Panele słoneczne we własnej firmie. Ułatwienia wchodzą w życie

Panele słoneczne we własnej firmie. Ułatwienia wchodzą w życie

Przedsiębiorcy w Polsce mogą już korzystać z systemu rozliczania produkcji własnej energii z odnawialnych źródeł jak indywidualni prosumenci. Zainteresowanie jest kolosalne, głównie ze strony małych firm. Popyt na panele słoneczne w Polsce przewyższa podaż, ale do wzrostu cen na rynku jest daleko ze względu na dużą konkurencję.

Po 14 dniach vacatio legis przepisy ustawy o odnawialnych źródłach energii wchodzą w życie. To oznacza, że zmienia się definicja prosumenta, a przedsiębiorcy mogą od 29 sierpnia korzystać z systemu opustów. Prosument to - zgodnie z definicja ustawową - odbiorca końcowy wytwarzający w mikroinstalacji OZE energię elektryczną na własne potrzeby, który tę energię może magazynować lub sprzedawać. W przypadku odbiorców innych niż gospodarstwa domowe sprzedaż energii nie może stanowić przeważającej działalności gospodarczej. Na tej zasadzie prosumentem mogą być także wspólnoty mieszkaniowe, spółdzielnie czy szpitale.

Zobacz także: Zmiany w ustawie o OZE w 50 punktach

Jak rozliczyć zieloną energię?

Prosument może niewykorzystaną na własne potrzeby energię rozliczać w systemie opustów. W przypadku instalacji o mocy do 10 kW opust wynosi 0,8, co oznacza, że odbiera się 80 proc. energii wprowadzonej do sieci, bez żadnych dodatkowych opłat. W przypadku mikroinstalacji 10-50 kW opust wynosi 0,7.  Prosument nie musi zawierać umowy ze sprzedawcą zobowiązanym, może z każdym innym. Okresy rozliczeniowe prosumenta wydłużono do 12 miesięcy, niewykorzystana energia elektryczna w danym okresie przechodzi na kolejne, jednak nie dłużej niż 12 miesięcy od daty wprowadzenia jej do sieci.

Czytaj także: Warszawa dofinansuje 1,7 tys. instalacji OZE

- Przypomnijmy też, że wszystkie wcześniej zamontowane instalacje posiadane przez firmy mogą z powodzeniem migrować do prosumenckiego instrumentu wsparcia lub wybrać możliwość sprzedaży nadwyżek po cenie rynkowej lub ostatecznie pozostać przy sprzedaży po średniej cenie – wskazuje Michał Tarka, partner w Kancelarii BTK Legal.

Inna kwestia to zakładanie spółdzielni energetycznych na terenie gmin wiejskich i miejsko-wiejskich (maksymalnie 3 sąsiadujące ze sobą gminy i tysiąc członków).  Działalnością takiej spółdzielni jest wytwarzanie energii elektrycznej, biogazu lub ciepła w instalacjach OZE wyłącznie na potrzeby własne i członków. Takie spółdzielnie mają prawo do prosumenckich zasad rozliczeń energii elektrycznej w systemie opustów, ale tu współczynnik odbioru energii oddanej do sieci wynosi 0,6 (tracą 40 proc.).  Ustawa nakłada zresztą ograniczenia dotyczące mocy instalacji oraz minimalnego progu odbioru energii przez członków.

Po co, dla kogo, za ile?

Zainteresowanie przedsiębiorców własnymi instalacjami słonecznymi jest duże.  Nowelizacja ustawy o OZE ma tu decydujący wpływ, ale także ceny energii. Im wyższe są ceny prądu, tym bardziej przedsiębiorcy szukają alternatyw dostaw i możliwości ograniczenia kosztów. Firmy powracają do projektów, które kiedyś przygotowały, ale nie rozwijały ich. - Teraz odkurzają je i siadają do rozmów. Najczęściej są to instalacje 40-50 kW. Także Corab zamierza zbudować taką instalację na swoim centrum logistycznym - mówi Piotr Korzeniewski, manager w firmie Corab, która jest producentem między innymi systemów fotowoltaicznych.

