Spis treści
Międzynarodowa Agencja Energii (MAE) zdecydowała się zezwolić na stopniowe uwolnienie 400 mln baryłek zapasów ropy czyli ponad dwa razy więcej niż w trakcie kryzysu w 2022 r. (189 mln baryłek). Członkami MAE są 32 kraje o dużym zużyciu ropy, bez Chin i Korei Południowej, które nie uczestniczą w wykonaniu tej decyzji.
Decyzja oznacza, że 1/3 zapasów MAE będzie sprzedana. To powinno zatrzymać wzrost cen i być może przez kolejne 6-8 tygodni utrzymają się w przedziale 83-95 USD za baryłkę. Także Japonia i Niemcy ogłosiły, że ze swoich własnych zapasów też uwolnią pewne ilości ropy. Prezydent Donald Trump ogłosił, że USA wypuszczą 172 mln baryłek ze swoich zapasów.

Na ile to wystarczy
Przez cieśninę Ormuz w roku 2025 przepływało 20 mln baryłek dziennie ropy i produktów ropopochodnych. Samej ropy było około 15 mln baryłek dziennie.
Przez cieśninę Ormuz szły też produkty ropopochodne eksportowane przez kilka nowoczesnych rafinerii w Kuwejcie i w Arabii Saudyjskiej. To właśnie one utrzymywały stosunkowo niską cenę diesla uzupełniając potrzeby np. Europy. Europa 20 lat temu miała nadmiar paliw i eksportowała je m.in do wschodniego wybrzeża USA, ale po wdrożeniu kilku przepisów środowiskowych wstrzymano nowe inwestycje petrochemiczne.
Niestety, uwolnione 400 mln baryłek jest to niecałe pięciodniowe zużycie ropy na świecie (85,7 miliona baryłek dziennie w roku 2025 to dane z MAE) lub co najwyżej 26 dni dla zastąpienia ropy z cieśniny Ormuz.
Poza zapasami utrzymywanymi zgodnie z regułami Międzynarodowej Agencji Energii są jeszcze zapasy chińskie (wzrost o około 110 mln baryłek w 2025 roku) oraz ropa rosyjska objęta sankcjami, której jest w samych statkach około 179 mln baryłek. Inni właściciele statków zgromadzili dodatkowo 69 mln baryłek.

Dokładna wielkość zapasów chińskich nie jest znana, ale wiadomo, że tylko w 2025 roku przybyło pojemności w magazynach w tym kraju na około 170 mln baryłek. Jeśli są prawdziwe dane podawane niezależnie to Chiny miały przed zamknięciem cieśniny zapasy 1,2 mld baryłek, co przy ich zużyciu ok 12-13 mln baryłek dziennie oznacza poduszkę bezpieczeństwa na 80-95 dni.
Mówiąc otwartym tekstem: zapasy niekontrolowane przez Chiny czy Rosję starczą na maksimum 80 dni dla zastąpienia cieśniny Ormuz i to pod warunkiem, że będą „równomiernie” sprzedane.
W trakcie rozmowy Putin – Trump na pewno Rosjanie zażądali aby „uwolnić” 179 mln baryłek na statkach objętych sankcjami. Surowiec na tych statkach jest wart przy obecnych cenach 14 mld dolarów.
Korea Południowa ma swoje własne zapasy ropy i pojemność magazynową 146 mln baryłek, co pozwala na około 44 dni pełnej pracy przemysłu (2,9 mln baryłek dziennie). Japonia ma większe zapasy nawet na 250 dni (po 3,1 mln baryłek dziennie), gdyż od dziesięcioleci wdrażała program budowy swoich rezerw ropy.
Polska powinna mieć więcej
Polskie zużycie ropy to około 0,7 miliona baryłek dziennie, ale musimy importować około 75%, czyli ok. 0,53 mln baryłek dziennie. Utrzymywane przez PERN magazyny ropy w 2018 dysponowały 3,5 mln m sześc. pojemności magazynowej na ropę naftową.
Prowadzone rozbudowy od tego czasu dały nieco więcej pojemności, prawdopodobnie mamy około 4,5 mln m3 dostępnych magazynów (brak oficjalnych precyzyjnych danych), co daje około 28 mln baryłek, czyli około 50 dni dla zastąpienia importu.
Jak pokazał kryzys w cieśninie Ormuz jest to stanowczo za mało, ale niestety takie były decyzje naszych polityków.
MAE podjęło dobrą decyzję i teraz świat czeka na dalszy rozwój działań w cieśninie. Jak na razie technika Iranu okazała się skuteczna nie tylko dla zamknięcia cieśniny, ale nawet do sparaliżowana części amerykańskich lądowych instalacji radarowych. Czy przez te 5-8 tygodni uda się utrzymać ceny ropy w ryzach – zobaczymy.