Zastrzyk unijnych pieniędzy z CEF dla Baltic Pipe

Zastrzyk unijnych pieniędzy z CEF dla Baltic Pipe

Gaz-System zapewnił sobie solidny zastrzyk finansowy z funduszy UE przy budowie swojej części Baltic Pipe. 215 mln euro to niemal 30  proc. planowanych nakładów inwestycyjnych polskiego operatora. A to oddala ryzyko podnoszenia taryf w celu sfinansowania tej i innych inwestycji. 

Umowa, jaką Gaz-System podpisał z INEA (unijną Agencją Wykonawczą ds. Innowacji i Sieci) opiewa dokładnie na 214 mln 920 tys. euro - maksymalną wnioskowaną kwotę z instrumentu CEF (Connecting Europe Facility), przeznaczonego dla projektów infrastrukturalnych o statusie PCI (Project of Common Interest - projekt o znaczeniu wspólnotowym). Takie projekty mają wzmacniać integrację wewnętrznego rynku energii Unii, poprawiać konkurencję, dywersyfikację, bezpieczeństwo dostaw i dodatkowo nie stać w sprzeczności w polityką klimatyczną.

Sam fakt przyznania pieniędzy oznacza, że budowę danej infrastruktury uważa się nie tylko za celową, ale wręcz przesądzoną. Baltic Pipe na aktualizowanych co dwa lata listach PCI było od 2013 r., a to właśnie ten status jest konieczny do ubiegania się o pieniądze z CEF.

W tym miejscu można wspomnieć o otwarcie drogi do ratyfikacji przez prezydenta umów z Danią - tej dotyczącej podziału fragmentu Bałtyku między strefy wyłączne ekonomiczne i tej, regulującej kwestie wokół statusu infrastruktury, m.in. przyznającej Gaz-Systemowi własność samej rury po duńską plażę.

Zobacz także: Sprowadzimy więcej gazu z USA. LNG popłynie do Zatoki Gdańskiej

215 mln euro z CEF dla Gaz-Systemu pójdzie na dwa zasadnicze cele - budowę samej podmorskiej rury, potocznie określanej jako Baltic Pipe, oraz rozbudowę systemu przesyłu gazu już na terenie Polski. Ta rozbudowa jest konieczna, aby efektywnie rozprowadzić gaz po kraju , a jej koszty są tego samego rzędu, co koszt spektakularnego układania ok. 275 km rury po dnie Bałtyku.

Dofinansowana zostaną zatem budowa stacji, kończącej podmorską rurę w okolicy Niechorza i wychodzące z niej dwa, liczące w sumie ok. 90 km gazociągi, prowadzące do węzłów polskiego systemu przesyłowego gazu. Jeden z nich prowadzi do tłoczni w Goleniowie pod Szczecinem, którą trzeba będzie z tej okazji rozbudować. Kolejny niezbędny odcinek to liczący prawie 190 km nowy gazociąg z Goleniowa do Lwówka. Ponieważ w tej okolicy prostopadle przebiega gazociąg jamalski, formalnie w tym miejscu kończy się system Baltic Pipe, a zaczyna Korytarz Północ-Południe. Ale niezbędnym elementem jest także rozbudowa tłoczni Odolanów, leżącej dalej na południe na skrzyżowaniu kilku dużych gazociągów.

Zobacz także: Import LNG z Ameryki szybko rośnie. Bruksela chce aby USA zniosły ograniczenia

Zobacz także...

Komentarze

Patronat honorowy

Partnerzy portalu

PSE