Spis treści
Vitol przejmuje i inwestuje
Wywodzący się z Holandii, choć od lat 90. ubiegłego wieku brytyjski Vitol, zajmuje się przede wszystkim handlem ropą, gazem, węglem oraz innym surowcami energetycznymi. W 2024 roku jego przychody wyniosły 330 mld dolarów. W 2022 roku, gdy ceny surowców wzrosły po agresji Rosji na Ukrainę, było to przeszło 500 mld dolarów.
Grupa inwestuje także w energetykę. Na początku 2023 roku Vitol poinformował o przejęciu Vortex Energy od niemieckiego VH Invest i zapowiedział, że w ciągu pięciu lat przeznaczy 1 mld dolarów na rozwój OZE w Polsce.
Z czasem okazało się, że Vitol w Polsce jest zainteresowany nie tylko energetyką odnawialną, ale też gazową. To zainteresowanie przełożyło się także na sukces w grudniowej aukcji głównej rynku mocy na rok dostaw 2030. Spółki celowe Vortex Energy Polska pozyskały w niej dwie 15-letnie umowy po 355 MW każda.
Zobacz więcej: Rynek mocy zaskoczył elektrowniami gazowymi i bateriami
Już wtedy pisaliśmy, że te same spółki celowe można odnaleźć w wykazie instalacji planowanych do przyłączenia do sieci przez PSE. Przyłącza o mocach po 386 MW każde dotyczą silników gazowych oraz punktów przyłączenia w stacjach elektroenergetycznych Pelplin i Jarosław.
Gminy planistycznie przyjazne energetyce
W tej samej aukcji kontrakty mocowe pozyskały też większe i bardziej medialne projekty państwowych koncernów, czyli PGE (Dolna Odra i Rybnik) oraz Taurona (Jaworzno), więc to one przede wszystkim w ostatnich tygodniach przyciągały publiczną uwagę.
Vortex o uwagę dla swoich projektów nie zabiega, ale zainteresował nas obiekt na opublikowanej przez Gaz-System mapie, obrazującej dotychczasowe i planowane przez spółkę przyłącza dla energetyki – tajemnicza Elektrownia Makowisko na wschód od Rzeszowa. Okazało się, że to właśnie tam ma powstać pierwsza elektrownia Vorteksu.

Makowisko to wieś w gminie Jarosław, gdzie lokalny samorząd przygotował tereny inwestycyjne, które włączono też do Specjalnej Strefy Ekonomicznej Euro-Park Mielec. Natomiast już w październiku ubiegłego roku Wójt gminy Jarosław wszczął postępowanie w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla budowy w Makowisku „elektrowni szczytowej gazowej o mocy do 400 MWe wraz z niezbędną infrastrukturą”.
Z informacji, które otrzymaliśmy z UG Jarosław, wynika, że postępowanie jest na etapie oczekiwania na opinie od Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Rzeszowie. Jak dotąd nie wpłynęły też żadne inne uwagi czy wnioski związane z planowaną inwestycją.
Dlaczego właśnie tam Vortex Energy postanowił wybudować elektrownię? Maciej Przybylski, prezes spółki, wskazuje, że biorąc pod uwagę czas na przygotowanie projektu, przewagę mają gminy dobrze zorganizowane planistycznie.
– Chodzi o gminy z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego dopuszczającym inwestycje przemysłowe, a także z realnymi możliwościami przyłączenia do sieci elektroenergetycznej i gazowej. Zarówno Makowisko, jak i Pelplin spełniają te kryteria, Szczególnie doceniamy też profesjonalizm i sprawność współpracy po stronie gmin – zarówno władz, jak i pracowników urzędów – powiedział Przybylski portalowi WysokieNapiecie.pl.
Co prawda warunki przyłączenia Vortex otrzymał na silniki gazowe, ale finalnie budowane będą bloki szczytowe OCGT, czyli w otwartym cyklu turbiny gazowej, dla których PSE przyjmuje taki sam korekcyjny współczynnik dyspozycyjności (92,3%) jak dla silników. W Pelplinie spółka na razie szykuje się do rozpoczęcia procedur administracyjnych i ma zabezpieczone grunty pod projekt, który ma być bliźniaczy do Makowiska.
Obecnie grupa Vitol w energetyce gazowej działa przede wszystkim w Wielkiej Brytanii, gdzie poprzez spółkę VPI ma łącznie 3,3 GW mocy, a ponadto buduje też OCGT o mocy 275 MW w Irlandii.
Niech moc będzie z Podkarpaciem
Podkarpacie to region (zwłaszcza jego południowa część), w którym nie zbyt wielu dużych, dyspozycyjnych źródeł wytwarzania. Największymi jednostkami są położone w północnej części województwa podkarpackiego elektrociepłownie Stalowa Wola (450 MW) i Nowa Sarzyna (116 MW), a także elektrociepłownie Rzeszów (94 MW) i Mielec (33 MW).

Jeśli chodzi o elektrownie, to pozostaje przepływowa ESP Solina o mocy niespełna 200 MW. Również z tego powodu parę lat temu PGE zaczęła analizować możliwość budowy w tym rejonie kolejnej, tym razem już klasycznej elektrowni szczytowo-pompowej.
Chodzi projekt ESP Jawor o potencjalnej mocy 520 MW, dla której dolnym zbiornikiem byłoby Jezioro Solińskie, a górny zbiornik zostałby wybudowany na górze Jawor. Jak dotąd PGE nie informowała jednak o wyjściu poza wstępne analizy takiego przedsięwzięcia, więc trudno oczekiwać, aby inwestycja o tak dużej skali była możliwa do realizacji w przewidywalnej perspektywie.
Dlatego też planowana Elektrownia Makowisko, która od 2030 roku powinna zacząć świadczenie obowiązku mocowego, będzie stanowić znaczący element wzmacniający stabilność Krajowego Systemu Elektroenergetycznego w południowo-wschodniej Polsce.
Natomiast w kontekście bliźniaczego projektu, który Vortex Energy planuje w Pelplinie, warto jeszcze przypomnieć, że w przeszłości w położonej na terenie tej gminy w miejscowości Rajkowy miała powstać węglowa Elektrownia Północ o mocy nawet 1600 MW, którą chciało wybudować Kulczyk Investments.
Ostatecznie plany te zarzucono w 2019 roku – po latach sporów z organizacjami ekologicznymi, w czasie których energetyka węglowa i tak miała coraz bardziej pod górkę z powodu polityki klimatycznej i trudności z dostępem do finansowania.
Jak podkreśla Maciej Przybylski, przedsięwzięcie Vorteksu nie ma z tamtą historią nic wspólnego, bo plany spółki dotyczą innej lokalizacji.
PGE rozstrzyga, Tauron szuka, a Enea czeka?
Patrząc na inwestycje w energetyce gazowej, które pozyskały wsparcie w ostatniej aukcji rynku mocy, to na pewno najbliżej rozpoczęcia budowy jest PGE, które pod koniec stycznia rozstrzygnęło przetargi na budowę bloków OCGT o mocy 600 MW każdy w elektrowniach Dolna Odra oraz Rybnik.
Zobacz więcej: Polimex Mostostal i Siemens wybudują PGE gazowe bloki szczytowe
Natomiast na początku lutego Tauron poinformował o ogłoszeniu przetargu na dostawę wyspy turbinowej w technologii OCGT dla projektu w Jaworznie. Zamówienie przewiduje przedział mocowy od 560 do 630 MW, a termin składania ofert mija w połowie marca.
„Wielkim nieobecnym” grudniowej aukcji – ostatniej według dotychczasowych reguł rynku mocy – była Enea, która nie wystartowała z projektem dwóch bloków gazowo-parowych w Elektrowni Połaniec o mocy 530-680 MW każdy, gdyż w przetargach nie zgłosili się żadni wykonawcy.

W ostatnim czasie spółka nie informowała o dalszych planach dotyczących tego przedsięwzięcia. Można jednak przypuszczać, że Enea oczekuje na informacje odnośnie potencjalnej aukcji dogrywkowej, która może jeszcze zostać ogłoszona w tym roku, jeśli PSE stwierdzi, że grudniowa aukcja nie zabezpieczyła przyszłych dostaw energii.
Zgodnie z przepisami, jeśli PSE stwierdzą takie niebezpieczeństwo, to powinny o tym poinformować Ministerstwo Energii oraz URE najpóźniej do 28 lutego. Z kolei Ministerstwo Energii – po zaciągnięciu opinii URE – decyzję w sprawie ewentualnej aukcji dogrywkowej i jej parametrów powinno podjąć w drodze rozporządzenia do 30 kwietnia.
Według naszych informacji PSE jeszcze analizują, czy istnieje potrzeba ogłoszenia aukcji dogrywkowej.
Jednocześnie resort energii negocjuje z Komisją Europejską kształt nowego rynku mocy na lata dostaw po 2030 roku. Jak dotąd publicznie nie informowano, jak dokładnie miałby wyglądać nowy mechanizm.
