1. Główna
  2. >
  3. Prawo(OLE)
  4. >
  5. Rząd stawia na obligo gazowe, energetycy proponują dużo ważniejsze zmiany

Rząd stawia na obligo gazowe, energetycy proponują dużo ważniejsze zmiany

Zwiększenie obliga gazowego może trochę rozruszać rynek, ale największą przeszkodą jest nieszczęsna ustawa „magazynowa”. Energetycy chcieliby się z niej wyłączyć a powodem jest oczywiście ostra konkurencja o gaz dla nowych elektrowni gazowych.
magazynowanie gazu

Ministerstwo Energii właśnie ujawniło uwagi, jakie do niego trafiły w konsultacjach publicznych projektu ustawy, który m.in. ma podnieść do 80 proc. przez zobowiązane do tego podmioty obowiązek sprzedaży gazu przez rynek giełdowy na TGE. Dokładniej, chodzi o jeden podmiot, czyli Orlen, bo tylko ten koncern dysponuje przekraczającym ustawowy próg wolumenem gazu, który może sprzedać klientom. 

Czynnikiem negatywnie wpływającym na prawidłowe funkcjonowanie mechanizmów rynkowych na krajowym rynku gazu ziemnego jest relatywnie niski poziom obliga giełdowego w stosunku do krajowej struktury rynku gazu ziemnego. Efektem aktualnego brzmienia przepisów w obszarze obowiązku odsprzedaży paliw gazowych za pomocą giełdy towarowej jest konkurencyjność krajowego rynku gazu ziemnego na niewystarczającym w odniesieniu do jego wielkości poziomie, co negatywnie przekłada się na cenę gazu ziemnego na Towarowej Giełdzie Energii w stosunku do ceny gazu ziemnego na innych europejskich giełdach.

Ponadto, skutkiem takiego stanu rzeczy jest przeniesienie części obrotu gazem ziemnym, podobnie jak w przypadku energii elektrycznej, poza transparentny rynek giełdowy i sprzedaż paliw gazowych w ramach grup kapitałowych lub w oparciu o umowy dwustronne, w których często jedna z stron posiada znaczące przewagi rynkowe, będące negatywnym skutkiem aktualnego otoczenia prawnego w tym obszarze – napisał resort energii w uzasadnieniu do projektu, przypominając jednocześnie, że hurtowa sprzedaż gazu ziemnego w 2024 r. wyniosła 139,9 TWh, z czego udział Orlenu to 119,3 TWh czyli 85 proc.

Najważniejsze pytani brzmi: co na to sam Orlen? Oficjalnego stanowiska w trakcie konsultacji do projektu spółka nie przedstawiła. Prezes Ireneusz Fąfara pytany przez portal WysokieNapiecie.pl o rządowy projekt na konferencji po wynikach spółki odpowiedział, że giełda jest miejscem, które weryfikuje cenę.  – Nam się wydaje, że to nie wpłynie na cenę, bo obligo i tak jest wysokie.  Jesteśmy w stanie stawić czoła temu wyzwaniu.

Traderzy: pomysł ma krótkie nogi

Wyższe obligo może posłużyć tylko jako krótkoterminowe remedium na trudną sytuację odbiorców gazu. Priorytetem powinny być strukturalne reformy całego polskiego rynku gazu – ocenia organizacja Energy Traders Europe (ETE), zrzeszająca traderów z całej Europy.

 Według ETE, na rynkach z tak wysokiem stopniem koncentracji jak polski,  potrzeba czegoś więcej niż tylko podniesienia obliga giełdowego dla potentata.

Dla przypomnienia, Prezes URE wyliczył, że dla polskiego rynku gazu w 2024 roku używany do oceny stopnia koncentracji na rynku wskaźnik Herfindahla-Hirschmana (HHI) wyniósł 9444 w odniesieniu do liczby odbiorców końcowych, oraz 3664 – w odniesieniu do wolumenu sprzedanego gazu. HHI powyżej 5000 to już koncentracja bardzo wysoka. 

gaz obligo

Polska polega niemal całkowicie na gazie dostarczanym przez pojedynczego uczestnika rynku – czyli Orlen. Owszem, zwiększone obligo to krok w kierunku większej transparentności, ale nie napędzi konkurencyjnego importu, ani nie poprawi sytuacji odbiorców – ocenia ETE.

Stowarzyszenie sugeruje, że sytuację zmieniłaby zmiana podejścia do regulacji dotyczących zapasów gazu , więcej – zapobiegłoby to wręcz przyszłym interwencjom państwa w rynek. Strukturalna reforma jest potrzebna także w perspektywie oczekiwane wzrostu popytu na gaz, chociażby ze strony energetyki – konkludują traderzy. 

