Spis treści
Ostatnie mrożenie cen prądu już tym tygodniu
Minister energii Miłosz Motyka przewiduje, że od początku 2026 roku możliwe będzie zakończenie zamrażania cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych. Według Motyki, wiele wskazuje na to, że dalsze zamrażanie nie będzie już konieczne ze względu na ogólny spadek cen energii.

Stały Komitet Rady Ministrów przyjął już projekt ustawy, zawierający przepisy o zamrożeniu cen na IV kwartał i jednocześnie o bonie ciepłowniczym. Cały rząd ma się nim zająć we wtorek 9 września.
Także we wtorek rząd powinien zająć się projektem zmiany ustawy o zapasach ropy i gazu. Zmianę ustawy zawetował już prezydent Karol Nawrocki. Wbrew wcześniejszym deklaracjom ME, nowy projekt nie przewiduje zniesienia przepisu ustawy, który kwestionuje Komisja Europejska – tego o konieczności utrzymywania pustej przepustowości na interkonektorze przez importerów gazu. Proponowana zmiana przedłuża tylko o rok, do końca września 2026 roku możliwość świadczenia przez RARS usługi biletowej oraz modyfikuje proporcje między zapasami agencyjnymi, a obowiązkowymi dla importerów ropy i paliw.
Wiatraki wrócą bez odległości
Po wecie do ustawy odległościowej ministerstwo klimatu zapowiedziało wprowadzenie zmian regulacji dotyczących farm wiatrowych innymi drogami. Szefowa resortu Paulina Hennig-Kloska zadeklarowała, że w tym tygodniu pojawi się projekt zmiany rozporządzenia ws. przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko. Zmiana ma umożliwić częściowy repowering, czyli wymianę turbin wiatrowych na nowsze.
Z dalszych deklaracji minister wynika, że kolejna próba zmiany ustawy odległościowej nie będzie zawierać najbardziej nośnej i spornej kwestii, czyli odległości minimalnej. Mają się natomiast tam znaleźć zmiany przepisów, na których branży zależy bardziej niż na odległości minimalnej, czyli skrócenie i przyspieszenie procedur administracyjnych.
Górnictwo w legislacyjnej kolejce
W następnej kolejności rząd miałby pochylić się nad zmianą ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, przewidującej m.in. pieniądze na osłony socjalne dla górników odchodzących z pracy. Ze słów ministra energii wynika, że już w tym tygodniu mógłby się nią zająć komitet stały. A w kwestii redukcji zatrudnienia projekt miałby co do zasady opierać się na wynikach słynnej ankiety, przeprowadzonej wśród pracowników PGG. Ponad 13 tys. ludzi z liczącej 35 tys. załogi spółki zadeklarowało w niej, że odeszłoby z pracy, gdyby dostali zadowalające osłony.

Jeśli chodzi o wyniki finansowe to w górnictwie jest bez większych zmian. W pierwszej połowie roku strata netto wyniosła 4 mld złotych, choć to dwa razy mniej niż w tym samym okresie roku poprzedniego.
Z danych katowickiego oddziału ARP wynika też, że przychody ze sprzedaży węgla wyniosły niecałe 10 mld złotych wobec niemal 13 mld w zeszłym roku.
Urodzaj na gazówki
Enea ogłosiła przetarg na budowę dwóch gazówek CCGT o mocy od 530 do 680 MW każda w elektrowni w Połańcu. Termin składania ofert to 27 października. Zgodnie z dokumentacją przetargową, oba bloki miałyby ruszyć w 2030 roku. Enea musi mieć zatem oferty w ręku aby zgłosić obie jednostki do aukcji mocy na rok dostaw 2030, która planowana jest na grudzień.
Zgodnie z rozporządzeniem ministra energii, zapotrzebowanie na moc w aukcji głównej określono na 10 720 MW, a cenę wejścia dla nowej jednostki na 558 zł/kW. Prezes URE uznał obie te wielkości za zbyt wysokie, w uwagach do projektu rozporządzenia regulator stwierdził, że wystarczy niecałe 5 500 MW, a wysokość ceny nie gwarantuje realnej konkurencji w aukcji.
To kolejny przetarg na nowe gazówki w ostatnich tygodniach. Wcześniej PGE ogłosiła postępowania na budowę drugiego bloku gazowego w Rybniku i trzeciego w Gryfinie.
Prawie 5,5 biliona euro za transformację
Realizacja w Niemczech transformacji energetycznej przy utrzymaniu obecnej jej strategii będzie kosztować do 2049 roku około 5,4 biliona euro – szacuje niemiecka izba przemysłowo-handlowa DIHK. Strategia przewiduje, że w 2030 roku 80% zużywanej energii elektrycznej będzie pochodzić z OZE, a neutralność klimatyczna zostanie osiągnięta w 2045 roku.
DIHK ocenia, że przy obecnej strategii transformacja się nie powiedzie, a przemysł dalej będzie uciekał z kraju.
Izba oszacowała koszty funkcjonowania systemu energetycznego do 2049 roku na 4,8-5,4 biliona euro, z czego 2,3 biliona ma kosztować import energii, a 1,2 biliona to koszty sieciowe.
DIHK wezwała więc rząd do przedstawienia bardziej efektywnego kosztowo podejścia, poluzowania regulacji, m.in. połączenia unijnych systemów ETS 1 i ETS 2.
W ocenie Izby złagodzenie celów klimatycznych mogłoby dać około biliona euro oszczędności w perspektywie 2050 roku.
