Portale gospodarcze i branżowe powołują się za PAP na informacje portalu WysokieNapiecie.pl o luce w przychodach EBITDA, która przynajmniej w dużej części powinna zostać pokryta przez projektowany właśnie rynek mocy.
We wrześniu br. dziennikarze specjalistycznego portalu wysokienapiecie.pl dotarli do informacji, że resort energii szacuje – na podstawie informacji ze spółek – że aby powstawały planowane inwestycje w nowe moce, zysk operacyjny (EBITDA) spółek energetycznych powinien być wyższy przynajmniej o 11 mld zł.
EBITDA czterech państwowych grup wyniosła w 2015 r. 18 mld zł, do tego należy dodać nieco ponad 1 mld zł zysku spółek prywatnych – napisali. Jak twierdzą informatorzy portalu, resort jest skłonny przekazać w formie rynku mocy ok. połowy brakującej kwoty – najwyżej 5 mld zł. Resztę firmy będą musiały pozyskać we własnym zakresie – czytamy w depeszy PAP przywoływanej przez media gospodarcze.

Energia elektryczna z dostawą w niedzielny poranek była wyceniana najtaniej w tym roku i blisko najniższego poziomu w historii. Co przesądziło o tak niskich notowaniach?
Agencja ratingowa Fitch ostrzega, że skokowy rozwój technologii magazynowania energii podkopie pozycję ważnych dzisiaj gałęzi przemysłu. Podzieli rynek na wygranych i przegranych.
Zaopatrywanie w paliwo statków przestawionych na napęd LNG dwa lata temu było postrzegane jak jeden z najważniejszych kierunków rozwoju usług związanych ze skroplonym gazem i terminalami. Wiele wskazuje jednak, że na razie bałtyckie terminale będą centrami dystrybucji LNG autocysternami.