Jak dodaje Korzeniewski, spore zainteresowanie fotowoltaiką widać w branży ogrodniczej, gdzie potrzebne jest latem nawadnianie, a wszystkie pompy działają na prąd.

Nie bez znaczenia jest dostępna powierzchnia, ponieważ dla instalacji o mocy około 40 kW potrzeba jej ponad 200 m2. Szacuje się, że w polskich warunkach skierowana na południe instalacja fotowoltaiczna z każdego 1 kW mocy wyprodukuje około 1000 kWh energii elektrycznej rocznie. W przypadku instalacji o mocy 40 kW będzie to więc 40 MWh/rok.

Czytaj także: Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o OZE

Inwestycje w instalacje 40-50 kW to wydatek rzędu 200 tys. zł. Przedsiębiorcy chętnie korzystają tu z leasingu. Nie wszystkie banki dają kredyty na takie inwestycje. Ofert powinno jednak przybywać, w czym pomocne powinny być między innymi przyznawane przez BGK z unijnych funduszy gwarancje BiznesMax. Przykładem może być BOŚ Bank, który dotychczas finansowanie OZE  kierował głównie do spółek celowych wygrywających aukcje, ponieważ to właśnie one poszukiwały tego typu wsparcia. Teraz przygotował ofertę kredytu EkoOszczędnego z gwarancją BiznesMax dla małych i średnich przedsiębiorców. "Główną ideą tego produktu jest aby raty kredytu były spłacane z uzyskanych oszczędności, a gwarancja pomoże w zabezpieczeniu kredytu firmom, które nie dysponują innymi formami zabezpieczenia, akceptowalnymi przez bank" - przekonuje BOŚ.

Czytaj także: Co zmieni Mój prąd? Policzyliśmy

 Koniunktora na szczycie

- Oceniamy, ze zapotrzebowanie na instalacje słoneczne jest teraz większe od możliwości polskiego rynku, szczególnie jeżeli chodzi o firmy wykonawcze. Produkt dla klienta biznesowego jest, pytanie czy instalatorzy będą w stanie zaspokoić wszystkie potrzeby - mówi Korzeniewski.

Podobnie ocenia to Tarka. Jego zdaniem, Polska dzięki wchodzącej właśnie w życie nowelizacji ustawy o OZE staje się awangardą wśród państw UE jeżeli chodzi o prosumenckie rozwiązania prawne dla energetyki odnawialnej. - Wszystkie te regulacje to także impuls dla lokalnego biznesu i kolejne instalacje OZE w systemie na dużą skalę i ostatecznie tańsza energia. Polskie firmy są oczywiście zainteresowane wejściem do systemu prosumenckiego i to zarówno te małe i średnie jak i duże. Sygnały takie spływają lawinowo od firm instalacyjnych PV. Nie nadążają one z realizacją potrzeb rynkowych - stwierdza.

 Czego się nie udało?

Wbrew wcześniejszym planom nie udało się ujednolicić stawki VAT na instalacje na dachach oraz innym terenie. Nadal stawki są różne: 8 proc. przy instalacjach na budynkach mieszkalnych (do 300 m2) i 23 proc. na pozostałe.

- Jest jeszcze dużo do zrobienia np. w kwestii ujednolicenia VAT-u, wykonania przepisów wykonawczych dla jasności relacji prosument-OSD czy też obrania kolejnych ścieżek dot. np. prosumentów zbiorowych i rozwiązań dla wspólnot mieszkaniowych i takowych spółdzielni - mówi Michał Tarka.

Brakuje szczegółowych zasad i procedur przyłączania do sieci mikroinstalacji należących do prosumentów, ustalenia zasad bilansowania oraz rozliczeń. W tej kwestii w trakcie prac nad ustawą istniały rozbieżności, co ostatecznie postanowiono uregulować rozporządzeniem, jakie ma wydać minister ds. energii w porozumieniu z ministrem odpowiedzialnym za do sprawy gospodarki.

Czytaj także: Zmiany w ustawie o OZE w 50 punktach

Zielone technologie rozwija

Zobacz także...

Komentarze

Patronat honorowy

Partnerzy portalu

PSE