1. Główna
  2. >
  3. Technologia
  4. >
  5. Zielony przemysł
  6. >
  7. Prezydent proponuje rewolucję na rachunkach za prąd

Prezydent proponuje rewolucję na rachunkach za prąd

Tydzień Energetyka: Czy da się obniżyć rachunki za prąd; Rząd spóźniony z przepisami dla energochłonnych; Orlen sprzeda więcej gazu Ukrainie; Więcej czasu dla małych firm na rozliczenie pomocy; Czesi kończą z wydobyciem węgla.
energia licznik prad ceny rachunki

Czy da się obniżyć rachunki za prąd?

Prezydent Karol Nawrocki zaprezentował projekt ustawy, która ma doprowadzić do obniżki rachunków za energię elektryczną o 33%. W czasie konferencji prasowej mówił, że to spełnienie obietnic z  kampanii wyborczej.

Ale w projekcie nie ma nic z luźno rzucanych haseł z kampanii wyborczej typu „odrzucenie Zielonego Ładu, zielonych podatków, chorych projektów i programów elektrycznych samochodów”.

Jest natomiast propozycja rewolucji w opłatach niebędących kosztem energii na rachunkach. Zmiany dotyczą zarówno gospodarstw domowych, jak i przedsiębiorstw.

obraz

Rachunek za prąd, który dostajemy składa się dziś z tzw. energii czynnej, czyli sprzedaży samego prądu, dystrybucji czyli kosztów jego dostarczenia. Do tego dochodzą jeszcze rozmaite opłat „systemowe”, które są nakładane, aby utrzymać poszczególne elementy systemu energetycznego. To m.in. opłata mocowa, finansująca inwestycje w nowe konwencjonalne moce wytwórcze i magazyny energii, opłata OZE finansująca inwestycje w zieloną energię, czy finansująca elektrociepłownie opłata kogeneracyjna.

Wszystkie te opłaty z osobna nie są zbyt wysokie dla gospodarstw domowych (np. opłata mocowa to 10 zł miesięcznie, od 2026 r. będzie 15 zł), ale stanowią coraz większy ciężar dla przedsiębiorców. Opłaty te będą też rosnąć w kolejnych latach, bo trzeba jakoś sfinansować wielomiliardowe inwestycje.

obraz
Jak ma wyglądać obniżka opłat za prąd wg prezydenckiego projektu.

Prezydencki projekt przewiduje po prostu przesunięcie ciężaru ponoszenia tych opłat z konsumentów energii na budżet, a konkretnie na wpływy z systemu ETS, czyli sprzedaży uprawnień do emisji CO2. Zgodnie z unijną dyrektywą, wszystkie wpływy z tego systemu (w Polsce ponad 20 mld zł) powinny być przeznaczane na transformację energetyczną. Ale wiele państw UE, w tym Polska,  dość luźno podchodzi do tych zapisów, bo te pieniądze nie są w żaden sposób „znaczone”.

Prezydencki minister Karol Rabenda na spotkaniu z dziennikarzami przypominał zresztą, że przeznaczenie wszystkich pieniędzy z ETS na transformację był jednym z wyborczych postulatów obecnej koalicji. Realia budżetowe okazały się jednak inne…

Kolejne elementy prezydenckiego programu to radykalne zmniejszenie kwot dla starego systemu zielonych certyfikatów, który wspierał inwestycje w OZE do 2015 r., co jednak nie będzie już miało wielkiego znaczenia, bo inwestycji dotowanych w ten sposób zostało już niewiele.

Za to dużo większe skutki może mieć propozycja  „ograniczenia nadmiernych zysków operatorów sieci dystrybucyjnych” poprzez obniżenie tzw.  regulowanej stopy zwrotu do ok. 7%, co ma się przełożyć na spadek opłat dystrybucyjnych o 15%.

Głowni operatorzy sieci dystrybucyjnych – Tauron Dystrybucja, PGE Dystrybucja, Enea Operator, Energa Operator i Stoen Operator – mają do sfinansowania idące w dziesiątki miliardów złotych inwestycje sieciowe. Żeby to  umożliwić, Urząd Regulacji Energetyki w 2021 r. uzgodnił z nimi Kartę Efektywnej Transformacji m.in. uzależniającą zgodę na wzrost taryf dystrybucyjnych od inwestycji.

Karta nie uwzględniała jednak napływu bardzo taniego pieniądza z Krajowego Planu Odbudowy wciągu dwóch ostatnich lat – w sumie spółki otrzymały na sieci kilkanaście miliardów złotych.

W efekcie rezultatem był nie tylko postulowany wzrost inwestycji. Rosły także  zyski OSD, ale ogromna większość z tych profitów nie została w sieciowych spółkach, gdyż radykalnie podniosły się dywidendy wypłacane przez OSD spółkom-matkom. Zwracali na to uwagę podczas konferencji prasowej prezydencka minister Wanda Buk (była wiceszefowa PGE) oraz Marcin Izdebski (były dyrektor departamentu spółek energetycznych w MAP).

WysokieNapiecie.pl pozbierało dane na temat dywidend i rzeczywiście widać, że dystrybucja stała się w ciągu ostatniego roku maszynką do zarabiania pieniędzy, co przełożyło się też na szybujące kursy giełdowe spółek energetycznych. Umożliwiło też refinansowanie długu i poprawę kowenantów finansowych.

osd zyski dywidenda
Zyski i dywidendy OSD rosły w ostatnich latach mocno, chociaż rosły też inwestycje. Na wykresie nie ma warszawskiego Stoenu, gdzie zysk wyniósł 243 mln zł w 2023 r. i 454 mln zł w 2024 r. Tam też cały zysk poszedł na dywidendy.

Obcięcie taryf dystrybucyjnych oczywiście jest możliwe, wymagałoby chyba jednak dogłębnej analizy sytuacji finansowej spółek, zwłaszcza wpływu kolejnych transz z KPO i innych programów unijnych na możliwości inwestycyjne, tak aby nie wylać dziecka z kąpielą.

Dystrybucja jest w tej chwili praktycznie jedynym źródłem zysków dla trzech państwowych grup energetycznych, produkcja energii z węgla jest nierentowna, a źródeł OZE mają te spółki wciąż nie tak wiele.  

Kolejnym elementem prezydenckiego projektu jest obniżenie stawki VAT dla gospodarstw domowych do 5 proc.

Ile to wszystko ma kosztować budżet? Zdaniem autorów projektu ok. 14 mld zł, z czego 3,5 mld zł to mniejsze wpływy z VAT, a reszta to koszty opłat, które weźmie się na siebie budżet.

Prezydencki projekt jest wart dyskusji, choć propozycja, aby wszedł w życie w 2026 r. jest mało realna, bo budżet na przyszły rok jest już przygotowany, a wdrożenie prezydenckich rozwiązań wymagałoby albo zmniejszenia wydatków o 14 mld zł, albo zwiększenia deficytu. Ale problem wróci w kolejnym budżetowym roku, a 2027 będzie także rokiem wyborczym.

Pytanie na które będzie musiał odpowiedzieć każdy rząd brzmi – na ile koszty transformacji mogą być przerzucane na gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa poprzez rachunki za prąd, a na ile finansowane z budżetu.

Rachunki są sprawą bardzo „polityczną”, warto pamiętać, że z podobnych powodów w 2022 r. Niemcy zdecydowały się zdjąć z rachunków i przenieść na  budżet federalny opłatę finansującą inwestycje w OZE, która w 2024 r. sięgnęła astronomicznej kwoty 18 mld euro – planowano „tylko” 10 mld euro, ale ceny hurtowe prądu były niższe niż zakładał budżet.

Niestety politycy dziś wmawiają obywatelom, że na wszystko nas stać – i na rozbudowane programy socjalne, i zbrojenia, i na transformację energetyczną, i na wielomiliardowe inwestycje w infrastrukturę m.in. CPK. Budżet jest z gumy, dług publiczny rośnie, Fundusz COVID-19 wciąż drukuje pieniądze, chociaż pandemia dawno się skończyła.

Poczucie odpowiedzialności za finanse publiczne spada wśród polityków odwrotnie proporcjonalnie do rosnącego długu – im większy dług, tym mniejsze poczucie odpowiedzialności łatwiej składa się obietnice.  

Na pocieszenie można powiedzieć, że nie dotyczy to tylko rządzących w naszym kraju, to problem praktycznie w całej UE.

Tylko 10 dni dla energochłonnych na załatwienie wsparcia w 2026 roku

Zaledwie 10 dni otrzymały przedsiębiorstwa energochłonne na złożenie dokumentów, dzięki którym będą w 2026 roku uzyskają status odbiorcy przemysłowego i prawo do korzystania z pomocy dla sektora. Ministerstwo klimatu tak długo pracowało nad odpowiednim rozporządzeniem, że zostało ono opublikowane dopiero 5 listopada. A termin składania odpowiednich dokumentów upływa 15 listopada. Przy czym są to opasłe tomiska danych i wyliczeń, które muszą jeszcze wcześniej przejść audyt. 

Branża w liście otwartym do premiera Tuska alarmuje, że firmy ze 116 sektorów przemysłowych, zużywające rocznie ponad 37 TWh energii elektrycznej, stają przed ryzykiem braku możliwości złożenia prawidłowego oświadczenia. A w konsekwencji utraty prawa do redukcji kosztów. Odpowiedzialność za tę sytuację spoczywa na administracji rządowej, która nie wywiązała się z obowiązku wdrożenia przepisów wykonawczych w terminie.(…)  Sytuacja ta nie powinna pozostać bez konsekwencji, w tym personalnych na poziomie politycznym – czytamy w liście. 

MKiŚ wydłuża termin dla małych firm

Tymczasem oskarżane przez sektor energochłonny o opieszałość ministerstwo klimatu chce po raz kolejny wydłużyć termin rozliczenia się firmom z sektora MŚP z pomocy publicznej w związku ze stosowaniem dla nich w II połowie 2024 roku ceny maksymalnej energii elektrycznej. Tym razem MKiŚ planuje przedłużyć czas na złożenie odpowiedniego oświadczenia do 30 czerwca 2026 roku. Tak zapisano w opublikowanych założeniach do zmiany odpowiedniej ustawy.

Termin już raz przedłużano, do 30 czerwca 2025 roku. Jednak, jak argumentuje ministerstwo, że nadal pozostaje grupa MŚP, dla których termin ten okazał się niewystarczający.

Orlen znów sprzeda gaz z USA Ukrainie 

Orlen i ukraiński Naftogaz podpisały porozumienie o warunkach przyszłego kontraktu na dostawy 300 mln m sześć. gazu. Dostawa ma nastąpić w 2026 roku, gaz jako LNG ma przypłynąć z USA albo do terminala w Świnoujściu, albo w Kłajpedzie i dalej popłynąć na Ukrainę. W całym 2025 roku, w wyniku podobnych kontraktów Orlen ma dostarczyć Ukrainie 600 mln m sześc. gazu, także z USA. 

31 stycznia Czesi skończą z fedrowaniem węgla

31 stycznia 2026 roku wydobycie węgla zakończy ostatnia działająca czeska kopalnia – CzSM w Stonawie koło Karwiny na Zaolziu. Właściciel, spółka Kopalnie Ostrawsko-Karwińskie (OKD) ogłaszając termin podkreśliła, że z ekonomicznego i legislacyjnego punktu widzenia dalsze przedłużanie wydobycia nie ma już sensu. Ostatni wagon węgla zostanie więc wywieziony z kopalni na początku lutego przyszłego roku, po prawie 250 latach – stwierdził prezes OKD Roman Sikora. Według informacji OKD, do wyfedrowania zostało jeszcze ok. 200 tys. ton węgla z ostatnich trzech ścian. 

Firma przewiduje, że odprawy dla pracowników wyniosą ponad 500 mln koron, czyli niecałe 90 mln zł. Zakończenie wydobycia oznacza także koniec współpracy OKD z dostawcami usług górniczych, również z Polski.

Tesla uruchomiła w Polsce już 20 lokalizacji z superszybkimi ładowarkami. W największej ma 24 punkty ładowania po 250 kW mocy każdy. Część z nich dziś pojawiła się na chwilę już jako dostępna także dla kierowców innych aut elektrycznych niż tesle. To będzie rękawica rzucona w kierunku operatorów takich jak Ekoen, GreenWay, czy Orlen? Tesla pokazałą ładowanie nawet po 1,30 zł/kWh.
tesla supercharger ev bmw i4
Spółki Axpo i Energix, wiodący deweloper odnawialnych źródeł energii i niezależny producent energii, zawarły umowę na optymalizację najwięk-szego bateryjnego systemu magazynowania energii (BESS) w Polsce. To już kolejny tego typu kontrakt podpisany w tym roku przez Axpo Polska.
Depositphotos 625605650 S
Elektromobilność napędza:
Przyśpieszone testy ogniw aut elektrycznych, jakimi posługują się producenci, przekłamują. W realnych warunkach baterie elektryków zużywają się inaczej i wytrzymują dużo większe dystanse. Produkowana w Polsce bateria VW ID.3, użytkowanego w mieście, wytrzyma 1,5 mln km, przeżyje samochód i padnie… ze starości – wynika z kilkuletnich badań. Polska staje się też zagłębiem wymiany i recyklingu ogniw.
vw id3 degradacja baterii ev soh lg