Na trupach kopalń związkowcy obrzucają się błotem

Na trupach kopalń związkowcy obrzucają się błotem

Geszefciarze” i „biznesmeni od kręcenia lodów” kontra „tajni współpracownicy” i  „handlarze wódką”. Tak wygląda dyskusja między górniczymi centralami związkowymi w dobie najtrudniejszej restrukturyzacji sektora od 1989 r.

Należący do Katowickiego Holdingu Węglowego Ruch „Śląsk” z kopalni „Wujek” w Rudzie Śląskiej ma trafić do Spółki Restrukturyzacji Kopalń z końcem tego roku. Związkowcy od miesięcy postulowali utrzymanie jej przy życiu. Wystarczy jednak przyjechać na miejsce, by przekonać się, że kopalni niewiele już tego życia pozostało.
Wchodzących wita szyld „Szczęść Boże”, ale wszystko wygląda tak, jakby Bóg opuścił to miejsce już dawno temu.

Być może ten sam ponury nastrój ciągnie się za kopalnią od września 2009 r., gdy na dole po  wybuchu metanu zginęło 20 górników. „Śląsk” jest uznawany za jedną z najniebezpieczniejszych kopalń w Polsce.
Przy bramie wjazdowej straszy wielki, niemalowany od dawna napis: „KWK Wujek, Ruch Śląs”. Nie wiadomo, kiedy odpadło „K”, ale nie wygląda też, by ktoś mocno przejął się, jeśli odpadną kolejne litery. Niewiele dalej widać puste, pootwierane okna opuszczonego biurowca. Został zamknięty ze względu na oszczędności.

Górnicy pytani przez dziennikarzy o swoje przyszłe losy unoszą ramiona w geście bezradności. Wiedzą o zapewnieniach, że nikomu nie stanie się krzywda. Ale o konkretach do dzisiaj nikt nie słyszał. Z biznesplanu wiadomo, że po połączeniu PGG i KHW do końca 2018 r. ok. 3 tys. ludzi ma przejść na emeryturę, 3300 skorzystać z osłon dla górników. Spółka ma też przyjąć 1700 nowych pracowników.

Przypomnijmy – zgodnie z decyzją Komisji Europejskiej z listopada 2016 r. do końca 2017 r. do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (czyli do stopniowej likwidacji) mają jeszcze trafić działające nierentowne kopalnie „Sośnica” (PGG),”Krupiński (JSW),  ruch „Śląsk” (KHW). W ostatnich tygodniach resort energii zdecydował, że wynegocjuje z Brukselą przedłużenie działania „Sośnicy” do końca 2018 r. ale  dorzucając do listy zamykanych jednostek kopalnię „Wieczorek” z KHW. Komisja Europejska w zamian zgodziła się na skierowanie 8 mld zł na pomoc dla zamykanych kopalń, a przede wszystkim nie wszczęła postępowania w sprawie niedozwolonej pomocy publicznej dla PGG, choć gdyby chciała, to podstaw prawnych i faktycznych miałaby aż nadto. Rozpoczęcie procedury oznaczałoby bankructwo PGG.

{related} Od listopada śledziliśmy strony internetowe dwóch najczęściej zabierających głos górniczych związków zawodowych – „Solidarności” i „Sierpnia 80”. Nie było tam żadnej obszernej informacji na temat przyczyn i skutków decyzji Komisji Europejskiej. Ba,  nie było nawet linku do stron KE po jej opublikowaniu. Decyzja jest napisana trudnym, brukselskim żargonem, w dodatku pierwsza wersja w internecie była tylko po angielsku, przydałaby się więc fachowa pomoc związków dla górników, którzy chcieliby wiedzieć o co chodzi. Ale związkowcy uznali, że nie ma co górnikom mącić w głowach.

Za to od kilku dni możemy sobie poczytać, co związkowcy myślą o sobie nawzajem. Kiedy „Solidarność” nie chciała się zgodzić na połączenie KHW z PGG, „Sierpień 80” oskarżył ją o… zresztą oddajmy głos samym związkowcom, cytaty są naprawdę smakowite.

„Związkowcy "Sierpnia 80" od lat wskazują na różnego rodzaju biznesy, które w KHW mają prowadzić organizacje związkowe. Szeroko pisały o tym media, w tym m.in. o kierowanej przez "S" Górniczej Spółdzielni Pracy zatrudniającej górników do pracy w weekendy i święta.Holding stoi na skraju bankructwa, zaraz upadnie i nie będzie miał kto górnikom wypłacić pensji, a związkowi biznesmeni dalej kręcą lody. Umowy KHW ze spółką tego związku opiewają na 150 mln zł, podczas gdy kwota potrzebna na czternastki to 80 mln zł! Oni blokują fuzję KHW z PGG, bo po prostu się boją, że w nowej strukturze nie będą mogli dalej robić swoich geszeftów, zarabiać wielkich pieniędzy i drenować firmy”.

W zeszłym tygodniu rząd wystąpił z propozycją „marchewki” dla związkowców, którzy nie mogą korzystać z urlopów górniczych. Górnicy pracujący na dole, którym zostało cztery lata do emerytury do tej pory mogli sobie pójść na taki urlop i dostawali 75 proc. pensji aż do przejścia na emeryturę. Zgodnie z ustawą, która została uchwalona w ekspresowym tempie i czeka już tylko na podpis prezydenta, ok 50 związkowych działaczy również dostanie prawo do górniczych urlopów.
Projekt wywołał furię „Sierpnia 80”.„Związkowi geszefciarze, którzy będą chcieli z tego skorzystać, powinni zapaść się pod ziemię ze wstydu. To bowiem przez takich, jak oni, ludzie plują na ruch związkowy” - mówił szef związku, Bogusław ZIętek w wywiadzie dla wnp.pl.

W odpowiedzi na stronach górniczej „Solidarności” ukazał się komunikat, z którego zacytujmy taki oto fragment:

„Wprowadzanych zmian nie konsultowano z Krajową Sekcją Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ "Solidarność", co wyklucza jakikolwiek wpływ naszej organizacji związkowej na przyjęte rozwiązania. Nawet gdyby takie konsultacje miały miejsce, NSZZ "Solidarność" nie zaakceptowałby treści nowelizowanych zapisów w takiej formie. (...) Całkowicie nieuprawnione są zatem stwierdzenia mówiące o tym, jakoby NSZZ "Solidarność" był współautorem poprawki, zaś przypisywanie nam próby załatwienia bliżej niesprecyzowanych interesów z obecnym rządem ma charakter niczym niepopartej insynuacji”.

Zaś osobny artykuł pod tytułem „Krótka pamięć związkowego Talleyranda” „Solidarność” poświęciła „Sierpniowi 80” i samemu Ziętkowi.

Z wypowiedzi przewodniczącego (Ziętka-red)  wynika, że jest rycerzem o kryształowym sercu, prawdziwym bojownikiem i Talleyrandem polityki związkowej.
Ale pisząc o związkowcach z NSZZ "Solidarność" KHW SA, zarzucając im rzekomo niejasną sytuację związaną z uprawnieniami emerytalnymi i cofaniem z emerytur w dziwnych okolicznościach, pan Ziętek zapomniał, że wiceprzewodniczący "Sierpnia 80" w jednej z kopalń przez 4 lata był na emeryturze (to pewnie jakieś 150 tysięcy złotych), po czym musiał wrócić do pracy.
Pamiętamy również, jak niektórzy działacze tego związku handlowali wódką „Lodową”. To był biznes, tylko nielegalny. Za to Urasol, firma legalna, pod przykrywką zacnego klubu sportowego Urania pozwala działaczom "Sierpnia" żerować na górnikach z Rudy Śląskiej, prowadząc pośrednictwo w zaopatrzeniu w posiłki profilaktyczne.

Na koniec coś o hańbie. Jest taki adres w Internecie: inwentarz.ipn.gov.pl. Proszę tam wpisać do wyszukiwarki "Bogusław Ziętek". I wyskoczy hańba, którą pan przewodniczący nosi pod sercem. Co do wspomnianego wcześniej Talleyranda - to był wybitny minister spraw zagranicznych Francji w burzliwych dziejach tego narodu. Pracował dla króla, dla rewolucji, dla Napoleona i powtórnie dla króla. Napoleon zrozumiał jego przewrotność i powiedział mu bardzo bezpośrednio: "panie Talleyrand, jest pan gównem w pończochach". Ten mu jednak odpowiedział: "ale, sire, wszystko panu załatwiam". Więc dla kogo pan teraz pracuje, panie Bogusławie? Bo to, dla kogo pan pracował od 1982 do 1984 roku, chyba wszyscy wiemy, drogi towarzyszu...”

Zero refleksji nad własną rolą w doprowadzeniu śląskiego górnictwa do obecnego stanu.
W latach 2006 -2015 spośród 14 kopalń Kompanii Węglowej (poprzedniczki PGG) każda zainwestowana złotówka zwracała się tylko w siedmiu z nich. W połowę kopalń wpakowano miliardy złotych, zupełnie jakby ktoś wrzucał kasę do dołu i podpalał. Związki doskonale wiedziały, że połowa kopalń przynosi straty, ale nic ich to nie obchodziło. Nie zgadzały się na żadne nieśmiałe próby zmian. Kto by się przejmował takimi duperelami jak rentowność, gdy kasa płynie?

Miłośnikom Talleyranda w „Solidarności” i w ogóle we wszystkich górniczych związkach, dedykujemy inny cytat z cynicznego dyplomaty. Ten o francuskich Burbonach, którzy powrócili do władzy w 1814 r.: „Niczego się nie nauczyli i niczego nie zapomnieli”.

Zobacz także...

Komentarze

0 odpowiedzi na “Na trupach kopalń związkowcy obrzucają się błotem”

  1. przykro oglądać to co zwiazkowcy aktualnie robia. Nowelizacja ustawy to policzek dla każego cieżko pracującego górnika

    • zebrać „działaczy związkowych” na stadionie, dać wódki i zagrychy ale nie zabierać widelców. Później wsadzić do ciupy tych co przeżyją i dopiero brać się za reformę górnictwa.

  2. To elitarne towarzystwo,dlatego język nie dziwi. Ostatnio jeden z gwiazdorów wylądował na izbie wytrzeżwień po zabawie w klubie nocnym na Śląsku i braku chęci uregulowania rachunku.

