Spis treści
Przyszłość to magazyny
„O przyszłości sektora energii rozstrzygną magazynowanie i sztuczna inteligencja, zarządzająca magazynami” – oceniał prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE) Grzegorz Onichimowski. Jego zdaniem, obserwując rozwój tego sektora w regionach takich jak Kalifornia czy Teksas, w niedalekiej przyszłości możemy spodziewać się prawdziwej lawiny systemowych magazynów energii, także w Polsce. Jak twierdzi prezes PSE, gdyby w polskim systemie pojawiły się magazyny o mocy rzędu 30 GW, operator zyskałby komfortowy rynek usług systemowych – to z kolei znacząco podniosłoby poziom bezpieczeństwa pracy PSE. Chodzi o usługi takie jak bieżąca regulacja częstotliwości, napięcia i udział w rynku bilansującym.
„W obszarze usług systemowych magazyny energii z czasem zastąpią konwencjonalne jednostki. Reagują szybciej, nie wymagają rozruchu jak tradycyjne bloki, a ich koszty są niższe – podkreślił prezes PSE Onichimowski.

Przemysław Brzywcy, prezes zarządu Polenergia Fotowoltaika, zwrócił uwagę, że częścią wspomnianych 30 GW mocy mogłyby być odpowiednio zaprogramowane magazyny u prosumentów, korzystających z taryf dynamicznych, co dałoby oddolną stabilizację systemu.
Cyfryzacja, cyberbezpieczeństwo i AI
„Transformacja energetyczna bez cyfryzacji sektora jest niemożliwa, narzędzia informatyczne zwiększają rentowność, również magazynów, bo dają narzędzia dostępu do rynku i do maksymalizacji przychodów” – podkreślała Ewa Kwapis, wiceprezes Transition Technologies – Systems. W jej ocenie, rozwój energetyki nie będzie możliwy bez wykorzystania sztucznej inteligencji do skutecznego zarządzania i sterowania magazynami. Ewa Kwapis podkreślała też znaczenie cyberbezpieczeństwa.
„Najsłabszym ogniwem tego typu instalacji pozostaje ich połączenie z resztą systemu” – zwrócił uwagę Ryszard Hordyński, dyrektor ds. Strategii i Komunikacji w Huawei Polska. Podkreślił przy tym, że same magazyny energii są dziś bezpieczne, a w rozwiązaniach Huawei urządzania są hermetycznie zamknięte, posiadają własne pompy ciepła utrzymujące optymalną temperaturę pracy oraz systemy autodiagnostyki i predykcji awarii.
„Skala magazynów na świecie szybko rośnie. Sam Huawei dostarczył już na całym świecie magazyny o pojemności 20 GWh, z czego 5 GWh w Europie, a największy budowany obecnie pojedynczy projekt to 4 GWh na Filipinach” – zaznaczył przedstawiciel Huawei. Dodał, że w ramach Red Sea Project, z wykorzystaniem urządzeń Huawei powstał magazyn o pojemności 1,3 GWh otaz przylegająca do niego farma fotowoltaiczna o mocy 400 MW. Cała ta instalacja ma stanowić jedyne źródło prądu dla miasta liczącego około milion mieszkańców.
W Polsce Ewa Kwapis przewiduje rozwój małych magazynów u niewielkich odbiorców. „Być może zobaczymy przyspieszenie budowy stosunkowo niewielkich magazynów przez małe i średnie firmy” – dodał Przemysław Brzywcy, prezes Polenergia Fotowoltaika.
Niepewność w strumieniach przychodów
Uczestnicy dyskusji podkreślali, że kluczowym wyzwaniem w rozwoju biznesu opartego na budowie magazynów energii pozostaje niepewność co do przyszłych źródeł przychodów. Otwarte pozostaje pytanie, czy magazyny mają zarabiać na arbitrażu cenowym czy raczej na świadczeniu usług systemowych?
Zdaniem Barbary Adamskiej, prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Magazynowania Energii, świadczenie usług systemowych jest ważną częścią przychodów wielkoskalowych magazynów energii, a wynagrodzenie dla jednostek bilansujących system jest bardzo atrakcyjne. Jak podkreśla, ta sytuacja będzie się jednak zmieniać wraz z przyrostem mocy magazynów. O ile w pierwszych latach działania magazynu przychody z usług systemowych mogą stanowić 75% całego strumienia, to po 2030 roku – gdy magazynów będzie więcej i zaczną ze sobą konkurować – udział ten może spaść nawet do 20%.
„Musimy obniżyć koszty inwestycji w magazyn energii także poprzez większą przewidywalność tego, jak ten rynek będzie się rozwijał” – uważa szefowa PSME.
„Przy obecnych kosztach technologii magazynowania ładowanie magazynów w czasie, gdy energia jest tania i oddawanie jej w godzinach szczytu nie zapewnia jeszcze zwrotu z inwestycji. Konieczne jest więc uwzględnienie w przychodach usług systemowych, jednak ich prognozowanie wciąż pozostaje trudne, co utrudnia uzasadnienie nowych projektów” – zauważył Piotr Biernacki, Project Finance Manager w Sunly.
Jak dodał Piotr Biernacki, niepewność co do skali przychodów z usług systemowych jest obecnie problemem numer jeden. „Banki mają apetyt na finansowanie takich inwestycji, ale barierą pozostaje brak przewidywalności. Kredytodawcy to podmioty komercyjne i chcą minimalizować ryzyko straty” – podkreślił.
Czy system publicznego wsparcia mógłby pomóc?
„Brakującą dziś przewidywalność przychodów mógłby zapewnić odpowiednio zaprojektowany system wsparcia” – ocenił wiceprezes Tauron Zielona Energia, Ricardo Marques Fazenda. Jak dodał, odpowiedni system sprawiłby, że inwestorzy byliby bardziej skłonni finansować projekty.
Jak podkreślała Barbara Adamska, żadna technologia nie może się rozwijać wyłącznie na „kroplówce” wsparcia. „Jesteśmy na takim etapie rozwoju, że bez subwencji czy kontraktu długoterminowego nie jesteśmy w stanie oprzeć się na finansowaniu zewnętrznym” – dodała. W jej ocenie wsparcie będzie potrzebne tylko tak długo, jak długo mechanizmy rynkowe nie zapewnią wykonalności. „Magazyny są w takim punkcie, jak fotowoltaika 7-8 lat temu. Dziś inwestorzy w PV zastanawiają się czy startować w aukcjach, bo są alternatywy dla opłacalnej sprzedaży energii, jak np. PPA” – wskazywała Adamska.
„W fotowoltaikę państwo nie inwestowało, tylko gwarantowało wsparcie. Gdyby takie rozwiązanie powstało dla magazynów, dopiero wtedy ruszyłaby lawina” – dodał Piotr Biernacki.
Prezes PSE stwierdził, że wsparcie dla magazynów nie powinno opierać się na znanych np. z sektora OZE kontraktach różnicowych. „Taki kontrakt z natury działa przeciwko elastyczności, a od magazynów oczekujemy właśnie elastyczności” – wyjaśnił Onichimowski. W jego ocenie, rynek dla usług systemowych, także dla magazynów będzie w miarę transformacji malał. „Dlatego powinien istnieć rynek dwutowarowy: energii i oddzielnie mocy. A wydzieloną częścią rynku mocy powinien być rynek elastyczności” – wskazał. „Musimy mieć w systemie i generację i elastyczność, bez generacji nie ma czym zasilić elastyczności, a sama generacja bez elastyczności jest koszmarnie droga” – podkreślił prezes PSE.
Piotr Biernacki zwrócił uwagę, że bez zapewnienia stabilności przychodów, nie powstanie wystarczająca liczba magazynów, aby nadążyć za dynamicznym przyrostem mocy fotowoltaicznych.
Z dyskusji wynika, że technologia magazynowania energii będzie się dalej rozwijać, ponieważ już dziś dostrzegane są liczne korzyści z jej zastosowania. Źródła przychodów będą ewoluować – od usług systemowych w stronę ładowania i oddawania energii w zależności od cen rynkowych. Tempo rozwoju może jednak zależeć od wprowadzenia dodatkowych mechanizmów wsparcia dla magazynów innych niż obecny rynek mocy, czyli np. rynku elastyczności.
Tekst powstał we współpracy z Huawei Polska
