Spis treści
Ogrzewanie klimatyzacją jest coraz wydajniejsze
Od 1990 roku wydajność klimatyzacji w trybie ogrzewania poprawiła się ponad dwukrotnie, a udział w sprzedaży na unijnym rynku klimatyzatorów z funkcją ogrzewania wzrósł z 28% do 100%. Wymusiły to przepisy i obowiązek ujawniania na etykiecie klasy energetycznej sprzedawanego urządzenia. Klienci mogą je teraz łatwo porównać i wybrać wydajniejsze rozwiązanie.
Efekty regulacji i rozwoju technologii są imponujące. O ile w latach 90. klimatyzator w trybie grzania na każde 100 kWh ciepła dostarczanego do domu zużywał ponad 55 kWh prądu, to dziś potrzebuje tylko 24 kWh. Pozostałą energię (aż 76 kWh) pobiera z powietrza na zewnątrz budynku. A na rynku mamy przecież także klimatyzatory o znacznie lepszych parametrach od średniej.
Dzięki temu klimatyzacja stała się bardzo wydajnym urządzeniem grzewczym, o niskich kosztach użytkowania i stosunkowo małych kosztach instalacji. Spisuje się zwłaszcza przy umiarkowanych temperaturach, do niewielkich mrozów, czyli przez zdecydowaną większość sezonu grzewczego w, ocieplającym się, polskim klimacie.

W wielu domach i mieszkaniach, gdzie została zamontowana, systematycznie przejmuje ona funkcję co najmniej uzupełniającego źródła ciepła na większość sezonu grzewczego. Wraz z postępującą termomodernizacją budynków, rośnie liczba takich domów i mieszkań, gdzie może wręcz całkowicie zastąpić inne źródła ciepła.
Jak działa klimatyzacja w trybie ogrzewania?
Klimatyzatory montowane w polskich domach i mieszkaniach to głównie jednostki typu split, a więc rozdzielone. Jedno urządzenie (jednostkę zewnętrzną) montujemy na zewnątrz (zwykle na elewacji budynku lub na posadzce balkonu czy tarasu), a drugą (jednostkę wewnętrzną) w pomieszczeniu.
W mieszkaniu czy domu możemy zainstalować kilka takich klimatyzatorów typu split, ale możemy też wybrać system multisplit, gdzie z jednej jednostki zewnętrznej rozprowadzamy ciepło lub chłód do kilku urządzeń wewnętrznych.

Jeżeli nie chcemy czuć chłodu lub ciepła od góry, to zamiast klasycznej klimatyzacji pod sufitem, możemy zamontować klimakonwektor na ścianie. Wyglądem przypomina on kaloryfer czy grzejnik elektryczny (oporowy), ale nadmuchuje ciepłe (lub zimne) powietrze dołem i górą. To bardziej przypominając rozchodzenie się ciepła z tradycyjnego grzejnika.
Część producentów klimatyzatorów, w ramach systemów multisplit, oferuje także dołączenie do jednostki wewnętrznej bojlera na ciepłą wodę użytkową. Woda będzie wówczas podgrzewana także na zasadzie pompy ciepła. W takiej konfiguracji klimatyzacja – pod pewnymi warunkami (rozwiązanie odpowiednio dobrane do klimatu i zapotrzebowania na energię) może stać się nawet jedynym źródłem ciepła i ciepłej wody.
Z 1 kWh prądu otrzymamy 3-4 kWh ciepła
Unijne przepisy wymagają od klimatyzacji (z najpopularniejszym obecnie gazem R32), aby ogrzewała dom w czasie umiarkowanej zimy ze średnią wydajnością sezonową (SCOP) na poziomie co najmniej 3,80. Czyli z 1 kWh prądu musi ona dostarczyć co najmniej 3,8 kWh ciepła w całym sezonie grzewczym.
Niestety, producenci nie muszą podawać danych nt. klasy energetycznej i SCOP dla ogrzewania klimatyzacją podczas chłodnych zim. To może być mylące dla polskich klientów, bo na etykiecie energetycznej mamy zaznaczone trzy obszary Europy. Są one podzielone kolorami wg tych, gdzie mają przeważać zimy cieplejsze, umiarkowane i chłodniejsze. Polska zaznaczona jest w obszarze, na którym częściej miałyby występować zimy chłodniejsze, bo tak kiedyś było (8 na 10 zim, było w Polsce chłodnych). Jednak zmiany klimatu w ciągu zaledwie kilkudziesięciu lat doprowadziły do tego, że dziś w Polsce już 8 na 10 zim jest umiarkowanych. Patrząc na etykietę energetyczną klimatyzacji możemy więc spojrzeć na wartości dla klimatu umiarkowanego, jeżeli nie ma danych dla chłodniejszego.

Lepsze klimatyzacje będą mieć SCOP dla klimatu umiarkowanego na poziomie przekraczającym 4. Oznacza to, że z 1 kWh prądu, otrzymamy 4 kWh ciepła. Licząc od drugiej strony, aby dostarczyć 1 kWh ciepła, potrzebujemy zużyć 0,25 kWh prądu.
Prąd w strefie tanieje nawet o 20% od stycznia 2026
Ogłoszone właśnie taryfy na energię elektryczną na 2026 rok to dobra wiadomość dla osób, które ogrzewają się pompami ciepła lub rozważają taką możliwość. Koszt zmienny prądu (opłaty stałe płacimy tak czy inaczej za sam fakt, że mamy prąd w domu, więc tu je pomijamy) w podstawowej taryfie całodobowej (G11) na 2026 roku praktycznie pozostanie bez zmian (1,10 zł/kWh z dystrybucją i VAT).
Za to efektywna stawka płacona za prąd w tanich godzinach taryfy G12 (taniej w dzień i w nocy), spadnie w 2026 roku nawet o 20% (wliczając w to dystrybucję). Koszt zmienny energii wyniesie 61 gr/kWh (z dystrybucją i VAT).

Zobacz więcej: Ceny prądu na 2026: ile łącznie zapłacimy? Kto odczuję obniżkę?
Ile kosztuje ogrzewanie klimatyzacją?
Jeżeli zatem możemy ogrzewać się klimatyzacją w tanich godzinach, zapłacimy 0,25*61 = 15 gr za kWh ciepła. Jeżeli korzystamy z taryfy całodobowej, nasz koszt energii elektrycznej wyniesie 1,10 zł/kWh, więc za ogrzewanie klimatyzacją zapłacimy 28 gr/kWh.
Do czego to porównać? Za ogrzewanie gazowe – w zależności od całkowitej sprawności kotła i systemu grzewczego – zapłacimy według wyliczeń PORT PC od 38 do 44 gr/kWh ciepła. Gaz może zatem kosztować nas nawet 2-3 razy więcej niż grzanie klimatyzacją w dolinie nocnej. A przecież taryfa strefowa to nie jedyne rozwiązanie na zakup prądu. Możemy jeszcze korzystać z taryfy dynamicznej, kupując prąd po cenach giełdowych. Będzie to opłacalne zwłaszcza w okresie świąteczno-noworocznym oraz okresach przejściowych – bo wtedy energia elektryczna jest najczęściej tania.

W przypadku nowoczesnego kotła na zrębki drzewne, zapłacimy za ciepło ok. 27 gr, a na pellet 31 gr/kWh. Nawet nowoczesny kocioł węglowy w wielu przypadkach może wyjść drożej od ogrzewania klimatyzacją, nie wspominając już o niewygodzie noszenia i dosypywania węgla, zrębków czy biomasy. Jeszcze więcej, bo według wyliczeń PORT PC średnio aż 51 gr/kWh, zapłacimy za ciepło sieciowe, czyli z lokalnej elektrowni czy elektrociepłowni. W większych miastach, gdzie ciepło systemowe jest tańsze, jego koszty zmienne nadal mogą sięgać 40 gr/kWh.
Ile zapłacimy za ogrzanie mieszkania lub domu klimatyzacją?
Możemy to zgrubnie oszacować samemu. Zapotrzebowanie na energię cieplną na 1 m2 powierzchni domu/mieszkania wyniesie od ok. 150 kWh dla słabszej izolacji, przez 80-100 kWh dla niezłej izolacji, po 40-50 kWh dla dobrej izolacji (i jeszcze mniej dla domów pasywnych, ale tu je pomińmy).
Jeżeli mamy do ogrzania 100 m2 i mamy niezłą izolację (i szczelne okna), to powinniśmy pomnożyć te 100 m2 przez 80 kWh/m2. Otrzymamy 8000 kWh rocznego zapotrzebowania na ciepło. Jeżeli dostarczymy je klimatyzatorem, który – przyjmując bardzo konserwatywnie – będzie mieć realnie średniorocznie SCOP na poziomie 3,5, to ilość energii cieplnej musimy podzielić przez tę wartość (8000 kWh ciepła/3,5 = ok. 2300 kWh prądu), aby otrzymać ilość energii elektrycznej, jaką musimy dostarczyć do pompy ciepła powietrze-powietrze.

W naszym przypadku wyszło 2300 kWh prądu na rok. Teraz pomnóżmy tę wartość przez ceny z taryfy całodobowej (1,10 zł/kWh) lub ceny z taniej strefy taryfy G12 (0,61 zł/kWh). Otrzymamy w ten sposób roczny koszt ogrzewania tego domu na poziomie od 2530 zł do zaledwie 1400 zł.
Jeszcze mniej zapłacimy w mieszkaniu. Mając powierzchnię 50 m2 i blok ma już docieplone ściany, możemy założyć ok. 80 kWh/rok zapotrzebowania na ogrzewanie. Korzystając z taryfy strefowej zapłacimy za ogrzanie tego mieszkania klimatyzacją 700 zł za cały rok.
Wady i zalety ogrzewania klimatyzacją, grzejnikami i matą podłogową
W naszym mieszkaniu-laboratorium #WNLAB (80 m2 w bloku z lat 90.) od roku testujemy trzy typy ogrzewania. Elektryczne oporowe (matę grzewczą Devi o mocy 300 W) w łazience, elektryczne pompą ciepła powietrze-powietrze (klimatyzator multisplit Daikin o mocy grzewczej 5,3 kW i SCOP 4,22 dla umiarkowanych zim) oraz ciepło sieciowe (ciepło Orlen Termika dostarczane przez Veolia Energia Warszawa) z grzejnikami żebrowymi o łącznej mocy grzewczej ok. 3,5 kW. Oryginalnie mieszkanie było wyposażone w grzejniki płytowe o mocy ok. 6-7 kW.
Ogrzewanie elektryczne oporowe, ze względu na SCOP równe 1 (z 1 kWh prądu dostarcza 1 kWh ciepła, a nawet nieco mniej, bo część ucieka od razu przez strop), opłaca się załączać jedynie przy niskich cenach prądu (poniżej 40 gr/kWh brutto wraz z dystrybucją). Zostało zamontowane raczej dla komfortu (ciepła podłoga, zwłaszcza w łazience, to bardzo przyjemna sprawa), ale zdarza się, że przynosił nam… zyski z pracy.

Na rynku energii zdarzały się w tym roku realnie ujemne ceny zakupu prądu (gdzie bardzo ujemna cena giełdowa samego prądu pokrywała z nawiązką niewielki koszty dystrybucji w taniej strefie cenowej). Znaczenie podłogówki dla ogrzewania mieszkania, w naszym przypadku, jest jednak niewielkie. Robiąc ponownie remont, wyłącznie dla komfortu, zamontowalibyśmy jednak jeszcze jedną matę pod kafelkami na podłodze kuchni, ba sam zakup i montaż maty to niewielkie pieniądze.

Ogrzewanie wodne, grzejnikami korzystającymi z ciepła sieciowego, które kiedyś było podstawowym źródłem ogrzewania mieszkania, testujemy teraz na zmianę z klimatyzacją. Grzejniki to także wygodne źródło ogrzewania, które bardzo precyzyjnie dawkuje nam ciepło non-stop przez całą dobą. Przy czym na grzejnikach mamy zamontowane termostaty sterowane przez aplikację (Danfoss Ally), więc ogrzewanie mieszkania kaloryferami ustawiamy na godziny poranne i wieczorne. Utrzymanie nieco niższej temperatury w pozostałych godzinach obniża nam trochę rachunki (za koszty zmienne ciepła rozliczamy się według precyzyjnego ultradźwiękowego ciepłomierza ze zdalnym odczytem przez spółdzielnię).
Klimatyzację wewnątrz mieszkania podzieliliśmy na trzy jednostki wewnętrzne (salon i obie sypialnie). Jednostka zewnętrzna zamontowana została na podłodze balkonu (lokalizacja w obrysie balkonu była wymogiem spółdzielni). Multisplit jest sporo droższy od splita, ale ma też swoje zalety. Mając tylko jedno urządzenie na zewnątrz, mamy trzy odrębne strefy temperaturowe. Oznacza to, że możemy błyskawicznie w ciągu kilkudziesięciu sekund, mieć ciepłe powietrze w konkretnej sypialni, aby się komfortowo przebrać. W przypadku ogrzewania wodnego, bezwładność cieplna takiego systemu byłaby raczej liczona w godzinach, a osiągnięcie wyższej temperatury powietrza na chwilę (np. 25 st. C na 5 minut) nie jest tam możliwe. Przy pompie ciepła powietrze-powietrze, to żaden problem.
Ogrzewanie powietrzne najtańszym chińskim sprzętem może mieć też swoje wady, jeżeli klimatyzator dmucha na człowieka lub jest głośny. W zaawansowanych rozwiązaniach mamy np. czujniki ruchu, które odsuwają strumień ciepłego powietrza od człowieka, jeżeli sobie tego nie życzy. Najmniejszym problemem, przynajmniej w naszym przypadku, nie jest też hałas. Na lekkim nawiewie klimatyzatory ledwo da się usłyszeć. Jednostka zewnętrzna także może pracować w cichym trybie, aby nie przeszkadzać sąsiadom. Tu także możemy sterować ogrzewaniem według godzin lub zintegrować je z systemem smart home czy zarządzania energią, aby klimatyzacja chodziła dokładnie wtedy, gdy jest najtaniej.
W okresie wiosny i jesieni zwykle najtańszą energię mamy w środku dnia, wraz z nadejściem zimy, robią nam się dwie porównywalne doliny cenowe (w środku dnia i w nocy), a zimą, gdy w systemie jest mało fotowoltaiki, najtańszy prąd kupimy w nocy. My, mając ceny dynamiczne, zaprogramowaliśmy ogrzewanie klimatyzacją według takiego schematu. W nocy ogrzewamy jednak tylko salon, bo w sypialniach nie potrzebujemy ciepłego powietrza. I tak rozchodzi nam się ono po domu dzięki wentylacji mechanicznej z rekuperacją.

Takie połączenie – ogrzewania powietrznego z rekuperacją powietrza – daje zresztą najlepsze efekty. Trzeba pamiętać, że o ile ogrzewanie wodne czy oporowe ogrzewa nam powietrze i ściany czy meble głównie poprzez promieniowanie, to ogrzewanie klimatyzacją ogrzewa je przez powietrze. Jeżeli mamy tradycyjną wentylację grawitacyjną, czyli świeże powietrze wpada nam przez okna i wypada kominami wentylacyjnymi w kuchni i łazience, to wyprodukowane dopiero ciepło przepadnie w kominie szybciej, niż zdąży nam się dobrze zakumulować w ścianach i wyposażeniu mieszkania.
Ile kosztuje klimatyzacja?
Klimatyzacja typu split (jedna jednostka wewnętrzna) zaczyna się dziś od ok. 4 tys. zł brutto z montażem w segmencie budżetowym, po ok. 8-10, a nawet 15 tys. zł brutto w segmencie premium. W przypadku urządzeń typu multisplit z trzema jednostkami wewnętrznymi, trzeba przygotować się na wydatek od ok. 10-15 tys. zł w wariancie budżetowym, bo 20-25 tys. zł brutto u renomowanych producentów i wykonawców.
