Menu
Patronat honorowy Patronage
  1. Główna
  2. >
  3. Odnawialne źródła energii
  4. >
  5. Farmy wiatrowe na Bałtyku bliżej budowy z polskich portów

Farmy wiatrowe na Bałtyku bliżej budowy z polskich portów

Inwestycje w farmy wiatrowe na Morzu Bałtyckim oznaczają wydatki rzędu 140 mld zł i wymagają odpowiedniej logistyki. PKN Orlen inwestuje więc w nowy port instalacyjny w Świnoujściu. Gdańsk i Gdynia także pracują nad portami instalacyjnymi.
Morska farma wiatrowa
Morska farma wiatrowa

Farma wiatrowa Baltic Power o mocy 1 140 MW na Bałtyku, wspólna spółka PKN Orlen i Northland Power, ma jako pierwsza zacząć dostarczać energię elektryczną z farm wiatrowych w polskiej części Morza Bałtyckiego. Ma też szansę jako pierwsza skorzystać z polskiego portu instalacyjnego w Świnoujściu. Baltic Power wybrał na dostawcę turbin duńską firmę Vestas, który w Szczecinie umiejscowi fabrykę gondoli do najnowocześniejszych turbin V-236-15.

Szczecin-Świnoujście może wyrosnąć na polskie centrum energetyki wiatrowej offshore. – Jesteśmy bardzo zaawansowani w kontraktacji wszelkich elementów, to są umowy, które mamy podpisane z dostawcami. Będziemy pierwsi, którzy zaczniemy budowę pierwszej farmy – powiedział Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen podczas uroczystości podpisywania umowy z Zarządem Portu Szczecin-Świnoujście. – Jeden z najnowocześniejszych portów instalacyjnych powstanie w Świnoujściu. Wydzierżawiliśmy 20 hektarów gruntów na 30 lat. Skończymy inwestycję na przełomie 2024 i 2025 roku. To jest duże przedsięwzięcie, wymaga czasu i wysiłku, ale nie możemy ani o miesiąc opóźnić inwestycji – dodał prezes PKN Orlen.

Farma Baltic Power powstanie ok. 23 km od lądu na wysokości Choczewa i Łeby. Zakończenie jej budowy zaplanowano na 2026 rok. Wtedy też Baltic Power będzie w stanie zasilić ponad 1,5 miliona gospodarstw domowych w czystą energię. Jednocześnie PKN Orlen stara się w nowym rozdaniu lokalizacji dla farm wiatrowych na Bałtyku o 11 pozwoleń.

Czytaj także: Baltic Power wybiera największe turbiny wiatrowe od Vestas

Polskie farmy wiatrowe offshore – I runda wsparcia

Szybka ścieżka inwestycyjna

Inwestycja została podzielona przez partnerów w ten sposób, że tor dojścia i nabrzeże wykona Zarząd Portu Szczecin-Świnoujście (ZMPSiŚ), a Orlen Neptun bierze na siebie wykonanie infrastruktury. Powstaną dwa nabrzeża o długości 250 metrów, co umożliwi operowanie największym dostępnym obecnie specjalistycznym statkom typu jack-up, służącym do instalacji elementów morskich farm wiatrowych. Port pozwoli na wstępny montaż wież turbin wiatrowych o wysokości ponad 100 metrów i masie około 1000 ton każda. ZMPSiŚ wybuduje nabrzeża o miały nośności 5 t/m2, z 10 stanowiskami do wstępnego montażu wież o nośności ok. 50 ton/m2. Do nabrzeży będzie prowadził nowy tor podejściowy o głębokości 12,5 m i szerokości 140 m.

ZMPSiŚ nabył 9 miesięcy temu w ramach prawa pierwokupu nowe tereny inwestycyjne od Stoczni Gryfia, następnie przeprowadził przetarg i wynegocjował umowę dzierżawy 20 hektarów terenu pod nowy port instalacyjny. – Jestem portowcem, pracuję w portach ponad 40 lat i jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło, by w takim tempie to zrobić – powiedział Krzysztof Urbaś, Prezes Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście (ZMPSiŚ) podczas podpisywania umowy dzierżawy. – Świnoujście ze względu na swoją rentę geograficzną jest predysponowane takiego właśnie projektu. To pokazuje potencjał tego miejsca – dodał.

Czytaj także: Orlen chce wybudować port instalacyjny w Świnoujściu

Prezes Urbaś zadeklarował, że szybko ruszy z przetargami na wykonawców. Jak dodawali rozmówcy portalu WysokieNapiecie.pl, na szybkość procesu inwestycyjnego wpłynie też brak konieczności stosowania prawa zamówień publicznych, co pozwoli uniknąć np. długotrwałych procedur odwoławczych potencjalnych wykonawców.

Do trzech razy sztuka

Rząd już przyjął dwie uchwały wskazujące miejsca portu instalacyjnego dla morskich farm wiatrowych najpierw w Gdyni, a potem w Gdańsku. W przypadku Portu Szczecin-Świnoujście żadnej rządowej uchwały nie będzie. – To jest autonomiczna decyzja Orlenu o przystąpieniu do inwestycji – powiedział w rozmowie z portalem WysokieNapiecie.pl Marek Gróbarczyk, wiceminister infrastruktury.

Daniel Obajtek zapowiedział, że powstający port instalacyjny w Świnoujściu będzie otwarty także dla innych deweloperów morskich farm wiatrowych. RWE, które buduje farmę wiatrową na Bałtyku o mocy 350 MW, deklarowało korzystanie z portu w Gdyni. Nieoficjalnie mów się, że farmy Polenergii i Equinora będą budowane z portu Ronne na wyspie Bornholm.

Porty dla energetyki offshore

Czy PGE Baltica, która wybrała port instalacyjny w Gdańsku, będzie zainteresowana, by podpisać umowę z PKN Orlen dotyczącą korzystania z postu instalacyjnego w Szczecinie? – Na obecną chwilę nie zakładamy takiego scenariusza. Dobrze, że powstaje kolejny terminal instalacyjny, bo porty instalacyjne są potrzebne. Natomiast my jesteśmy obecnie skoncentrowani na tym, by na potrzeby naszych projektów wybudować port instalacyjny w Gdańsku. Dokonywanie zmian w tej chwili obarczone jest dużym ryzykiem opóźnienia – podkreśla Dariusz Lociński, prezes PGE Baltica.

Grzegorz Wysocki, wiceprezes PGE Baltica przypomina, że spółka prowadzi wraz z Ørstedem największą inwestycję wiatrową offshore w pierwszej fazie na Bałtyku o mocy 2,5 GW (projekty Baltica 2 i Baltica 3). – Gdańsk jest portem pierwszego wyboru harmonogramowo i potencjalnie dla nas najlepszy. Harmonogramy jasno wskazują, że do końca roku 2025 będzie gotowy – mówi Wysocki.

Pierwotnie PKN Orlen miał wspólnie z PGE wspierać inwestycję w port instalacyjny w Gdańsku. – Realizacja budowy kilku projektów morskich farm wiatrowych z jednego portu instalacyjnego byłaby pod względem harmonogramów dużym wyzwaniem. Zarówno rynek polski jak i skupiony wokół Morza Bałtyckiego potrzebuje większej infrastruktury portowej – wyjaśnia Dariusz Lociński. 

Czytaj także: Port instalacyjny dla morskich farm wiatrowych ma powstać w Gdańsku

Ostatecznie w Gdańsku wykonawcą portu miałby zostać DCT Gdańsk i Polski Fundusz Rozwoju jako jego udziałowiec, natomiast PGE Baltica ma podpisać umowę na użytkowanie portu. Finansowanie miałoby pochodzić z Krajowego Planu Odbudowy, gdzie na port instalacyjny (co prawda w Gdyni) i dwa porty serwisowe zapisano 437 mln euro dotacji. KPO jest jednak zablokowane, ale PFR być może i tak wyłoży na inwestycję pieniądze. Wiceminister Marek Gróbarczyk powiedział w rozmowie z portalem WysokieNapiecie.pl, że projekt w Gdańsku ma swoje finansowanie. Natomiast Port Gdynia wystąpił do budżetu i ramach emisji obligacji pozyskała 700 mln zł, które mają posłużyć na budowę falochronów. Urząd Morski w Gdyni przeprowadzi tę inwestycję.

Startuje rozwój inwestycji offshore

Zgodnie z planem port instalacyjny w Szczecinie rozpocznie pracę na początku w 2025 roku i będzie obsługiwał około 80 turbin rocznie. W trakcie prac instalacyjnych zatrudnienie w nim znajdzie około 100 osób.

Z kolei zapowiedziana fabryka Vestas w Szczecinie da zatrudnienie dla ok 600-700 osób. Montowane będą w niej gondole i piasty turbin wiatrowych. – Nowa fabryka będzie dostarczała elementy dla najnowszych, najpotężniejszych turbin wiatrowych V-236-15. elementy będą starały się pokryć zapotrzebowanie polskiego i światowego rynku morskiej energetyki wiatrowej- powiedział Nils de Baar, prezes Vestas na Europę Północną i Centralną.

Obiekt zlokalizowany na Pomorzu Zachodnim będzie największym zakładem produkcyjnym w Polsce bezpośrednio związanym z sektorem morskich farm wiatrowych.

Porty serwisowe nabierają kształtów

Jednocześnie coraz więcej wiadomo na temat portów serwisowych. PGE kupiło nieruchomość o powierzchni ok. 3 ha w granicach administracyjnych Portu Ustka i inwestuje tu w przebudowę nabrzeża i infrastrukturę. Baza PGE Baltica będzie stanowiła zaplecze techniczne i magazynowe dla załóg serwisowych. Znajdą się w niem magazyny części zamiennych i narzędzi niezbędnych do serwisowania morskich farm wiatrowych, miejsca postoju jednostek serwisowych, biura i pomieszczenia socjalne. Pierwsze prace budowlane rozpoczną się w 2024 roku. Centrum serwisowe rozpocznie działalność w 2026 roku.

Na terenie portu w Ustce powstanie także Centrum Kompetencji Morskiej Energetyki Wiatrowej, gdzie będą kształcili się przyszli pracownicy utrzymania infrastruktury i rozwoju morskich elektrowni wiatrowych. W Centrum Kompetencji mają być również testowane i wdrażane nowe technologie związane z morską energetyką wiatrową. Partner PGE w projektach wiatrowych na Bałtyku – Ørsted podpisał natomiast w tym miesiącu list intencyjny z Uniwersytetem Morskim w Gdyni.

W Ustce swoje centrum serwisowe planuje też RWE, które oczekuje teraz na ministerialne pozwolenie zawarcia umowy dzierżawy na 30 lat.

Z kolei Baltic Power wybrał jako port serwisowy Łebę, gdzie podpisał umowę dzierżawy 1,1 ha terenu na 25 lat. Zgodnie z założeniami baza serwisowa farmy będzie na stałe obsługiwała minimum 2 jednostki CTV (Crew Transfer Vessels). Zgodnie z przyjętym harmonogramem inwestycja w Łebie zostanie zrealizowana w latach 2023-2025, a jej szacunkowy koszt wyniesie ok. 20-30 milionów złotych. Zatrudnienie tam znajdzie około 50 osób – podał Baltic Power.

Także Equinor i Polenergia wskazują Łebę jako port serwisowy, natomiast w budowaniu zaplecza kadrowego dla farm wiatrowych na Bałtyku ma im pomóc spółka Rumia Invest Park, która została partnerem w projekcie Akademii Kompetencji Morskich.

Ocean Winds jako jedyny chce serwisować farmy z Władysławowa.

W oczekiwaniu na finansowanie

Warto przypomnieć, że w polskim KPO zarezerwowano pulę dotacji dla Ustki i Łeby. Jak poinformował portal Wysokienapiecie.pl wiceminister Marek Gróbarczyk, resort pracuje nad koncepcją w Ustce portu serwisowo-instalacyjnego. – Będzie to port zewnętrzny, który został zapisany w KPO. Wystąpiliśmy już do PFR o prefinansowanie i czekamy na decyzję o przekierowaniu środków. Ta inwestycja będzie realizowana przez Urząd Morski w Gdyni – powiedział Gróbarczyk. Jak zapewnił, środki są zabezpieczone i nie ma żadnych zagrożeń w tym zakresie. Zaangażowane w inwestycje w morskiej energetyki wiatrowej osoby są przekonane, że wcześniej czy później pieniądze z KPO popłyną na polski offshore.

Polski offshore wspiera:
Zielone technologie rozwijają:
„Spekulanci sprzedają w Polsce prąd za ponad 4000 zł/MWh” – grzmiał w nocy w Sejmie poseł PiS Marek Suski. Odniósł się w ten sposób do rekordu ceny na polskim rynku energii elektrycznej, jaki padł kilka dni temu. Tyle, że najdroższy prąd w historii powojennej Polski, za 4813 zł/MWh sprzedała… Polska Grupa Energetyczna. Nawet nie z węgla czy gazu.
rekord ceny energii rb 4813 zl mwh pge
Coraz bliżej do ustawy, która wprowadza maksymalne ceny dla gospodarstw domowych, małych i średnich firm oraz samorządów. Ale przy okazji może też wykończyć małe spółki obrotu energią oraz zlikwidować kontrakty PPA. Czy taka była intencja rządu?
rynek niszczenie konkurencji
W ciągu miesiąca polski węgiel sprzedawany ciepłowniom podrożał o niemal 200% i znacznie przebił ceny węgla w portach ARA. Jest dziś najdroższy w historii, choć na Zachodzie tanieje. W miesiąc kopalnie podwoiły też ceny dla elektrowni. To szczyt hipokryzji, bo jeszcze niedawno górnicy przekonywali, że ceny rynkowe nie mogą dotyczyć węgla. Równolegle wypłacili sobie już drugą nagrodę w tym roku i rozmawiają o wysokości trzeciej. Za chwilę sytuacja się odwróci.
wegiel ceny polska ARA pscmi porownanie zl t
Uruchomiony 1 października gazociąg Baltic Pipe przesyła gaz zgodnie z planem, ale nie jest to jeszcze gaz bezpośrednio z Norwegii. Duńczycy zanotowali kolejne opóźnienie w terminalu odbiorczym Nybro i ślą do Polski gaz z Niemiec.
baltic pipe