Norweskiemu Equinorowi, który najwyraźniej dalej miałby ochotę wejść jako sprzedawca gazu na polski rynek, podoba się pomysł podniesienia obliga. Większe obligo to większa płynność, sprzyjająca konkurencyjności i stabilności rynku, ale to nie wystarczy – ocenia norweski koncern. Nie rozwiąże to podstawowych problemów wynikających z faktu braku różnorodności wśród importerów gazu, priorytetem powinna być zatem kompleksowa reforma polskiego rynku gazu.

Equinor wskazuje na tę samą barierę, na którą zwróciło uwagę ETE, czyli regulacje dotyczące magazynowania. Stanowią one istotną barierę wejścia na rynek, zwiększają koszty działalności i ograniczają możliwości bilansowania, szczególnie dla podmiotów z sektora elektroenergetycznego – ocenia Equinor.

Koncern wzywa do jak najszybszej debaty o zmianie obecnego systemu, nakazującemu w przypadku trzymania zapasów gazu za granicą rezerwację przepustowości na interkonektorze z zakazem wykorzystywania ich w innym celu, niż tylko sprowadzenie zapasów do kraju w razie kryzysu. Nieprzewidywalność taryf operatorów na interkonektorach utrudnia zarządzanie ryzykiem ceny i może negatywnie wpływać na opłacalność produkcji energii z gazu – argumentuje Equinor.

Gaz nie z Rosji, ale też drogi

Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu – czyli federacja polskich branż przemysłu energochłonnego- przypomina na początek, że hurtowa cena gazu w Polsce jest najwyższa w Europie (według szacunków International Gas Union) w zeszłym roku była najwyższa na świecie – z wiadomymi skutkami dla konkurencyjności. 

gaz ziemny ceny igu

Czytaj: Czy Polska ma najdroższy gaz na świecie

Polskie firmy przemysłowe, w szczególności z sektora energochłonnego, ponoszą coraz wyższe koszty związane z dekarbonizacją i redukcją emisji CO₂. Przez ostatnie dekady cena gazu w Polsce przewyższała europejską średnią, co PGNiG tłumaczył historycznymi kontraktami, w szczególności kontraktem jamalskim z Gazpromem. Kontrakt ten wygasł 31 grudnia 2022 roku. Polska w okresie ostatnich kilku lat dynamicznie dywersyfikowała swoje źródła dostaw gazu, co sprawiło, że nabywamy to paliwo jak inne państwa w Europie.

Pomimo zakończenia kontraktu jamalskiego w 2022 roku i znaczącej dywersyfikacji źródeł dostaw, ceny gazu w Polsce są nadal bardzo wysokie w porównaniu do krajów europejskich. Obecnie różnica między cenami gazu w Polsce, a cenami na europejskich giełdach np. indeksy TTF i THE wzrosła z około 2,5 €/MWh do 3-8 €/MWh.

ORLEN argumentuje, że krajowa cena hurtowa opiera się na poziomie indeksów TTF/THE i zawiera dodatkowe koszty związane z dostarczeniem gazu na lokalny rynek. W praktyce jednak te naliczone koszty transportu i dostawy wyraźnie podnoszą końcową cenę gazu, co sprawia, że nawet po dywersyfikacji źródeł Polska nie odczuła pełnych korzyści tej zmiany. Taka struktura cenowa stanowi znaczne obciążenie finansowe dla przemysłowych odbiorców gazu, którzy liczyli na korzystniejsze warunki po zakończeniu wieloletniego kontraktu z Gazpromem i dywersyfikacji źródeł dostaw, które pozwoliły nam nabywać gaz jak innej kraje europejskie – czytamy w stanowisku Forum.

FOEEiG narzeka też, że na TGE nie można kontraktować gazu na 3,4 i 5  lat w przód, co jest standardem w Europie i pozwala skutecznie zarządzać ryzykiem cenowym. Dlatego oprócz podniesienia obliga Forum postuluje więc wprowadzenie takich instrumentów na giełdę gazu. 

PGE chce gazowej niezależności

Swojej opinii do projektu zwiększenia obliga nie przedstawiła Polska Grupa Energetyczna, która wyrasta na coraz większego gracza na rynku gazu (zrobiła to za pośrednictwem PKEE o czym niżej). Ale wiadomo, że spółka wyrasta na jednego z największych konsumentów gazu w kraju. Uruchomione, budowane i planowane elektrownie gazowe mogą zużywać ok. 1 mld m3 gazu, gaz musi być po kupowany konkurencyjnych cenach, bo w przeciwnym wypadku elektrownie PGE będą miały droższy prąd i nie będą się mieścić w tzw. merit order. – Wzrost zapotrzebowania na paliwo gazowe w zmiennym profilu poboru stwarza konieczność wprowadzenia bardziej elastycznych rozwiązań związanych z zakupem gazem. Grupa PGE planuje podjąć działania, które pozwolą na optymalizację kosztów zaopatrzenia oraz zmniejszenie zależności od ograniczonego kręgu dostawców – to cytat z materiału marketingowego spółki.

