Co zawiera rządowy program Energia Plus?

Co zawiera rządowy program Energia Plus?

Program Energia Plus nabiera rumieńców. Propozycje zawierają między innymi prosumenckie instalacje OZE do 500 kW dla firm, ulgi w podatku od nieruchomości czy możliwość skorzystania z systemu białych certyfikatów. Program ma być tak skonstruowany, by korzyści z bycia prosumentem nie obciążały innych odbiorców energii. Co się proponuje?

Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii ma już konkretne propozycje dotyczące programu Energia Plus. Zajmie się nimi  Międzyresortowy Zespół ds. Ułatwienia Inwestycji w Prosumenckie Instalacje Odnawialnych Źródeł Energii powołany przez Premiera. Zmiany dotyczą ułatwień w rozwijaniu energetyki prosumenckiej na dużo większą skalę niż dotychczas. Dostosują też polską ustawę OZE do wymogów unijnej dyrektywy o energetyce odnawialnej (RED II), ale wyłącznie w zakresie wytwarzania energii elektrycznej przez prosumentów.

Więcej prosumentów

Prosument, zgodnie z aktualną definicją ustawową, wytwarza w mikroinstalacji OZE energię elektryczną  w celu jej zużycia na potrzeby własne, niezwiązane z wykonywaną działalnością̨ gospodarczą. Ewentualna sprzedaż dotyczy wyłącznie wygenerowanych nadwyżek tej energii ponad konsumowaną ilość.

Przygotowane rozwiązania umożliwiają rozszerzenie tej definicji na wszystkie kategorie odbiorców końcowych.  Skorzysta nie tylko sektor mikro, małych i średnich przedsiębiorstw, ale również gospodarstwa domowe, samorządy, instytucje publiczne - szkoły, szpitale, urzędy itp. Prosument OZE, choć może być np. przedsiębiorcą, to nie powinien jednak zawodowo zajmować się wytwarzaniem energii eklektycznej w celu jej dalszej odsprzedaży.

Jak zachęcić do produkcji energii

- Propozycje wychodzą naprzeciw już wcześniej zidentyfikowanym przez nas barierom w rozwoju elektroenergetyki prosumenckiej. Teraz idą jednak o krok dalej, proponując konkretne rozwiązania prawne, które mają zdynamizować jej rozwój – wyjaśnia Michał Tarka, doradca MPiT.

Kluczowym założeniem jest minimalizacja środków publicznych przekazywanych na poczet wspierania działalności prosumenckiej. Chodziło o to, aby zachęcić odbiorców końcowych do wytwarzania energii elektrycznej na własne potrzeby w inny sposób. Ma to się stać poprzez maksymalne uproszczenie procesu inwestycyjno-budowlanego, związanego z postawieniem mikro i małych instalacji OZE. Jednocześnie powinno się odchodzić od pomocy o charakterze operacyjnym w postaci różnego rodzaju dopłat czy subsydiów, które zachęcają do maksymalnej autokonsumpcji wytworzonej energii elektrycznej. Rozwiązania w dużej mierze prowadzą do coraz większego urynkowienia prosumenckich instalacji wykorzystujących OZE, co uwidaczniają też zachodnioeuropejskie trendy.

Podział korzyści

Zasadnicza część proponowanych rozwiązań, choć dotyczy małych i mikroinstalacji niezależnie od rodzaju OZE, w zasadzie dedykowana jest fotowoltaice. Ta kategoria OZE jest najmniej społecznie kontrowersyjna. Jest też najprostsza do zintegrowanego wykorzystania w różnych obiektach, niezależnie od odbiorców końcowych.

- Przygotowane propozycje legislacyjne mają też odzwierciedlać zrównoważony podział korzyści oraz obowiązków związanych z rozwojem elektroenergetyki prosumenckiej. Ważne jest racjonalne wyważenie interesów przedsiębiorstw energetycznych z dynamicznie rozwijającym się segmentem obrotu energią elektryczną oraz samych prosumentów inwestujących w małe lub mikroinstalacje - uważa Michał Tarka. Jednocześnie obawy przedsiębiorstw energetycznych, wynikające z konieczności zachowania bezpieczeństwa energetycznego, będą uwzględnione.

