Menu
Patronat honorowy Patronage

Amerykańscy Zieloni domagają się zakazu eksportu gazu z USA

Trzy organizacje ekologiczne z USA w petycji do Departamentu Handlu domagają się wprowadzenia zakazu eksportu amerykańskiego gazu. Ekolodzy uważają, że zwiększone wydobycie gazu z łupków zrujnuje środowisko, a tani gaz stoi w sprzeczności z walką ze zmianami klimatu. USA planują tymczasem eksport wielkich ilości gazu w formie LNG. Autorzy petycji grożą, że w razie negatywnej odpowiedzi pójdą do sądu.

Trzy organizacje ekologiczne z USA w petycji do Departamentu Handlu domagają się wprowadzenia zakazu eksportu amerykańskiego gazu. Ekolodzy uważają, że zwiększone wydobycie gazu z łupków zrujnuje środowisko, a tani gaz stoi w sprzeczności z walką ze zmianami klimatu. USA planują tymczasem eksport wielkich ilości gazu w formie LNG. Autorzy petycji grożą, że w razie negatywnej odpowiedzi pójdą do sądu.

Eksport gazu nielegalny?

Petycję do Departamentu Handlu (DoC) złożyły organizacje Center for Biological Diversity, Friends of the Earth i Greenpeace. Dowodzą w niej, że zgodnie z amerykańską ustawę energetyczną EPCA (Energy Policy and Conservation Act) eksport gazu generalnie powinien być zakazany, jak to ma miejsce w przypadku ropy, a od zakazu co najwyżej można robić wyjątki. Powołują się na zapis, głoszący, że prezydent USA ma prawo zakazać eksportu pewnych produktów, m.in. ropy i gazu, za wyjątkiem sytuacji, gdy uzna, że taki eksport leży w interesie kraju i jest w zgodzie z celami EPCA.

Przyjęta w 1975 r. ustawa była amerykańską reakcją na kryzys naftowy, wywołany embargiem na eksport ropy, które kraje arabskie wprowadziły w czasie wojny Jom Kippur w 1973 r. Eksportu ropy zakazano od razu, natomiast pewne prace legislacyjne nad zakazem eksportu gazu w latach 70. się toczyły i zostały nielegalnie – jak twierdzą autorzy – przerwane. Ich zdaniem, zgodnie z prawem powinny one poskutkować zakazem, zatem fakt jego braku jest nielegalny. Jednak kilka lat temu DoC indagowany był już na temat gazu i wskazał, że eksport wcale nie jest dozwolony „ot tak sobie”, bo wymaga licencji Departamentu Energii (DoE).

O ile jednak w latach 70. mało kto w USA zawracał sobie głowę gazem, to teraz jednak sytuacja się zmieniła. Łupkowy boom ostatnich lat spowodował, że USA wyrosły na światowego lidera w wydobyciu. Ameryka szykuje się do ekspansji na światowe rynki, a DoE niemal hurtowo przyznaje licencje szeregowi budowanych terminali eksportowych LNG.

O tym pisaliśmy już tutaj: https://wysokienapiecie.pl/statystyka/812-usa-jeszcze-wiecej-lng-na-eksport

Wydobycie gazu szkodzi środowisku

W petycji możemy też przeczytać, że ponieważ gaz w Ameryce wydobywa się głównie metodą szczelinowania hydraulicznego formacji łupkowych, to dla zaspokojenia potrzeb eksportuodwiertów i szczelinowań będzie więcej. Zieloni nie od dziś twierdzą, że eksploatacja łuków ma bardzo negatywny wpływ na środowisko, a eksport tylko ten stan pogorszy, Sprawa jest kontrowersyjna bo np. przepisy środowiskowe generalnie (zależy od stanu) są w USA znacznie mniej restrykcyjne niż np. w Europie. Z drugiej strony, firmy wydobywcze, przyciśnięte niskimi cenami szukają różnych metod optymalizacji kosztów, starają się np. ograniczyć ilość wody używanej do szczelinowania czy wprowadzają jej wielokrotne użycie. W dodatku dane wskazują na szybko rosnącą wydajność pojedynczego odwiertu, przez co potrzeba ich mniej. Co więcej, USA wydobywają więcej gazu niż kiedykolwiek, a liczba czynnych zdecydowanie spadła. Agencja Informacji Energetycznej (EIA) nie prognozuje też wzrostu akrywności wydobywczej w związku z początkiem eksportu LNG, co ma nastąpić na początku 2016 r. wraz z uruchomieniem pierwszego terminala skraplającego Sabine Pass.

Tani gaz szkodzi bardziej

Autorzy petycji dowodzą, że wbrew obiegowej opinii, gaz też jest „brudny” a jego rosnące zużycie powiększy emisje gazów cieplarnianych, a nie ją zmniejszy. Wskazują tu np. na ucieczkę metanu do atmosfery przy wydobyciu gazu ziemnego. A metan wywołuje wielokrotnie większe efekty cieplarniane niż CO2. Tymczasem w ostatnich latach USA udało się obniżyć emisję CO2 znacząco więcej niż UE, a za główny powód powszechnie wskazuje się masowe przestawianie energetyki z wegla na gaz, a w dalszej kolejności OZE i oszczędzanie energii.

W końcu Zieloni uzywają też w petycji argumentu ceny. Jeśli USA będą masowo eksportować gaz, to jego cena na świecie będzie niska i w rezultacie jako źródło energii będzie bardzie konkurencjny w stosunku do OZE. Spowolni więc wzrost źródeł odnawialnych. Co ciekawe, jednocześnie pada argument, że eksport podbije ceny w kraju, na czym stracą Amerykanie.

Jak nie będzie zakazu, to będzie proces

Jeśli DoC nie zakaże nielegalnego eksportu gazu, na pewno pójdziemy do sądu, aby w ten sposób wyegzekwować prawo – stwierdził jeden z twórców petycji, Bill Snape z Center for Biological Diversity. Jak dodał, Zieloni w ten sposób administracji Baracka Obamy szansę na podjęcie „właściwych działań” i powstrzymanie „poważnych zniszczeń”.

Prawo do wnoszenia petycji gwarantuje Pierwsza Poprawka do Konstytucji USA. Jeśli petycja zostanie wniesiona prawidłowo, to odpowiedni organ administracji ma obowiązek się do niej ustosunkować. Obywatele Stanów Zjednoczonych ochoczo korzystają z tego prawa. Na przykład kilka lat temu pojawiło się kilka petycji, domagających się uznania secesji szeregu stanów. Najgłośniejsza jednak była chyba internetowa petycja do Białego Domu z żądaniem budowy znanej z gwiezdnych wojen Gwiazdy Śmierci. W całkiem poważnej odpowiedzi Biały Dom wymigał się od tego zbyt wysokimi kosztami, które pociągnęłyby zbyt duże obciążenia dla podatników. Po czym nieco zaostrzył warunki składania petycji do prezydenta USA.

 

Witek i Karol hodują papugi, ale nie mają kasy. Chcieli  je więc sprzedać innym chłopakom z obozu - Danielowi, Oliwierowi,  Mariuszowi i Damianowi. Oni jednak nie chcą kupić papużek Witka i Karolka, bo uważają, że są obciachowe, głośno skrzeczą i za dużo kosztują.

O dywersyfikacji źródeł wytwarzania energii, jej magazynowaniu i zarządzaniu popytem mówił w Polskim Radiu Bartłomiej Derski.

Perspektywa dostaw skroplonego gazu ziemnego ze Stanów Zjednoczonych do Europy nabiera kształtów. Kontrakt na sprowadzenie prawie 3 mld m sześc. gazu do terminala LNG w Dunkierce podpisał z Amerykanami francuski EDF.