1. Główna
  2. >
  3. Rynek
  4. >
  5. Ceny energii
  6. >
  7. Chcesz „zamrożonej” ceny prądu? Wybierz… cenę dynamiczną

Chcesz „zamrożonej” ceny prądu? Wybierz… cenę dynamiczną

Polski rynek energii jest pełen paradoksów, ale ten przebija większość z nich. W efekcie prezydenckiego weta, 30 września skończy się „mrożenie” taryf na energię, więc ceny prądu wzrosną. Jedyną ofertą na rynku, która utrzymuje „zamrożone” stawki, i to do lutego 2026 roku, jest oferta z cenami… dynamicznymi. Dlaczego prywatny sprzedawca zdecydował się na ofertę korzystniejszą od dotowanych z budżetu taryf, zawstydzając państwowych gigantów?
galowie ceny

Od ponad roku najwięksi sprzedawcy energii w Polsce utrzymują najpopularniejszą taryfę G11 (czyli całodobową) na sprzedaż prądu na poziomie ok. 78 gr/kWh brutto (to cena jeszcze bez kosztów dystrybucji). Rząd dopłaca im jednak z naszych podatków tyle, abyśmy na rachunkach widzieli stawkę 62 gr/kWh brutto (50 gr netto). Tak działa „zamrożenie” cen energii elektrycznej.

ceny energii pradu rdn taryfa g11 mrozenie 08 2025

„Zamrożenie” kończy się jednak we wrześniu, a planowane przez rząd przedłużenie „mrożenia” do końca 2025 roku zawetował właśnie prezydent i nie wiadomo, czy politycy ostatecznie dogadają się w tej sprawie. Jeżeli nie, to od 1 października większość Polaków zobaczy 78 gr, zamiast dzisiejszych 62 gr/kWh brutto, na swoich rachunkach. To tylko koszt zakupu energii, do tego dochodzą koszty dystrybucji – dokładnie drugie tyle.

Prywatny Pstryk zawstydził państwowe giganty

W tym miejscu idealnie pasuje cytat z komiksu Uderzo i Goscinnego: „Jest rok 50. przed naszą erą. Cała Galia została podbita przez Rzymian…  Cała? Nie! Jedna, jedyna osada, zamieszkała przez nieugiętych Galów, wciąż stawia opór najeźdźcom i uprzykrza życie legionom rzymskim stacjonującym w obozach Rabarbarum, Akwarium, Relanium i Delirium…”

Asteriksem i Obeliksem naszej opowieści będą Mirosław Bieliński, dyrektor wykonawczy Pstryka, a wcześniej wieloletni prezes spółek energetycznych (w tym państwowej Energi) oraz Leszek Jastrzebski, współzałożyciel Pstryka i wieloletni inwestor, także z doświadczeniem w państwowym PFR. Galów, a więc twórców tej marki, jest więcej i część z nich wymienialiśmy gdy Pstryk wchodził na rynek: Prąd taniej niż w rządowej taryfie? Pstryk rusza z ceną dynamiczną. To ludzie związani z sektorem energetycznym, IT, e-commerce i start-upami.

Niefortunnie się składa, że cztery państwowe koncerny energetyczne musielibyśmy, kontynuując tę analogię, porównać do Rabarbarum, Akwarium, Relanium i Delirium. Z góry za to przepraszamy.

Jak wioska Galów broni się przed potężnymi Rzymianami i ich oczekiwaniami co do cen energii, czy raczej ich taryfami, będących pokłosiem mieszania przez polityków w mętnym tyglu zwanym procesem taryfowym? Otóż po prezydenckim wecie Pstryk okazuje się być jedynym na polskim rynku sprzedawcą energii elektrycznej dla gospodarstw domowych, który oferuje swoim klientom dalsze „mrożenie” cen prądu na poziomie 62 gr/kWh brutto nawet przez część 2026 roku.

galowie ceny

Spółka już kilka miesięcy temu zapowiedziała, że bez względu na dalsze decyzje rządu o mrożeniu taryf, u niej stawki pozostaną „zamrożone” do końca roku. Niedawno natomiast dodatkowo wydłużyła „mrożenie” do lutego 2026 roku.

– W ten sposób chcemy zagwarantować klientom, że w sezonie zimowym, którego część z nich się obawia, nie zapłacą oni za energię więcej, niż płacą dziś w zamrożonej taryfie – tłumaczy w rozmowie z WysokieNapiecie.pl Mirosław Bieliński.

„Mrożenie” cen dynamicznych

Paradoksalnie zatem, jeżeli gospodarstwo domowe chce jak najdłużej utrzymać pewność niższej ceny energii, powinno wybrać ofertę z – teoretycznie najmniej przewidywalnymi – cenami dynamicznymi. Będzie mieć pewność, że za prąd nie zapłaci więcej, a ma też spore szanse na zapłacenie mniej, bo „zamrożona” stawka jest maksymalną, a wszystko co klientowi uda się zaoszczędzić, jest jego zyskiem.

Pstryk sprzedaje prąd jedynie w wariancie z cenami dynamicznymi i – według szacunków WysokieNapiecie.pl – ma dziś najwięcej takich odbiorców w kraju. Państwowe koncerny energetyczne i niemiecki E.ON także mają ofertę z cenami dynamicznymi, ale ewidentnie nie chcą jej sprzedawać klientom (E.ON odmawia nawet podawania cennika w tej umowie przez Internet podczas rozmów z BOK). W ich ocenie jest ona zbyt ryzykowna, a mrożenia swoim klientom nie zaproponowali. Ich oferta rzeczywiście oznacza większe ryzyko po stronie odbiorców.

Jak działają ceny dynamiczne?

Klienci korzystający z cenników dynamicznych płacą za prąd tyle, na ile wyceniany jest on na giełdzie (plus inne opłaty, podatki i marża sprzedawcy). Ceny na każdą godzinę następnego dnia znają z jednodniowym wyprzedzeniem. To oznacza ryzyko po stronie odbiorców domowych, ale poprzez „mrożenie” do końca lutego, Pstryk wziął to ryzyko na siebie.

Dlaczego? Bo spółka ma już na tyle duży portfel odbiorców, aby wiedzieć, że kupują oni prąd dużo taniej niż w zamrożonej rządowej taryfie. − Średnia arytmetyczna ustalona na podstawie miesięcznych stawek ważonych profilem zużycia klientów wynosi 37 gr/kWh – usłyszeliśmy w spółce. Dodając do tego 8 gr dodatków (w tym marżę) i akcyzę oraz VAT, oznacza to, że klienci Pstryka kupują prąd średnio po 56 gr/kWh brutto, podczas gdy zamrożona taryfa wynosi wspomniane 62 gr, a po odmrożeniu wzrośnie do 78 gr.

wnlab dynamiczne pstryk magazyn miesieczne 08 2025
Przykład #WNLAB, a więc mieszkania wyposażonego w magazyn energii i taryfę dynamiczną pokazuje, że przez niemal rok od zmiany formy zakupu energii na dynamiczną, Pstryk dopłacał odbiorcy w ramach „zamrożenia” niewiele. Skumulowane oszczędności na zakupie energii były natomiast znacząc [UWAGA: nie zawsze tak musi być, a dane historyczne nie oznaczają, że tak będzie w przyszłości].

Prywatny sprzedawca bierze zatem na siebie ryzyko zmienności cen jako sposób na przyciągnięcie klientów, którzy spróbowaliby taryf dynamicznych, ale się obawiają. Zgodnie z proponowaną umową, „mrożona” jest cena miesięczna. Jeżeli przekroczy ona wspomniane 62 gr/kWh, klienci nie zapłacą więcej, a Pstryk pokryje różnicę (kosztem swojej marży). Umowa zawierana jest na czas nieokreślony, więc klienci w każdej chwili mogą wrócić do taryfy regulowanej lub wybrać jeszcze inne opcje.

ceny dynamiczne pstryk lew pv magazyn
Przykład zmian cen „importu” z sieci i „eksportu” energii do sieci w szeregowcu z instalacją fotowoltaiczną, po przejściu na taryfę dynamiczną (w zakupie i odsprzedaży nadwyżek energii) oraz montażu magazynu energii.

Do końca sierpnia Pstryk obniżył ponadto jednorazową opłatę aktywacyjną na start z 299 zł do 99 zł brutto. W cenie odbiorca dostaje miernik i aplikacje, która pokazuje mu na żywo zużycie energii, ceny i koszty zużycia, czy rachunek za obecny miesiąc oraz ceny na kolejny dzień.

„Mrożenie” w Respect Energy i ceny miesięczne w Fortum

Co jeszcze odbiorcy znajdą dziś na rynku wśród ciekawych ofert? Przede wszystkim propozycję fińskiego Fortum, gdzie ceny nie zmieniają się co godzinę, ale co miesiąc. We wrześniu odbiorcy korzystający z oferty Market Price Fortum zapłacą 59 gr/kWh brutto, a wiec także mniej od dotowanej „zamrożonej” taryfy (62 gr) i dużo mniej od rzeczywistej taryfy państwowych gigantów (78 gr). Podobnie jak w Pstryk, także w Fortum nie ma żadnego abonamentu (opłaty handlowej), gdy faktury dostajemy mailowo. Płaci się tylko za zużytą energię plus za dystrybucję. Nie ma tu też opłaty aktywacyjnej.

„Zamrożoną” stawkę do końca roku oferuje także prywatny polski Respect Energy, ale firma – po dobrym starcie z ofertą dla odbiorców domowych, gdzie proponowane stawki rzeczywiście były dla klientów korzystne (pod koniec 2024 roku), zrobiła krok wstecz. Umowa po okresie „zamrożenia” do końca 2025 roku (zatem dłużej, niż obecne przepisy), oferuje już niestety istotnie wyższą stawkę – 74 gr/kWh na 2026 rok plus 10 zł abonamentu (opłaty handlowej). Tymczasem umowa zawierana jest na 2 lata.

ceny mrozenie miesieczna tge fortum pstryk dynamiczna wnlab

Nadal jednak oferta Respect to opcja dla tych, którzy obawiają się, że politycy się nie dogadają i nie przedłużą mrożenia oraz obawiają się kierunku zmian przyszłorocznych taryf. W ocenie WysokieNapiecie.pl będą one istotnie niższe of oferowanych przez spółkę 74 gr/kWh, ale pewności nie będziemy mieć aż do grudnia.

Ceny godzinowe w Tauronie

Wracając do rzymskich obozów, na ich tle bardzo pozytywnie wyróżnia się niedawna oferta Taurona. W przeciwieństwie do ofert Fortum, Pstryk i Respect Energy, ograniczona jest jedynie do wybranych województw na południu Polski, ale można mieć nadzieję, że w przyszłości Tauron wyjdzie z nią do wszystkich potencjalnych klientów w kraju. Tym bardziej, że po nieco ponad miesiącu od premiery wspomnianej taryfy G13s zamówiło ją już kilka tysięcy gospodarstw domowych. Nowa oferta „Tanie Godziny” nawiązuje do cen prądu notowanych na giełdzie energii, ale w jej przypadku klient poznaje wszystkie stawki za prąd jeszcze przed podpisaniem umowy i ma pewność, że nie zmienią się w okresie obowiązywania cennika. Czyli cenę na poszczególną godzinę w kolejnych 12 miesiącach poznaje przed podpisaniem umowy.

− Nowa oferta, choć powiązana z ceną giełdową energii, zapewnia bezpieczeństwo dzięki określonym z góry stawkom. Umożliwia to optymalne wykorzystanie „Tanich Godzin” w ciągu każdej doby i w całym roku. Potencjał oszczędności jest znaczący, bo klienci mogą korzystać z ponad 4000 godzin, w których prąd jest tańszy niż cena mrożona. Odpowiada to liczbie ponad 160 dni najtańszej energii. W praktyce oznacza to, że gospodarstwo domowe może obniżyć swoje roczne koszty za energię nawet o ponad 20 procent –  tłumaczy nam Mariusz Purat, prezes Tauron Sprzedaż.

Jakie taryfy na prąd w 2026 roku?

Warto pamiętać, że obecne polityczne przeciąganie liny ws. mrożenia cen prądu dotyczy jedynie ostatnich 3 miesięcy 2025 roku. Taryfy na cały 2026 rok zostaną zatwierdzone przez nową prezes URE najprawdopodobniej tradycyjnie – w grudniu. Czego się po nich spodziewać?

Kontrakty na 2026 rok zawierane były w tym roku po 42 gr/kWh netto (przewidujemy, że średnia do grudnia wyjdzie podobna). Do tej ceny doliczyć trzeba jeszcze koszty profilu odbiorcy (załóżmy 6% na to, że odbiorcy domowi zużywają trochę więcej energii w droższych godzinach), koszty zabezpieczenia tych kontraktów, koszty różnych systemów wsparcia i akcyzy oraz marży sprzedawcy. Razem będzie to jakieś 5 gr „po kosztach” lub nawet lekko pod kreską (tak taryfy zatwierdza URE) oraz 8-10 gr, gdyby spółki miały na tym rzeczywiście zarobić.

taryfy ceny pradu energii g11 rtt 08 2025

Według obecnych szacunków WysokieNapiecie.pl taryfy na 2026 rok mogą zostać zatwierdzone na poziomie ok. 60 gr/kWh brutto, a zatem poniżej „zamrożonych” stawek na ten rok i znacznie poniżej tegorocznej taryfy regulowanej (do której dopłaca koncernom energetycznym państwo). Przy czym taki poziom byłby daleki od oczekiwań sprzedawców.

40% Polaków nie korzysta z taryf regulowanych

Przez lata „mrożenia” cen, politycy zrobili z większości gospodarstw domowych energetyczne zoombie. Większość rodzin nie robi na rynku energii nic, tylko czeka z niepokojem co postanowią politycy. To może się na nich zemścić w dniu zakończenia mrożenia. Dlaczego?

