Inżynierskie zaplecze polskiej energetyki przechodzi metamorfozę

Inżynierskie zaplecze polskiej energetyki przechodzi metamorfozę

Gaz, OZE, wodór i magazyny energii - tym największe firmy projektowo-inżynierskie chcą zastąpić węgiel, który przez ostatnią dekadę inwestycji w duże bloki energetyczne zapewniał im duże kontrakty.

- Przed pięcioma laty ok. 90 proc. portfela zamówień Energoprojektu-Katowice było związane z energetyką węglową - doradztwem, projektowaniem i analizami. Obecnie za 50 proc. odpowiada energetyka gazowa, a węglowa za 30 proc. - przyznał Janusz Kurpas, dyrektor Nowych Obszarów Biznesowych katowickiej firmy, w rozmowie z portalem WysokieNapiecie.pl.

Pozostałą część stanowią projekty związane z OZE, sieciami przesyłowymi i dystrybucyjnymi oraz nowymi technologiami, dotyczące m.in. z wykorzystania wodoru czy magazynów energii.

- Elektrownie węglowe generowały duże zlecenia, które zapewniały stabilne i długoterminowe przychody dla spółki - zwłaszcza w roli inżyniera kontraktu czy inwestora zastępczego. Nowych bloków energetycznych na węgiel już się nie buduje, więc takie zlecenia odeszły w przeszłość - powiedział nam z kolei Jarosław Krzyżanowski, prezes spółki Antea Polska.

- Kiedyś 2-3 duże długoterminowe zlecenia mogły utrzymać nasz kilkudziesięcioosobowy zespół energetyków. Teraz - w dobie transformacji energetycznej - musimy pozyskiwać znacznie większą liczbę mniejszych zleceń, również w ciepłownictwie czy innych sektorach przemysłu - dodał.

Czas konsolidacji

Kilka lat temu, gdy Energoprojekt-Katowice uczestniczył w realizacji kilku dużych inwestycji w nowe bloki węglowe, grupa zatrudniała ponad 500 pracowników. Do września tego roku było ich ok. 370. Obecnie grupa znów liczy ponad pół tysiąca zatrudnionych dzięki przejęciu Energoprojektu-Warszawa, czyli jednego ze swoich głównych konkurentów.

Obie spółki powstały pod koniec lat 40. ubiegłego wieku i to na ich deskach kreślarskich zaprojektowano większość do dziś działających w Polsce bloków energetycznych. Po zmianie ustrojowej Energoprojekty zostały przekształcone w spółki akcyjne, a następnie poddane prywatyzacji pracowniczej.

W obliczu transformacji polskiej energetyki i celu neutralności klimatycznej nadszedł więc czas na ruchy konsolidacyjne na jej projektowo-inżynierskim zapleczu.

 

- Nasza strategia przewiduje rozwój kompetencji i dywersyfikację działalności. Wśród naszych spółek zależnych znajdują się też m.in. wyspecjalizowana w projektowaniu konstrukcji stalowych firma K1 Projekt z Siedlec, Pracownia Wodno-Chemiczna Ekonomia z Bielska-Białej, a także mała spółka budowlana EPConstruction z Katowic - powiedział dyrektor Kurpas.

Fundamentalnych zmian, które przyniesie branży transformacja energetyczna, spodziewa się Beata Nepelska-Kula, dyrektor działu Projekty w firmie ILF Consulting Engineers Polska.

- Ogłoszenie Polityki Energetycznej Państwa do 2040 było przełomową zmianą. Ta polityka kształtuje rynek inwestycji i zmienia nieodwracalnie portfolio realizacji, które będą finansowane w Polsce - oceniła dyrektor dla portalu WysokieNapiecie.pl.Zatem w przypadku węgla są jeszcze możliwe tylko inwestycje środowiskowe, związane z obniżaniem emisji zanieczyszczeń. Natomiast nowe perspektywy dotyczą OZE, gazu, magazynów energii, a w przyszłości energetyki jądrowej.

- Transformacja wymaga wzmocnienia naszych kompetencji, dlatego w ubiegłym roku m.in. powołaliśmy dedykowany zespół specjalizujący się w energetyce odnawialnej, szczególnie morskiej energetyce wiatrowej, a także przejęliśmy biuro projektowe Elektrobudowy, wzmacniając kompetencje w zakresie przesyłu energii - zaznaczyła Nepelska-Kula.