  3. Byłoby proste rozwiązanie na „problem związkowców”. Po prostu podciągnąć „związkowanie” w dużych zakładach pod prawo zamówień publicznych, czyli dany zakład ogłaszał by przetarg na świadczenie „usług związkowych” na dany okres, w jakimś określonym wymiarze, zależnym od wielkości zatrudnienia itp. Obowiązkiem zakładu byłoby zapewnić lokal/gabinet dla danego związku + jakiś ustawowy ryczałt, oczywiście trzeba by ograniczyć maksymalną ilość związków/dany zakład.. Związki składały by oferty, konkursy pewnie i tak były by w różnym stopniu ustawiane, ale – i tu najważniejsze – główne wynagradzanie związków/związkowców polegało by na podstawie dobrowolnych składek pracowników (obowiązkowa kasa fiskalna!). Taki związkowiec musiałby założyć normalną działalność jak każdy przedsiębiorca, płacić zusy itd.
    Gwarantuję, że przynajmniej niektóre problemy opisane w artykule zniknęły by jak ręką odjął…

  4. Jakos nie rozumiem czemu chca przyjac 1700 nowych pracownikow?
    aby miec nowe emerytury gornicze na glowie?

    Trzeba kopalnie wygasic albo przyjac nowych na normalnych warunkach
    tj. emerytura wedlug zasad podstawowych. Aby skonczyc
    z cichym doplacaniem do emerytur gornicznych.

    Jak sie okaze ze nowi musza zarobic 8000 netto albo wiecej
    aby pracownikom sie oplacalo pracowac pod ziemia to okarze sie
    ze ten wegiel nie jest taki tani.

    Drugie rozwiazaniae to wyzsza skladka na ZUS aby ludzie mogli szybciej przechodzic.

    Ze wzgledow strategicznych powinnismy produkowac 30% procent
    zapotrzebowania na wegiel zas reszte sprowadzac.

    Jakos rope i gaz sprowadzamy w wiekoszci i problemow wiekszych nie ma.

  5. Super! Proponuję cały cykl „wpisy na różnych forach internetowych”. Gdyby redakcja reflaktowała jestem gotów dostarczyć smaczki z „wojenek” personalnych między konkretnymi lobbystami oze – jadą sobie wcale nie gorzej jak związkowcy 🙂

    • [quote name=”Mattt”]Super! Proponuję cały cykl „wpisy na różnych forach internetowych”. Gdyby redakcja reflaktowała jestem gotów dostarczyć smaczki z „wojenek” personalnych między konkretnymi lobbystami oze – jadą sobie wcale nie gorzej jak związkowcy :)[/quote]
      nie jestem Redakcją, ale czekamy 🙂

    • [quote name=”Mattt”]Super! Proponuję cały cykl „wpisy na różnych forach internetowych”. Gdyby redakcja reflaktowała jestem gotów dostarczyć smaczki z „wojenek” personalnych między konkretnymi lobbystami oze – jadą sobie wcale nie gorzej jak związkowcy :)[/quote]
      To nie są cytaty z forów, tylko z oficjalnych stron internetowych związków zawodowych. To co się tam dzieje jest ważne, bo ma konkretny wpływ na losy górnictwa, gdyż tak się złożyło, że rząd traktuje te związki jako partnerów w dyskusji o restrukturyzacji branży. Nie da się tego powiedzieć o „lobbystach OZE”, których wpływ na decyzje wydaje się obecnie niewielki, przynajmniej nam 🙂
      Także dziękujemy za propozycję, ale zastanowimy się ewentualnie gdy rząd zaproponuje żeby tych lobbystów skierować na zielone turnusy, czyli odpowiednik urlopów górniczych 🙂

      • [quote name=”AutorRZ”][quote name=”Mattt”]Super! Proponuję cały cykl „wpisy na różnych forach internetowych”. Gdyby redakcja reflaktowała jestem gotów dostarczyć smaczki z „wojenek” personalnych między konkretnymi lobbystami oze – jadą sobie wcale nie gorzej jak związkowcy :)[/quote]
        To nie są cytaty z forów, tylko z oficjalnych stron internetowych związków zawodowych. To co się tam dzieje jest ważne, bo ma konkretny wpływ na losy górnictwa, gdyż tak się złożyło, że rząd traktuje te związki jako partnerów w dyskusji o restrukturyzacji branży. Nie da się tego powiedzieć o „lobbystach OZE”, których wpływ na decyzje wydaje się obecnie niewielki, przynajmniej nam 🙂
        Także dziękujemy za propozycję, ale zastanowimy się ewentualnie gdy rząd zaproponuje żeby tych lobbystów skierować na zielone turnusy, czyli odpowiednik urlopów górniczych :)[/quote]

        A ja też mam cytaty z oficjalnych stron na fb 🙂 np. osób, które lobbują w ME za konkretnymi rozwiązaniami :).
        Przykładowo jeden stał swego czasu bardzo blisko PSL (w czasach gdy rządzili, poprawka Bramory pamiętacie? ) wcale nie dalej niż dziś zwiazkowcy od PiS!. Inny się z nim oglednie mówiąc „posprzeczał” i w ramach odwetu zaczął publicznie wyzywać go od oszusta i złodzieja, umieszczając nawet filmiki na youtube :). Ten drugi w ramach rewanżu wytykał mu związki z Greenpeace, wwf itp. i też nie pozostawał mu dłużny zarzucając przyjmowanie „darowizn” itp. Pewnie i tak wiecie o kogo chodzi 😉

        Dlaczego na to zwracam uwagę ? Bo rózne ludzkie typy znajdziecie w każdej grupie! charakter człowieka nie jest przypisany do jego profesji. Wojenki i podjazdy są wszędzie – ja natomiast czytam 157 tekst o zwiazkowcach. Owszem macie rację że o tym piszecie! ale gdybyście chcieli być oryginalni to opisalibyscie jak toczy się lobbying np. biogazowni. A czemu w czasach poprzedniego rzadu nie pisaliscie o zarzyłości między branżą wiatrową a lokalnymi władzami ?

        • [quote name=”Matttt”][quote name=”AutorRZ”][quote name=”Mattt”]Super! Proponuję cały cykl „wpisy na różnych forach internetowych”. Gdyby redakcja reflaktowała jestem gotów dostarczyć smaczki z „wojenek” personalnych między konkretnymi lobbystami oze – jadą sobie wcale nie gorzej jak związkowcy :)[/quote]
          To nie są cytaty z forów, tylko z oficjalnych stron internetowych związków zawodowych. To co się tam dzieje jest ważne, bo ma konkretny wpływ na losy górnictwa, gdyż tak się złożyło, że rząd traktuje te związki jako partnerów w dyskusji o restrukturyzacji branży. Nie da się tego powiedzieć o „lobbystach OZE”, których wpływ na decyzje wydaje się obecnie niewielki, przynajmniej nam 🙂
          Także dziękujemy za propozycję, ale zastanowimy się ewentualnie gdy rząd zaproponuje żeby tych lobbystów skierować na zielone turnusy, czyli odpowiednik urlopów górniczych :)[/quote]

          A ja też mam cytaty z oficjalnych stron na fb 🙂 np. osób, które lobbują w ME za konkretnymi rozwiązaniami :).
          Przykładowo jeden stał swego czasu bardzo blisko PSL (w czasach gdy rządzili, poprawka Bramory pamiętacie? ) wcale nie dalej niż dziś zwiazkowcy od PiS!. Inny się z nim oglednie mówiąc „posprzeczał” i w ramach odwetu zaczął publicznie wyzywać go od oszusta i złodzieja, umieszczając nawet filmiki na youtube :). Ten drugi w ramach rewanżu wytykał mu związki z Greenpeace, wwf itp. i też nie pozostawał mu dłużny zarzucając przyjmowanie „darowizn” itp. Pewnie i tak wiecie o kogo chodzi 😉

          Dlaczego na to zwracam uwagę ? Bo rózne ludzkie typy znajdziecie w każdej grupie! charakter człowieka nie jest przypisany do jego profesji. Wojenki i podjazdy są wszędzie – ja natomiast czytam 157 tekst o zwiazkowcach. Owszem macie rację że o tym piszecie! ale gdybyście chcieli być oryginalni to opisalibyscie jak toczy się lobbying np. biogazowni. A czemu w czasach poprzedniego rzadu nie pisaliscie o zarzyłości między branżą wiatrową a lokalnymi władzami ?[/quote]
          zażyłości – sorry pospiech

        • Za[quote name=”Matttt”][quote name=”AutorRZ”][quote name=”Mattt”]Super! Proponuję cały cykl „wpisy na różnych forach internetowych”. Gdyby redakcja reflaktowała jestem gotów dostarczyć smaczki z „wojenek” personalnych między konkretnymi lobbystami oze – jadą sobie wcale nie gorzej jak związkowcy :)[/quote]
          To nie są cytaty z forów, tylko z oficjalnych stron internetowych związków zawodowych. To co się tam dzieje jest ważne, bo ma konkretny wpływ na losy górnictwa, gdyż tak się złożyło, że rząd traktuje te związki jako partnerów w dyskusji o restrukturyzacji branży. Nie da się tego powiedzieć o „lobbystach OZE”, których wpływ na decyzje wydaje się obecnie niewielki, przynajmniej nam 🙂
          Także dziękujemy za propozycję, ale zastanowimy się ewentualnie gdy rząd zaproponuje żeby tych lobbystów skierować na zielone turnusy, czyli odpowiednik urlopów górniczych :)[/quote]

          A ja też mam cytaty z oficjalnych stron na fb 🙂 np. osób, które lobbują w ME za konkretnymi rozwiązaniami :).
          Przykładowo jeden stał swego czasu bardzo blisko PSL (w czasach gdy rządzili, poprawka Bramory pamiętacie? ) wcale nie dalej niż dziś zwiazkowcy od PiS!. Inny się z nim oglednie mówiąc „posprzeczał” i w ramach odwetu zaczął publicznie wyzywać go od oszusta i złodzieja, umieszczając nawet filmiki na youtube :). Ten drugi w ramach rewanżu wytykał mu związki z Greenpeace, wwf itp. i też nie pozostawał mu dłużny zarzucając przyjmowanie „darowizn” itp. Pewnie i tak wiecie o kogo chodzi 😉

          Dlaczego na to zwracam uwagę ? Bo rózne ludzkie typy znajdziecie w każdej grupie! charakter człowieka nie jest przypisany do jego profesji. Wojenki i podjazdy są wszędzie – ja natomiast czytam 157 tekst o zwiazkowcach. Owszem macie rację że o tym piszecie! ale gdybyście chcieli być oryginalni to opisalibyscie jak toczy się lobbying np. biogazowni. A czemu w czasach poprzedniego rzadu nie pisaliscie o zarzyłości między branżą wiatrową a lokalnymi władzami ?[/quote]
          jak zwykle brak konkretów i odbijanie piłeczki. Może panie Matttt czas na jakieś partyjne szkolenie, bo nudno się robi?

          • [quote name=”Duster”]Za[quote name=”Matttt”][quote name=”AutorRZ”][quote name=”Mattt”]Super! Proponuję cały cykl „wpisy na różnych forach internetowych”. Gdyby redakcja reflaktowała jestem gotów dostarczyć smaczki z „wojenek” personalnych między konkretnymi lobbystami oze – jadą sobie wcale nie gorzej jak związkowcy :)[/quote]
            To nie są cytaty z forów, tylko z oficjalnych stron internetowych związków zawodowych. To co się tam dzieje jest ważne, bo ma konkretny wpływ na losy górnictwa, gdyż tak się złożyło, że rząd traktuje te związki jako partnerów w dyskusji o restrukturyzacji branży. Nie da się tego powiedzieć o „lobbystach OZE”, których wpływ na decyzje wydaje się obecnie niewielki, przynajmniej nam 🙂
            Także dziękujemy za propozycję, ale zastanowimy się ewentualnie gdy rząd zaproponuje żeby tych lobbystów skierować na zielone turnusy, czyli odpowiednik urlopów górniczych :)[/quote]

            A ja też mam cytaty z oficjalnych stron na fb 🙂 np. osób, które lobbują w ME za konkretnymi rozwiązaniami :).
            Przykładowo jeden stał swego czasu bardzo blisko PSL (w czasach gdy rządzili, poprawka Bramory pamiętacie? ) wcale nie dalej niż dziś zwiazkowcy od PiS!. Inny się z nim oglednie mówiąc „posprzeczał” i w ramach odwetu zaczął publicznie wyzywać go od oszusta i złodzieja, umieszczając nawet filmiki na youtube :). Ten drugi w ramach rewanżu wytykał mu związki z Greenpeace, wwf itp. i też nie pozostawał mu dłużny zarzucając przyjmowanie „darowizn” itp. Pewnie i tak wiecie o kogo chodzi 😉

            Dlaczego na to zwracam uwagę ? Bo rózne ludzkie typy znajdziecie w każdej grupie! charakter człowieka nie jest przypisany do jego profesji. Wojenki i podjazdy są wszędzie – ja natomiast czytam 157 tekst o zwiazkowcach. Owszem macie rację że o tym piszecie! ale gdybyście chcieli być oryginalni to opisalibyscie jak toczy się lobbying np. biogazowni. A czemu w czasach poprzedniego rzadu nie pisaliscie o zarzyłości między branżą wiatrową a lokalnymi władzami ?[/quote]
            jak zwykle brak konkretów i odbijanie piłeczki. Może panie Matttt czas na jakieś partyjne szkolenie, bo nudno się robi?[/quote]

            Panu raczej przydałby się urlop od komputera nawet bardziej niż szkolenie

          • [quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”]Za[quote name=”Matttt”][quote name=”AutorRZ”][quote name=”Mattt”]Super! Proponuję cały cykl „wpisy na różnych forach internetowych”. Gdyby redakcja reflaktowała jestem gotów dostarczyć smaczki z „wojenek” personalnych między konkretnymi lobbystami oze – jadą sobie wcale nie gorzej jak związkowcy :)[/quote]
            To nie są cytaty z forów, tylko z oficjalnych stron internetowych związków zawodowych. To co się tam dzieje jest ważne, bo ma konkretny wpływ na losy górnictwa, gdyż tak się złożyło, że rząd traktuje te związki jako partnerów w dyskusji o restrukturyzacji branży. Nie da się tego powiedzieć o „lobbystach OZE”, których wpływ na decyzje wydaje się obecnie niewielki, przynajmniej nam 🙂
            Także dziękujemy za propozycję, ale zastanowimy się ewentualnie gdy rząd zaproponuje żeby tych lobbystów skierować na zielone turnusy, czyli odpowiednik urlopów górniczych :)[/quote]

            A ja też mam cytaty z oficjalnych stron na fb 🙂 np. osób, które lobbują w ME za konkretnymi rozwiązaniami :).
            Przykładowo jeden stał swego czasu bardzo blisko PSL (w czasach gdy rządzili, poprawka Bramory pamiętacie? ) wcale nie dalej niż dziś zwiazkowcy od PiS!. Inny się z nim oglednie mówiąc „posprzeczał” i w ramach odwetu zaczął publicznie wyzywać go od oszusta i złodzieja, umieszczając nawet filmiki na youtube :). Ten drugi w ramach rewanżu wytykał mu związki z Greenpeace, wwf itp. i też nie pozostawał mu dłużny zarzucając przyjmowanie „darowizn” itp. Pewnie i tak wiecie o kogo chodzi 😉

            Dlaczego na to zwracam uwagę ? Bo rózne ludzkie typy znajdziecie w każdej grupie! charakter człowieka nie jest przypisany do jego profesji. Wojenki i podjazdy są wszędzie – ja natomiast czytam 157 tekst o zwiazkowcach. Owszem macie rację że o tym piszecie! ale gdybyście chcieli być oryginalni to opisalibyscie jak toczy się lobbying np. biogazowni. A czemu w czasach poprzedniego rzadu nie pisaliscie o zarzyłości między branżą wiatrową a lokalnymi władzami ?[/quote]
            jak zwykle brak konkretów i odbijanie piłeczki. Może panie Matttt czas na jakieś partyjne szkolenie, bo nudno się robi?[/quote]

            Panu raczej przydałby się urlop od komputera nawet bardziej niż szkolenie[/quote]
            Poszło mi w pięty, normalnie miszczu 🙂

          • [quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”]Za[quote name=”Matttt”][quote name=”AutorRZ”][quote name=”Mattt”]Super! Proponuję cały cykl „wpisy na różnych forach internetowych”. Gdyby redakcja reflaktowała jestem gotów dostarczyć smaczki z „wojenek” personalnych między konkretnymi lobbystami oze – jadą sobie wcale nie gorzej jak związkowcy :)[/quote]
            To nie są cytaty z forów, tylko z oficjalnych stron internetowych związków zawodowych. To co się tam dzieje jest ważne, bo ma konkretny wpływ na losy górnictwa, gdyż tak się złożyło, że rząd traktuje te związki jako partnerów w dyskusji o restrukturyzacji branży. Nie da się tego powiedzieć o „lobbystach OZE”, których wpływ na decyzje wydaje się obecnie niewielki, przynajmniej nam 🙂
            Także dziękujemy za propozycję, ale zastanowimy się ewentualnie gdy rząd zaproponuje żeby tych lobbystów skierować na zielone turnusy, czyli odpowiednik urlopów górniczych :)[/quote]

            A ja też mam cytaty z oficjalnych stron na fb 🙂 np. osób, które lobbują w ME za konkretnymi rozwiązaniami :).
            Przykładowo jeden stał swego czasu bardzo blisko PSL (w czasach gdy rządzili, poprawka Bramory pamiętacie? ) wcale nie dalej niż dziś zwiazkowcy od PiS!. Inny się z nim oglednie mówiąc „posprzeczał” i w ramach odwetu zaczął publicznie wyzywać go od oszusta i złodzieja, umieszczając nawet filmiki na youtube :). Ten drugi w ramach rewanżu wytykał mu związki z Greenpeace, wwf itp. i też nie pozostawał mu dłużny zarzucając przyjmowanie „darowizn” itp. Pewnie i tak wiecie o kogo chodzi 😉

            Dlaczego na to zwracam uwagę ? Bo rózne ludzkie typy znajdziecie w każdej grupie! charakter człowieka nie jest przypisany do jego profesji. Wojenki i podjazdy są wszędzie – ja natomiast czytam 157 tekst o zwiazkowcach. Owszem macie rację że o tym piszecie! ale gdybyście chcieli być oryginalni to opisalibyscie jak toczy się lobbying np. biogazowni. A czemu w czasach poprzedniego rzadu nie pisaliscie o zarzyłości między branżą wiatrową a lokalnymi władzami ?[/quote]
            jak zwykle brak konkretów i odbijanie piłeczki. Może panie Matttt czas na jakieś partyjne szkolenie, bo nudno się robi?[/quote]

            Panu raczej przydałby się urlop od komputera nawet bardziej niż szkolenie[/quote]
            Poszło mi w pięty, normalnie miszczu :-)[/quote]

            a co to oznacza ?

