Spis treści
Rynki ropy i gazu w rytm wpisów Trumpa
Ostatni tydzień nie przyniósł znaczących zmian w zachowaniu rynków ropy i gazu, huśtają się w rytm wpisów i deklaracji Donalda Trumpa oraz irańskich dementi. Cieśnina Ormuz jak była, tak i jest zablokowana dla Europy, choć Irańczycy przepuszczają niektóre tankowce płynące do Indii i na Daleki Wschód.
Notowania gazu na TTF są na poziomie 55 euro za MWh przez rok w przód. Natomiast ropa Brent skakała od 100 do 110 dolarów za baryłkę, w zależności co Trump powiedział lub napisał. Przy czym pojawia się już coraz więcej pogłosek, że jeśli chodzi o ropę, to ktoś, kto wie coś z góry, zarabia konkretne pieniądze. w poniedziałek 23 marca, kilkanaście minut przed wpisem Trumpa o tym, że opóźnia o 5 dni ataki na irańskie elektrownie, na rynku ropy obstawiono spadek cen na ponad 500 milionów dolarów.
I rzeczywiście, chwilę później, pod wpływem tego co Trump napisał – cena spadła o 15%. Czyli ktoś solidnie zarobił. Kto? Biały Dom i SEC (amerykańska KNF) nie odpowiedziały na pytania, w tym o potencjalną manipulację. Zresztą to 5 dni to już nieaktualne, tuż przed upływem terminu tego „ultimatum” Trump „przedłużył” je o kolejne 10 dni.
Rosja zakazuje eksportu saletry
Ministerstwo rolnictwa Rosji zakazało, na razie do 21 kwietnia, eksportu saletry amonowej (azotanu amonu) – jednego z podstawowych nawozów azotowych. UE to w ogóle nie dotyka, bo dane z ostatnich miesięcy wskazują, że kraje Unii taniego saletrzaka już z Rosji nie sprowadzają. Ostatnio głównymi kierunkami dla rosyjskiego eksportu były Brazylia, Indie, Peru, Mongolia i Maroko. Decyzja pokazuje, że zablokowanie Cieśniny Ormuz zaburzyło nie tylko przepływ węglowodorów, ale także nawozów, w tym i azotanu amonu.
Rosjanie najwidoczniej nie chcą pozbawić własnego rolnictwa saletrzaka przed wiosennym nawożeniem. Ukraińcy skutecznie zbombardowali ostatnio co najmniej jedną rosyjską fabrykę azotanu amonu – w Dorogobużu. W kontekście wojny w Zatoce Perskiej mówi się o ropie i gazie, ale kontekst płynących z niej w świat nawozów już mniej. Bez dostatecznej ilości nawozów wiele regionów świata zanotuje niższe zbiory, a to przełoży się na wzrost cen żywności i być może trudne do przewidzenia konsekwencje.
Australijski lit dla UE
Unia Europejska zakończyła negocjacje umowy o wolnym handlu z Australią. Co prawda głównym przedmiotem negocjacji były jak zwykle płody rolne w rodzaju wołowiny i win, ale Australia jest też producentem szeregu minerałów o statusie krytycznych. To aluminium i mangan, ale także lit, dziś podstawa do budowy ogniw zarówno w samochodowych, jak i stacjonarnych akumulatorach energii elektrycznej. Australijczycy dostarczają na światowe rynki prawie połowy koncentratu litu, a rezerwy tego pierwiastka mają niezmierzone. Umowa z UE przede wszystkim eliminuje cła na lit, ale także przewiduje współpracę w celu zabezpieczenia łańcuchów dostaw.
Total odpuszcza amerykańskie offshore
Francuski koncern TotalEnergies porozumiał się z amerykańskimi władzami co do rezygnacji z dwór projektów morskiej energetyki wiatrowej: Carolina Long Bay i New York Bight. Na mocy umowy, Total odzyska od Amerykanów to co zapłacił za morskie koncesje, ale w zamian zainwestuje adekwatne kwoty w wydobycie ropy i gazu. Koncern stwierdził, że w USA istnieją lepsze drogi inwestowania kapitału niż budowa morskich farm, a wśród nich jest wydobycie gazu i wysyłanie go w formie LNG do Europy.
Zmiany w harmonogramie finansowania atomu
Rząd planuje zmiany w harmonogramie finansowania dla państwowej spółki PEJ, budującej pierwszą elektrownię jądrową. Zgodnie z opublikowanymi założeniami zmiany odpowiedniej ustawy, w tym roku PEJ dostanie nie 11, a 8 mld złotych, a w 2030 – 9,6 zamiast 6 mld zł. Nie wiadomo, jak dotacje będą wyglądać w latach pomiędzy.
Zgodnie z obecnymi przepisami wsparcie z budżetu dla PEJ do 2030 roku ma wynieść w sumie 60 mld zł i nic nie wskazuje, aby kwota ta miała ulec zmianie. Harmonogram jaki obowiązuje przewiduje, że dokapitalizowanie PEJ w przyszłym roku ma wynieść 14 mld zł, a w kolejnych latach 13 i 11 mld zł.