Menu
Patronat honorowy Patronage

Stalowa wola do przejęć? Nie w PGNiG

PGNiG miał przejąć jedną z największych gazowych elektrociepłowni w Polsce - Stalową Wolę. Ale dziś produkowanie energii elektrycznej z gazu jest coraz bardziej bolesne.

Przy obecnej dynamice wydarzeń w energetyce to, co miało miejsce na początku sierpnia 2021 r. wydaje się być prehistorią. To właśnie wtedy Tauron oraz PGNiG podpisały list intencyjny dotyczący potencjalnej transakcji przejęcia przez gazowy koncern udziałów posiadanych w Elektrociepłowni Stalowa Wola (ECSW) przez Tauron Wytwarzanie oraz wierzytelności z tytułu pożyczek udzielonych ECSW przez Taurona.

Zobacz więcej: Tauron po raz kolejny chce coś sprzedać. Czy tym razem się uda?

Obecnie po równe 50 proc. akcji w spółce będącej właścicielem bloku Tauron Wytwarzanie dzieli z PGNiG Termika. PGNiG jest również dostawcą paliwa gazowego na potrzeby bloku, którego zapotrzebowanie przy dużym, całorocznym obciążeniu pracą, może wynieść ok. 600 mln m sześc.

– Jednostki, takie jak ta w Stalowej Woli, są odpowiedzią na wyzwania związane z niskoemisyjną transformacją polskiej gospodarki, której ważnym graczem chce być PGNiG, mający swój udział w budowie silnego polskiego koncernu multienergetycznego – mówił wówczas Paweł Majewski, prezes gazowej spółki.

Natomiast Jerzy Topolski, wiceprezes Taurona, tłumaczył, że celem sprzedaży udziałów w ECSW jest „uporządkowanie portfela właścicielskiego, co umożliwi poprawę zarządzania operacyjnego oraz optymalizację wykorzystania paliwa gazowego w ramach grupy”.

Zarówno Majewski, jak i Topolski, już na tych stanowiskach nie zasiadają. Ten ostatni został niedawno odwołany przy okazji kolejnej awantury związanej z blokiem 910 MW w Jaworznie. Natomiast Majewski w marcu tego roku podał się do dymisji, a miesiąc później został szefem Enei. Jego miejsce w PGNiG zajęła Iwona Waksmundzka-Olejniczak.

Zobacz także: Jaworzno rusza po reanimacji. Tym razem skutecznie?

Od momentu zawarcia listu intencyjnego ws. EC Stalowa Wola zapadła cisza. Portal WysokieNapiecie.pl postanowił więc sprawdzić, co aktualnie dzieje się z tym tematem.

PGNiG potencjał wciąż widzi

– Ze względu na dużą niestabilność otoczenia makroekonomicznego i finalizowany proces połączenia z PKN Orlen, PGNiG nie podjęło jeszcze decyzji o złożeniu wstępnej oferty cenowej – przekazało nam biuro prasowe PGNiG dodając, że przesunięcie decyzji nie oznacza wycofania się z zamiaru przeprowadzenia transakcji, a list intencyjny nie wskazuje terminu jej realizacji.

Niedawno PGNiG zwołało walne zgromadzenie w sprawie wyrażenia przez akcjonariuszy zgody na połączenie z PKN Orlen. Odbędzie się ono 10 października. Walne Orlenu w tym samym temacie jest zaplanowane na 28 września. Oczywiście ich wynik wydaje się być przesądzony i PGNiG będzie trzecim – po Enerdze i dużej części Lotosu – podmiotem wchłoniętym w ramach budowy „multienergetycznego koncernu”.

Elektrociepłownia Stalowa Wola (pośrodku), a za nią Elektrownia Stalowa Wola. Fot. ECSW

W przesłanej nam odpowiedzi biuro prasowe PGNiG zaznaczyło również, że „rozwój w obszarze energetyki i ciepłownictwa jest istotnym elementem strategii GK PGNiG, który grupa konsekwentnie realizuje”.