          • [quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”]Za[quote name=”Matttt”][quote name=”AutorRZ”][quote name=”Mattt”]Super! Proponuję cały cykl „wpisy na różnych forach internetowych”. Gdyby redakcja reflaktowała jestem gotów dostarczyć smaczki z „wojenek” personalnych między konkretnymi lobbystami oze – jadą sobie wcale nie gorzej jak związkowcy :)[/quote]
            To nie są cytaty z forów, tylko z oficjalnych stron internetowych związków zawodowych. To co się tam dzieje jest ważne, bo ma konkretny wpływ na losy górnictwa, gdyż tak się złożyło, że rząd traktuje te związki jako partnerów w dyskusji o restrukturyzacji branży. Nie da się tego powiedzieć o „lobbystach OZE”, których wpływ na decyzje wydaje się obecnie niewielki, przynajmniej nam 🙂
            Także dziękujemy za propozycję, ale zastanowimy się ewentualnie gdy rząd zaproponuje żeby tych lobbystów skierować na zielone turnusy, czyli odpowiednik urlopów górniczych :)[/quote]

            A ja też mam cytaty z oficjalnych stron na fb 🙂 np. osób, które lobbują w ME za konkretnymi rozwiązaniami :).
            Przykładowo jeden stał swego czasu bardzo blisko PSL (w czasach gdy rządzili, poprawka Bramory pamiętacie? ) wcale nie dalej niż dziś zwiazkowcy od PiS!. Inny się z nim oglednie mówiąc „posprzeczał” i w ramach odwetu zaczął publicznie wyzywać go od oszusta i złodzieja, umieszczając nawet filmiki na youtube :). Ten drugi w ramach rewanżu wytykał mu związki z Greenpeace, wwf itp. i też nie pozostawał mu dłużny zarzucając przyjmowanie „darowizn” itp. Pewnie i tak wiecie o kogo chodzi 😉

            Dlaczego na to zwracam uwagę ? Bo rózne ludzkie typy znajdziecie w każdej grupie! charakter człowieka nie jest przypisany do jego profesji. Wojenki i podjazdy są wszędzie – ja natomiast czytam 157 tekst o zwiazkowcach. Owszem macie rację że o tym piszecie! ale gdybyście chcieli być oryginalni to opisalibyscie jak toczy się lobbying np. biogazowni. A czemu w czasach poprzedniego rzadu nie pisaliscie o zarzyłości między branżą wiatrową a lokalnymi władzami ?[/quote]
            jak zwykle brak konkretów i odbijanie piłeczki. Może panie Matttt czas na jakieś partyjne szkolenie, bo nudno się robi?[/quote]

            Panu raczej przydałby się urlop od komputera nawet bardziej niż szkolenie[/quote]
            Poszło mi w pięty, normalnie miszczu :-)[/quote]

            a co to oznacza ?[/quote]
            Nie znacie tego powiedzenia na Uralu?

    • [quote name=”Mattt”]Super! Proponuję cały cykl „wpisy na różnych forach internetowych”. Gdyby redakcja reflaktowała jestem gotów dostarczyć smaczki z „wojenek” personalnych między konkretnymi lobbystami oze – jadą sobie wcale nie gorzej jak związkowcy :)[/quote]
      Lechu, to przytyk do Ciebie, kiedyś napisałeś mojego nicka z małej litery ty..ty..ty..konkretny lobbysto!

  6. nie wiem dlaczego zwiazkowcy rzucili sie na kolejne pieniadze, zwlaszcza ze w pgg nie maja zamiaru liczyc tego jako 14.

  7. Czyli mam dobrze rozumieć, że za chwilę, Pan Hutek i Kolorz wyciągną ręce po więcej pięniędzy z kasy spółki?

  8. Rok 2060: ostatni działacz solidarności pobił ostatniego działacza sierpnia 80. Oba wózki inwalidzkie zostały lekko uszkodzone. Powodem bójki było obwinianie za likwidację górnictwa w Polsce i wyzywanie od Richelieu. W odpowiedzi na takie obelgi napastnik wyzwał poszkodowanego od donosicieli i współpracowników (wiadomo, że poszkodowany donosił na kolegów w przedszkolu, które nomen-omen mieściło się na ulicy Dzierżyńskiego, odnalazła się też teczka z przedszkola poszkodowanego, co jest w teczce prokuratura nie ujawniła) po czym rzucił w poszkodowanego sztuczną szczęką. Szczęki nie odnaleziono. Prokuratura zaznacza że jest ona dowodem w sprawie i znalazca winien ją dostarczyć bezzwłocznie do najbliższego posterunku policji.

    • [quote name=”Tachys1″]Rok 2060: ostatni działacz solidarności pobił ostatniego działacza sierpnia 80. Oba wózki inwalidzkie zostały lekko uszkodzone. Powodem bójki było obwinianie za likwidację górnictwa w Polsce i wyzywanie od Richelieu. W odpowiedzi na takie obelgi napastnik wyzwał poszkodowanego od donosicieli i współpracowników (wiadomo, że poszkodowany donosił na kolegów w przedszkolu, które nomen-omen mieściło się na ulicy Dzierżyńskiego, odnalazła się też teczka z przedszkola poszkodowanego, co jest w teczce prokuratura nie ujawniła) po czym rzucił w poszkodowanego sztuczną szczęką. Szczęki nie odnaleziono. Prokuratura zaznacza że jest ona dowodem w sprawie i znalazca winien ją dostarczyć bezzwłocznie do najbliższego posterunku policji.[/quote]

      ale fajne !!! brawo! czuć „lekkość pióra”
      taka fajna satyra. Rewelacyjny kawałek!

  9. Czym pyskówki zwiazkowców różnia się od:

    – „A mnie dziwi, że do grona ludzi, którzy wszędzie widzą problemy oraz nawołują do ograniczeń, mnożenia taryf i ogólnego prowadzenia dyskusji w trybie #niedasię dołączył nawet … vel …. Zadziwiające, że Janusz, który do dziś nie używa żadnej instalacji PV (ergo: nie wie, jak w praktyce wygląda życie prosumenta), tak chętnie mnoży warianty wsparcia, które nigdy nie będzie faktycznym wsparciem. Jak słusznie zauważył jeden z posłów, Janusz idealnie nadawałby się do Ministerstwa Energetyki. Zasadne padały pytania z sali, kogo reprezentuje Janusz, mówiąc „my” i jednocześnie składając propozycje ograniczenia wsparcia do zera. Pan zaś panie …, zgodnie z naszym wczorajszym dialogiem, jest pan od lat tym samym, żałosnym szkodnikiem przemian gospodarczych w Polsce i dlatego szczerze życzymy panu możliwie najszybszego wystrzelenia z obecnego stanowiska prosto na słońce”

    albo
    – ” Wywołany odpowiem: problem nas, monterów, inwestorów, użytkowników, sprzedawców etc polega na tym, że na komisji mamy słabą reprezentację. Dlaczego tak uważam? Oto przykład z wczoraj: odzywa się dla przykładu Janusz. Janusz polskiego OZE, który twierdzi, że nas reprerezntuje. I w ramach tej reprezentacji przedstawia dość utopijne propozycje. Ja może zadam pytanie: czy jest ktokolwiek tutaj, kto się z tym zgadza?Wątpię. Problem polega tym, że jeśli na obecną postawę ME nałożymy księżycowe myślenie Janusza polskiego OZE, to z tego nie może wyjść nic dobrego. I stąd moja krytyka. A ponieważ zostałem wywołany do odpowiedzi, to wyjaśnię jego watpliwości, wyrażone tym razem pod nickiem „pytanie” (swoją drogą zmiana nicka za każdym razem daje do myślenia). Oto w komentarzu od „pytanie” jest łącznie 6 zdań. W pierwszym zdaniu są 3 błędy, w drugim – 2, w trzecim – 2. W czwartym – 2. W piątym zdaniu z Janusza wychodzi bezsilność w zrozumieniu zasad działania organizacji ngo, które Janusz od długiego już czasu zwyczajnie zniesławia, ilość błędów: 2. Ocena ogólna: autor nie ogarnia opisywanej przez siebie sytuacji wcale, stąd wnioski nie mogą być prawdziwe, w skali szkolnej – pała.”

    na to odpowiedź:
    „w/w … po nieudanej na szczęście, próbie rozbicia prac zespołu w sejmie udał się do warszawskiej Szpilki gdzie wraz z osobami z greenpeacu i wwf spożywał i cieszył się niedoszłą zadymą, świadkami było kilka osób będących w sejmie a siedzących dalej,”

    a inny:
    „@pytanie o jakim złomie wiatrakowym piszesz? Czy upadłeś na głowę jak reszta fanatyków „anty wiatrakowego lobby” i PiSowców?! Tylko naiwni ludzie myślą, że PiS zabije wiatraki i odda rynek i zyski prosumentom. Zarżną Was jak resztę OZE. Bo taki mają plan. Postawią kilka nowszych bloków węglowych, a resztę z obowiązku 20% oze dopchają współspalaniem. Jak będziecie się dalej spierać o grosze, to wykończą was wszystkich. Nie ważne czy będzie FiT czy netmetering.”

    albo cos takiego
    ” @Seas i @MIchał – nie znamy odpowiedzi na Wasze pytania a porównanie do SB trochę niskie i nietrafne. Wystąpienia … oraz nasze każdy może sam ocenić, na wymianę inwektywy z … szkoda mi czasu, tym bardziej, że znowu widzimy wysyp opinii od @pytanie. Niestety, jak zwykle, z wnioskami prosto z dupy”

    tu już jakiś mecenas 😉
    „Nie widzę celu polemizowania z Kolegą, który zaprasza mnie do wspierania jego idei minutę po tym, gdy dysputa z nim winna odbywać się wyłącznie w trybie art. 212 § 1 Kodeksu Karnego. Stąd też proszę nie liczyć na popieranie przeze mnie skądinąd wielu słusznych tez przez ludzi nie przystosowanych do działalności publicznej, którzy mają nie wyparzone gęby. Pan Minister został poinformowany na co może liczyć w kontaktach z Panem z tej perspektywy. Pan Minister będzie się dobrze bawił na spotkaniu z tej klasy wodzirejem. „

    To tylko jakiś przykład dyskusji i to nie całej! Czym to się różni od pyskówek zwiazkowców ?

    • [quote name=”Matttt”]Czym pyskówki zwiazkowców różnia się od:

      – „A mnie dziwi, że do grona ludzi, którzy wszędzie widzą problemy oraz nawołują do ograniczeń, mnożenia taryf i ogólnego prowadzenia dyskusji w trybie #niedasię dołączył nawet … vel …. Zadziwiające, że Janusz, który do dziś nie używa żadnej instalacji PV (ergo: nie wie, jak w praktyce wygląda życie prosumenta), tak chętnie mnoży warianty wsparcia, które nigdy nie będzie faktycznym wsparciem. Jak słusznie zauważył jeden z posłów, Janusz idealnie nadawałby się do Ministerstwa Energetyki. Zasadne padały pytania z sali, kogo reprezentuje Janusz, mówiąc „my” i jednocześnie składając propozycje ograniczenia wsparcia do zera. Pan zaś panie …, zgodnie z naszym wczorajszym dialogiem, jest pan od lat tym samym, żałosnym szkodnikiem przemian gospodarczych w Polsce i dlatego szczerze życzymy panu możliwie najszybszego wystrzelenia z obecnego stanowiska prosto na słońce”

      albo
      – ” Wywołany odpowiem: problem nas, monterów, inwestorów, użytkowników, sprzedawców etc polega na tym, że na komisji mamy słabą reprezentację. Dlaczego tak uważam? Oto przykład z wczoraj: odzywa się dla przykładu Janusz. Janusz polskiego OZE, który twierdzi, że nas reprerezntuje. I w ramach tej reprezentacji przedstawia dość utopijne propozycje. Ja może zadam pytanie: czy jest ktokolwiek tutaj, kto się z tym zgadza?Wątpię. Problem polega tym, że jeśli na obecną postawę ME nałożymy księżycowe myślenie Janusza polskiego OZE, to z tego nie może wyjść nic dobrego. I stąd moja krytyka. A ponieważ zostałem wywołany do odpowiedzi, to wyjaśnię jego watpliwości, wyrażone tym razem pod nickiem „pytanie” (swoją drogą zmiana nicka za każdym razem daje do myślenia). Oto w komentarzu od „pytanie” jest łącznie 6 zdań. W pierwszym zdaniu są 3 błędy, w drugim – 2, w trzecim – 2. W czwartym – 2. W piątym zdaniu z Janusza wychodzi bezsilność w zrozumieniu zasad działania organizacji ngo, które Janusz od długiego już czasu zwyczajnie zniesławia, ilość błędów: 2. Ocena ogólna: autor nie ogarnia opisywanej przez siebie sytuacji wcale, stąd wnioski nie mogą być prawdziwe, w skali szkolnej – pała.”

      na to odpowiedź:
      „w/w … po nieudanej na szczęście, próbie rozbicia prac zespołu w sejmie udał się do warszawskiej Szpilki gdzie wraz z osobami z greenpeacu i wwf spożywał i cieszył się niedoszłą zadymą, świadkami było kilka osób będących w sejmie a siedzących dalej,”

      a inny:
      „@pytanie o jakim złomie wiatrakowym piszesz? Czy upadłeś na głowę jak reszta fanatyków „anty wiatrakowego lobby” i PiSowców?! Tylko naiwni ludzie myślą, że PiS zabije wiatraki i odda rynek i zyski prosumentom. Zarżną Was jak resztę OZE. Bo taki mają plan. Postawią kilka nowszych bloków węglowych, a resztę z obowiązku 20% oze dopchają współspalaniem. Jak będziecie się dalej spierać o grosze, to wykończą was wszystkich. Nie ważne czy będzie FiT czy netmetering.”

      albo cos takiego
      ” @Seas i @MIchał – nie znamy odpowiedzi na Wasze pytania a porównanie do SB trochę niskie i nietrafne. Wystąpienia … oraz nasze każdy może sam ocenić, na wymianę inwektywy z … szkoda mi czasu, tym bardziej, że znowu widzimy wysyp opinii od @pytanie. Niestety, jak zwykle, z wnioskami prosto z dupy”

      tu już jakiś mecenas 😉
      „Nie widzę celu polemizowania z Kolegą, który zaprasza mnie do wspierania jego idei minutę po tym, gdy dysputa z nim winna odbywać się wyłącznie w trybie art. 212 § 1 Kodeksu Karnego. Stąd też proszę nie liczyć na popieranie przeze mnie skądinąd wielu słusznych tez przez ludzi nie przystosowanych do działalności publicznej, którzy mają nie wyparzone gęby. Pan Minister został poinformowany na co może liczyć w kontaktach z Panem z tej perspektywy. Pan Minister będzie się dobrze bawił na spotkaniu z tej klasy wodzirejem. „

      To tylko jakiś przykład dyskusji i to nie całej! Czym to się różni od pyskówek zwiazkowców ?[/quote]
      Krytyka PiSowskiej polityki w sprawie OZE lub spacyfikowanie samozwańczego przedstawiciela prosumentów to ma być „wewnętrzna walka lobbystów”? Chyba pan Mattt jest właśnie tym Januszem, taka żałość z tego postu wyziera.

      • [quote name=”Duster”][quote name=”Matttt”]Czym pyskówki zwiazkowców różnia się od:

        – „A mnie dziwi, że do grona ludzi, którzy wszędzie widzą problemy oraz nawołują do ograniczeń, mnożenia taryf i ogólnego prowadzenia dyskusji w trybie #niedasię dołączył nawet … vel …. Zadziwiające, że Janusz, który do dziś nie używa żadnej instalacji PV (ergo: nie wie, jak w praktyce wygląda życie prosumenta), tak chętnie mnoży warianty wsparcia, które nigdy nie będzie faktycznym wsparciem. Jak słusznie zauważył jeden z posłów, Janusz idealnie nadawałby się do Ministerstwa Energetyki. Zasadne padały pytania z sali, kogo reprezentuje Janusz, mówiąc „my” i jednocześnie składając propozycje ograniczenia wsparcia do zera. Pan zaś panie …, zgodnie z naszym wczorajszym dialogiem, jest pan od lat tym samym, żałosnym szkodnikiem przemian gospodarczych w Polsce i dlatego szczerze życzymy panu możliwie najszybszego wystrzelenia z obecnego stanowiska prosto na słońce”

        albo
        – ” Wywołany odpowiem: problem nas, monterów, inwestorów, użytkowników, sprzedawców etc polega na tym, że na komisji mamy słabą reprezentację. Dlaczego tak uważam? Oto przykład z wczoraj: odzywa się dla przykładu Janusz. Janusz polskiego OZE, który twierdzi, że nas reprerezntuje. I w ramach tej reprezentacji przedstawia dość utopijne propozycje. Ja może zadam pytanie: czy jest ktokolwiek tutaj, kto się z tym zgadza?Wątpię. Problem polega tym, że jeśli na obecną postawę ME nałożymy księżycowe myślenie Janusza polskiego OZE, to z tego nie może wyjść nic dobrego. I stąd moja krytyka. A ponieważ zostałem wywołany do odpowiedzi, to wyjaśnię jego watpliwości, wyrażone tym razem pod nickiem „pytanie” (swoją drogą zmiana nicka za każdym razem daje do myślenia). Oto w komentarzu od „pytanie” jest łącznie 6 zdań. W pierwszym zdaniu są 3 błędy, w drugim – 2, w trzecim – 2. W czwartym – 2. W piątym zdaniu z Janusza wychodzi bezsilność w zrozumieniu zasad działania organizacji ngo, które Janusz od długiego już czasu zwyczajnie zniesławia, ilość błędów: 2. Ocena ogólna: autor nie ogarnia opisywanej przez siebie sytuacji wcale, stąd wnioski nie mogą być prawdziwe, w skali szkolnej – pała.”

        na to odpowiedź:
        „w/w … po nieudanej na szczęście, próbie rozbicia prac zespołu w sejmie udał się do warszawskiej Szpilki gdzie wraz z osobami z greenpeacu i wwf spożywał i cieszył się niedoszłą zadymą, świadkami było kilka osób będących w sejmie a siedzących dalej,”

        a inny:
        „@pytanie o jakim złomie wiatrakowym piszesz? Czy upadłeś na głowę jak reszta fanatyków „anty wiatrakowego lobby” i PiSowców?! Tylko naiwni ludzie myślą, że PiS zabije wiatraki i odda rynek i zyski prosumentom. Zarżną Was jak resztę OZE. Bo taki mają plan. Postawią kilka nowszych bloków węglowych, a resztę z obowiązku 20% oze dopchają współspalaniem. Jak będziecie się dalej spierać o grosze, to wykończą was wszystkich. Nie ważne czy będzie FiT czy netmetering.”

        albo cos takiego
        ” @Seas i @MIchał – nie znamy odpowiedzi na Wasze pytania a porównanie do SB trochę niskie i nietrafne. Wystąpienia … oraz nasze każdy może sam ocenić, na wymianę inwektywy z … szkoda mi czasu, tym bardziej, że znowu widzimy wysyp opinii od @pytanie. Niestety, jak zwykle, z wnioskami prosto z dupy”

        tu już jakiś mecenas 😉
        „Nie widzę celu polemizowania z Kolegą, który zaprasza mnie do wspierania jego idei minutę po tym, gdy dysputa z nim winna odbywać się wyłącznie w trybie art. 212 § 1 Kodeksu Karnego. Stąd też proszę nie liczyć na popieranie przeze mnie skądinąd wielu słusznych tez przez ludzi nie przystosowanych do działalności publicznej, którzy mają nie wyparzone gęby. Pan Minister został poinformowany na co może liczyć w kontaktach z Panem z tej perspektywy. Pan Minister będzie się dobrze bawił na spotkaniu z tej klasy wodzirejem. „

        To tylko jakiś przykład dyskusji i to nie całej! Czym to się różni od pyskówek zwiazkowców ?[/quote]
        Krytyka PiSowskiej polityki w sprawie OZE lub spacyfikowanie samozwańczego przedstawiciela prosumentów to ma być „wewnętrzna walka lobbystów”? Chyba pan Mattt jest właśnie tym Januszem, taka żałość z tego postu wyziera.[/quote]

        hahah 😀 mam Panu cytować dalej ? epitety i wzajemne oskarżenia ? to jest tylko mały kawałek „torcika” a może linki do filmików na yt ?
        A może reflektuje Pan na chamskie wyzwiska obnażające poziom intelektualny autorów, które Pan pewnie zakwalifikuje jako „krytykę polityki PiSu w sprawie oze” ? Moim osobistym zdaniem żadnej różnicy w stosunku do związkowców.

        • [quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Matttt”]Czym pyskówki zwiazkowców różnia się od:

          – „A mnie dziwi, że do grona ludzi, którzy wszędzie widzą problemy oraz nawołują do ograniczeń, mnożenia taryf i ogólnego prowadzenia dyskusji w trybie #niedasię dołączył nawet … vel …. Zadziwiające, że Janusz, który do dziś nie używa żadnej instalacji PV (ergo: nie wie, jak w praktyce wygląda życie prosumenta), tak chętnie mnoży warianty wsparcia, które nigdy nie będzie faktycznym wsparciem. Jak słusznie zauważył jeden z posłów, Janusz idealnie nadawałby się do Ministerstwa Energetyki. Zasadne padały pytania z sali, kogo reprezentuje Janusz, mówiąc „my” i jednocześnie składając propozycje ograniczenia wsparcia do zera. Pan zaś panie …, zgodnie z naszym wczorajszym dialogiem, jest pan od lat tym samym, żałosnym szkodnikiem przemian gospodarczych w Polsce i dlatego szczerze życzymy panu możliwie najszybszego wystrzelenia z obecnego stanowiska prosto na słońce”

          albo
          – ” Wywołany odpowiem: problem nas, monterów, inwestorów, użytkowników, sprzedawców etc polega na tym, że na komisji mamy słabą reprezentację. Dlaczego tak uważam? Oto przykład z wczoraj: odzywa się dla przykładu Janusz. Janusz polskiego OZE, który twierdzi, że nas reprerezntuje. I w ramach tej reprezentacji przedstawia dość utopijne propozycje. Ja może zadam pytanie: czy jest ktokolwiek tutaj, kto się z tym zgadza?Wątpię. Problem polega tym, że jeśli na obecną postawę ME nałożymy księżycowe myślenie Janusza polskiego OZE, to z tego nie może wyjść nic dobrego. I stąd moja krytyka. A ponieważ zostałem wywołany do odpowiedzi, to wyjaśnię jego watpliwości, wyrażone tym razem pod nickiem „pytanie” (swoją drogą zmiana nicka za każdym razem daje do myślenia). Oto w komentarzu od „pytanie” jest łącznie 6 zdań. W pierwszym zdaniu są 3 błędy, w drugim – 2, w trzecim – 2. W czwartym – 2. W piątym zdaniu z Janusza wychodzi bezsilność w zrozumieniu zasad działania organizacji ngo, które Janusz od długiego już czasu zwyczajnie zniesławia, ilość błędów: 2. Ocena ogólna: autor nie ogarnia opisywanej przez siebie sytuacji wcale, stąd wnioski nie mogą być prawdziwe, w skali szkolnej – pała.”

          na to odpowiedź:
          „w/w … po nieudanej na szczęście, próbie rozbicia prac zespołu w sejmie udał się do warszawskiej Szpilki gdzie wraz z osobami z greenpeacu i wwf spożywał i cieszył się niedoszłą zadymą, świadkami było kilka osób będących w sejmie a siedzących dalej,”

          a inny:
          „@pytanie o jakim złomie wiatrakowym piszesz? Czy upadłeś na głowę jak reszta fanatyków „anty wiatrakowego lobby” i PiSowców?! Tylko naiwni ludzie myślą, że PiS zabije wiatraki i odda rynek i zyski prosumentom. Zarżną Was jak resztę OZE. Bo taki mają plan. Postawią kilka nowszych bloków węglowych, a resztę z obowiązku 20% oze dopchają współspalaniem. Jak będziecie się dalej spierać o grosze, to wykończą was wszystkich. Nie ważne czy będzie FiT czy netmetering.”

          albo cos takiego
          ” @Seas i @MIchał – nie znamy odpowiedzi na Wasze pytania a porównanie do SB trochę niskie i nietrafne. Wystąpienia … oraz nasze każdy może sam ocenić, na wymianę inwektywy z … szkoda mi czasu, tym bardziej, że znowu widzimy wysyp opinii od @pytanie. Niestety, jak zwykle, z wnioskami prosto z dupy”

          tu już jakiś mecenas 😉
          „Nie widzę celu polemizowania z Kolegą, który zaprasza mnie do wspierania jego idei minutę po tym, gdy dysputa z nim winna odbywać się wyłącznie w trybie art. 212 § 1 Kodeksu Karnego. Stąd też proszę nie liczyć na popieranie przeze mnie skądinąd wielu słusznych tez przez ludzi nie przystosowanych do działalności publicznej, którzy mają nie wyparzone gęby. Pan Minister został poinformowany na co może liczyć w kontaktach z Panem z tej perspektywy. Pan Minister będzie się dobrze bawił na spotkaniu z tej klasy wodzirejem. „

          To tylko jakiś przykład dyskusji i to nie całej! Czym to się różni od pyskówek zwiazkowców ?[/quote]
          Krytyka PiSowskiej polityki w sprawie OZE lub spacyfikowanie samozwańczego przedstawiciela prosumentów to ma być „wewnętrzna walka lobbystów”? Chyba pan Mattt jest właśnie tym Januszem, taka żałość z tego postu wyziera.[/quote]

          hahah 😀 mam Panu cytować dalej ? epitety i wzajemne oskarżenia ? to jest tylko mały kawałek „torcika” a może linki do filmików na yt ?
          A może reflektuje Pan na chamskie wyzwiska obnażające poziom intelektualny autorów, które Pan pewnie zakwalifikuje jako „krytykę polityki PiSu w sprawie oze” ? Moim osobistym zdaniem żadnej różnicy w stosunku do związkowców.[/quote]
          jest różnica i to zasadnicza, Redakcja już panu wyjaśniła. Pan i tak nie zrozumie ale tak trzeba, jeszcze jakieś dzieci przeczytają pana rewelacje i uwierzą.

          • [quote name=”Duster_”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Matttt”]Czym pyskówki zwiazkowców różnia się od:

            – „A mnie dziwi, że do grona ludzi, którzy wszędzie widzą problemy oraz nawołują do ograniczeń, mnożenia taryf i ogólnego prowadzenia dyskusji w trybie #niedasię dołączył nawet … vel …. Zadziwiające, że Janusz, który do dziś nie używa żadnej instalacji PV (ergo: nie wie, jak w praktyce wygląda życie prosumenta), tak chętnie mnoży warianty wsparcia, które nigdy nie będzie faktycznym wsparciem. Jak słusznie zauważył jeden z posłów, Janusz idealnie nadawałby się do Ministerstwa Energetyki. Zasadne padały pytania z sali, kogo reprezentuje Janusz, mówiąc „my” i jednocześnie składając propozycje ograniczenia wsparcia do zera. Pan zaś panie …, zgodnie z naszym wczorajszym dialogiem, jest pan od lat tym samym, żałosnym szkodnikiem przemian gospodarczych w Polsce i dlatego szczerze życzymy panu możliwie najszybszego wystrzelenia z obecnego stanowiska prosto na słońce”

            albo
            – ” Wywołany odpowiem: problem nas, monterów, inwestorów, użytkowników, sprzedawców etc polega na tym, że na komisji mamy słabą reprezentację. Dlaczego tak uważam? Oto przykład z wczoraj: odzywa się dla przykładu Janusz. Janusz polskiego OZE, który twierdzi, że nas reprerezntuje. I w ramach tej reprezentacji przedstawia dość utopijne propozycje. Ja może zadam pytanie: czy jest ktokolwiek tutaj, kto się z tym zgadza?Wątpię. Problem polega tym, że jeśli na obecną postawę ME nałożymy księżycowe myślenie Janusza polskiego OZE, to z tego nie może wyjść nic dobrego. I stąd moja krytyka. A ponieważ zostałem wywołany do odpowiedzi, to wyjaśnię jego watpliwości, wyrażone tym razem pod nickiem „pytanie” (swoją drogą zmiana nicka za każdym razem daje do myślenia). Oto w komentarzu od „pytanie” jest łącznie 6 zdań. W pierwszym zdaniu są 3 błędy, w drugim – 2, w trzecim – 2. W czwartym – 2. W piątym zdaniu z Janusza wychodzi bezsilność w zrozumieniu zasad działania organizacji ngo, które Janusz od długiego już czasu zwyczajnie zniesławia, ilość błędów: 2. Ocena ogólna: autor nie ogarnia opisywanej przez siebie sytuacji wcale, stąd wnioski nie mogą być prawdziwe, w skali szkolnej – pała.”

            na to odpowiedź:
            „w/w … po nieudanej na szczęście, próbie rozbicia prac zespołu w sejmie udał się do warszawskiej Szpilki gdzie wraz z osobami z greenpeacu i wwf spożywał i cieszył się niedoszłą zadymą, świadkami było kilka osób będących w sejmie a siedzących dalej,”

            a inny:
            „@pytanie o jakim złomie wiatrakowym piszesz? Czy upadłeś na głowę jak reszta fanatyków „anty wiatrakowego lobby” i PiSowców?! Tylko naiwni ludzie myślą, że PiS zabije wiatraki i odda rynek i zyski prosumentom. Zarżną Was jak resztę OZE. Bo taki mają plan. Postawią kilka nowszych bloków węglowych, a resztę z obowiązku 20% oze dopchają współspalaniem. Jak będziecie się dalej spierać o grosze, to wykończą was wszystkich. Nie ważne czy będzie FiT czy netmetering.”

            albo cos takiego
            ” @Seas i @MIchał – nie znamy odpowiedzi na Wasze pytania a porównanie do SB trochę niskie i nietrafne. Wystąpienia … oraz nasze każdy może sam ocenić, na wymianę inwektywy z … szkoda mi czasu, tym bardziej, że znowu widzimy wysyp opinii od @pytanie. Niestety, jak zwykle, z wnioskami prosto z dupy”

            tu już jakiś mecenas 😉
            „Nie widzę celu polemizowania z Kolegą, który zaprasza mnie do wspierania jego idei minutę po tym, gdy dysputa z nim winna odbywać się wyłącznie w trybie art. 212 § 1 Kodeksu Karnego. Stąd też proszę nie liczyć na popieranie przeze mnie skądinąd wielu słusznych tez przez ludzi nie przystosowanych do działalności publicznej, którzy mają nie wyparzone gęby. Pan Minister został poinformowany na co może liczyć w kontaktach z Panem z tej perspektywy. Pan Minister będzie się dobrze bawił na spotkaniu z tej klasy wodzirejem. „

            To tylko jakiś przykład dyskusji i to nie całej! Czym to się różni od pyskówek zwiazkowców ?[/quote]
            Krytyka PiSowskiej polityki w sprawie OZE lub spacyfikowanie samozwańczego przedstawiciela prosumentów to ma być „wewnętrzna walka lobbystów”? Chyba pan Mattt jest właśnie tym Januszem, taka żałość z tego postu wyziera.[/quote]

            hahah 😀 mam Panu cytować dalej ? epitety i wzajemne oskarżenia ? to jest tylko mały kawałek „torcika” a może linki do filmików na yt ?
            A może reflektuje Pan na chamskie wyzwiska obnażające poziom intelektualny autorów, które Pan pewnie zakwalifikuje jako „krytykę polityki PiSu w sprawie oze” ? Moim osobistym zdaniem żadnej różnicy w stosunku do związkowców.[/quote]
            jest różnica i to zasadnicza, Redakcja już panu wyjaśniła. Pan i tak nie zrozumie ale tak trzeba, jeszcze jakieś dzieci przeczytają pana rewelacje i uwierzą.[/quote]

            Czytanie ze zrozumieniem to jednak ciężka sztuka – proszę zatem zacytoeac to wyjaśnienie rzekomej różnicy poziomu wypowiedzi ?

            Różnica jest taka ze jedni to Pana koledzy A drudzy nie – oto ptawdziwa roznica Pana posttzegania.

          • [quote name=”Mattt”][quote name=”Duster_”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Matttt”]Czym pyskówki zwiazkowców różnia się od:

            – „A mnie dziwi, że do grona ludzi, którzy wszędzie widzą problemy oraz nawołują do ograniczeń, mnożenia taryf i ogólnego prowadzenia dyskusji w trybie #niedasię dołączył nawet … vel …. Zadziwiające, że Janusz, który do dziś nie używa żadnej instalacji PV (ergo: nie wie, jak w praktyce wygląda życie prosumenta), tak chętnie mnoży warianty wsparcia, które nigdy nie będzie faktycznym wsparciem. Jak słusznie zauważył jeden z posłów, Janusz idealnie nadawałby się do Ministerstwa Energetyki. Zasadne padały pytania z sali, kogo reprezentuje Janusz, mówiąc „my” i jednocześnie składając propozycje ograniczenia wsparcia do zera. Pan zaś panie …, zgodnie z naszym wczorajszym dialogiem, jest pan od lat tym samym, żałosnym szkodnikiem przemian gospodarczych w Polsce i dlatego szczerze życzymy panu możliwie najszybszego wystrzelenia z obecnego stanowiska prosto na słońce”

            albo
            – ” Wywołany odpowiem: problem nas, monterów, inwestorów, użytkowników, sprzedawców etc polega na tym, że na komisji mamy słabą reprezentację. Dlaczego tak uważam? Oto przykład z wczoraj: odzywa się dla przykładu Janusz. Janusz polskiego OZE, który twierdzi, że nas reprerezntuje. I w ramach tej reprezentacji przedstawia dość utopijne propozycje. Ja może zadam pytanie: czy jest ktokolwiek tutaj, kto się z tym zgadza?Wątpię. Problem polega tym, że jeśli na obecną postawę ME nałożymy księżycowe myślenie Janusza polskiego OZE, to z tego nie może wyjść nic dobrego. I stąd moja krytyka. A ponieważ zostałem wywołany do odpowiedzi, to wyjaśnię jego watpliwości, wyrażone tym razem pod nickiem „pytanie” (swoją drogą zmiana nicka za każdym razem daje do myślenia). Oto w komentarzu od „pytanie” jest łącznie 6 zdań. W pierwszym zdaniu są 3 błędy, w drugim – 2, w trzecim – 2. W czwartym – 2. W piątym zdaniu z Janusza wychodzi bezsilność w zrozumieniu zasad działania organizacji ngo, które Janusz od długiego już czasu zwyczajnie zniesławia, ilość błędów: 2. Ocena ogólna: autor nie ogarnia opisywanej przez siebie sytuacji wcale, stąd wnioski nie mogą być prawdziwe, w skali szkolnej – pała.”

            na to odpowiedź:
            „w/w … po nieudanej na szczęście, próbie rozbicia prac zespołu w sejmie udał się do warszawskiej Szpilki gdzie wraz z osobami z greenpeacu i wwf spożywał i cieszył się niedoszłą zadymą, świadkami było kilka osób będących w sejmie a siedzących dalej,”

            a inny:
            „@pytanie o jakim złomie wiatrakowym piszesz? Czy upadłeś na głowę jak reszta fanatyków „anty wiatrakowego lobby” i PiSowców?! Tylko naiwni ludzie myślą, że PiS zabije wiatraki i odda rynek i zyski prosumentom. Zarżną Was jak resztę OZE. Bo taki mają plan. Postawią kilka nowszych bloków węglowych, a resztę z obowiązku 20% oze dopchają współspalaniem. Jak będziecie się dalej spierać o grosze, to wykończą was wszystkich. Nie ważne czy będzie FiT czy netmetering.”

            albo cos takiego
            ” @Seas i @MIchał – nie znamy odpowiedzi na Wasze pytania a porównanie do SB trochę niskie i nietrafne. Wystąpienia … oraz nasze każdy może sam ocenić, na wymianę inwektywy z … szkoda mi czasu, tym bardziej, że znowu widzimy wysyp opinii od @pytanie. Niestety, jak zwykle, z wnioskami prosto z dupy”

            tu już jakiś mecenas 😉
            „Nie widzę celu polemizowania z Kolegą, który zaprasza mnie do wspierania jego idei minutę po tym, gdy dysputa z nim winna odbywać się wyłącznie w trybie art. 212 § 1 Kodeksu Karnego. Stąd też proszę nie liczyć na popieranie przeze mnie skądinąd wielu słusznych tez przez ludzi nie przystosowanych do działalności publicznej, którzy mają nie wyparzone gęby. Pan Minister został poinformowany na co może liczyć w kontaktach z Panem z tej perspektywy. Pan Minister będzie się dobrze bawił na spotkaniu z tej klasy wodzirejem. „

            To tylko jakiś przykład dyskusji i to nie całej! Czym to się różni od pyskówek zwiazkowców ?[/quote]
            Krytyka PiSowskiej polityki w sprawie OZE lub spacyfikowanie samozwańczego przedstawiciela prosumentów to ma być „wewnętrzna walka lobbystów”? Chyba pan Mattt jest właśnie tym Januszem, taka żałość z tego postu wyziera.[/quote]

            hahah 😀 mam Panu cytować dalej ? epitety i wzajemne oskarżenia ? to jest tylko mały kawałek „torcika” a może linki do filmików na yt ?
            A może reflektuje Pan na chamskie wyzwiska obnażające poziom intelektualny autorów, które Pan pewnie zakwalifikuje jako „krytykę polityki PiSu w sprawie oze” ? Moim osobistym zdaniem żadnej różnicy w stosunku do związkowców.[/quote]
            jest różnica i to zasadnicza, Redakcja już panu wyjaśniła. Pan i tak nie zrozumie ale tak trzeba, jeszcze jakieś dzieci przeczytają pana rewelacje i uwierzą.[/quote]

            Czytanie ze zrozumieniem to jednak ciężka sztuka – proszę zatem zacytoeac to wyjaśnienie rzekomej różnicy poziomu wypowiedzi ?

            Różnica jest taka ze jedni to Pana koledzy A drudzy nie – oto ptawdziwa roznica Pana posttzegania.[/quote]
            Zawsze się zastanawiałem kto wyrośnie z tych małych donosicieli w przedszkolu, co to lecieli do „Pani” na skargę. Teraz już wiem, ale gdybym wiedział wcześniej toby mnie gówniarz jeden z drugim popamiętali.

          • [quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster_”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Matttt”]Czym pyskówki zwiazkowców różnia się od:

            – „A mnie dziwi, że do grona ludzi, którzy wszędzie widzą problemy oraz nawołują do ograniczeń, mnożenia taryf i ogólnego prowadzenia dyskusji w trybie #niedasię dołączył nawet … vel …. Zadziwiające, że Janusz, który do dziś nie używa żadnej instalacji PV (ergo: nie wie, jak w praktyce wygląda życie prosumenta), tak chętnie mnoży warianty wsparcia, które nigdy nie będzie faktycznym wsparciem. Jak słusznie zauważył jeden z posłów, Janusz idealnie nadawałby się do Ministerstwa Energetyki. Zasadne padały pytania z sali, kogo reprezentuje Janusz, mówiąc „my” i jednocześnie składając propozycje ograniczenia wsparcia do zera. Pan zaś panie …, zgodnie z naszym wczorajszym dialogiem, jest pan od lat tym samym, żałosnym szkodnikiem przemian gospodarczych w Polsce i dlatego szczerze życzymy panu możliwie najszybszego wystrzelenia z obecnego stanowiska prosto na słońce”

            albo
            – ” Wywołany odpowiem: problem nas, monterów, inwestorów, użytkowników, sprzedawców etc polega na tym, że na komisji mamy słabą reprezentację. Dlaczego tak uważam? Oto przykład z wczoraj: odzywa się dla przykładu Janusz. Janusz polskiego OZE, który twierdzi, że nas reprerezntuje. I w ramach tej reprezentacji przedstawia dość utopijne propozycje. Ja może zadam pytanie: czy jest ktokolwiek tutaj, kto się z tym zgadza?Wątpię. Problem polega tym, że jeśli na obecną postawę ME nałożymy księżycowe myślenie Janusza polskiego OZE, to z tego nie może wyjść nic dobrego. I stąd moja krytyka. A ponieważ zostałem wywołany do odpowiedzi, to wyjaśnię jego watpliwości, wyrażone tym razem pod nickiem „pytanie” (swoją drogą zmiana nicka za każdym razem daje do myślenia). Oto w komentarzu od „pytanie” jest łącznie 6 zdań. W pierwszym zdaniu są 3 błędy, w drugim – 2, w trzecim – 2. W czwartym – 2. W piątym zdaniu z Janusza wychodzi bezsilność w zrozumieniu zasad działania organizacji ngo, które Janusz od długiego już czasu zwyczajnie zniesławia, ilość błędów: 2. Ocena ogólna: autor nie ogarnia opisywanej przez siebie sytuacji wcale, stąd wnioski nie mogą być prawdziwe, w skali szkolnej – pała.”

            na to odpowiedź:
            „w/w … po nieudanej na szczęście, próbie rozbicia prac zespołu w sejmie udał się do warszawskiej Szpilki gdzie wraz z osobami z greenpeacu i wwf spożywał i cieszył się niedoszłą zadymą, świadkami było kilka osób będących w sejmie a siedzących dalej,”

            a inny:
            „@pytanie o jakim złomie wiatrakowym piszesz? Czy upadłeś na głowę jak reszta fanatyków „anty wiatrakowego lobby” i PiSowców?! Tylko naiwni ludzie myślą, że PiS zabije wiatraki i odda rynek i zyski prosumentom. Zarżną Was jak resztę OZE. Bo taki mają plan. Postawią kilka nowszych bloków węglowych, a resztę z obowiązku 20% oze dopchają współspalaniem. Jak będziecie się dalej spierać o grosze, to wykończą was wszystkich. Nie ważne czy będzie FiT czy netmetering.”