Z chwilą zakończenia mrożenia 60% polskich rodzin (10,2 mln) korzystających z taryf regulowanych wróci do tych taryf (czyli 78 gr/kWh brutto w taryfie całodobowej G11 lub innych stawek w taryfach G12, G12w itd.). Jednak pozostałe 40% klientów (6,2 mln rodzin) wróci do stawek wynikających z ich wolnorynkowych umów, które mogą się istotnie różnić od taryf regulowanych. Wielu odbiorców dodatkowo zapłaci także abonament (opłatę handlową) za zakup energii, wynikającą z ich umów ze sprzedawcą. Tych stawek rząd nie reguluje już od 18 lat.

Zmiana sprzedawcy energii lub taryfy dystrybucyjnej jest możliwa w przypadku każdego odbiorcy w kraju
Blisko 40% rodzin w Polsce korzysta z cenników wolnorynkowych, a nie taryf regulowanych, kupując prąd. Podczas trzech lat „mrożenia” nie było widać miedzy nimi różnic, ale od stycznia 2026 roku mogą być one już bardzo widoczne.

Rząd nie robi nic, aby wyczulić odbiorców na przejrzenie swoich umów zanim zobaczą je oni ponownie na rachunkach. Być może w ustawie o mrożeniu cen, jeżeli politycy wreszcie ją przyjmą, powinien zostać zawarty także obowiązek informacyjny sprzedawców energii – poinformowania klientów o stawkach, jakie zapłacą od 1 stycznia?

Większość odbiorców może nie wiedzieć jaką ma umowę na zakup energii

Wielu klientów po latach „mrożenia” nie ma już zielonego pojęcia jakie umowy zawarli. W przypadku niektórych ofert, zakończenie mrożenia może oznaczać ceny na poziomie np. 1,78 zł/kWh brutto (za samą energię, bez dystrybucji) – taką ofertę od niemal trzech lat utrzymuje E.ON. Do tego od 8 do 31 zł miesięcznie samej opłaty handlowej. Prawdopodobnie spółka obniży te stawki, gdy skończy się mrożenie, ale nie wiadomo do jakiego poziomu. Niemal na pewno do stawek wyższych os taryf regulowanych (czyli zapewne gdzieś bliżej 70 gr/kWh brutto).

Warto spojrzeć na swoją umowę na zakup energii i zobaczyć czy mamy na niej np. „opłatę handlową”, co będzie oznaczać, że na pewno mamy zawartą umowę wolnorynkową i nie podlegamy już pod taryfę regulowaną. Z dniem zakończenia „mrożenia”, płacone przez nas ceny mogą więc istotnie wzrosnąć nawet wtedy, gdy taryfy regulowane będą nadal spadać.

Ceny energii od lat rosną, dlatego tak ważne jest zwrócenie uwagi na energooszczędność urządzeń elektrycznych. Grzejniki na prąd uchodzą za dość kosztowne i nieopłacalne w dłuższej perspektywie czasu. Niemniej warto wiedzieć, że nowoczesne technologie pozwalają na znaczne obniżenie zużycia prądu przy zachowaniu odpowiedniego komfortu cieplnego.
istock-1430558168 2820x1880
Materiał Partnera
W grudniu rząd chciałby rozstrzygnąć aukcje dla 4 GW farm wiatrowych na Bałtyku, które powstałyby obok 6 GW z pierwszej fazy rozwoju sektora. Zdaniem Prezesa PSE oczekiwania cenowe inwestorów mogą być jednak zbyt wygórowane. Co na to sami inwestorzy i dostawcy sprzętu? Czy Polska ma w ogóle sensowne alternatywy wobec wychodzenia z wiatrakami na Bałtyk?
lokalizacje offshore Orlen
Druga runda wsparcia offshore w Polsce.
Technologie wspiera:
Wetując dwie ustawy mające deregulować energetykę i obniżyć koszty energii elektrycznej w przemyśle energochłonnym, Prezydent Karol Nawrocki pokazał, że polityka jest dla niego istotniejsza od kondycji przemysłu ciężkiego w Polsce.
Huta przemysł energochłonny fot. Depositphotos
Odbiorcy przemysłowi odpowiadają za 33 TWh rocznego zużycia, czyli ok. 25 proc. krajowego zużycia odbiorców końcowych. Fot. mat. pras.
Zielone technologie rozwijają:
Technologie wspiera:
Zagraniczna prasówka energetyczna: Trudne godzenie energetyki jądrowej z odnawialną; Francuzi ćwiczą elastyczność elektrowni jądrowych; Fotowoltaiczna ofensywa w Wielkiej Brytanii; Zaskakujący pionierzy zielonej transformacji.
Elektrownia jądrowa OZE fot. Depositphotos
Fot. Depositphotos
Zielone technologie rozwijają:
Fotowoltaikę wspiera:
Partner działu Klimat:
Technologie wspiera: