Menu
Patronat honorowy Patronage

Jedyna taka fabryka w Polsce w końcu trafi do Taurona?

Piąte podejście do sprzedaży ST3 Offshore, upadłego producenta fundamentów dla morskich wiatraków, skończyło się niepowodzeniem, choć wydawało się, że po fabrykę w Szczecinie w końcu sięgnie Tauron. To jednak wciąż nie przesądza takiego scenariusza, ale droga do jego realizacji najpewniej będzie inna.
Fabryka ST3 Offshore w Szczecinie w 2016 r. Fot. Depositphotos

Po tym, jak PKN Orlen ogłosił w czerwcu plany budowy w Świnoujściu terminalu instalacyjnego dla morskich farm wiatrowych, wydawało się, że również lipiec może przynieść kolejne dobre wiadomości dla rozwoju tego sektora w woj. zachodniopomorskim.

Zobacz też: Orlen chce wybudować port instalacyjny w Świnoujściu

Tą wyczekiwaną wiadomością było pozytywne rozstrzygnięcie przetargu na sprzedaż szczecińskiego ST3 Offshore. Było to piąte podejście do sprzedaży i kolejne – po tym z czerwca ubiegłego roku – z tą samą ceną wynoszącą dokładnie 164,3 mln zł.

Od kilku miesięcy w branży coraz głośniej mówiono o tym, że Tauron mocno interesuje się ST3 i powinno się to przełożyć na start w przetargu.

Tak się nawet złożyło, że w dniu ogłoszenia przez syndyk przetargu Patryk Demski, wiceprezes ds. strategii i rozwoju Taurona, w dotyczącej planów w sektorze OZE rozmowie z agencją ISBnews wskazał, że „spółka jest również zainteresowana łańcuchem dostaw dla morskiej energetyki wiatrowej”.

Zobacz więcej: ST3 Offshore po raz piąty idzie pod młotek. Tauron faworytem na kupca?

Syndyk chce sprzedać całość

Termin składania oferty mijał we wtorek 19 lipca o godz. 14. Niestety i tym razem znów skończyło się na rozczarowaniu – po raz piąty nie wpłynęła żadna oferta.

Mimo, że obok Taurona spekulowano też o kilku innych potencjalnych chętnych, takich jak choćby spółka Teleyard ze Szczecina, należąca do holdingu Telemond, firmie Smulders z grupy budowlanego koncernu Eiffage, czy też chińskim Dajin Heavy Industry.

Natalia Leszczyńska, syndyk ST3 Offshore, w rozmowie z portalem WysokieNapiecie.pl wskazała, że wciąż zakłada sprzedaż przedsiębiorstwa w całości.

– Mimo braku ofert w ostatnim przetargu jeden z trzech podmiotów, które wykazywały zainteresowanie ST3, wciąż deklaruje chęć zakupu. Jednocześnie wskazuje on, że potrzebuje więcej czasu na przeprowadzenie ostatecznych analiz – poinformowała Leszczyńska.

Jak dodała, dotychczas żaden z potencjalnych oferentów nie negocjował z nią ws. obniżenia ceny.

– Sama też nie mam planów obniżenia ceny. W całej sprawie nie wydaje się, aby kwota sprzedaży była przeszkodą. Będę analizować sytuację pod kątem możliwości ogłoszenia kolejnego przetargu. Potencjalnie mógłby się on odbyć we wrześniu. Do tego czasu środki na prowadzenie postępowania upadłościowego spółki są zabezpieczone – wskazała syndyk.

ST3 Offshore w czasach produkcji – rok 2016. Fot. Depositphotos

Jak przyznała, w przeszłości pojawiały się też propozycje dzierżawy zakładu. Na tym etapie postępowania upadłościowego syndyk nie rozważa jednak takiej opcji. Jednocześnie nie wyklucza takiej możliwości, gdyby kolejny przetarg znów zakończył się niepowodzeniem.

– Wówczas będzie potrzebne rozważenie innych scenariuszy. Wśród nich jest m.in. przedłużenie umów z obecnymi najemcami, dzierżawa całego zakładu, czy też – w najmniej korzystnym scenariuszu – sprzedaż poszczególnych składników majątku – wyjaśniła Leszczyńska.

– Mam nadzieje, że finalnie postępowanie upadłościowe pozwoli na wyłonienie kupca, który będzie miał dobry pomysł na działalność w branży offshore. Taką, która będzie miała istotny wpływ na transformację energetyczną Polski, a także na rozwój sektora offshore w woj. zachodniopomorskim – podsumowała.

Tauron kupi, ale po swojemu

Nie jest jednak przesądzone, że kolejny przetarg będzie w ogóle potrzebny. Jedno ze źródeł, pytane o sprawę przez portal WysokieNapiecie.pl wskazało, że dla Taurona ostatni przetarg służył jako „taktyczne rozpoznanie”.

Spółka z Katowic zakładała, że najpewniej nikt ostatecznie nie złoży oferty, więc fiasko kolejnego przetargu – po roku od poprzedniej próby sprzedaży – postawi Tauron w lepszej pozycji negocjacyjnej.

Najlepiej w takiej, aby udało się podejść do zakupu ST3 w trybie z wolnej ręki, w którym syndyk – po tym jak zgodę wyda sędzia-komisarz – sam dokonuje wyboru kontrahenta i ustala z nim warunki sprzedaży.

Na taki scenariusz wskazało nam również inne źródło, które wyjaśniło, że Tauron chce wystartować do zakupu ST3 w trybie z wolnej ręki, a nie w aukcji czy przetargu, gdzie istnieje ryzyko podbicia stawki przez inne podmioty.

Tauron zakłada, że jeśli taki plan się powiedzie, to w szczecińskiej fabryce będą produkowane monopale, co powinno dać spółce istotny udział w łańcuchu dostaw dla farm wiatrowych, które będą powstawać w polskiej wyłącznej strefie ekonomicznej na Bałtyku.

Należy się bowiem spodziewać, że przynajmniej w projektach realizowanych przez grupy energetyczne kontrolowane przez Skarb Państwa fundamenty z ST3 będą preferowane. Ponadto sam Tauron chce budować wiatraki na Bałtyku, więc w pewnym stopniu będzie mógł skorzystać z efektu synergii w postaci dostaw jednego z kluczowych elementów inwestycji.

ST3 Offshore w czasach produkcji – rok 2016. Fot. Depositphotos

Polskie Towarzystwo Morskiej Energetyki Wiatrowej (PTMEW) przedstawiało szacunki, że udział monopali w projektach na polskich wodach Bałtyku będzie wynosił między 80 a 90 proc. Pozostałe 10 do 20 proc. stanowić będą fundamenty typu jacket, które też produkowało ST3

Dokładniejsze prognozy będą możliwe dopiero po zakończeniu badań geotechnicznych dna morskiego. To nie zmienia jednak faktu, że aktualnie ST3 to jedyny w Polsce zakład mogący produkować konstrukcje wsporcze lub ich elementy dla morskich elektrowni wiatrowych.

Tauron wypływa na Bałtyk

W przyjętej w czerwcu tego roku „Strategii Grupy Tauron na lata 2022-2030 z perspektywą do 2050 r.” wskazano udział w rozwoju morskiej energetyki wiatrowej z partnerami strategicznymi oraz własny development do 1 GW mocy zainstalowanej do 2030 r. Natomiast kolejne 1,1 GW jest zakładane po 2030 r.

W listopadzie 2021 r. PGE podpisała z Eneą i Tauronem warunkową umowę sprzedaży udziałów w spółkach projektowych, które będą wnioskować o nowe pozwolenia na budowę sztucznych wysp pod farmy wiatrowe na Morzu Bałtyckim. Spółki mają aplikować o łącznie cztery lokalizacje.

W pierwszej rundzie wsparcia, w której Tauron nie uczestniczy, mają powstać farmy o mocy ok. 5,9 GW. Choć trwają jeszcze przygotowania do ich budowy, to jednocześnie trwa już wyścig o jedenaście lokalizacji udostępnionych w drugiej rundzie. Łącznie złożono na nie 132 wnioski.

Lokalizacje w II rundzie aplikacji o farmy wiatrowe na morzu

O wszystkie jedenaście lokalizacji stara się PKN Orlen (wraz z Energą) i Shell. Także EDF złożył wnioski o wszystkie lokalizacje. W grupie firm, które złożyły najwięcej wniosków, znajduje się też Equinor, Iberdrola, duński fundusz inwestycyjny CI NMF I, RWE, PGE oraz francuski Total, z którym współpracuje KGHM. Duński Orsted razem z ZE PAK złożyli wnioski o pięć obszarów.

O polskie lokalizacje farm wiatrowych na Bałtyku stara się też niemiecki deweloper farm WPD, którego obecnie przejmuje amerykański fundusz inwestycyjny Global Infrastructure Partners.

Największa rywalizacja szykuje się o cztery lokalizacje na Ławicy Odrzanej. Tu, poza wymienionymi firmami, wnioski złożyli też m.in. E.ON. i Tauron. W grupie chętnych do polskiego offshore znalazł się też szwedzki Eolus, francuski deweloper Qair i SSE Renewables. Część inwestorów nadal ukrywa się pod nazwami nic niemówiących spółek celowych.

Zobacz więcej: O morskie farmy wiatrowe powalczą grube ryby

Zielone technologie rozwijają:
Polski offshore wspiera:

Partnerzy portalu

Materiał Partnera
AIDI SOLAR za pomocą analitycznego oprogramowania, opracowanego przez wybitnych ukraińskich matematyków i specjalistów IT od 2019 sprawdziło już 360 MW instalacji co przyniosło rocznie 5 254 203 kWh oszczędności energii oraz pozwoliło wymienić na nowe 15 429 sztuk uszkodzonych paneli fotowoltaicznych na UKRAINIE.
Żródło: prodron.pl
Technologie wspiera:
Fotowoltaikę wspiera:

Partnerzy portalu

Zmiana ceny maksymalnej dla energii z morskich wiatraków może wymagać notyfikacji Komisji Europejskiej.
Technologie wspiera:
Zielone technologie rozwijają:
Polski offshore wspiera:

Partnerzy portalu

Grupa chce wybudować cementownię, dzięki której stanie się znaczącym graczem na tym rynku. Wśród swoich atutów PGE posiada szeroki dostęp do popiołów lotnych ze spalania węgla. O ich dostępność w przyszłości obawiają się natomiast prywatne cementownie, więc chcą sięgnąć po zasoby zdeponowane na starych hałdach.
Kopalnia i elektrownia Bełchatów. Fot. Depositphotos

Partnerzy portalu

Partnerzy portalu