Strategiczna reorganizacja

Od początku 2021 r. trwa natomiast reorganizacja gliwickiego Energopomiaru, którego udziałowcami są Tauron Wytwarzanie, PGE oraz PGE GiEK. Jej celem, jak przekazał portalowi WysokieNapiecie.pl prezes spółki Robert Witek, jest "konieczność znalezienia miejsca dla firmy w obliczu trwającej transformacji rynku energetyki i przemysłu".

- W tej transformacji uczestniczymy w dwojaki sposób. Z jednej strony jesteśmy uczestnikiem zmian zachodzących u naszych klientów jako firma świadcząca im usługi pomiarowe i eksperckie, m.in. doradzamy im w procesach inwestycyjnych, w kwestiach środowiskowych i eksploatacyjnych. Równocześnie strukturę spółki, kompetencje i portfolio naszych usług musimy dostosować do przyszłej sytuacji na rynku, bez węgla jako głównego paliwa - wskazał Witek.

Aktywność Energopomiaru będzie się więc przesuwać w stronę stronę energetyki odnawialnej, technologii wodorowych, samowystarczalności energetycznej, klastrów energetycznych, a także ochrony środowiska i gospodarki obiegu zamkniętego.

OZE będą wypierać paliwa kopalne z portfeli zamówień spółek projektowych. Fot. mat. pras.

 

W pierwszym etapie reorganizacji spółka z Gliwic skupiła się na sprawach wewnętrznych: obsadzeniu wakatów, zmianie struktury organizacyjnej, wynagrodzeniach i komunikacji. Prezes Witek wyjaśnił, że struktura organizacyjna spółki uległa spłaszczeniu oraz powołano jednostki odpowiadające nowym potrzebom firmy - przygotowane również na realizację prac badawczo-rozwojowych i zadań eksportowych.

Kierownikom zostały nadane szersze uprawnienia decyzyjne. Został utworzony zespół odpowiedzialny za kontakty z kluczowymi klientami i rozwój nowych rynków. Obecnie trwają prace nad nową strategią, która zostanie ogłoszona w lutym 2022 r.

- Mamy za sobą dobry pod względem wyników 2020 r. i pomyślny rok bieżący, co zapewnia nam komfort pracy oraz umożliwia finansowanie pomysłów na wdrażanie innowacji i nowych rozwiązań. Doświadczenia z procesu reorganizacji wskazują, że przydzielając nowe zadania i dokonując szeregu awansów wewnętrznych w lepszym stopniu wykorzystujemy potencjał pracowników - zaznaczył Witek.

Pokoleniowa zmiana

Jak wyjaśnił prezes Jarosław Krzyżanowski, prowadzona przez spółkę Antea Polska dywersyfikacja działalności i pozyskiwanie coraz większej liczby mniejszych zleceń wymaga posiadania zespołu o bardzo zróżnicowanych kompetencjach i specjalizacjach.

- W przypadku energetyki cieplnej możliwe jest wykorzystanie wiedzy pracowników niezależne od paliwa spalanego w bloku energetycznym. W tym segmencie pracują przede wszystkim bardziej doświadczeni inżynierowie - wskazał prezes.

Natomiast energetyka odnawialna jest już w większym stopniu domeną młodych, którzy w ostatnich latach wiedzę w tej dziedzinie zaczęli też wynosić ze studiów.

- Stąd w naszym zespole przybywa młodych, a jednocześnie oferujemy możliwość dofinansowania przez firmę studiów na kierunkach związanych z OZE dla tych, którzy chcieliby się przekwalifikować - wyjaśnił prezes.

OZE to raczej domena nowego pokolenia inżynierów. Fot. Depositphotos

 

Również zdaniem Janusza Kurpasa z Energoprojektu-Katowice, transformacja spółki projektowej nie jest możliwa bez przekwalifikowania części załogi oraz zmiany pokoleniowej.

- Przy współczesnych trendach w energetyce są potrzebni ludzie, którzy mają nieszablonowe podejście i nie są przyzwyczajeni do klasycznego modelu systemu elektroenergetycznego, który działał przez ostatnie dziesięciolecia - stwierdził dyrektor.

Do projektów związanych z OZE czy nowymi technologiami Energoprojekt-Katowice kieruje przede wszystkim młodych pracowników, którzy lepiej odnajdują się w małych i średnich projektach, wymagających szybszego działania. Tu specyfika jest inna niż np. w przypadku kilkuletnich kontraktów związanych z budową elektrowni węglowej, gdzie można było poświęcić więcej czasu na pracę koncepcyjną.

Projektanta zatrudnię

Zdaniem Krzyżanowskiego, w sektorze inżynierskim panuje rynek pracownika i nie jest łatwo prowadzić procesy rekrutacyjne. Duże zapotrzebowanie na inżynierów generują również firmy typowo budowlane, które rozbudowują swoje kadry.

W opinii Janusza Kurpasa, rekrutacja, a następnie utrzymanie w firmie pracownika jest dużym wyzwaniem, gdyż dzisiejsi absolwenci studiów muszą mieć przekonanie, że w pracy nie będą się nudzić. Pracodawca musi im im zaoferować rozwój, dostęp do najnowszego oprogramowania, a także odpowiedni balans pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym.

Również w opinii Beaty Nepelskiej-Kuli dla firm projektowo-doradczych, których usługi polegają na dostarczaniu know-how i opierają się na posiadanej specjalistycznej wiedzy, konieczne jest budowanie wykwalifikowanej kadry w nowych specjalizacjach.

- Można to osiągnąć dwojako: poprzez pozyskanie wykwalifikowanych specjalistów z rynku lub wewnętrzne kształcenie kadr. Mając w pamięci historię naszej firmy, gdzie już niejednokrotnie dostosowywaliśmy się do potrzeb rynku, patrzymy na tę sytuację z optymizmem - stwierdziła dyrektor ILF.

Węglowa luka

Czas megainwestycji w energetyce konwencjonalnej przeminął, ale przy swojej skali działalności Energoprojekt-Katowice wciąż potrzebuje 2-3 dużych zleceń w portfelu zamówień, które będą stabilizować przychody spółki. Tego typu kontakty odpowiadają za ok. 40 proc. rocznej sprzedaży firmy. Reszta przypada już na małe i średnie kontrakty wymagające zupełnie innej, elastycznej organizacji pracy.

- W sektorze węglowym nasze zadania są związane przede wszystkim z dostosowaniem elektrociepłowni do nowych wymogów ochrony środowiska. Natomiast w przypadku energetyki gazowej są to projekty związane z budową nowych mocy - wskazał Kurpas.

W sektorze gazowym Energoprojekt-Katowice może się m.in. poszczycić - w konsorcjum z Energopomiarem - dokończeniem po pierwotnym wykonawcy problematycznej budowy bloku 449 MW w Stalowej Woli (Tauron/PGNiG).

Jarosław Krzyżanowski zaznaczył natomiast, że inwestycje w energetyce gazowej to zwykle projekty o mniejszej skali, więc nie są one w stanie zastąpić energetyki węglowej pod względem wolumenu prac dla firm inżynierskich.

Zobacz też: Gazowa Ostrołęka wykarmi mniej chętnych niż węglowa

- O planach inwestycji w energetykę gazową mówi się w ostatnich miesiącach bardzo dużo, ale nie ma to jeszcze dużego przełożenia na nowe zlecenia na rynku, związane chociażby z pracami projektowymi czy nadzorem inwestorskim - wskazał prezes.

Antea Polska pozyskała jednak w ostatnich miesiącach kilka zadań z tego segmentu w grupie Tauron: na inżyniera kontraktu dla kotłowni gazowych w elektrociepłowniach w Katowicach i Czechowicach-Dziedzicach, a także zlecenie na analizę lokalizacyjna bloku gazowego o mocy ponad 500 MW.

Duży kontra mały

Rozdrobnienie energetyki, czyli odchodzenie od budowy dużych bloków energetycznych na rzecz mniejszych jednostek, a także odnawialnych źródeł energii, skutkuje również większym rozdrobnieniem rynku firm inżynierskich. Mniejsze zadania, jak choćby farmy PV, są w stanie zaprojektować nawet kilkuosobowe firmy.

- Większe podmioty - choćby takie jak Antea Polska, które zatrudniają ok. 100 etatowych pracowników, płacą wszystkie podatki, mają oprogramowanie na światowym poziomie oraz wynajmują biura - nie są w stanie zejść na taki poziom kosztowy, aby konkurować z małymi firmami projektowymi - stwierdził Krzyżanowski.

Dział energetyki jest jednym z kluczowych działów kierowanej przez niego spółki, ale Antea Polska działa też w innych sektorach, m.in. budowie gazociągów, hydrotechnice i gospodarce wodnej.

- Dywersyfikacja usług chroni nas przed potencjalną zapaścią w wybranych segmentach rynku. Kolejny etap transformacji energetycznej to wykorzystanie wodoru. Wchodzimy w ten segment budując własny zespół oraz korzystając z doświadczeń naszej międzynarodowej grupy. Rozwijamy też całkiem nowe usługi jak audyt śladu węglowego czy szeroko rozumiane usługi na rzecz EHS (ang. Environment, Health and Safety; Środowisko, zdrowie i bezpieczeństwo) - wyjaśnił prezes.

Zwrócił też uwagę na widoczny trend, w którym grupy energetyczne coraz częściej samodzielnie podejmują się nadzoru nad prowadzonymi inwestycjami, co zmniejsza liczbę zleceń dla firm inżynierskich. Podobny skutek mają zlecenia w formule "projektuj i buduj", gdy niektórzy generalni wykonawcy sami prowadzą prace projektowe.

Prawne bodźce

Na ważną dla branży kwestię w kontekście transformacji energetycznej wskazała dyrektor Beata Nepelska-Kula z ILF. Chodzi o otoczenie prawne dla inwestycji mających pozwolić na zmianę polskiego miksu energetycznego na bardziej "zielony".

- Nacisk kładziony jest na uproszczenie procesu pozyskiwania uzgodnień i pozwoleń oraz ograniczenie biurokracji, którą obserwujemy w całej Europie. W Polsce na początku lutego 2021 r. weszła w życie długo wyczekiwana ustawa o promowaniu wytwarzania energii elektrycznej w morskich farmach wiatrowych, która była pierwszych ważnym krokiem w tym kierunku - powiedziała Nepelska-Kula.

Jej zdaniem wyzwaniem jest również czas procedowania postępowań administracyjnych w urzędach. W obliczu boomu na farmy wiatrowe, organy wydające poszczególne decyzje będą przeciążone, co przełoży się na wydłużenie terminów załatwiania spraw.

- Problemem mogą być też np. pozwolenia lokalizacyjne wymagające szeregu ekspertyz i analiz. Ich zakres jest wyraźnie sprecyzowany, ale uzgadnianie z urzędami nie jest uregulowane w ramach kodeksu postępowania administracyjnego. To oznacza, że nie ma ściśle określonych ram czasowych. Wszystko to przekłada się na wydłużenie procesu inwestycyjnego - podkreśliła dyrektor.

- Zwróćmy też uwagę, że do tej pory nie zostało wydane żadne pozwolenie na budowę dla morskiej farmy wiatrowej. Wydawanie pierwszych pozwoleń będzie tym momentem, kiedy zweryfikowane zostaną obowiązujące regulacje w kontekście specyfiki nowego rodzaju inwestycji. Dla naszej branży istotne jest wypracowanie właściwych rozwiązań i ścieżek postępowania z uwzględnieniem inwestora, administracji i projektanta - podsumowała.

Upadek w czasie boomu

Warto przypomnieć też o dużych niegdyś firmach projektowych, które nie nie doczekały do czasów transformacji energetycznej. Upadły bowiem w trakcie minionej fali dużych inwestycji w energetyce konwencjonalnej z powodu problemów finansowych swoich właścicieli.

W połowie 2016 r. upadł Energoprojekt-Gliwice, przejęty dekadę wcześniej od pracowników przez hiszpańską grupę Abengoa. Na jej zlecenie biuro projektowało blok gazowy w Stalowej Woli - ten, który po zejściu Hiszpanów z budowy kończyło wspomniane wcześniej konsorcjum Energoprojektu-Katowice i Energopomiaru.

Wcześniej - w 2013 r. - zakończyło z kolei działalność Centrum Projektowe Polimex-Mostostal, które nie przetrwało trwającej wówczas restrukturyzacji grupy Polimeksu. Aktualnie, gdy z trudnościami zmaga się Rafako, to właśnie Polimex Mostostal może przejąć zasoby projektowe raciborskiej grupy - ze spółką Energotechnika-Engineering na czele.

Zobacz też: Z tym największy jest ambaras, by Rafako i Polimex chciały naraz

Zielone technologie rozwijają

Technologie dostarcza

Zobacz także...

Komentarze

Patronat honorowy

Partnerzy portalu

PGE PSE