Menu
Patronat honorowy Patronage

Dymisja Krzysztofa Sędzikowskiego

Z Kompanii odchodzi człowiek, który wierzył w mission impossible, jaką coraz bardziej staje się uratowanie Kompanii Węglowej. Jego miejsce zajmie śląski prawnik Tomasz Rogala.

Z Kompanii odchodzi człowiek, który wierzył w mission impossible, jaką coraz bardziej staje się uratowanie Kompanii Węglowej. Jego miejsce zajmie śląski prawnik Tomasz Rogala.

Ministerstwo Energii nie podało przyczyn dymisji. Można się domyślać, że powodem była utrata poparcia związków zawodowych, które chciały pokazać kto naprawdę rządzi w Kompanii.

Sędzikowski stał na czele spółki rok i trzy miesiące. Niewątpliwie odcisnął ślad jako prezes, którą zerwał z górniczą tradycją wyrażającą się w powiedzonku „lepszy węgiel na zwale niż prezes w kryminale”. Jego poprzednicy woleli gromadzić węgiel na przykopalnianych zwałach niż sprzedawać w kraju poniżej kosztów, choć węgiel na eksport wypychano ze stratą bez skrupułów.

Sędzikowski wiosną 2015 urządził wielką wyprzedaż węgla. Surowiec, który kosztował wtedy ok. 10 zł za gigadżul Kompania sprzedawała za 7 zł, czasem mniej. To podtrzymywało płynność, ale Kompania i tak by splajtowała gdyby nie trzymano jej na państwowej kroplówce.

Niewątpliwie udało mu się sporo osiągnąć. Oprócz sprzedaży zwałów obniżono koszty w 11 kopalniach Kompanii z 283 zł do 259 na tonie, zrobiono analizy rentowności poszczególnych kopalń i ścian.

{norelated}Z punktu widzenia Kompanii Węglowej była to strategia słuszna. Czy z punktu widzenia skarbu również? Mamy wątpliwości. Przed dokładnie takim scenariuszem ostrzegały jeszcze w 2014 roku dr hab Lidia Gawlik i dr Urszula Lorentz z Instytutu Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią PAN.

„Analiza przedstawionych badań wskazuje, że wskazuje, że w najbliższych latach w górnictwie nie są potrzebne inwestycje w zwiększenie zdolności produkcyjnych, bez względu na scenariusz rozwoju polskiego modelu energetyki. Do 2020 roku niezbędnym będzie ograniczenie wydobycia węgla energetycznego o około 10–13 mln ton.

Obecna trudna sytuacja finansowa większości podmiotów górnictwa zmusza do podjęcia gruntownych procesów restrukturyzacyjnych. Zważywszy na przyszłą sytuację podażową należy przestrzec przed takimi planami, które upatrują poprawy sytuacji poprzez rozwój wydobycia i tym samym obniżenie jednostkowych kosztów produkcji węgla. Takie działania nie dadzą oczekiwanego rezultatu, bo dodatkowo wydobyty węgiel nie znajdzie odbiorcy i pozostanie na zwałach kopalnianych.

Najwyżej może to prowadzić do wzajemnego wyniszczania się poszczególnych producentów, ze szkodą dla kondycji całego sektora. Nie będzie również możliwa poprawa wyników dzięki wzrostowi cen zbytu węgla, albowiem jeszcze przez najbliższe 2–3 lata ceny węgla energetycznego na rynkach międzynarodowych mogą się utrzymywać na niskim poziomie”.

Była to niestety trafna diagnoza – strategia Sędzikowskiego pomogła Kompanii, ale ciągnęła w dół pozostałe spółki górnicze.

Za kadencji Sędzikowskiego skierowano do Spółki Restrukturyzacji Kopalń trzy kopalnie, z których zamknięte będą tylko dwie – „Centrum” i „Makoszowy”. Żeby Polska Grupa Górnicza stanęła na nogi, powinny zostać zamknięte co najmniej cztery. Więcej o tym pisaliśmy wczoraj tutaj: Biznesplan Kompanii do poprawki.

Mimo restrukturyzacji i obniżania kosztów Kompania i tak upadłaby gdyby nie państwowa kroplówka.

Skarb państwa dołożył 500 mln zł za pośrednictwem Węglokoksu, ta spółka zresztą już wcześniej wielokrotnie podpierała Kompanię. Towarzystwo Finansowe Silesia dostało 700 mln zł w akcjach, pod zastaw których kupiło obligacje Kompanii.

Kompanią Węglową przynajmniej na razie pokieruje Tomasz Rogala
Sędzikowski zdawał sobie sprawę, że obecnych płac w Kompanii nie da się w nowej spółce utrzymać, dlatego wypowiedział zawarte jeszcze latem zeszłego roku porozumienie, które gwarantowało pracownikom zachowanie obecnych warunków. Tym rozsierdził związkowców, ostatecznie musiał się z wypowiedzenia wycofać.

Do kierowania Kompanią oddelegowano z rady nadzorczej śląskiego prawnika Tomasza Rogalę (na zdjęciu). To specjalista od restrukturyzacji układowej i upadłości. Ma też uprawnienia syndyka. Nie wiadomo czy fotel prezesa obejmie na stałe, czy tylko do czasu znalezienia innego kandydata.

Kompania w komunikacie twierdzi, że proces tworzenia Polskiej Grupy Górniczej będzie kontynuowany.

Najlepszym rozwiązaniem byłoby powołanie zarządu składającego się z samych działaczy związkowych. W końcu to i tak oni trzęsą Kompanią, nie ponosząc za nią żadnej odpowiedzialności.

 

Partnerzy portalu

W obliczu postępującej redukcji wsparcia ze strony rządu dla energetyki odnawialnej, brytyjska branża OZE z coraz większym zainteresowaniem spogląda w stronę energetyki prosumenckiej. Impulsem dla boomu w tym segmencie mają być spodziewane obniżki kosztów technologii magazynowania energii.

Zielone technologie rozwijają:

Partnerzy portalu

Partnerzy portalu

Z dostępnych danych wynika, że w obecnych warunkach plan ratowania Kompanii Węglowej nie może się udać. Jest szansa, jeśli jeszcze cztery najgorsze kopalnie spółki zostaną zamknięte. Wszyscy o tym wiedzą, ale nikt głośno nie mówi.

Partnerzy portalu

Partnerzy portalu