Menu
Patronat honorowy Patronage
  1. Główna
  2. >
  3. Odnawialne źródła energii
  4. >
  5. Wodór
  6. >
  7. Aukcje OZE coraz mniej atrakcyjne. Ilu chętnych wystartuje w tym roku?

Aukcje OZE coraz mniej atrakcyjne. Ilu chętnych wystartuje w tym roku?

Większość dużych projektów słonecznych liczy na zabezpieczenie finansowania poprzez kontrakty cPPA. Mniejsi gracze mogą wystartować w aukcjach.
oze

W aukcjach OZE, przeznaczonych tylko dla nowych instalacji na sprzedaż trafi prawie 88 TWh energii o maksymalnej wartości ok. 40,8 mld zł. Aukcje projektów słonecznych i wiatrowych o mocy do 1 MW odbędą się 21 listopada, projektów powyżej 1 MW – 22 listopada. Dla elektrowni słonecznych i wiatrowych na lądzie przeznaczono łącznie 33 TWh o wartości ponad 10 mld zł. Inwestorzy wskazują jednak, że przez niski poziom cen referencyjnych cel aukcji może w tym roku zostać nieosiągnięty, podobnie jak to było rok temu.

Rozporządzenie w sprawie ceny referencyjnej energii z OZE, okresów obowiązujących wytwórców, którzy wygrali aukcje, oraz referencyjnych wolumenów sprzedaży energii elektrycznej weszło w życie 10 listopada. Ostateczne stawki w rozporządzeniu są wyższe niż początkowo proponowało Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Maksymalne ceny, po jakich w ramach aukcji wytwórcy będą mogli sprzedać energię są w porównaniu z ubiegłym rokiem są wyższe średnio o ok. 12 proc., ale w przypadku projektów wiatrowych i słonecznych ten wzrost jest mniejszy.

Cena za energię z małych elektrowni wiatrowych wynosi 378 zł/MWh, a projektów wiatrowych o mocy ponad 1 MW – 324 zł/MWh. W trakcie konsultacji projektu cen referencyjnych Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej proponowało, by wzrost stawek nie był niższy niż tegoroczna projekcja inflacji NBP. W przypadku dużych projektów wiatrowych powinno to być 330 zł/MWh.

Dla elektrowni słonecznych do 1 MW cena referencyjna za energię wynosi 414 zł/MWh. Większe projekty słoneczne mają cenę referencyjną na poziomie 389 zł/MWh. Polskie Stowarzyszenie Fotowoltaiki postulowało podwyższenie cen referencyjnych do poziomu minimum 420 PLN dla projektów do 1 MW, a dla większych instalacji do 397 PLN. W innym wypadku cele aukcji OZE dla energetyki słonecznej nie zostaną osiągnięte – oceniło PSF.

W przypadku biogazu, koszty CAPEX i OPEX wzrosły o kilkadziesiąt procent, a instalacje korzystające z systemu FiP i FiT dostają jedynie 90 proc. i 95 proc. ceny referencyjnej. Proporcjonalnie dostaną niższe wsparcie niż w latach wcześniejszych – wskazywała branża w uwagach.

Jak przypomniało w swoich uwagach Stowarzyszenie Energii Odnawialnej, system aukcyjny został notyfikowany decyzją Komisji Europejskiej, w ramach której jednoznacznie wskazano, że ceny referencyjne będą ustalane w oparciu o faktyczny uśredniony koszt wytworzonej energii elektrycznej, a więc w oparciu o obiektywne i adekwatne do sytuacji rynkowej parametry. MKiŚ argumentował jednak, że wyliczenie cen referencyjnych oparte jest na prognozach w całym 15-letnim okresie wsparcia i odzwierciedla nie tylko aktualny stanu gospodarczy, ale także prognozowany w przyszłości.

Słońce świeci dla umów PPA

Poziom wsparcia prawdopodobnie nie będzie atrakcyjny dla większych inwestorów, natomiast na złożenie ofert mogą zdecydować się mniejsi. Jak wskazują inwestorzy z rynku słonecznego, 15-letnie kontrakty różnicowe (CfD) uzyskiwane w aukcjach, mają teraz poważnego konkurenta w postaci długoterminowych umów na sprzedaż zielonej energii dużym odbiorcom korporacyjnym (cPPA).

– Jeszcze trzy-cztery lata temu rynek OZE był znacznie prostszy. Większość inwestorów, którzy rozwijali i budowali elektrownie OZE, zdobywało kontrakty CfD, które dają dużą przewidywalność i są proste, jeśli chodzi o zasady działania. Teraz rynek inwestycji w duże projekty OZE bardziej się rozwinął i jest bardziej złożony. Jeśli inwestor chce uzyskać godną stopę zwrotu musi mieć bardziej wyszukane podejście i jedną z najważniejszych rzeczy jest zaplanowanie kontraktu PPA – mówi w rozmowie z portalem WysokieNapiecie.pl dyrektor inwestycyjny Modus Asset Management Donatas Kundrotas. Na polskim rynku Modus AM zarządza projektami słonecznymi o mocy100 MW i w najbliższych latach zamierza powiększyć swój portfel o kolejne 300 MW. To około połowa z planowanych projektów, jakie ma rozwijać nowo powołany Clean Energy Infrastructure Fund.

Czytaj także: Kontrakty cPPA lepsze niż aukcje. Do ich powszechności jednak daleko

Jak dodaje, konstrukcja kontraktów cPPA wymaga odpowiedniej wiedzy, a ich negocjacje trwają 6-9 miesięcy. Inwestorzy w OZE preferują jednak te kontrakty, ponieważ dają one o ok. 20 proc. wyższe ceny niż w aukcjach. Międzynarodowa Agencja Energetyczna oczekuje, że w nadchodzących latach niedotowane projekty OZE – głównie dzięki korporacyjnym umowom PPA – będą odpowiadać za 22 proc. nowych mocy odnawialnych w Europie.

– W ostatnich latach ceny w kontraktach CfD znacznie spadły. Zapewniają mniejsze ryzyko inwestorowi, ale przy niższych cenach niż kontrakty cPPA – mówi dyrektor inwestycyjny Modus Asset Management.

Aukcje PV

– Zdecydowanie nadal jest zainteresowanie aukcjami, ale trudno stwierdzić, by było takie, jak jeszcze kilka lat temu. Teraz większość projektów słonecznych rozwija się w oparciu o kontrakty cPPA. My nie będziemy uczestniczyli w tegorocznej aukcji. Większość projektów z naszego portfela będziemy rozwijali poprzez cPPA – zaznaczył. W przeszłości Modus inwestował w projekty aukcyjne.

Przypomina, że w 2022 r. niewiele projektów OZE uzyskało warunki przyłączenia. Większość inwestorów spotykała się z odmową ze strony operatorów sieci dystrybucyjnej. – Jeszcze trzy lata temu więcej małych deweloperów rozwijało wiele niewielkie projekty, łatwiej im było uzyskać warunki przyłączenia w większości miejsc, gdzie się ubiegali. Teraz więksi gracze rynkowi rozwijają znacznie większe projekty i ich sukces zależy od wielu czynników – ocenił Donatas Kundrotas. Przypomniał m.in. o możliwości zastosowania cable pooling. – Jest to rozwiązanie, które jest stosowane w wielu krajach, nie tylko w Polsce – dodał.

Ilu inwestorów wypada z aukcyjnego wsparcia?

Według rynkowych doniesień, część inwestorów zdecydowała się na rezygnację z kontraktów aukcyjnych, ponieważ zaoferowali w przeszłości zbyt niskie ceny za energię. Warto przypomnieć, że zgodnie z wprowadzonym prawem, cały wytwarzany wolumen energii objęty jest ceną zwycięskiej oferty i powyżej tego limitu podlega odpisowi na Fundusz Wypłaty Różnicy Ceny. Powszechną praktyką stosowaną przez wytwórców było natomiast sprzedaż części produkcji na rynku hurtowym tak, by zwiększyć osiągany przychód.

Wiatr w aukcjach
Wyniki aukcji OZE dla elektrowni wiatrowych w latach 2018-2022

Zapytaliśmy Urząd Regulacji Energetyki, czy rzeczywiście trend niewywiązywania się ze zobowiązań aukcyjnych jest widoczny w statystykach.

Zgodnie z ustawą o OZE, z zastrzeżeniem art. 79 a tej ustawy (jednorazowe przedłużenie terminu spełnienia zobowiązania do sprzedaży po raz pierwszy w ramach systemu aukcyjnego energii), zwycięzca aukcji bezwzględnie zobowiązany jest do rozpoczęcia sprzedaży energii elektrycznej w aukcyjnym systemie wsparcia, w terminie określonym w tym przepisie. Niewykonanie zobowiązania skutkuje – ex lege –  eliminacją danej instalacji z kategorii beneficjentów aukcyjnego systemu wsparcia, a wytwórcy – z kategorii podmiotów uprawnionych do wnioskowania o pokrycie ujemnego salda. Jednocześnie przepada wniesiona kaucja lub realizowana jest gwarancja bankowa. Natomiast instalacja objęta niezrealizowaną ofertą może ponownie przystąpić do aukcji na sprzedaż energii elektrycznej z OZE, po upływie 3 lat, licząc od dnia, w którym zobowiązanie stało się wymagalne.

Jak przypomina URE, wytwórcy mieli możliwość wydłużenia terminu spełnienia zobowiązania wynikającego z art. 79 ust. 3 pkt 8 ustawy OZE, zatem termin ten jest indywidualnie ustalony dla każdej instalacji, w zależności od tego, czy miała ona prawo skorzystać z tych przedłużeń i z nich skutecznie skorzystała.

Jak zaznacza URE, procedura potwierdzania wykluczenia z systemu wsparcia jest więc rozciągnięta w czasie i długotrwała. Urząd podkreśla, że by stwierdzić z całą pewnością czy dana instalacja rozpoczęła korzystanie z aukcyjnego systemu wsparcia niezbędne jest przekazanie przez Zarządcę Rozliczeń informacji czy dany podmiot wnioskował o ujemne saldo. W konsekwencji, brak powiadomienia ze strony wytwórcy o rozpoczęciu korzystania z systemu wsparcia i upływ terminu na realizację zobowiązania nie przesądza automatycznie o tym, czy dana instalacja stała się beneficjentem aukcyjnego systemu wsparcia, czy też utraciła ten status.

Ponadto URE, zwraca uwagę, że wytwórca ma prawo dokonać aktualizacji oferty aukcyjnej między innymi w zakresie parametru mocy zainstalowanej elektrycznej. Z uwagi na ten fakt uruchomiane w aukcyjnym systemie wsparcia moce mogą się różnić od danych objętych ofertami aukcyjnymi. – podało nam biuro prasowe URE.

Jak wynika z zestawiania URE, z aukcji w 2018 r. tylko 34 projekty słoneczne utraciły status beneficjenta systemu wsparcia, co odpowiada ok. 5 proc. mocy wygranych projektów. W przypadku lądowej energetyki wiatrowej ten wskaźnik jest wyższy i wynosi ok. 20 proc. Z aukcji w 2019 roku 108 słonecznych projektów utraciło status beneficjenta aukcyjnego. To odpowiada ponad 20 proc. zakontraktowanej wówczas mocy nowych projektów słonecznych.

Raport Ure Aucke OZE

Dla aukcji z 2018 (biogaz rolniczy) i 2019 (wiatr na lądzie), a także dla pozostałych rodzajów OZE i aukcji w kolejnych latach termin na realizację zobowiązania, o którym mowa w art. 79 ust. 3 pkt 8 ustawy o odnawialnych źródłach energii, z uwagi na możliwe przedłużenia, albo dopiero mija, ale jeszcze nie minął stąd zestawienie nie obejmuje tych danych – zaznacza URE. Polska zieloną gwiazdą

Nadal polski rynek OZE jest postrzegany przez zarówno polskich, jak i zagranicznych inwestorów, jako atrakcyjny i bardzo perspektywiczny. – Potencjał polskiego rynku jest ogromny, jest bardzo dużo energii z węgla, która będzie musiała zostać zastąpiona, a OZE to najszybsze i najlepsze rozwiązanie – przypomina Donatas Kundrotas.

W projekty angażują się zarówno banki, jak i fundusze inwestycyjne. Niedawno Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju zainwestował 75 mln euro w RPower, a wcześniej wraz z Bankiem Gospodarstwa Krajowego i Polskim Funduszem Rozwoju objął zielone obligacje dewelopera. To pierwsza taka inwestycja EBOiR wraz z Funduszem Inwestycyjnym Inicjatywy Trójmorza (3SIIF).

RPower podaje, że w portfolio ma projekty o mocy 1,3 GW. W latach 2020-21 kilkadziesiąt projektów RPower wygrywało wsparcie aukcjach, ale potem ekonomicznie nie miały dla spółki sensu. W podobnej sytuacji znalazło się wielu deweloperów.

EBOiR podał, ze jego wsparcie pojawia się, gdy pozyskiwanie kapitału jest coraz trudniejsze, a potrzeba przyspieszenia rozwoju energii odnawialnej są większe niż kiedykolwiek, w obliczu zwiększonej niepewności geopolitycznej i związanych z nią obaw o globalne bezpieczeństwo energetyczne.

Materiał Partnera
Rynek fotowoltaiki czekają duże zmiany. Pierwsza już nadeszła. Po dynamicznym wzroście rynek fotowoltaiki w Polsce nieco się ustabilizował, a cała branża z niecierpliwością czeka na to, co wydarzy się w nadchodzących tygodniach. To właśnie wtedy powinniśmy poznać decyzje, które zapadną w gabinetach polityków, i które zadecydują o popycie na instalacje paneli solarnych wśród Polaków.
Rynek fotowoltaiki
Fotowoltaikę wspiera:
Technologie wspiera:
Gdyby ktoś w 2015 r. powiedział politykom Zjednoczonej Prawicy, że osiem lat ich rządów przyniesie boom na zieloną energię i totalną zapaść sektora węglowego, to pewnie zostałby przez nich wyśmiany.
pis w energetyce
Rynek energii rozwija:
Zielone technologie rozwijają:
Zagraniczna prasówka energetyczna: Jądrowy renesans zmaga się z czasem i kosztami; Vestas znów łapie pomyślne wiatry; Naftowe koncerny ładują elektryki; Toyota chce produkować jak Tesla.
turbogenerator and powerplant close up, against a blue sky with clouds, farm energy complex
Jeden dobry kwartał wiosny nie czyni, ale daje branży nadzieję na lepsze czasy - takie wnioski płyną z komentarza do wyników koncernu Vestas. Fot. Depositphotos
Technologie wspiera:
Elektromobilność napędza:
Zielone technologie rozwijają: