Spis treści
Akademia zakupu gazu – projekt Akademii Leona Koźmińskiego, w którym partnerami są PGNiG Obrót Detaliczny, Grupa ORLEN, Towarowa Giełda Energii i Izba Gospodarcza Ciepłownictwo Polskie.
Podstawowe czynniki kształtujące ceny gazu
Cena gazu w ofertach dla podmiotów nieposiadających prawa do cen regulowanych w taryfach zatwierdzanych przez Prezesa URE zawsze jest pochodną cen giełdowych. Te z kolei wynikają z gry popytu, podaży, pogody, geopolityki i paru innych czynników. Biorąc się za zakupy, koniecznie należy uwzględniać je wszystkie łącznie – przypominał Dyrektor Biura Portfela PGNiG OD, Grupa ORLEN, Damian Wilczek podczas Akademii Zakupu Gazu, która odbyła się 19-20 listopada.
Jeśli chodzi o geopolitykę, to widmo braku gazu mamy już za sobą. Owszem, w 2021 i 2022 roku na skutek polityki Rosji – ograniczania dostaw do UE, a potem napaści na Ukrainę – sytuacja na rynku gazu była niezwykle napięta. Dominowała niepewność o przyszłą dostępność tego paliwa, co windowało ceny. Z czasem sytuacja została opanowana, Europa przestawiła się na inne niż wschodni kierunki importu, a ceny rynkowe wróciły do akceptowanych poziomów. Wszystko wskazuje, że jest to sytuacja trwała. Na świecie, przede wszystkim w USA i Zatoce Perskiej, budują się kolejne instalacje eksportowe LNG, a Polska przygotowuje drugi terminal importowy i przymierza się do trzeciego. Gazu nie zabraknie.
Rynek LNG ma jednak charakter globalny, na ceny wpływają nie tylko warunki zawartych długoterminowych kontraktów, ale i bieżąca sytuacja, na przykład popyt na gaz na Dalekim Wschodzie, gdzie trafia niemal wyłącznie LNG. Jednak nic nie wskazuje na to, że popyt będzie rósł w nieskończoność, a być może nawet spadnie. Na przykład w ostatnich dniach Japonia ogłosiła plan ponownego uruchomienia w ciągu kilkudziesięciu miesięcy największej na świecie elektrowni jądrowej Kashiwazaki-Kariwa, zatrzymanej po wypadku w Fukushimie. To przełoży się na spadek japońskiego popytu na LNG o 4,5 mln ton rocznie i taki właśnie wolumen w przewidywalnej przyszłości trafi na rynek, zamiast do Japonii. W długiej perspektywie nie widać więc zagrożeń dla podaży gazu, mówi się dziś wręcz o nadpodaży LNG – ocenił Damian Wilczek.
Innym ważnym czynnikiem jest polityka klimatyczna i jej regulacje, których pochodną są też ceny uprawnień do emisji CO2. Stopniowe dokręcanie klimatycznej „śruby” w przypadku Polski coraz bardziej zachęca do przechodzenia z węgla na gaz, dużo mniej emisyjny. To zwiększa popyt i może mieć wpływ na ceny, chociaż w warunkach szerokiej dostępności gazu wpływ ten będzie umiarkowany.
W krótkim terminie ceny na rynku wykazują mocną sezonowość. Rosną w zimie, gdy gazu zużywa się więcej, spadają latem, gdy nie potrzeba go do ogrzewania, ale raczej do napełniania magazynów na sezon zimowy. Stopień wypełnienia magazynów też ma pewny wpływ. Gdy jest stosunkowo niski, może działać jako czynnik podnoszący ceny, gdy zapasy są wysokie, nie ma powodów do wzrostów, większych niż typowe dla rocznego cyklu.
Jest też szereg czynników makroekonomicznych, jak wzrost PKB, inflacja, stopy procentowe, kursy walutowe (bo LNG przede wszystkim rozlicza się w amerykańskich dolarach) czy chociażby spekulacja na rynkach – podkreślał Damian Wilczek.
Rynkowa cena gazu to więc efekty strategicznej gry na globalną skalę, w której czasami pojawiają się niespodziewane okoliczności. Ich przykładem jest chociażby wybuch konfliktu Izrael-Hamas jesienią 2023 roku. Od razu pojawiły się obawy o dostawy gazu z izraelskich pól na Morzu Śródziemnym do Egiptu. To z kolei rodziło ryzyko, że Egipt, który mocno stawia ostatnio na gaz i rozbudowuje terminale LNG, zacznie kupować transporty, przeznaczone dla Europy. Nic takiego na razie się nie stało, ale rosnący egipski popyt może w przyszłości zakłócić strumień gazu, zdążający do UE z Zatoki Perskiej.

Takich i innych czynników jest cały szereg i wszystkie w jakiś wpływają na to, ile ostatecznie zapłacimy za gaz. Przy zakupach należy więc pamiętać o nich wszystkich i brać je pod uwagę – podsumował dyrektor Wilczek.
Diagnoza własnych potrzeb
Nie mniej ważną okolicznością, determinującą koszty gazu są nasze własne potrzeby. Czy w działalności potrzebujemy paliwa lub surowca stale w tej samej ilości? Czy działalność albo sprzedaż ma charakter sezonowy, a jeśli tak, to jaki?
Kolejnym pytaniem jest to o własną elastyczność. Czy na przykład jesteśmy w stanie reagować na sygnały cenowe z rynku i ograniczać zużycie, gdy jest drogo, a zużywać więcej, gdy można kupić gaz taniej?
Oczywiście, wymaga to chłodnego podejścia, szeregu analiz, także własnego apetytu na ryzyko i planowania z wyprzedzeniem, ale to procentuje w postaci dobrania lepszej oferty. Lepszej, czyli tańszej.
Jako przestrogę przed decyzjami podejmowanymi w gorączce można tu wskazać sytuację sprzed kilku lat, gdy rzeczywiście mieliśmy w Europie do czynienia z perspektywami kryzysu energetycznego skutkującego dużą zmiennością cenową. Klienci kontraktowali w takim czasie energię elektryczną i gaz po wysokich cenach z obawy przed dalszymi wzrostami cen rynkowych. Już po kilkunastu miesiącach okazało się, że ceny spadły, a oni dalej muszą płacić relatywnie wysoką cenę nieadekwatną do aktualnych warunków rynkowych. Panika i uleganie presji okazały się dla tej grupy odbiorców bardzo kosztowne. Co nie oznacza, że oferty ze stałą ceną są z definicji złe. Jak zaraz pokażemy, mogą być korzystne, pod warunkiem, że nie są zawierane pod presją zewnętrznych okoliczności.
Oferty: jak w nich przebierać z korzyścią?
Rynkowe oferty sprzedawców gazu dla klientów biznesowych można z grubsza podzielić na dwa rodzaje: ze stałą ceną i zmienną, kiedy to klient decyduje o poziomie cen w trakcie trwania kontraktu.
Podstawową w praktyce rynkowej ofertą dla klientów biznesowych jest oferta oparta o cennik sprzedawcy. Główną jej zaletą jest elastyczność kontraktowa i wolumenowa. Ceny w obecnym cenniku PGNiG OD, Grupa ORLEN są indeksowane do aktualnych cen giełdowych gazu, i są aktualizowane na przykład co miesiąc w oparciu o giełdowy indeks miesięczny – mówił podczas Akademii Dyrektor Biura Zarządzania Ofertą Gazową i Energii PGNiG OD, Grupa ORLEN, Maciej Kołodziejek.
Inną formą kontraktacji jest oferta ze stałą ceną.
Zawarta w odpowiednim momencie, zawsze poprzedzona chłodną analizą, umowa na dostawę po stałej cenie może nieść korzyści. Przede wszystkim daje przewidywalność kosztów, wiemy, ile kiedy zapłacimy, a ryzyko zmienności cen rynkowych jest ograniczone.
Kiedy jednak cena gazu stanowi znaczącą pozycję w kosztach, warto ją optymalizować, mimo, że wymaga to pewnego wysiłku. Do takich klientów skierowane są oferty transzowe. W największym uproszczeniu w takim kontrakcie klient określa ceny gazu na bieżąco w zależności od sytuacji rynkowej i przyjętej strategii zakupowej, opierając się na własnej analizie, wskazuje sprzedawcy moment zakupu określonego wolumenu gazu na giełdzie.
Sami sprzedawcy oceniają, że takie oferty mają obecnie największe grono odbiorców, od małych po wielkich, tych, którzy cenią sobie możliwość samodzielnego podejmowania decyzji.
W ten sposób klient może na bieżąco konstruować portfel dostaw w oparciu o własne potrzeby i przewidywania. Przy zakupach większych wolumenów korzyści mogą być znaczne, ale wymaga to śledzenia trendów cenowych – przypominał Maciej Kołodziejek.
Profil zużycia i koszty bilansowania
Powyższe dwa czynniki także mają spore znaczenie. W umowach rynkowych sprzedawca i odbiorca mogą sparametryzować i wycenić te czynniki tak, aby dojść do kompromisu pomiędzy poziomem ceny a ryzykiem niezbilansowania po stronie klienta.

Gra w zakupy
Praktycznym elementem Akademii Zakupu Gazu była gra, a dokładniej symulacja sytuacji, w której chcemy kupić gaz, ale musimy pogłówkować, jak kupić go najtaniej.
Wychodzimy oczywiście od parametrów początkowych, w ramach jakiego kontraktu będziemy ustalać ceny na dostawy gazu: stała cena, indeks, transze itd.
Do dyspozycji mamy aktualne notowania gazu w kontraktach terminowych na Towarowej Giełdzie Energii i argumenty cenowe dla rozgrywki. Wysoki popyt na chłodzenie, wysokie ceny LNG, relatywnie małe zapasy w magazynach i w perspektywie długotrwałe upały i susze grają na zwyżkę cen. A za obniżką przemawia rosnący udział OZE. Jak w takich warunkach najkorzystniej, czyli najtaniej zakontraktować dostawy gazu?
Elastyczność klienta w cenie
Podsumowując, sprzedawcy coraz bardziej doceniają klientów elastycznych, oferując im korzystniejsze warunki, podczas gdy brak elastyczności może generować wyższe koszty. Od 2022 roku obserwuje się, że klienci chętniej wybierają oferty dopasowane do aktualnej sytuacji rynkowej, zamiast stałocenowych, co pozwala lepiej kontrolować koszty i ryzyko. Wiedza z Akademii Zakupu Gazu wskazuje, że rynek nagradza tych, którzy potrafią świadomie reagować na zmieniające się warunki zakupów gazu.
Akademia zakupu gazu – projekt Akademii Leona Koźmińskiego, w którym partnerami są PGNiG Obrót Detaliczny, Grupa ORLEN, Towarowa Giełda Energii i Izba Gospodarcza Ciepłownictwo Polskie.