            albo cos takiego
            ” @Seas i @MIchał – nie znamy odpowiedzi na Wasze pytania a porównanie do SB trochę niskie i nietrafne. Wystąpienia … oraz nasze każdy może sam ocenić, na wymianę inwektywy z … szkoda mi czasu, tym bardziej, że znowu widzimy wysyp opinii od @pytanie. Niestety, jak zwykle, z wnioskami prosto z dupy”

            tu już jakiś mecenas 😉
            „Nie widzę celu polemizowania z Kolegą, który zaprasza mnie do wspierania jego idei minutę po tym, gdy dysputa z nim winna odbywać się wyłącznie w trybie art. 212 § 1 Kodeksu Karnego. Stąd też proszę nie liczyć na popieranie przeze mnie skądinąd wielu słusznych tez przez ludzi nie przystosowanych do działalności publicznej, którzy mają nie wyparzone gęby. Pan Minister został poinformowany na co może liczyć w kontaktach z Panem z tej perspektywy. Pan Minister będzie się dobrze bawił na spotkaniu z tej klasy wodzirejem. „

            To tylko jakiś przykład dyskusji i to nie całej! Czym to się różni od pyskówek zwiazkowców ?[/quote]
            Krytyka PiSowskiej polityki w sprawie OZE lub spacyfikowanie samozwańczego przedstawiciela prosumentów to ma być „wewnętrzna walka lobbystów”? Chyba pan Mattt jest właśnie tym Januszem, taka żałość z tego postu wyziera.[/quote]

            hahah 😀 mam Panu cytować dalej ? epitety i wzajemne oskarżenia ? to jest tylko mały kawałek „torcika” a może linki do filmików na yt ?
            A może reflektuje Pan na chamskie wyzwiska obnażające poziom intelektualny autorów, które Pan pewnie zakwalifikuje jako „krytykę polityki PiSu w sprawie oze” ? Moim osobistym zdaniem żadnej różnicy w stosunku do związkowców.[/quote]
            jest różnica i to zasadnicza, Redakcja już panu wyjaśniła. Pan i tak nie zrozumie ale tak trzeba, jeszcze jakieś dzieci przeczytają pana rewelacje i uwierzą.[/quote]

            Czytanie ze zrozumieniem to jednak ciężka sztuka – proszę zatem zacytoeac to wyjaśnienie rzekomej różnicy poziomu wypowiedzi ?

            Różnica jest taka ze jedni to Pana koledzy A drudzy nie – oto ptawdziwa roznica Pana posttzegania.[/quote]
            Zawsze się zastanawiałem kto wyrośnie z tych małych donosicieli w przedszkolu, co to lecieli do „Pani” na skargę. Teraz już wiem, ale gdybym wiedział wcześniej toby mnie gówniarz jeden z drugim popamiętali.[/quote]

            ci donosiciele co to do KE z płaczem, że im złe państwo obcina IRR na dmuchanych inwestycjach ?

          • [quote name=”Matttt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster_”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Matttt”]Czym pyskówki zwiazkowców różnia się od:

            – „A mnie dziwi, że do grona ludzi, którzy wszędzie widzą problemy oraz nawołują do ograniczeń, mnożenia taryf i ogólnego prowadzenia dyskusji w trybie #niedasię dołączył nawet … vel …. Zadziwiające, że Janusz, który do dziś nie używa żadnej instalacji PV (ergo: nie wie, jak w praktyce wygląda życie prosumenta), tak chętnie mnoży warianty wsparcia, które nigdy nie będzie faktycznym wsparciem. Jak słusznie zauważył jeden z posłów, Janusz idealnie nadawałby się do Ministerstwa Energetyki. Zasadne padały pytania z sali, kogo reprezentuje Janusz, mówiąc „my” i jednocześnie składając propozycje ograniczenia wsparcia do zera. Pan zaś panie …, zgodnie z naszym wczorajszym dialogiem, jest pan od lat tym samym, żałosnym szkodnikiem przemian gospodarczych w Polsce i dlatego szczerze życzymy panu możliwie najszybszego wystrzelenia z obecnego stanowiska prosto na słońce”

            albo
            – ” Wywołany odpowiem: problem nas, monterów, inwestorów, użytkowników, sprzedawców etc polega na tym, że na komisji mamy słabą reprezentację. Dlaczego tak uważam? Oto przykład z wczoraj: odzywa się dla przykładu Janusz. Janusz polskiego OZE, który twierdzi, że nas reprerezntuje. I w ramach tej reprezentacji przedstawia dość utopijne propozycje. Ja może zadam pytanie: czy jest ktokolwiek tutaj, kto się z tym zgadza?Wątpię. Problem polega tym, że jeśli na obecną postawę ME nałożymy księżycowe myślenie Janusza polskiego OZE, to z tego nie może wyjść nic dobrego. I stąd moja krytyka. A ponieważ zostałem wywołany do odpowiedzi, to wyjaśnię jego watpliwości, wyrażone tym razem pod nickiem „pytanie” (swoją drogą zmiana nicka za każdym razem daje do myślenia). Oto w komentarzu od „pytanie” jest łącznie 6 zdań. W pierwszym zdaniu są 3 błędy, w drugim – 2, w trzecim – 2. W czwartym – 2. W piątym zdaniu z Janusza wychodzi bezsilność w zrozumieniu zasad działania organizacji ngo, które Janusz od długiego już czasu zwyczajnie zniesławia, ilość błędów: 2. Ocena ogólna: autor nie ogarnia opisywanej przez siebie sytuacji wcale, stąd wnioski nie mogą być prawdziwe, w skali szkolnej – pała.”

            na to odpowiedź:
            „w/w … po nieudanej na szczęście, próbie rozbicia prac zespołu w sejmie udał się do warszawskiej Szpilki gdzie wraz z osobami z greenpeacu i wwf spożywał i cieszył się niedoszłą zadymą, świadkami było kilka osób będących w sejmie a siedzących dalej,”

            a inny:
            „@pytanie o jakim złomie wiatrakowym piszesz? Czy upadłeś na głowę jak reszta fanatyków „anty wiatrakowego lobby” i PiSowców?! Tylko naiwni ludzie myślą, że PiS zabije wiatraki i odda rynek i zyski prosumentom. Zarżną Was jak resztę OZE. Bo taki mają plan. Postawią kilka nowszych bloków węglowych, a resztę z obowiązku 20% oze dopchają współspalaniem. Jak będziecie się dalej spierać o grosze, to wykończą was wszystkich. Nie ważne czy będzie FiT czy netmetering.”

            albo cos takiego
            ” @Seas i @MIchał – nie znamy odpowiedzi na Wasze pytania a porównanie do SB trochę niskie i nietrafne. Wystąpienia … oraz nasze każdy może sam ocenić, na wymianę inwektywy z … szkoda mi czasu, tym bardziej, że znowu widzimy wysyp opinii od @pytanie. Niestety, jak zwykle, z wnioskami prosto z dupy”

            tu już jakiś mecenas 😉
            „Nie widzę celu polemizowania z Kolegą, który zaprasza mnie do wspierania jego idei minutę po tym, gdy dysputa z nim winna odbywać się wyłącznie w trybie art. 212 § 1 Kodeksu Karnego. Stąd też proszę nie liczyć na popieranie przeze mnie skądinąd wielu słusznych tez przez ludzi nie przystosowanych do działalności publicznej, którzy mają nie wyparzone gęby. Pan Minister został poinformowany na co może liczyć w kontaktach z Panem z tej perspektywy. Pan Minister będzie się dobrze bawił na spotkaniu z tej klasy wodzirejem. „

            To tylko jakiś przykład dyskusji i to nie całej! Czym to się różni od pyskówek zwiazkowców ?[/quote]
            Krytyka PiSowskiej polityki w sprawie OZE lub spacyfikowanie samozwańczego przedstawiciela prosumentów to ma być „wewnętrzna walka lobbystów”? Chyba pan Mattt jest właśnie tym Januszem, taka żałość z tego postu wyziera.[/quote]

            hahah 😀 mam Panu cytować dalej ? epitety i wzajemne oskarżenia ? to jest tylko mały kawałek „torcika” a może linki do filmików na yt ?
            A może reflektuje Pan na chamskie wyzwiska obnażające poziom intelektualny autorów, które Pan pewnie zakwalifikuje jako „krytykę polityki PiSu w sprawie oze” ? Moim osobistym zdaniem żadnej różnicy w stosunku do związkowców.[/quote]
            jest różnica i to zasadnicza, Redakcja już panu wyjaśniła. Pan i tak nie zrozumie ale tak trzeba, jeszcze jakieś dzieci przeczytają pana rewelacje i uwierzą.[/quote]

            Czytanie ze zrozumieniem to jednak ciężka sztuka – proszę zatem zacytoeac to wyjaśnienie rzekomej różnicy poziomu wypowiedzi ?

            Różnica jest taka ze jedni to Pana koledzy A drudzy nie – oto ptawdziwa roznica Pana posttzegania.[/quote]
            Zawsze się zastanawiałem kto wyrośnie z tych małych donosicieli w przedszkolu, co to lecieli do „Pani” na skargę. Teraz już wiem, ale gdybym wiedział wcześniej toby mnie gówniarz jeden z drugim popamiętali.[/quote]

            ci donosiciele co to do KE z płaczem, że im złe państwo obcina IRR na dmuchanych inwestycjach ?[/quote]
            Jak to państwo obcieło? Przecież tak przekonywująco szanowny pan argumentował, że to tylko rynek kształtuje ceny ZC i państwo nic do tego ręki nie przykłada. Sam się już szanowny pan w kłamstwach zaplątał, jakie to żałosne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Patronat honorowy

Nasi partnerzy

PGEPG SilesiaPSE

Zamów Obserwator Legislacji Energetycznej

W przypadku problemów z serwisem transakcyjnym prosimy o kontakt mailowy: [email protected]