Spis treści
Egzekwowanie płatności na rynku energii – poważne wyzwanie
Uwolnienie rynku energii eklektycznej w Polsce nastąpiło już niemal 20 lat temu, w efekcie czego role sprzedawcy i dystrybutora (a bardziej właściwie operatora systemu dystrybucyjnego) zostały rozdzielone. Odbiorcy zyskali możliwość wyboru sprzedawcy energii elektrycznej. Jednak dla dostawców (sprzedawców) energii ta sytuacja prawna stała się wyzwaniem, m.in. dlatego, że osłabiła tradycyjne narzędzia nacisku na nierzetelnych płatników. Jak to wygląda w praktyce?
Dystrybutor (operator) ma prawny obowiązek zapewnienia dostępu do sieci (systemu) – niezależnie od tego, u którego sprzedawcy klient aktualnie kupuje prąd i czy wobec poprzedniego ma zaległości. Klient, który nie płaci, może więc zmienić sprzedawcę i nadal korzystać z energii, podczas gdy jego zadłużenie pozostaje nierozwiązanym problemem poprzedniego sprzedawcy.
Osobną kwestią są umowy B2C kontynuowane na dane osób nieżyjących. Gdy dane klientów nie są na bieżąco weryfikowane, egzekwowanie takich należności staje się wyjątkowo trudne – zwłaszcza jeśli spadkobiercy odrzucili spadek.
Klienci korporacyjni: duże kontrakty, duże ryzyko
W segmencie B2B sytuacja jest jeszcze bardziej złożona. Miesięczne faktury dużych odbiorców biznesowych opiewają na dziesiątki lub setki tysięcy złotych, a ich odejście do konkurencji to poważne ryzyko utraty strategicznego klienta. – Dostawcy rzadko sięgają po twarde narzędzia egzekucji. Częściej negocjują ugody i rozkładają długi na raty. Nierzadko robią to bez solidnej wiedzy o faktycznej kondycji finansowej dłużnika, bo informacje o niej są rozproszone – mówi Przemysław Serba, Dyrektor ds. Relacji z Rynkiem Korporacyjnym Grupy BIK S.A. – Warto też pamiętać, że w hierarchii wydatków firm rachunki za energię ustępują miejsca zobowiązaniom kredytowym. W trudniejszych momentach to właśnie dostawca energii może zostać zepchnięty na dalsze miejsce w kolejce do zapłaty. To powód, dla którego skala zaległości rośnie, a odzyskanie środków wymaga od firm z branży energetycznej czasu, cierpliwości i naraża na zaburzenia płynności finansowej – dodaje.
– W przypadku tzw. klientów korporacyjnych, ich bieżąca sytuacja jest warunkowana rynkiem zbytu ich produktów czy usług. Energia elektryczna jest im niezbędna dla ciągłego działania. Sprzedawcy energii elektrycznej starają się zarówno pozyskiwać nowych Klientów, jak i utrzymywać, tych którzy znajdują się już w ich portfelu sprzedaży. Należy jednak pamiętać, że rolą sprzedawców powinna być sprzedaż energii elektrycznej jako towaru do Klientów, którzy za niego płacą – wskazuje Marek Kulesa – dyrektor biura Towarzystwa Obrotu Energią, zrzeszającego sprzedawców energii elektrycznej i gazu w Polsce.
Weryfikacja danych klienta – fundament bezpiecznej współpracy
Jak skutecznie odpowiedzieć na te wyzwania? Wszystko zaczyna się od zmiany podejścia: zamiast reagować na zaległości, lepiej im zapobiegać. Podstawą jest więc jest weryfikacja danych klienta jeszcze przed zawarciem umowy.
Przy umowach konsumenckich (z gospodarstwami domowymi) oznacza to przede wszystkim sprawdzenie historii płatniczej oraz potwierdzenie tożsamości – w tym weryfikację, czy dana osoba żyje i czy jej dokument tożsamości jest ważny i niezastrzeżony. To pozwala uchronić się przed fraudami i nieopłaconymi fakturami.
W przypadku klientów B2B zakres weryfikacji powinien być znacznie szerszy. Zaleca się, aby uwzględniał m.in. weryfikację ryzyka na podstawie danych kredytowych i gospodarczych, obecności na listach sankcyjnych (współpraca z podmiotem objętym sankcjami grozi karami do 20 mln zł) oraz analizę powiązań kapitałowych i sytuacji prawnej firmy. Dzięki temu można szybko wykryć „czerwone flagi” i już na tym etapie albo odstąpić od zawarcia umowy, albo zastosować zabezpieczenia zgodne z interesem dostawcy czy sprzedawcy prądu.
Monitorowanie kondycji klienta – sposób na minimalizację ryzyka
Weryfikacja przed podpisaniem umowy to dopiero pierwszy krok. Sytuacja finansowa klientów zmienia się w czasie, a spirala zadłużenia potrafi narastać niezauważenie. Bieżące monitorowanie kondycji klientów – oparte na sygnałach z rejestrów dłużników i ocenach ryzyka – pozwala reagować zanim zaległość stanie się problemem nie do rozwiązania. – Doświadczenie pokazuje, że wierzyciel, który jako pierwszy dostrzeże pogorszenie sytuacji klienta i podejmie zdecydowane kroki, ma największe szanse na odzyskanie należności – wyjaśnia Przemysław Serba.
Firmy energetyczne obsługują miliony klientów, dlatego weryfikacja danych musi być zautomatyzowana i oparta na wiarygodnych danych z wielu źródeł. Integracja z systemami dostarczającymi takich informacji przez API – zarówno na etapie nawiązywania współpracy, jak i w jej trakcie – to obecnie nie tylko narzędzie zarządzania ryzykiem. To droga do odzyskania kontroli nad rozliczeniami oraz budowy rynku, na którym rzetelność płatnicza jest prawdziwą wartością.
na zlecenie BIG InfoMonitor
