Menu
Patronat honorowy Patronage
  1. Główna
  2. >
  3. Prawo(OLE)
  4. >
  5. Drewno z polskich lasów trafi do elektrowni? Leśnicy forsują zmianę ustawy o OZE

Drewno z polskich lasów trafi do elektrowni? Leśnicy forsują zmianę ustawy o OZE

W Polsce nie tylko węgiel czeka na odbiorców, rosną też w lasach stosy drewna, bo meblarze ograniczyli produkcję a susza dokłada lasom drewna niskiej jakości. Leśnicy chcieliby je sprzedać energetykom, żeby zastąpić import biomasy ze Wschodu.
las drewno

Projekt zmiany ustawy o OZE zakłada rozszerzenie definicji drewna energetycznego. Rozwiązanie ma zapobiec „deprecjacji surowca drzewnego” czyli spadkom cen, a co za tym idzie przychodów Lasów Państwowych. W wyniku pandemii i ograniczeń związanych z koronawirusem zakłady przemysłowe i meblarskie mocno ograniczyły produkcję i nie palą się do odbioru drogiego drewna. Ponadto w lasach na potęgę przybywa drewna gorszej jakości, w związku ze zmianami klimatycznymi – napisano wprost. Panaceum na te kłopoty może być drewno energetyczne.

Projekt skierowano od razu na Radę Ministrów. Pośpiech zdziwił nawet rządowych prawników. Weryfikacji wymaga zawarta w uzasadnieniu projektu informacja o udostępnieniu projektu w serwisie Rządowy Proces Legislacyjny – napisali.

Jak wywieźć drewno z lasu?

Ze sprzedaży drewna pochodzi blisko 90 proc. przychodów Lasów Państwowych. W tym roku LP planują sprzedać w sumie 40,3 mln m3 drewna. Pandemia COVID-19 może pokrzyżować te plany. Zapas niewywiezionego drewna z lasu, szczególnie iglastego, wynosi około 2,8 mln m3, z czego 77 proc. to drewno stosunkowo świeże – martwi się Ministerstwo Środowiska.

W wyniku zmian klimatu rośnie też szybko ilość niskiej jakości drewna posuszowego. W ubiegłym roku było to 4,5 mln m3 – prawie o połowę więcej niż w 2018 r. i niemal trzykrotnie więcej niż pięć lat wcześniej.

Czytaj także: Polityka ekologiczna państwa ostrzega przed zmianami klimatu

Czy to drewno nie może zostać sprzedane już teraz energetyce? W ustawie o OZE drewno energetyczne ma swoją definicję. To surowiec drzewny, który ze względu na cechy jakościowo-wymiarowe posiada obniżoną wartość techniczną i użytkową uniemożliwiającą jego przemysłowe wykorzystanie. Zaliczono tu także biomasę pochodzenia rolniczego. Dokładne parametry jakościowo-wymiarowe miały zostać określone w rozporządzeniu Ministra Środowiska, powstał nawet projekt, ale do tej pory jest to przepis martwy.

„Wyklarowaniem tej sprawy zainteresowane są nie tylko Lasy Państwowe, lecz przede wszystkim szeroko pojęta branża energetyczna – od dużych producentów energii po wytwórców pelletu i innych przedsiębiorców, wykorzystujących różnego rodzaju pozostałości i odpady drzewne” – ocenia Dyrekcja Lasów Państwowych. Według LP, brak definicji blokuje energetyce krajowe zakupy.

 

biomassa

Definicja szeroka jak las

W proponowanej teraz nowelizacji ustawy o OZE dodano artykuł 184 e. Stanowi on, że drewno energetyczne to „surowiec drzewny niebędący drewnem tartacznym i skrawanym, stanowiącym dłużyce, kłody tartaczne i skrawane oraz niebędący materiałem drzewnym powstałym w wyniku  procesu celowego rozdrobnienia tego surowca drzewnego”. Ponadto do drewna energetycznego zaliczone produkty uboczne oraz odpady z przetworzenia surowca drzewnego, niezanieczyszczone substancjami niewystępującymi naturalnie w drewnie. Przepis miałby obowiązywać od 1 lipca tego roku do końca 2021 r.

Przetwórcy drewna, zwłaszcza branża meblarska,  obawiają się, że po poszerzeniu definicji drewna energetycznego zarezerwowany teraz dla przetwórstwa najlepszy surowiec trafi do elektrowni. W latach 2005 – 2015 meblarze toczyli zawzięty spór z energetyką  o dostęp do drewna z Lasów Państwowych. Elektrownie płaciły więcej, bo za współspalanie biomasy dostawały zielone certyfikaty, które mogły sprzedać.  Ale to skończyło się w 2015 r. i meblarze wyszli z tej wojny zwycięsko. Wirus sprawił, że spór może znowu odżyć, bo raz uchwalone przepisy niekoniecznie muszą być szybko zmienione.

Czytaj także: Polityka ekologiczna państwa 2030 bez słońca i wiatru

A obecna propozycja pozwala traktować jako drewno energetyczne w zasadzie wszystkie rodzaje drewna, oprócz drewna tartacznego – oceniło Ministerstwo Rozwoju, które dosyć krytycznie podchodzi do pomysłu zmiany zapisów w ustawie o OZE. Resort rozwoju proponuje, by przepisy przejściowe obowiązywały tylko do końca tego roku. Od stycznia obowiązywać miałoby już rozporządzenie w sprawie szczegółowych cech jakościowo-wymiarowych drewna energetycznego, które w ubiegłym roku skierowano do notyfikacji.

Drewno krajowe czy z importu?

Czy energetyka jest gotowa na przyjęcie większych ilości drewna z polskich lasów? Drewno energetyczne jest o tyle potrzebne w energetyce, że daje możliwości korzystania przez takiego wytwórcę z systemów wsparcia OZE:  świadectw pochodzenia, stałych cen FiT i FiP oraz uczestniczenia w aukcjach. Według sprawozdania URE opartego o świadectwa pochodzenia w ubiegłym roku było prawie 3,2 TWh energii z biomasy i instalacji współspalających biomasę czyli około 20 proc. naszej zielonej energii. Ubiegłoroczna, gigantyczna aukcja OZE na 20 mld zł, w której mogły uczestniczyć jednostki powyżej 1 MW m.in. spalające i współspalające biomasę, nie przyciągnęła jednak wystarczającej liczby chętnych.

Czytaj także: Rząd za 20 mld zł zamieni węgiel na biomasę

Projekt nowelizacji ustawy o OZE nie zawiera praktycznie żadnych ocen skutków regulacji. Więcej dowiadujemy się ze strony Lasów Państwowych.

„Polska Izba Gospodarcza Przemysłu Drzewnego podaje, że do naszego kraju importowanych jest rocznie ok. 2 mln m3 drewna opałowego, np. z Białorusi, podczas gdy pozyskiwanego u nas surowca o najniższej jakości nie można wykorzystać na cele energetyczne – właśnie z powodu braku odpowiednich przepisów” – brzmi stanowisko LP. Leśnicy liczą, że będzie popyt, chociażby z powodu polityki UE i konieczności zwiększania udziału OZE.

Lasy Państwowe deklarują, że będą sprzedawały surowiec spełniający kryteria drewna energetycznego tak samo, jak pozostałe sortymenty: w publicznych, przejrzystych procedurach. Podkreślają, że nie będzie to pełnowartościowe drewno tylko takie, które nie nadaje się do przetwórstwa. „Tego rodzaju surowca będzie przybywało, gdyż udział drewna pochodzącego z cięć sanitarnych w całości pozyskania rośnie, w miarę jak stres powodowany przez suszę, szkodniki i wiatr zabija drzewostany. Podkreślamy, że mówimy o drewnie najniższej jakości, które oznaczamy symbolami S4 i S2AP, niespełniającym wymogów przemysłu drzewnego” – zapewniają LP.

Z kolei Roman Malicki, prezes PKN EPAL, organizacji producentów palet, zgryźliwie zasugerował, że branża energetyczna może będzie musiała dotować LP.

oze biomasa wspolspalanie 09 2018

Czytaj także: Tarcza 2.0. Nowe antykryzysowe propozycje dla energetyki

Konieczna notyfikacja

Zmiana definicji drewna energetycznego miała pojawić się już wcześniej, w tzw. tarczy 2.0 czyli w rządowej ustawie o szczególnych instrumentach związanych ze zwalczaniem koronawirusa. Ostatecznie zapis nie pojawił się w projekcie. Przeprowadzenie zmian wymaga notyfikacji w dziedzinie przepisów technicznych w Komisji Europejskiej.

Pojawiają się już wątpliwości, czy do energii elektrycznej wytworzonej z drewna energetycznego do dnia rozpoczęcia obowiązywania definicji zmienionej należy stosować definicję dotychczasową czy też zmienioną. To ważne przy startowaniu w aukcji OZE, a następnie obliczaniu pokrycia tzw. ujemnego salda – wskazali prawnicy Rządowego Centrum Legislacji.

COP 26 odbędzie się w Glasgow dopiero za półtora roku. Politycznie osłabia i opóźnia ono nacisk na przedstawienie przez państwa swoich zaktualizowanych (zwiększonych) celów na 2030 r., które miały być przedłożone do końca tego roku.
cop26
Wyniki pierwszych miesięcy 2019 r. wskazywały na to, że Norwegia zamknie rok z rekordową sprzedażą samochodów elektrycznych na baterie (BEV), wynosząca ponad 50 procent sprzedaży wszystkich aut.
rower elektryczny ladowanie ev wlochy
Elektromobilność napędza:
Technologie wspiera:
Piotr Woźny zrezygnował z funkcji prezesa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. To jedna z najbogatszych instytucji w kraju, dysponująca pieniędzmi unijnymi i krajowymi, realizująca sztandarowy program walki ze smogiem Czyste Powietrze. Właśnie ze względu na ten program następca Woźnego nie będzie miał łatwego zadania.
Piotr Wozny
Piotr Woźny
Materiał Partnera
Fotowoltaika zyskuje coraz większą popularność w gospodarstwach domowych. Decydują o tym przede wszystkim dwa czynniki: chęć zmniejszenia kosztów eksploatacji budynków i troska o środowisko. Sukces naszej inwestycji zależy od wielu czynników. Dlatego tak ważne jest, aby świadomie podejmować wszystkie decyzje – od planowania, przez wybór oferty po odbiór prac ekipy monterskiej.
tauron banery ebook fotowoltaika Fotowoltaika czy to naprawdę się opłaca
Fotowoltaikę wspiera:
Zielone technologie rozwijają:

Śledź zmiany w energetyce.
Zapisz się do newslettera