Spis treści
Wyrok w sprawie dostaw amerykańskiego LNG
Amerykański eksporter LNG Venture Global wygrał w arbitrażu z Shellem proces o dostawy skroplonego gazu z terminala Calcassieu Pass. Shell żądał w arbitrażu 1,6 mld dolarów odszkodowania. W kolejce są jeszcze podobne sprawy z BP, Repsolem, Edisonem i Orlenem.
Wszyscy zarzucają amerykańskiej firmie, że ich oszukała, celowo wykorzystując przewlekające się formalne uruchomienie terminala planowane na 2022 r. Bez wszystkich zgód administracyjnych VG sprzedawała skraplany w działającej już instalacji gaz na spocie z wielokrotnym przebiciem, ignorując jednocześnie długoterminowe kontrakty choć, co ciekawe, nie dla wszystkich dostawców.
Czytaj też: USA ujawniły dane. Polska przepłaciła setki milionów dol. za LNG
Czas na rynku był gorący – Gazprom właśnie przerwał dostawy gazu rurociągami do Europy i ceny na spotowym rynku LNG biły rekordy.
Uzasadnienie wyroku nie jest znane, ale VG stwierdziło w komunikacie, że potwierdza ono to co firma, podnosiła od początku – „jasny język” kontraktu i postanowienia uzgodnione przez sprzedawcę i kupujących.
Shell wyraził rozczarowanie i dał do zrozumienia, że wyrok nie przyczyni się do wzrostu zaufania wobec kontraktów długoterminowych na rynku LNG.
Jednak cytowany przez Bloomberga Ira Joseph z Center on Global Energy Policy w Columbia University tłumaczył, że po rozpoczęciu sporów prawdopodobnie każdy kontrakt na dostawę LNG został aneksowany, tak aby uniknąć podobnej sytuacji w przyszłości.
Według raportu firmy konsultingowej Compass Lexecon, Orlen kupując gaz na spocie między październikiem 2022 a majem 2024 roku zapłacił o półtora miliarda dolarów więcej, niż w kontrakcie z VG. Pierwsza dostawa LNG z Calcassieu Pass dotarła do Polski dopiero w kwietniu tego roku. Według ostatnich informacji, Orlen liczy na to, że arbitraż z VG ruszy pod koniec roku.
Czy w tej sytuacji Orlen i inne firmy mają jeszcze szanse na zwycięstwo? Ich sprawy są w innych trybunałach abitrażowych, a arbitrzy nie są oczywiście związani wyrokiem w sprawie Shella, kontrakty mogą też się różnić. Szef VG Mike Sabel powiedział jednak akcjonariuszom firmy, że wszystkie umowy są „bardzo podobne i jasno sformułowane”, podobnie jak fakty dotyczące konstrukcji i oddania terminalu.
Ørsted ratuje się emisją akcji
Akcje duńskiego Ørsteda spadły w jeden dzień o ponad 30% gdy koncern ogłosił, że musi wyemitować i sprzedać dodatkowe akcje za prawie 9,5 mld dolarów w związku z rozwojem sytuacji na amerykańskim rynku morskich farm wiatrowych.
Konkretnie chodzi o projekt farmy Sunrise Wind u brzegów stanu Nowy Jork. Z powodu cofnięcia przez administrację Donalda Trumpa podatkowego wsparcia dla OZE, inwestorzy i kredytujący budowę farmy stwierdzili, że biznes jest zbyt ryzykowny, zostawiając Duńczyków z kosztownym i mocno niepewnym projektem farmy o mocy 924 MW.
W praktyce nowe akcje Ørsteda miałby objąć duński rząd, który ma kontrolny pakiet akcji koncernu. Ørsted zapewnia, że jego kłopoty dotyczą tylko rynku amerykańskiego, projekty w innych częściach świata są niezagrożone. Duńczycy wraz z PGE budują farmy Baltica 2 i Baltica 3 w polskiej części Bałtyku.
PGE: więcej gazu w Rybniku
PGE ogłosiła nieograniczony przetarg na drugą już elektrownię gazową w Rybniku. Za 4 mld mld złotych powstaje tam w technologii CCGT blok o mocy 882 MW, który ma ruszyć w 2027 roku i zastąpić cztery działające ciągle bloki węglowe.
Drugi gazowy blok miałby mieć moc rzędu 600 MW, i zgodnie z wymaganiami przetargowymi miałby być gotowy w 2029 roku.
Sama PGE charakteryzuje planowaną jednostkę jako „blok szczytowy”, który posłuży do stabilizacji pracy systemu elektroenergetycznego, coraz bardziej nasyconego OZE. W odróżnieniu od pierwszej jednostki, zastosowana ma być technologia OCGT, czyli układ otwarty, charakteryzujący się wyższą elastycznością niż CCGT oraz niższą ceną
Elektrownia powinna stanąć w grudniu do ostatniej aukcji rynku mocy na rok dostaw 2030. Aukcja jest planowana na 11 grudnia, zatem do tego czasu PGE powinna rozstrzygnąć przetarg. Spółka oczekuje ofert do 10 listopada.
Górnicy z JSW apelują o pomoc i osłony
Związki zawodowe z Jastrzębskiej Spółki Węglowej w liście do parlamentarzystów alarmują, że spółka balansuje na krawędzi upadłości, kopalnie notują bezprecedensowe straty, a rezerwy finansowe wyparowały. Domagają się też objęcia załogi JSW takimi samymi osłonami socjalnymi jak pracowników PGG: zwolnionymi z podatku odprawami, urlopami górniczymi finansowanymi z budżetu itd.
Jeden ze związkowych liderów zagroził nawet płonącymi ulicami.
Co miesiąc zarząd wypłaca ze specjalnego funduszu na czarną godzinę 100, 150, albo i 200 mln złotych na bieżące funkcjonowanie. W funduszu prawdopodobnie zostało 600-700 mln złotych.
Władze JSW twierdzą, że stan finansowy spółki wkrótce się poprawi, ponieważ wprowadza oszczędności i uruchamia nowe ściany.
Za zeszły rok JSW zanotowała 7,3 mld złotych straty, a w I kwartale 2025 – ponad 1,3 mld. W II kwartale produkcja węgla wzrosła natomiast o prawie 17% w stosunku do pierwszych miesięcy roku.