Wśród głównych kierunków działania wskazano: strategiczne inwestycje modernizacyjne i rozwojowe w istniejących zakładach (np. blok gazowo-parowy w EC Żerań), akwizycję lokalnych systemów ciepłowniczych (przy zapewnieniu oczekiwanego zwrotu z inwestycji), a także integrację dotychczas przejętych aktywów ciepłowniczych w ramach PGNiG Termika (PEC Jastrzębie-Zdrój oraz Spółka Energetyczna Jastrzębie).

– Ewentualna transakcja nabycia zaangażowania kapitałowego Grupy Tauron w ECSW potencjalnie wpisuje się w strategię GK PGNiG. Jednocześnie trzeba wskazać, że wszelkie decyzje inwestycyjne podejmowane na rzecz realizacji tej strategii muszą opierać się na skrupulatnej analizie, co w warunkach dużej niestabilności otoczenia makroekonomicznego i regulacyjnego jest utrudnione – podkreślono.

Warto przypomnieć, że przeszłości Tauron chciał sprzedać PGNiG swoje aktywa ciepłownicze. W styczniu 2021 r. bezowocnie zakończono trwające ponad pół roku negocjacje dotyczące nabycia przez PGNiG spółki Tauron Ciepło, czyli największego dostawcy ciepła sieciowego w konurbacji śląsko-dąbrowskiej oraz m.in. właściciela elektrociepłowni w Katowicach, Tychach, Bielsku-Białej i Czechowicach-Dziedzicach.

Gaz nie daje popalić

Ostatnie kilka kwartałów nie jest łatwe dla energetyki gazowej, co oczywiście jest spowodowane rekordowymi cenami błękitnego paliwa. Niektórzy, jak PEC Siedlce, swoje gazowe jednostki odstawili już w połowie 2021 r. Inni pracują w ograniczonym zakresie (w tym PGNiG w EC Żerań) lub w razie wezwania przez PSE do świadczenia zakontraktowanych usług systemowych. Pisaliśmy o tym m.in. artykule pt. Polska dodaje gazu. Ale to się coraz mniej opłaca.

Widać to również w danych, które przekazał nam Łukasz Zimnoch, rzecznik Taurona. Od stycznia do lipca 2022 r. gazowa elektrociepłownia w Stalowej Woli wyprodukowała netto 0,28 TWh energii elektrycznej oraz 0,68 gigadżuli energii cieplnej. Dla porównania od stycznia do lipca 2021 r. było 1,34 TWh energii oraz 0,74 mln GJ ciepła. Tegoroczne wyniki produkcyjne będą zapewne mocno odstawać od tych za cały 2021 r., czyli 2,35 TWh oraz 1,21 mln GJ.

Wskaźnik dyspozycyjności ECSW po siedmiu miesiącach tego roku wynosił 82,5 proc. wobec 77,9 proc. w analogicznym okresie ubiegłego roku oraz 84,5 proc. w całym 2022 r. Kluczowy jest jednak współczynnik wykorzystania mocy, a pod tym względem ECSW wygląda najgorzej na tle pozostałych trzech dużych elektrociepłowni gazowych, czyli należących do Orlenu elektrociepłowni zakładowych w Płocku i Włocławku, oraz EC Żerań. Dobrze pokazuje to grafika przygotowana przez Instytut Jagielloński.

Źródło: Instytut Jagielloński, „Energetyka w liczbach. Stan za lipiec 2022”

Dariusz Mączka, członek zarządu ECSW, w sierpniu mówił na łamach portalu Business Insider, że blok nie pracuje z powodu braku kontraktów na rynku spotowym, a także braku wymuszeń pracy ze strony PSE. Natomiast zgłaszane w REMIT ubytki dostępnej mocy miały być związane z niskim poziomem wody w Sanie, potrzebnej do chłodzenia jednostki.

Aktualnie, od 26 sierpnia do 13 września, ECSW nie pracuje z uwagi na „postój – warunki eksploatacyjne”, a od 17 września do 2 października zaplanowano „remont bieżący”, który również będzie skutkował postojem bloku.

EC Stalowa Wola od maja 2021 r. przejęła w całości rynek ciepła od należącej do Taurona Wytwarzanie Elektrowni Stalowa Wola. Ciepłownicze zdolności wytwórcze bloku gazowego (240 MWt) uzupełnia jeszcze oddana do użytku w połowie listopada 2020 r. kotłownia szczytowo-rezerwowa o mocy 132 MWt, która również jest opalana gazem i powstała w ramach odrębnej inwestycji. Spółka dostarcza też parę technologiczną dla przemysłu.

Hiszpanie wracają z tarczą

Jak pisaliśmy na wstępie, blok w Stalowej Woli powstawał w bólach. Oficjalnie oddano go użytku 30 września 2020 r., czyli pięć lat później niż przewidywały pierwotne założenia.

Te zakładały, że blok gazowo-parowy zostanie oddany do eksploatacji w połowie 2015 r. W przetargu na generalnego wykonawcę wygrała spółka Abener Energia, należąca do hiszpańskiej grupy Abengoa, wyspecjalizowanej w inwestycjach energetycznych, hydrotechnicznych i infrastrukturalnych.

W styczniu 2016 r. ECSW odstąpiło od umowy z przyczyn leżących po stronie wykonawcy: naruszenia harmonogramu kontraktu oraz parametrów technicznych inwestycji. Roboty na budowie zostały wstrzymane na poziomie zaawansowania wynoszącym ok. 83 proc. Ich wznowienie w nowej formule nastąpiło dopiero w październiku 2017 r., a ukończenie przedsięwzięcia – koordynowanego przez konsorcjum spółek Energoprojekt-Katowice i Energopomiar z Gliwic – zajęło kolejne blisko trzy lata. Łącznie inwestycja pochłonęła ponad 1,7 mld zł.

– Budowa elektrociepłowni z blokiem gazowo-parowym w Stalowej Woli była realizowana nieskutecznie, a stwierdzone nieprawidłowości przyczyniły się do opóźnień i zwiększenia kosztów inwestycji – oceniała w swoim raporcie Najwyższa Izba Kontroli.

Jej kontrolerzy podkreślali m.in., że kryteria w procedurze wyboru generalnego wykonawcy nie zapewniły odpowiedniej jakości prac budowlanych. Wskazywali również, że istotną przyczyną problemów na budowie była negatywna polityka finansowa Abenera wobec podwykonawców. Sam Abener kondycją finansował też nie imponował z uwagi duże problemy całej grupy Abengoa.

Mimo tego po latach można stwierdzić, że i tak z kontraktu w Stalowej Woli wrócił z tarczą, bo po długoletnich sporach i arbitrażach zakończył tę historię 31 grudnia 2021 r. ugodą z ECSW. Na jej podstawie spółka ze Stalowej Woli zobowiązała się zapłacić Hiszpanom 93 mln euro (z czego 32 mln euro stanowiły zajęte wcześniej gwarancje bankowe kontraktu).

Ugoda weszła w życie na początku marca 2022 r., co skutkowało umorzeniem wzajemnych powództw w Sądzie Arbitrażowym przy Krajowej Izbie Gospodarczej. W czerwcu natomiast Sąd Najwyższy umorzył postępowanie kasacyjne dotyczące skargi kasacyjnej wniesionej przez ECSW w 2020 r.

Pożyczkowy balast

Rozwiązanie sporu z Abenerem, choć kosztowne, eliminuje duży element niepewności, co ma istotne znaczenie dla potencjalnych zmian własnościowych ECSW. Pamiętajmy jednak, że transakcja poza udziałami w elektrociepłowni ma też obejmować wierzytelności z tytułu pożyczek udzielonych ECSW przez Taurona.

Źródło: Sprawozdanie finansowe ECSW za 2020 rok

Inwestycja w Stalowej Woli była bowiem finansowana z kolejnych pożyczek udzielanych ECSW przez PGNiG i Taurona. W 2018 r. Tauron nie dał już rady wspierać przedsięwzięcia, więc na kolejne refinansowanie w wysokości po 450 mln zł złożyły się PGNiG oraz Bank Gospodarstwa Krajowego.

Do tego później doszły też mniejsze kwoty na zabezpieczenie bieżącej działalności po uruchomieniu bloku. W sumie na koniec 2020 r. (według ostatniego dostępnego raportu rocznego) pożyczkowe zobowiązania ECSW opiewały na 1,85 mld zł, a terminy ich spłaty sięgały lat 2030-2033. Na Taurona przypadało ok. 480 mln zł.

Jednocześnie z publikowanego w ostatnich dniach raportu Taurona za pierwsze półrocze 2022 r. dowiadujemy się, że udzielił on ECSW pożyczki w wysokości 120 mln zł w celu uregulowania przez nią zobowiązania wynikającego z ugody z Abenerem. Rozliczenie biznesowego związku Taurona i PGNiG, którego dzieckiem jest ECSW, nie jest więc łatwym zadaniem.

Orlen dodaje gazu

Choć agresja Rosji na Ukrainę spotęgowała wzrosty cen gazu, a redukcja zapotrzebowania na to paliwo stała się celem Unii Europejskiej, nie przekreśliło to dalszych planów związanych z rozwojem energetyki gazowej w Polsce.

Energa z grupy Orlenu do rozpoczętej w ubiegłym roku Ostrołęki (745 MW) dorzuciła w tym roku Grudziądz (563 MW), a potencjalnie multienergergetyczny koncern może jeszcze zdecydować się na elektrownię w Gdańsku (450 MW).

Zobacz więcej: Siemens wybuduje nową elektrownię Orlenu

Duże inwestycje w elektrownie gazowe planują też PGE w Rybniku (800-900 MW) oraz Enea w Kozienicach (2100-2200 MW), gdzie spółki liczą na pozyskanie kontraktów mocowych w ramach tegorocznej i przyszłorocznej aukcji. Planów powrotu do inwestycji w Łagiszy (400-500 MW) nie wyklucza też Tauron.

Natomiast PGNiG gaz planuje wykorzystać w przyszłości (2024-2028) wykorzystać do transformacji Elektrociepłowni Siekierki. Jednak tam inwestycja będzie motywowana też potrzebą dostarczenia ciepła dla Warszawy po zakończeniu eksploatacji bloków węglowych, a nie przede wszystkim przychodami z rynku mocy.

Zobacz więcej: Czy Polsce są potrzebne nowe elektrownie gazowe?

W ostatnich dniach Daniel Obajtek, prezes Orlenu, wywiadzie dla portalu Business Insider tłumaczył dlaczego koncern nie obawia się inwestycji w energetykę gazową mimo wysokich cen surowca.

– Nie możemy podejmować decyzji, patrząc przez pryzmat pewnych anomalii. Na biznes, na energetykę trzeba patrzeć z perspektywy dłuższej. Uważamy, że wcześniej czy później ta sytuacja się ustabilizuje – stwierdził Obajtek i dodał, że decyzje biznesowe powinny mieć horyzont 15-30 lat.

– Bloki gazowe stanowią niezbędne wsparcie dla odnawialnych źródeł energii i w przyszłości, wraz z rozwojem OZE oraz energetyki atomowej nie będą wykorzystywane w sposób ciągły, a zatem nie będą zwiększały zapotrzebowania na gaz ziemny – ocenił Obajtek.

Wobec tych słów należy więc chyba tylko czekać aż Orlen wraz z PGNiG weźmie pod swoje skrzydła całą Elektrociepłownię Stalowa Wola.

Tydzień Energetyka: Rada UE wzywa Komisję do reformy rynku energii; Polska w kolejce po prąd z Ukrainy;Kolejny klient Gazpromu plajtuje; Amerykanie oszczędzają na produkcji kryptowalut
"Autoblog" w odpowiedzi na moją polemikę z artykułem "Auto Świat" o tym, jak to auta elektryczne miałyby nas „cofać o kilkadziesiąt lat, a może i więcej”, przekonuje, że Polacy nie chcą i nie ogarną ładowania aut elektrycznych, skoro nie nauczyli się nawet parkować. Ja mam o nas lepsze zdanie. Już sam sukces aplikacji Orlenu, pozwalającej zaoszczędzić po 30 gr/l pokazuje, że polscy kierowcy potrafią obsłużyć aplikacje na smartfonie, aby trochę zaoszczędzić.
Technologie wspiera: