Menu
Patronat honorowy Patronage

Ostatni węglowy blok energetyczny w Polsce czeka na decyzje

Już od ubiegłego roku wiadomo, że węglowa elektrociepłownia w puławskich Azotach nie będzie gotowa w październiku 2022 r., a koszt inwestycji przewyższy planowane 1,2 mld zł. Wkrótce powinniśmy poznać zaktualizowany termin i budżet.
Zakłady chemiczne w Puławach. Fot. Grupa Azoty/Sławomir Kłak

Nowa elektrociepłownia o mocy elektrycznej 100 MW oraz termicznej rzędu 300 MW to aktualnie największa inwestycja w Grupie Azoty Puławy, a także kluczowa dla działalności całego chemicznego kombinatu.

W 2019 r. grupa otrzymała od marszałka woj. lubelskiego zgodę na derogację dla starej elektrociepłowni, dotyczącą spełnienia unijnych wymogów środowiskowych konkluzji BAT dla tlenków siarki, azotu i pyłu. Zgoda ta była jednak warunkowa.

Puławy zadeklarowały, że jeden spośród pięciu działających kotłów w zakładzie zostanie zmodernizowany i dostosowany do nowych wymogów, a dwa najbardziej wysłużone kotły zostaną wyłączone z eksploatacji wraz z uruchomieniem nowego bloku węglowego. To ma natomiast nastąpić najpóźniej do 30 czerwca 2023 r.

Nowa elektrociepłownia ma dostosować puławską energetykę do najnowszych wymagań środowiskowych, przy jednoczesnym zwiększeniu udziału zakładowej elektrociepłowni w produkcji energii elektrycznej oraz zapewnić ciągłość dostaw pary technologicznej i wody grzewczej.

Pandemiczno-wojenna budowa

Czasu na energetyczną transformację w Puławach było bardzo dużo. Jednak liczne i trwające latami zmiany koncepcji odnośnie mocy oraz paliwa, które zostanie wykorzystane sprawiło, że finalne decyzje zapadały bardzo późno, co bardzo uszczupliło bufor czasowy na potencjalne trudności.

Kontrakt na budowę elektrociepłowni z Polimeksem Mostostalem podpisano we wrześniu 2019 r. na kwotę 1,16 mld zł netto. Natomiast Azoty budżet całego przedsięwzięcia po swojej stronie, łącznie z wynagrodzeniem generalnego wykonawcy, określiły na 1,2 mld zł.

Nim na placu budowy zaczął się jakiś poważniejszy ruch, to nastała pandemia COVID-19. Skutki jej kolejnych fal zaburzały łańcuchy dostaw i dostępność pracowników, a w połączeniu z funduszami pomocowymi pompowanymi w gospodarki przez rządy na całym świecie z czasem doprowadziły też do rozpędzenia inflacji.

W tej sytuacji Polimex już w listopadzie 2021 r. zgłosił się do Puław z „covidowym wnioskiem” o wydłużenie terminu realizacji o 223 dni oraz podwyższenie wynagrodzenia o prawie 36 mln zł netto. Azoty roszczenie finansowe odrzuciły, a w przypadku wydłużenia terminu wystąpiła o dodatkowe informacje.

Decyzja w tej sprawie nie zapadła, a kwietniu 2022 r. Polimex złożył kolejny wniosek o podwyższenie wynagrodzenia, ale tym razem o zwiększenie wartości kontraktu już o niemal 189 mln zł netto, czyli o ponad 16 proc. Tym razem do sił wyższych, mających wpływ na takie oczekiwania, Polimex obok COVID-19 dołożył agresję Rosji na Ukrainę.

– Zdaniem wykonawcy, zdarzenia siły wyższej odnoszą skutki w postaci nadzwyczajnego i niemożliwego do przewidzenia przez strony wzrostu kosztów realizacji projektu (wzrost cen materiałów i usług oraz wzrost kursu PLN/EURO). Propozycje zmian poddane zostaną szczegółowej analizie i weryfikacji ich zasadności w świetle postanowień umowy, a także okoliczności faktycznych – informowały Azoty.

Z kolei zarząd Polimeksu komentował, że ma nadzieję na porozumienie z Puławami, które pozwoli w 2023 r. zakończyć inwestycję z dobrym wynikiem. Mimo tak dużej kwoty, którą budowlana grupa chciałaby uzyskać, Polimex dotychczas nie przyjął oficjalnie żadnych założeń, aby ten kontrakt mógł się dla niego zakończyć stratą.

Negocjacje płyną z wolna

Przy tak dużych kwotach rozmowy prowadzone przez Azoty i Polimex na pewno nie należą do łatwych. Ten ostatni niedawno publikował raport finansowy za pierwsze półrocze 2022 r., w którym opisał nieco ścieżkę toczących się dyskusji.

Jak czytamy w raporcie, pod koniec kwietnia Azoty wyraziły „gotowość do dalszego dialogu w zakresie wydłużenia terminu realizacji kontraktu, natomiast w zakresie kosztów podtrzymał stanowisko negatywne, popierające je opinią prawną oraz ponownie zażądał doszczegółowienia wniosku wskazując zakresy, których ma dotyczyć”.

Fot. Polimex Mostostal

– Spółka dokonała takiego uszczegółowienia w odpowiedzi na pismo zamawiającego, mając również na uwadze powstałe nowe okoliczności związane z wojną na Ukrainie, w dniu 1 czerwca 2022 roku podtrzymała swoje żądanie waloryzacyjne oraz zmodyfikowała wniosek z dnia 18 listopada 2021 roku w przedmiocie zmiany terminu zakończenia kontraktu wnosząc o jego wydłużenie do dnia 30 czerwca 2023 roku – wskazał Polimex.

– W sprawach ww. wniosków trwają rozmowy i wymieniana jest korespondencji z zamawiającym a na spotkaniu w dniu 20 czerwca 2022 roku uzgodniono, że spółka przekaże zamawiającemu swoją szczegółową kalkulację roszczenia waloryzacyjnego wraz z materiałem dowodowym tj. założeniami i ofertami uzyskanymi na etapie kalkulacji ceny ofertowej do przetargu oraz zawartymi umowami z etapu realizacji. Wykonawca przekazał zamawiającemu takie materiały, do których odniósł się zamawiający przesyłając listy pytań (ostatnia w dniu 29 lipca 2022 roku). Spółka obecnie sukcesywnie przesyła swoje komentarze, uzupełnienia i wyjaśnienia do zamawiającego – dodał Polimex.

Z informacji, które krążą w branży energetycznej, można usłyszeć, że choć rozmowy trwają, to raczej Polimex na spełnienie tak wygórowanych oczekiwań nie ma raczej co liczyć. Mówi się nawet, że Azoty nie chcą się zgodzić na więcej niż dodatkowe trzy miesiące oraz 20 mln zł dopłaty do kontraktu.

Jednak na tym najczęściej polegają strategie negocjacyjne, aby oczekiwać/dawać jak najwięcej/najmniej. Tak, aby można było spotkać się gdzieś pomiędzy, na akceptowalnych dla obu stron poziomach.

– Zgodnie z wnioskiem Polimeksu Mostostalu z listopada 2021 r. termin realizacji nie zostanie dotrzymany. Trwają jeszcze analizy w obu zgłoszonych aspektach, tj. zasadności podwyższenia wynagrodzenia oraz ostatecznego szczegółowego harmonogramu realizacji kontraktu – skomentował Paweł Wójcik, rzecznik Grupy Azoty Puławy, pytany przez portal WysokieNapiecie.pl. Dodał, że zaawansowanie rzeczowe inwestycji wynosi 88 proc.

Pokaże czas, czy węgiel lepszy niż gaz

Zapytaliśmy też o to, czy Puławy mają zapewnione paliwo na potrzeby nowej elektrociepłowni. Z odpowiedzi rzecznika wynika, że spółka o te kwestię się obawia dzięki wieloletniej umowie z Lubelskim Węglem Bogdanka. Pytany o to, ile nowy blok będzie potrzebował paliwa, stwierdził jednak, że ta informacja stanowi tajemnicę handlową.

Puławy z Bogdanką od 2009 r. mają „Wieloletnią Umowę Sprzedaży Węgla Energetycznego”. Ostatnio była ona aneksowana pod koniec listopada 2021 r., gdy ceny węgla w portach ARA wynosiły ponad 100 dolarów za tonę. Dla porównania od czasu agresji Rosji na Ukrainę rzadko spadają poniżej 300 dolarów.

W ramach ostatniego aneksu ustalono cenę dostaw (nie została ujawniona) na 2022 r. i wydłużono termin obowiązywania aneksu o rok – do końca 2027 r. Planowana wartość dostaw w latach 2022 -2027 wyniesie 843 mln zł netto.

Jednocześnie 19 września 2022 r. Grupa Azoty i jej spółki zależne: Zakłady Azotowe w Puławach i Kędzierzynie oraz Zakłady Chemiczne w Policach zawarły umowy kupna węgla z Polską Grupą Importową Premium za ok. 160 mln zł netto. Ma on stanowić dostawy uzupełniające tego surowca na cele energetyczne całej Grupy Azoty. Chemiczny koncern nie wykluczył kolejnych tego typu dostaw w przyszłości.

Przypomnijmy, że jeszcze w minionym roku poważnie rozważany był pomysł częściowej „gazyfikacji” budowanej elektrociepłowni węglowej w Puławach. Szans na realizację takiej koncepcji nie można było wykluczyć w obliczu dużych wzrostów cen uprawnień do emisji CO2.

Kocioł w puławskiej elektrociepłowni (dostarczyła go Fabryka Kotłów Sefako) oprócz palników do spalania miału węglowego posiada też zasilane gazem palniki do rozpalania kotła. Przy szerszej eksploatacji mogą one zapewnić 25-procentowy udział gazu w miksie paliwowym nowego bloku.

W sygnalizowanej przez władze Azotów opcji „dwupaliwowej” kocioł elektrociepłowni w Puławach mógłby najpewniej zostać wyposażony w dodatkowe palniki gazowe, dzięki którym gaz stałby się niemal równoprawnym zamiennikiem węgla, czyli podstawowego – według pierwotnego projektu – surowca dla puławskiej elektrociepłowni. Jednak duże zaawansowanie inwestycji, a także wzrost cen gazu do rekordowych poziomów, pogrzebały te plany.

W ostatnich tygodniach – na skutek unijnych zapowiedzi interwencji w rynki energii, a także coraz wyraźniejszego spowolnienia gospodarczego – mocnej przecenie uległy też uprawnienia do emisji CO2, które potaniały z prawie 100 nawet poniżej 70 euro za tonę.

To wszystko sprawia, że perspektywy związane z eksploatacją węglowej elektrociepłowni jawią się lepiej niż można było przypuszczać w przeszłości. Jednak nikt nie jest w stanie przewidzieć jak będą wyglądać ceny CO2 czy gazu, gdy będzie ona ruszać do eksploatacji w 2023 r. – nie mówiąc już o perspektywach długoletnich.

Jak na razie, o czym donosił niedawno Dziennik Wschodni, mieszkańcy Puław niezależnie od postojów czy ograniczeń w produkcji w samych zakładach chemicznych nie muszą się obawiać o dostawy ciepła, które Azoty realizują do miejskiej sieci ciepłowniczej. Co prawda jego ceny według zatwierdzonej przez URE taryfy wzrosną o 6 proc., ale na tle podwyżek notowanych w tym roku w niektórych polskich miastach nie wygląda to dramatycznie.

Polimex liczy na kolejne bloki energetyczne

Niezależnie od tematu Puław po pierwszym półroczu 2022 r. Polimex Mostostal zaraportował bardzo dobre wyniki finansowe – przychody i czysty zarobek grupy stosunku do analogicznego niemal się podwoiły, osiągając kolejno poziom 1,9 mld zł oraz 89 mln zł. Realizowała ona w tym czasie m.in. zlecenie związane z dostawą elementów, z których budowano stalowy mur polsko-białoruskiej granicy.

Fot. Polimex Mostostal

Jednocześnie rozpędzają się dwa pozostałe duże kontrakty energetyczne Polimeksu, czyli bloki gazowe dla PGE w Elektrowni Dolna Odra (2×700 MW) oraz gazowa Elektrociepłownia Czechnica (180 MW). Co prawda zarząd Polimeksu sygnalizował w kwietniu, że również na tych inwestycjach odczuwa negatywny wpływ rosnących kosztów, ale na razie skutkowało to złożeniem żadnych wniosków waloryzacyjnych.

W sumie produkcja (764 mln zł) i energetyka (702 mln zł) odpowiadały w minionym półroczu za 77 proc. przychodów całej grupy. Energetyka ma też główny, wynoszący ponad 3 mld zł udział w wartym łącznie ok. 4,4 mld zł portfelu zleceń. Drugim jest segment nafta-chemia-gaz (441 mln zł), trzecim produkcja (312 mln zł), a na zlecenia w innych segmentach przypada 627 mln zł.

Zdaniem zarządu Polimeksu, wielkość portfela zapewnia grupie stabilne przychody na ponad dwa lata. Jednocześnie ubiega się kolejne zlecenia, a priorytetem są te energetyczne: na następne dwa bloki gazowe planowane przez PGE – w Gdyni oraz Rybniku, elektrownię gazową w Adamowie dla ZE PAK, a także spalarnię odpadów w Łodzi dla grupy Veolia.

Zatem jak na spółkę, w której państwowa energetyka (PGE, PGNiG, Enea i Energa) posiada prawie 66 proc. akcji, Polimex Mostostal zamierza nadal nieść sztandar największego generalnego wykonawcy w polskim budownictwie energetycznym.

Zezwolenie na eksploatację podmorskiej części Baltic PIpe jakie otrzymał Gaz-System zakończyło w praktyce inwestycyjną część całego projektu. Wcześniej nadzór budowlany zezwolił na uruchomienie gazociągu Goleniów-Lwówek.
Materiał Partnera
Rozmowa z producentem pomp ciepła Vamos, o sytuacji związanej z nadchodzącym sezonem grzewczym, rozwiązaniach grupy Viola oraz 20 letniej gwarancji na pompy ciepła.
Technologie wspiera:
Zielone technologie rozwijają:
Fotowoltaikę wspiera:
Zielone technologie rozwijają: