Spis treści
„Zainteresowanie uczestników rynku przewyższyło poziom oferty. W efekcie podjął decyzję o zwiększeniu parametrów technicznych nowego terminala poprzez zwiększenie możliwości regazyfikacji z planowanych 4,5 mld m3 do 6,1 mld m3/r gazu rocznie” – ogłosił Gaz-System, czyli operator gazowej sieci przesyłowej.
Sloty wyznaczają rytm codzienny każdego terminala. To określony czas, w którym zawija gazowiec, wyładowuje to co przywiózł, a adekwatna ilość LNG ze zbiorników zostaje zregazyfikowana i wysłana gazociągami. Slot się wtedy zamyka i terminal jest gotowy na przyjęcie następnego statku ze skroplonym gazem.
Oferta przerosła oczekiwania
Ile slotów łącznie zakontraktowano? Oferta zakładała 39 slotów, z komunikatu Gaz-Systemu wynika, że chodzi łącznie o 47 slotów rocznie w latach 2030–2039 oraz 35 slotów w latach 2040–2044. Po zwiększeniu parametrów technicznych terminalu FSRU 2 do 58 slotów, łączny poziom rezerwacji w całym okresie świadczenia usług osiąga 74 proc.
„W wyniku podjęcia decyzji o zwiększeniu mocy regazyfikacyjnych terminalu FSRU 2, pozostaną jeszcze wolne sloty, które w przyszłości zostaną zaoferowane uczestnikom rynku” – napisał operator
To była druga próba podejścia pod FSRU 2 i jest to pierwszy terminal LNG w Polsce, na który ofertę złożyło więcej niż jedna firma. W przypadku FSRU 1 Open Season był nieco fikcyjny, bo w 2023 roku 100% mocy na 15 lat od razu zarezerwował Orlen. A ponieważ koncern ma także 100% mocy terminala LNG w Świnoujściu i to też do 2038 roku, to do tego czasu nikt inny nie jest w stanie sprowadzić do polskich terminali ani tony swojego LNG.
Czytaj także: Kto ma najwyższe ceny gazu na świecie? W 2025 r. Polska zdobyła „tylko” drugie miejsce
Mamy więc do czynienia z faktycznym monopolem na import LNG, który zafundował nam poprzedni rząd.
Poniewczasie urodziła się więc pomysł trzeciego polskiego terminala, a drugiego w Gdańsku, przeznaczonego w teorii dla jakiejś konkurencji narodowego czempiona. Poszukiwanie tej konkurencji w procedurze Open Season w 2023 roku spełzło jednak na niczym.
Dopiero druga próba, w której Gaz-System zupełnie zmienił warunki, zakończyła się sukcesem.
Nowością było m.in. obowiązkowe współdzielenie slotów między klientami. Ma to polegać na zgodzie użytkowników na zarządzanie magazynowanymi i regazyfikowanymi wolumenami i de facto zmianie właściciela gazu. Można sobie wyobrazi na przykład, że z terminala płynie już gaz do kupca, podczas gdy fizycznie należący do niego ładunek dopiero zmierza do terminala. Oczywiście ostateczne rozliczenie musi wyjść na zero. Wszyscy chętni na korzystanie z FSRU 2, zgodnie z propozycją Gaz-Systemu, muszą się zgodzić na takie manewry, które ułatwią zarządzanie dostępnym wolumenem gazu.
Trzech państwowych muszkieteterów, prywatny d’Artagnan oraz szara eminencja
Kto złożył ofertę? W komunikatach giełdowych poinformowały o tym Orlen, PGE, Unimot, a także Enea.
Zacznijmy od Orlenu. „Rezerwacja dotyczy 12 slotów rocznie w latach 2030-2039. Odpowiada to możliwości odbioru około 1,25 mld m sześc. gazu ziemnego po regazyfikacji rocznie. Dzięki nowej przepustowości w FSRU 2, a także wykorzystaniu terminala LNG w Świnoujściu, FSRU 1 w Gdańsku oraz rezerwacji w Kłajpedzie, łączne możliwości importowe LNG Grupy ORLEN przekroczą 16 mld m sześc. gazu rocznie” – czytamy w komunikacie spółki.
Czytaj także: Obowiązek magazynowania gazu w UE już niepotrzebny? Rynek ostro podzielony w tej sprawie
Kolejną firmą jest PGE, która jest bardzo zainteresowana importem gazu na potrzeby rosnącej floty elektrowni gazowych. Spółka nie chce być uzależniona od swego głównego konkurenta, czyli Orlenu.
Ile konkretnie zakontraktowała PGE, spółka nie ujawniła. „Na podstawie Umowy Spółka uzyskała prawo do korzystania z usług regazyfikacji LNG w terminalu FSRU 2 na okres 15 lat. Szacowany poziom zaangażowania finansowego Spółki wynosi około 2,8 mld zł w okresie 15 lat, począwszy od daty uruchomienia terminalu FSRU 2” – czytamy w komunikacie. Według naszych informacji spółka mogła zarezerwować nawet 16 slotów
Unimot sam prawdopodobnie nie udźwignęłaby ciężaru finansowego zaangażowania w terminal, ale według informacji portalu WysokieNapiecie.pl zawarła strategiczny sojusz z Veolią, które także przestawia się na gaz. Ukończono już budowę nowoczesnej elektrociepłowni w Poznaniu, wkrótce dołączy do niej jednostka w Łodzi. Veolia nie chciała wchodzić w FSRU 2, ale odbierze część zakontraktowanego gazu od Unimotu, która dzięki temu zmniejszy ryzyko po swojej stronie.
Następną państwową spółką, która weźmie udział w FSRU 2 jest Enea, która będzie potrzebowała gazu do nowego bloku gazowego w Kozienicach.
„Enea Trading przyznano prawo do 7 slotów regazyfikacyjnych w każdym roku, liczonym jako rok kalendarzowy, na okres 15 lat, począwszy od 2030 roku” – podała Enea i dodała, że szacowana wartość opłat za usługi regazyfikacji to około 1,23 mld zł.
Jedynym prywatnym podmiotem, który zaangażował się w terminal jest Unimot, który oprócz stacji benzynowych również aktywnie rozwija sektor handlu gazem. Unimot zarezerwował podobne wielkości jak Orlen – 12 slotów na okres 15 lat. Ogólnej wielkości w komunikacie nie ma, ale zapewne jest taka sama jak w Orlenie.