Czytaj także: Własna energia z odnawialnych źródeł

Według Tarki, "podstawowym paradygmatem przygotowywanych rozwiązań legislacyjnych jest maksymalnie możliwe w obecnych realiach uproszczenie zasad wytwarzania energii elektrycznej przez prosumentów OZE, ale bez wprowadzania rozwiązań radykalnie odrywających tę działalność od warunków rynkowych". Przypomina, że rozwój energetyki prosumenckiej nie jest możliwy dla wszystkich odbiorców końcowych i gospodarstw domowych. Nie wszystkich na to stać. Z tego powodu rozkład ułatwień dla prosumentów OZE nie może odbywać się kosztem pozostałych odbiorców końcowych. Stąd zaproponowane rozwiązania mogą wydawać się niewystarczające dla zwolenników radykalnego rozwoju energetyki prosumenckiej.

Co zawiera program Energia Plus

Zaproponowano przede wszystkim wprowadzenie transpozycji pojęcia prosumenta energii odnawialnej według dyrektywy RED II, czyli m.in. rozszerzenie pojęcia na małe i średnie przedsiębiorstwa. Za tym pójdzie wprowadzenie w ustawie o OZE instrumentu opustów dla prosumentów OZE dysponujących instalacjami do 500 kW.  To pozwoliłoby na ograniczenie kosztów energii samorządom oraz przedsiębiorcom, poprzez wytwarzania energii elektrycznej na własne potrzeby z możliwością „magazynowania”  nadwyżek w sieci elektroenergetycznej.

Czytaj także: Przemysł ma problem ze znalezieniem sprzedawców prądu

Pozostaje zapytanie o skalę opustów. Teraz opusty dostają posiadacze mikroinstalacji o mocy do 50 kW. Nadwyżkę energii oddają do sieci i odbierają ją w stosunku 1 do 0,8 przy instalacjach o mocy do 10 kW albo 1 do 0,7 w instalacjach powyżej 10 kW. Czy takie rozwiązanie zostanie utrzymane - to będzie zależało od decyzji politycznej.

Prosumenci dostaną też możliwość przechodzenia „zgromadzonych” nadwyżek energii elektrycznej na kolejne okresy rozliczeniowe. To umożliwia ich wykorzystanie na własne potrzeby w okresie mniejszej generacji.

Ułatwienia dla prosumentów

Program Energia Plus zakłada eliminację części kosztów dystrybucyjnych doliczanych do rachunków za energię elektryczną po stronie prosumenta. Do ustawy o OZE wprowadzony będzie, wymaganego Dyrektywą RED II, alternatywny instrument sprzedaży nadwyżek energii do dowolnego podmiotu koncesjonowanego, niekoniecznie do sprzedawcy zobowiązanego, po cenie wolnorynkowej. W tym zakresie utrzymano również obowiązek sprzedawcy zobowiązanego, gdyby nie udało się sprzedać energii na zasadach wolnorynkowych.

Będą uproszczenia zasad przyłączenia mikroinstalacji oraz małych instalacji OZE do sieci elektroenergetycznej na zasadach zgłoszenia albo nowych warunków przyłączenia do sieci, wraz ze skróconym okresem ich wydawania. Zapowiedziano eliminację podstawowych barier administracyjno-prawnych i skrócenie procesu inwestycyjno-budowlanego dla montażu urządzeń fotowoltaicznych.

Białe certyfikaty za OZE

Nowością może być dyskutowany jeszcze projekt dodatkowego wsparcie z systemu efektywności energetycznej. Białe certyfikaty mogłyby zostać wydane również za inwestycje polegające na zmniejszeniu poboru energii z poprzez wyposażenie przedsiębiorstw we własne odnawialne źródło.

Szykuje się też eliminacja negatywnych dla prosumentów interpretacji stosowanych przez OSD w zakresie rozliczania instalacji trójfazowych poprzez wskazanie docelowego modelu wektorowego.

Czytaj także: Prosumenci poszkodowani przez liczniki energii

Istotną zachętą dla firm będzie przyspieszona amortyzacja (jej czas planuje się skrócić o około połowę), zwolnienie z akcyzy sprzedanej energii i ujednolicenie stawki VAT do 8 proc na panele fotowoltaiczne.  Teraz wyższy VAT płaci się przy instalacjach innych niż na dachach domów. Planowana jest też ulga w podatku od nieruchomości. Od podstawy opodatkowania byłaby odliczana część wartości instalacji.

Branża spodziewa się, że program Energia Plus wejdzie w życie przed wakacjami.

Czytaj także: Polacy ruszyli po tańsze rachunki za prąd

 

Partner działu

Zobacz także...

Komentarze

Patronat honorowy

Partnerzy portalu

PSE

Zamów Obserwator Legislacji Energetycznej

Dowiedz się więcej o Obserwatorze Legislacji Energetycznej

 

Chcesz płacić co miesiąc skontaktuj się z nami: marketing@wysokienapiecie.pl