 2024 roku obejmuje import i rodzimą produkcję surowców energetycznych, a więc gazu, ropy i węgla.

Nakazuje dokładne monitorowanie i raportowanie ilości metanu, które uwalniane są do atmosfery w związku z wydobyciem, przeróbką, transportem surowców. Przewiduje też, że nowe umowy importowe na surowce energetyczne powinny przewidywać wprowadzenie odpowiednich mechanizmów monitoringu także w państwach, będących dostawcami, a nie należącymi do UE.

Czyli de facto narzucają innym państwom, jak USA czy Katar unijne regulacje. Nic dziwnego, że cały pomysł od dawna wzbudził gwałtowne protesty amerykańskich czy arabskich producentów. 

metan graf

Regulacja zobowiązuje też państwa członkowskie do wprowadzenia systemów kar za naruszenie przepisów. Kary oczywiście miałyby być pieniężne, a praktyce płaciliby je importerzy.

Co oczywiście przełożyło by się na jeszcze droższą ropę czy gaz. A wprowadzenie od 1 stycznia 2027 roku zakazu uwalniania metanu dodatkowo uderzyłoby w polskie kopalnie węgla. Rozporządzenie nie precyzuje wysokości kar, stwierdza jedynie, że powinny być „skuteczne, proporcjonalne i odstraszające”. I sięgać maksymalnie 20% rocznych obrotów importera.

Metanowa koalicja

W obliczu zbliżających się terminów implementacji przepisów głos podniosła zmontowana przez Czechy koalicja przeciwników, w skład której weszła Austria, Belgia, Bułgaria, Holandia, Litwa, Słowacja, Szwecja, Węgry, Włochy, a także Polska.

26 czerwca podczas dyskusji na forum Rady UE pomysł odroczenia kar o trzy lata poparły dodatkowo Niemcy, Łotwa, Malta, Grecja oraz Słowenia.  

Zbliżające się terminy realizacji obowiązków sprawozdawczych przez importerów, w połączeniu z utrzymującymi się wyzwaniami na rynku energii, uzasadniają dyskusję na temat praktycznej wykonalności wdrożenia rozporządzenia EUMR bez podważania bezpieczeństwa energetycznego Europy. Sytuację dodatkowo komplikuje potrzeba wypracowania metodologii i zdolności w zakresie niezależnej weryfikacji przez strony trzecie, a także brak aktów delegowanych ustanawiających właściwe metody raportowania” – argumentowało polskie Ministerstwo Energii.

Jego szef Miłosz Motyka w piśmie do komisarza ds. energii i mieszkalnictwa Dana Jørgensena wnioskował o przeprowadzenie dialogu wdrożeniowego dotyczącego rozporządzenia metanowego. 30 czerwca przedstawiciele tych 17 państw wprost ostrzegli, że EUMR zagrozi bezpieczeństwu Unii. 

Z kolei przeciwnicy łagodzenia przepisów, czyli pozostałe państwa członkowskie argumentowały, że Unia nie może sobie pozwolić na to, aby jej polityka energetyczna była pisana przez koncerny naftowe z USA. 

Kraje naftowe pogroziły palcem

Stanowisko przeciwników niejako potwierdza list, który do przywódców UE skierowali przedstawiciele rządów eksporterów: Sekretarz Energii USA oraz ministrowie od ropy Algierii, Nigerii i Kataru. Napisali w nim, że „ponieważ przestrzeganie przepisów prawnych ma nadal priorytetowe znaczenie, zarówno eksporterzy, jak i importerzy nie są skłonni zawierać umów, które świadomie naruszają prawo UE”, dodając, że „znaczne skutki dla podaży i cen są niewątpliwe”.

W liście czytamy też, że w świetle EUMR prawie cały import ropy i gazu staje się problematyczny, a rządy krajów-eksporterów nie chcą łamać unijnego prawa. Czyli zasugerowali, że mogą przestać zawierać nowe kontrakty. 

Sytuacja jest niestabilna 

Komisja w końcu uległa i wydała rekomendacje, co prawda niewiążące prawnie, ale wiadomo, że to zielone światło do zignorowania przepisów rozporządzenia na najbliższe trzy lata.

Jak stwierdziła KE, konflikt na Bliskim Wschodzie zmusił państwa Unii  do konkurowania o dostawy na światowych rynkach ropy naftowej i gazu, na których odnotowano znaczne zmniejszenie dostaw i wzrost cen. 

W kontekście globalnej niepewności i kurczenia się rynków energii Komisja współpracuje z państwami członkowskimi i przemysłem, aby zapewnić, że wdrożenie EUMR w żadnym wypadku nie zagrozi bezpieczeństwu dostaw w Europie. Ponieważ sytuacja na rynku pozostaje niestabilna i niepewna, Komisja jest gotowa do podjęcia dalszych środków, jeżeli bezpieczeństwo dostaw stanie się zagrożone w nadchodzących miesiącach – stwierdziła KE, wydając zalecenia.

Partner działu Klimat:
Tydzień Energetyka: Decyzja prezydenta zabrała pieniądze dla pakietu CPN; Znów bomby w Zatoce, ropa i gaz drożeją; Nowe wsparcie dla ciepłownictwa, Brytyjski rząd znosi VAT na prąd.
Businessman on blurred background using law protection right 3D rendering
Zielone technologie rozwijają:
Spółki sieciowe muszą uzgadniać z URE swoje plany inwestycyjne. A co się dzieje gdy urząd nie zatwierdzi planu?
Handshake of two men in business suits. In the center is a globe, miniature wind turbines on a green base. Cooperation in the field of clean energy and global business initiatives.
Samochody elektryczne przestają być wyłącznie środkiem transportu. Wraz z rozwojem technologii vehicle to everything (V2X) mogą być ważnym elementem systemu elektrycznego wspierającym jego elastyczność.
Modułowy sterownik CHARX, wyświetlacz dotykowy i licznik energii Iskra oferują producentom i operatorom infrastruktury ładowania niezawodne i przyjazne dla użytkownika rozwiązanie zapewniające zgodność z prawem Eichrecht.
Modułowy sterownik CHARX, wyświetlacz dotykowy i licznik energii Iskra oferują producentom i operatorom infrastruktury ładowania niezawodne i przyjazne dla użytkownika rozwiązanie zapewniające zgodność z prawem Eichrecht.