Tekst sugeruje też, że PGE chciałaby kupować gaz od większej liczby dostawców. „Perspektywa krótkoterminowa PGE zakłada elastyczne umowy handlowe z dostawą uwzględniającą charakter pracy jednostek, zabezpieczenie pozycji na rynkach finansowych (PGE Dom Maklerski). Perspektywa średnioterminowa to import fizyczny z rynków globalnych, pozyskanie nowych kompetencji operacyjnych, magazyny, a także udziały w złożach. To wszystko ma przyświecać celowi, jakim jest zwiększenie niezależności od podmiotów trzecich”.

Energetycy mają pomysł na siebie

Reforma systemu utrzymywania zapasów gazu wprowadzona w 2017 roku i zakwestionowana przez Komisję Europejską (proces przed TSUE coraz bliżej) na razie stanęła w miejscu.  

Rząd latem tego roku spróbował znieść regulacje o przepustowości na interkonektorze, ale zderzył się z wetem prezydenta Karola Nawrockiego.

Rządowy pomysł przewidywał zwolnienie importerów z obowiązku samodzielnego ich organizowania na rzecz Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, ale za odpowiednią opłatą. To wywołało sprzeciw przemysłu.

Blogi gazowe lipiec 2025 2

Niespodziewanie z propozycją zmiany ustawy magazynowej wystąpił Polski Komitet Energii Elektrycznej, zrzeszający głównie państwowe spółki energetyczne, PGE, Eneę, Tauron oraz należącą do Orlenu Energę.

Energetycy sugerują, że ustawa ma na celu „redukcję negatywnych skutków ekonomicznych wynikających ze struktury krajowego rynku paliw gazowych wywołanych przez niski poziom presji konkurencyjnej wywieranej na krajowy rynek gazu związany z m.in. obowiązkiem nałożonym na podmioty na podstawie ustawy o zapasach.

W obecnym stanie prawnym działalność wytwórcza związania z wytwarzaniem energii elektrycznej i ciepła z wykorzystaniem gazu ziemnego jest obciążona kosztami utrzymywania zapasów obowiązkowych gazu ziemnego, co wpływa na zwiększenie cen wytwarzanych nośników energii i bezpośrednio na podniesienie cen hurtowych energii elektrycznej w Polsce.

Podejście to nie jest ani słuszne, ani sprawiedliwe, albowiem takie podmioty nie uczestniczą w obrocie gazem ziemnym i nie zaopatrują w gaz odbiorców końcowych – gaz ziemny wykorzystywany jest tylko na potrzeby prowadzonej przez nich działalności wytwórczej.

Obecne rozwiązanie stanowi nadmierne i nieproporcjonalne obciążenie finansowe, związane m.in. z koniecznością poniesienia kosztów tzw. usługi biletowej, tj. realizowania obowiązku utrzymania zapasów gazu ziemnego przez podmiot, który dysponuje odpowiednią ilością paliwa gazowego oraz dostępem do pojemności magazynowych.

PKEE zwraca też uwagę, że polskie elektrownie gazowe są w gorszej sytuacji niż zagraniczne „eksportujące, aktualnie w zasadzie codziennie, energię elektryczną do Polski, gdyż te ostatnie nie muszą takich kosztów ponosić.

W praktyce z takiego przepisu skorzystałyby nie tylko PGE, Enea czy Veolia tj. spółki budujące nowe elektrociepłownie i elektrownie gazowe, ale także spora część przemysłu dysponująca własnymi elektrociepłowniami.

Ustawa przewiduje też spore zmiany w obligu giełdowym dotyczącym energii elektrycznej, o czym napiszemy w przyszłym tygodniu.

Inwestycje w energetykę gazową stają się coraz większym wyzwaniem, więc Ministerstwo Energii postanowiło pomóc grupom energetycznym uniknąć kar. Jednocześnie zmian wymaga sam rynek mocy, który w dotychczasowym kształcie nie jest dostosowany pod względem terminów do realizacji dużych projektów.
Elektrownia Dolna Odra – nowe bloki gazowe. Fot. Polimex Mostostal
Nowe bloki gazowo-parowe (2x683 MW) w Elektrowni Dolna Odra, oddane do użytku w październiku 2024 roku. Fot. Polimex Mostostal
Jeśli inwestycje w wychwytywanie i składowanie CO2 w Polsce mają przyspieszyć, to konieczne jest legislacyjne przyspieszenie. Zwłaszcza, że przemysł ciężki na spełnienie rygorystycznych wymogów związanych z redukcją emisji z każdym dniem ma coraz mniej czasu.
Zakład produkcyjny Orlenu w Płocku. Fot. mat. pras.
Zakład produkcyjny Orlenu w Płocku. Fot. mat. pras.
Kontrakt różnicowy, przyjęty przez Polskę i lansowany przez Brukselę model finansowania elektrowni atomowych jest kosztowny i niepraktyczny. Na dopłaty będziemy przeznaczać nawet 90 mld zł rocznie
Depositphotos 27360391 S
Technologie wspiera:
Partner działu Klimat: