1. Główna
  2. >
  3. Rynek
  4. >
  5. O dostęp do danych o polskiej energetyce wciąż trzeba walczyć

O dostęp do danych o polskiej energetyce wciąż trzeba walczyć

Ile i jakich mocy mamy zainstalowanych w systemie? Na to pytanie odpowiedź znają nieliczni - a pytając w różnych źródłach, możemy otrzymać trzy różne (i prawidłowe) odpowiedzi - to jeden z wielu przykładów braku transparentności w polskiej energetyce.
Polska flaga słup. Fot.Depositphotos
Fot. Depositphotos

Fundacja Instrat wraz Instytutem Reform, Polskim Stowarzyszeniem Fotowoltaiki i Magazynowania Energii, Stowarzyszeniem Polska Izba Magazynowania Energii i Elektromobilności oraz portalem WysokieNapiecie.pl wystosowała kolejny apel do Polskich Sieci Energetycznych (PSE), Ministra Energii oraz Urzędu Regulacji Energetyki (URE) ws. udostępnienia danych z zakresu energetyki.

Nasza prośba dotyczy trzech obszarów: rynku mocy, porównywalności i ciągłości udostępniania danych o pracy systemu energetycznego oraz zainstalowanej mocy i jednostek wytwórczych.

Choć w ostatnich latach – również za sprawą naszych działań – byliśmy świadkami zwiększania transparentności dot. danych z obszaru energetyki, to nadal pozostaje duże pole do poprawy. Otwarte dane i wiedza o działaniu systemu energetycznego w Polsce potrzebne są nie tylko analitykom i debacie publicznej, ale i do podejmowania decyzji inwestycyjnych czy możliwości modelowania pracy systemu w kolejnych latach. Dysponentem tych danych są Polskie Sieci Energetyczne.

Rynek mocy – każdy płaci, ale kto zyskuje?

Pierwszym problemem jest brak danych z rynku mocy – to mechanizm, w którym elektrownie konwencjonalne zarabiają nie tyle na produkcji energii elektrycznej , co na gotowości do tego działania. Dotyka więc pośrednio wszystkich obywateli, bo jego koszty odbijają się w rachunku za prąd. W latach 2021–2025 koszty rynku mocy wyniosły łącznie blisko 30 mld zł. Mimo to podstawowe informacje o beneficjentach tego mechanizmu – a więc lokalizacja, całkowita moc czy wykorzystywane paliwo – nie są publicznie dostępne w przejrzystej formie.

PSE odmawia przekazywania tych informacji, powołując się na brak podstaw prawnych i wskazując, że oferenci wiele informacji oznaczają jako tajemnicę przedsiębiorstwa, zaś URE i Ministerstwo Energii odsyłają pytających z powrotem do PSE.

Rynek mocy jest formą pomocy publicznej notyfikowaną w Komisji Europejskiej – przejrzystość w tym zakresie jest nie tylko zasadna, ale konieczna, by móc z większą dokładnością analizować funkcjonowanie Krajowego Systemu Elektroenergetycznego (KSE) w przyszłości. Problemy dokładniej opisujemy tutaj.

Warto wspomnieć, że obecnie powstaje nowy model rynku mocy, który ma obowiązywać od 2030 r. PSE i inni decydenci już dziś mogą zacząć przygotowania do zapewnienia przejrzystości nowego mechanizmu, który ma wspierać OZE i magazyny, a nie elektrownie cieplne.

Licencje i porównywalność danych

Dane dostępne na raporty.pse.pl (główne źródło danych o pracy KSE) przede wszystkim pozbawione są informacji nt. licencji (a więc korzystający z nich działają w szarej strefie), oraz metodologii czy metadanych, co uniemożliwia porównywanie ich z innymi źródłami. W efekcie dane dot. tej samej kwestii niekiedy różnią się pomiędzy raportami PSE, ENTSO-e czy miesięcznikami ARE. To kuriozalna sytuacja pokazująca, że dane udostępniane przez państwowe czy unijne podmioty mogą nie być prawdziwe.

Po zmianach wprowadzonych w czerwcu 2024 r. dane historyczne i bieżące dotyczące tych samych wielkości przestały być bezpośrednio porównywalne – przykładem jest zapotrzebowanie na moc, czyli jedna z podstawowych wielkości, które zmieniły definicję z brutto na netto.

Liczne grono użytkowników danych PSE, prócz uczestników rynku energii i operatorów, nie jest również informowane o nadchodzących zmianach, a te wprowadzane są chaotycznie. Więcej o jakości danych piszemy w opisie problemu przesłanym do adresatów apelu.

Ile mocy jest w systemie?

Informacje o mocy zainstalowanej w KSE są publikowane nieregularnie i są niejednoznaczne. Paradoksalnie, publikują je aż trzy źródła (PSE, ENTSO-E i ARE), ale nie wpływa to pozytywnie na transparentność, bo każde z nich podaje różne wartości – prawdopodobnie przez niejasne rozbieżności metodologiczne. W efekcie, pytając “Ile mocy mamy w Polsce z wiatraków?”, w trzech źródłach otrzymamy trzy odpowiedzi i każda z nich może być prawidłowa.

Co więcej PSE zaprzestało publikacji podstawowych danych o poszczególnych blokach w najważniejszych krajowych elektrowniach oraz tych, przewidywanych do zbudowania w ciągu najbliższych pięciu lat. Kolejnym problemem jest np. brak informacji, kiedy w raportach pojawią się dane dot. wielkoskalowych magazynów bateryjnych, które fizycznie już “pracują” w systemie.

Powyższe kwestie powodują kilka problemów. To m.in. brak możliwości uzyskania precyzyjnej miary współczynnika wykorzystania mocy zainstalowanej poszczególnych technologii, czyli capacity factor (CF). To kluczowa miara wykorzystywana przy tworzeniu nowych produktów giełdowych dla technologii OZE lub w umowach PPA. Pozwala też scharakteryzować region pod względem profilu produkcji, co jest punktem wyjścia do analiz rozwoju OZE. PSE poprzez ENTSO-e zapewnia godzinowe dane o produkcji, ale nie publikuje zbioru danych o miesięcznej mocy zainstalowanej, tak więc nie ma z czym je zestawić.

Jak już wskazywano, wartości w innych źródłach nie są porównywalne – branża jest więc skazana na domysły i wykorzystanie mało precyzyjnych danych. To zaś może wpływać na jakość analiz i, w konsekwencji, atrakcyjność rynku dla inwestorów. Podstawowy zakres danych o krajowych elektrowniach to punkt wyjścia dla oceny ekonomiki pracy jednostek czy adekwatności wsparcia publicznego. Pełen opis tego problemu znajduje się tutaj.

Rekomendacje

Mając na uwadze powyższe, apelujemy o podjęcie następujących działań:

1. Transparentność rynku mocy – publiczne udostępnienie informacji o wszystkich benefi cjentach i jednostkach objętych umowami mocowymi: wypłaconym wynagrodzeniu, lokalizacji i technologii instalacji, w tym w formie interaktywnej mapy. W ramach nowych regulacji mechanizmu mocowego na okres po 2030 r. organizator aukcji oraz jej uczestnicy powinni być zobowiązani do ujawniania maksymalnie szerokiego zakresu informacji na temat przyznanej pomocy publicznej.

2. Ciągłość i otwartość danych o pracy systemu – uzupełnienie serwisu raporty.pse.pl o dane sprzed czerwca 2024 r. i stworzenie jednolitych zbiorów sprzed tego okresu i po nim. Zapewnienie opisów metodologicznych publikowanych wielkości. Jasne wskazanie, na jakiej licencji publikowane są dane (np. CC BY 4.0) oraz przygotowanie przejrzystego regulaminu korzystania z serwisu.

3. Wznowienie publikacji danych o jednostkach wytwórczych – przywrócenie regularnego, publicznie dostępnego zestawienia jednostek wytwórczych zgodnie z wymogami Art. 14 Rozporządzenia 543/2013 oraz danych o mocy zainstalowanej w rozbiciu na technologie w miesięcznej granularności.

4. Przewidywalność i komunikacja – każda istotna zmiana w serwisach danych PSE powinna być zapowiadana z wyprzedzeniem z pełną dokumentacją techniczną. Użytkownicy powinni mieć możliwość subskrypcji powiadomień przez RSS lub newsletter.

Powyższe rekomendacje oparte są na istniejących rozwiązaniach i stanowią kolejny, naturalny krok na drodze PSE do zwiększania otwartości swoich danych. Belgijski operator Elia i francuski RTE publikują dane z informacją o licencji, rozbudowaną dokumentacją i kanałami RSS. Platforma ENTSO-E umożliwia pobieranie gotowych pakietów danych. PSE samo podjęło kroki w dobrym kierunku po 2024 r. – apelujemy o kontynuację i rozszerzenie tych działań na wszystkie opisane obszary.

Michał Hetmański
Prezes Zarządu Fundacji Instrat
Aleksander Śniegocki
Prezes Instytutu Reform
Ewa Magiera
Prezes Polskiego Stowarzyszenia Fotowoltaiki i Magazynowania Energii
Krzysztof Kochanowski
Prezes Stowarzyszenia Polska Izba Magazynowania Energii i Elektromobilności
Rafał Zasuń
Redaktor Naczelny portalu WysokieNapiecie.pl

Rząd chce elektryfikacji gospodarki, ale na myśl, że wszyscy Polacy mogliby zyskać prawo zarówno do pobierania, jak i oddawania energii do sieci, niektórym politykom i energetykom włos się na głowie jeży. Rachunki za prąd na 0 zł mają więc dziś nieliczni, a potencjał rozwoju domowych magazynów energii jest marnowany.
prosument bess ev pc dynamiczna dystrybucja
System handlu uprawnieniami ma mieć trochę mniej kijów, trochę więcej marchewek. Bruksela chce zachęcić przemysł do inwestycji w nowe, "zielone" technologie.
ets (2)
Fotowoltaikę wspiera:
Zielone technologie rozwijają:
Technologie wspiera:
Zagraniczna prasówka energetyczna: Blokada Ormuzu może się obrócić przeciwko Teheranowi; Europa swoją "Cieśninę Ormuz" ma na Renie; Australia na potęgę instaluje chińskie magazyny energii; Centra danych podkręcają ceny energii w USA.
Iran Cieśnina Ormuz. Fot. Depositphotos
Fot. Depositphotos
Tydzień Energetyka: Komisja Europejska pokazała swój nowy plan; Ciepłownictwo odbija się od dna; Nowa elektrownia gazowa już podłączona; Tauron dostał rządowe obietnice w sprawie Rożnowa; Niemcy mają rynek mocy; Nowy Jork zakazuje centrów danych
ChatGPT Image 10 lip 2026, 09 59 47
Zielone technologie rozwijają:
Technologie wspiera: