1. Główna
  2. >
  3. Energetyka konwencjonalna
  4. >
  5. Kryzys gazowy: 19 stopni Komisji

Kryzys gazowy: 19 stopni Komisji

Im szybciej zaczniemy oszczędzać gaz, tam gdzie się da, tym mniejsze szkody wywoła potencjalny kryzys, wywołany odcięciem dostaw z Rosji. Takie jest główne przesłanie zaleceń, jakie Komisja Europejska wyda w związku z obawami o kompletne zakręcenie rosyjskiego kurka. Cen maksymalnych na rosyjski gaz raczej nie będzie.
Gaz
Gaz

W uzasadnieniu zaleceń, których projekt poznaliśmy jeszcze przed publikacją planowaną na 20 lipca, Komisja stwierdza, że w nadchodzących miesiącach bardzo prawdopodobne jest ogłoszenie stanu kryzysu gazowego w którymś z państw członkowskich, co najpewniej pociągnie takie same kroki w kolejnych państwach. Wszystko to z powodu wielce możliwego zatrzymania dostaw z Rosji. Główna ostatnio trasa przesyłu, gazociąg Nord Stream 1 jest  dorocznym remoncie, ale nie wiadomo czy 21 lipca ruszy znowu. Rosjanie straszą, że nie, jeśli nie dostaną naprawianej w Kanadzie jednej z turbin głównej tłoczni. I czekają, czy przerażeni wizją zimnych wielkiego mrozu Niemcy złamią unijne sankcję, i oddadzą turbinę, którą Kanada im podrzuca, umywając ręce. 

Ile gazu zabraknie?

Z przytaczanych przez Komisję prognoz organizacji operatorów gazowych ENTSOG wynika, że w razie całkowitego odcięcia dostaw z Rosji jeszcze w lipcu, na progu jesieni unijne magazyny będą zapełnione w 65-71%, czyli poniżej 80% progu, wprowadzonego ostatnio. To z kolei, zakładając, że zima będzie statystycznie średnia, przełoży się na brak ok. 20 mld m sześc. gazu w sezonie grzewczym, oraz problemy z zapełnieniem magazynów w przyszłym roku. 

Według ENTSOG, jeżeli odcięcie gazu z Rosji nastąpi dopiero w październiku, to ryzyko zimowego racjonowania gazu spada. Ale jeżeli zima będzie mroźna, to znacząco rośnie. Tak czy inaczej, trzeba się szykować na problemy 

Co zatem robić?

Komisja zrezygnowała z propozycji wprowadzenia cen maksymalnych na rosyjski gaz, uznała chyba, że niespecjalnie to pomoże. Zaleca za to jak najszybszą i jak najszerszą redukcję zapotrzebowania na gaz. Już teraz, nie czekając na ruchy Gazpromu. Stopniowe obniżenie popytu, nawet na dłuższy czas przyniesie bowiem mniej szkody, niż gwałtowne ruchy w sezonie zimowym. Skala racjonowania może być o połowę mniejsza, niż w przypadku gwałtownej zapaści – dowodzi KE. 

Zaleca zatem zmniejszać zużycie gazu wszędzie tam gdzie się da, nawet rozpisując aukcje na taką usługę. Sugeruje wprowadzanie zachęt do zmiany paliwa w przemyśle, tam gdzie to możliwe, i redukcję zużycia w elektrowniach gazowych, które nie są absolutnie niezbędne dla systemu elektroenergetycznego. Czyli w praktyce do sięgnięcia po węgiel. 

Wreszcie proponuje wprowadzenie obowiązkowego obniżenia temperatury w budynkach publicznych do tytułowych 19 stopni Celsjusza, ewentualnie przykręcenia klimatyzacji, by nie schodzić poniżej 25 stopni. Zaleca się kampanie promujące obniżenie temperatury w mieszkaniach o 1 stopień.

Dodatkowo przyda się dokładny monitoring sytuacji i wymiana informacji między państwami członkowskimi. Odpowiedź Unii powinna być skoordynowana, przy wykorzystaniu zasady solidarności – zaznacza KE. W jej ocenie, podejmując jedynie działania niewymuszone, da się oszczędzić aż 13 mld m sześc. 

Komu odcięć gaz? To skomplikowane

W zaleceniach nie ma „twardych” wskazówek, jakie branże czy sektory i w jakiej kolejności powinny mieć odcinany gaz. Komisja ceduje to na krajowe i regionalne plany reagowania, które – jak przypomina – na mocy Rozporządzenia SOS powinny mieć wszystkie państwa. Plany te miały opracować tzw. regionalne grupy ryzyka. Prace liczącej 10 państw grupy nad planem, związanym z ryzykiem dostaw ze Wschodu miała koordynować Polska. W grupie tej są także Belgia, Estonia, Litwa, Łotwa, Luksemburg, Niderlandy, Czechy, Słowacja i Niemcy. 

gaz spot 1

Za 37% zużycia gazu w UE odpowiadają tzw. odbiorcy chronieni, którym gazu odciąć nie wolno. Symulacje przeprowadzone przez Komisję wskazują, że nie odczują oni braku dostaw z Rosji, o ile nie dojdzie do innych, niekorzystnych zdarzeń.

Natomiast przedstawione przez Komisję kryteria redukcji popytu w sytuacji podbramkowej albo już kryzysowej u odbiorców niechronionych są dość skomplikowane.

Piętrowe kryteria

Generalnie maksymalnie chroniona powinny być obszary o krytycznym znaczeniu dla funkcjonowania społeczeństwa: służba zdrowia, bezpieczeństwo, obrona, ochrona środowiska – np. zaopatrzenie w wodę i zarządzanie odpadami, żywność, rafinerie.

Przy podejmowaniu decyzji należy jednak patrzeć na transgraniczne łańcuchy dostaw. Coś co w jednym kraju nie jest krytyczne, poprzez nie może być jednak krytyczne z poziomu UE. Komisja wzywa więc państwa członkowskie do zbadania, jaki dany krok będzie miał znaczenie z poziomu całej Unii. 

Można też badać znaczenie danego produktu. Na przykład szkła produkowanego na potrzeby przemysłu farmaceutycznego i służby zdrowia czy przechowywania produktów spożywczych, łańcuchów produkcyjnych OZE, urządzeń podnoszących stopień oszczędności energii.

Dla przemysłu Komisja zaleca rozważenie przejścia na inne paliwo, opóźnienie cyklu produkcyjnego bądź przeniesienie produkcji w inny region UE, gdzie dostępność gazu będzie wyższa. 

Trzeba wziąć pod uwagę zdolność do zmiany paliwa, czy możliwość uszkodzenia danej instalacji na skutek jej zatrzymania. Generalnie chodzi o zidentyfikowanie tych, którzy będą odłączani w ostatniej kolejności przed odbiorcami chronionymi. 

SOS i solidarność

Rozporządzenie SOS z 2017 r. przewiduje trzy stany kryzysowe i mechanizm solidarności. Czyli gwarancję dostaw do odbiorców chronionych, takich jak gospodarstwa domowe czy systemy ciepłownicze, które nie mogą zmienić paliwa. 

Mechanizm solidarności to ostateczność, ale w przypadku poważnego zagrożenia państwa mają obowiązek udzielić pomocy sąsiadom – w zamian za adekwatną kompensatę.

Warto przypomnieć, że dopiero ostatni ze stanów kryzysowych – nadzwyczajny – przewiduje wprowadzenie środków nierynkowych, czyli w praktyce reglamentację, aby zabezpieczyć dostawy do odbiorców chronionych. Mało tego, państwo udzielające solidarnej pomocy, czyli dostarczające gaz sąsiadowi w potrzebie samo może wtedy wprowadzić u siebie środki nierynkowe. Jeżeli państwo z danej regionalnej grupy ryzyka wprowadza u siebie stan kryzysowy, automatycznie spadają standardy dostaw gazu u innych członków grupy, a operatorzy gazowi zapewniają zdolności przesyłowe. 

Oczywiście solidarność nie jest za darmo. Rozporządzenie przewiduje, że solidarne wsparcie jest udzielne w zamian za „uczciwą” rekompensatę. Ma oba być wypłacona jak najszybciej i objąć koszty dostarczonego gazu wraz z innymi kosztami, poniesionymi przy tej okazji. Jeżeli ktoś z powodu ogłoszenia stanu kryzysowego stracił wykupione przepustowości na interkonektorach, także należy mu się odszkodowanie od operatora.

Co w Polsce?

Do Sejmu trafił właśnie projekt ustawy, która według rządu, ma podnieść bezpieczeństwo gazowe. Przewiduje on m.in., że stan kryzysowy ogłasza odpowiedni minister, a nie Rada Ministrów, jak dotychczas. I to na wniosek ministra rząd wprowadza ograniczenia, szczegółowo regulowane w odpowiednim rozporządzeniu Rady Ministrów. 

Obowiązujące rozporządzenie z lutego 2021 r. przewiduje 12 stopni zasilania gazem, przy czym stopień 12. to całkowity brak gazu dla wszystkich bez wyjątku.

Przy niższych stopniach – od 1. do 11. chronieni są odbiorcy w gospodarstwach domowych, oraz przedsiębiorcy, rolnicy, koła gospodyń wiejskich, o ile moc przyłącza nie przekracza 710 kWh/h. Dodatkowo pod ochroną są placówki służby zdrowia, opieki społecznej, pogotowia ratunkowego, placówki oświatowe, organy administracji publicznej, podmioty zapewniające zaopatrzenie w wodę i gospodarowanie odpadami oraz ciepłownie, o ile nie mogą zmienić paliwa na inne.

1. stopień to ograniczenie dostaw do maksymalnej mocy umownej. 2. –  do poziomu średniej poboru z poprzedniego roku. Stopnie od 3. do 9. proporcjonalne ograniczenia między 2 a 10. stopniem, 10. stopień odpowiada minimalnej godzinowej i dobowej ilości gazu ziemnego pobieranej przez odbiorcę w danym punkcie wyjścia z systemu gazowego, niepowodującej zagrożenia bezpieczeństwa osób ani uszkodzenia lub zniszczenia obiektów technologicznych. 11. stopień to brak gazu dla odbiorców innych niż chronieni.

Tydzień Energetyka: Skąd wziąć 4,5 mln ton węgla; Gazowe manewry rządu; Czy Nord Stream będzie działał?; UE daje 5 mld euro na wodorowy projekt - gigant.
wegiel (6)
Rhondda Heritage Park, Wales - September 2017: Coal in an old tram with the pithead and winding gear of the former Lewis Merthyr colliery in the background
Volkswagen postawił na system planowania trasy samochodów elektrycznych rozwijany na oprogramowaniu szwedzkiego start-upu ABRP – ustaliło WysokieNapiecie.pl. Oferuje też własne usługi ładowania. Z kolei Volvo i Polestar sięgnęły po oprogramowanie Google i usługi ładowania zewnętrznej firmy − Plugsurfing. Które podejście jest lepsze? Porównaliśmy oba na Volkswagenie ID.5 i Volvo C40 Recharge. Ale jest i trzecia droga – wybór oprogramowania na jakim będzie jeździć auto.
volvo c40 volkswagen id5
Zielone technologie rozwijają:
Drugi nabór unijnego Funduszu Innowacyjnego dla wielkoskalowych projektów okazał się szczęśliwy dla inwestycji w Polsce. Wśród 17 przedsięwzięć wstępnie wybranych do przyznania dotacji znajdują się instalacja wychwytu CO2 (CCS) dla Lafarge w Cementowni Kujawy i produkcja komponentów do baterii koncernu Northvolt w Gdańsku i Tczewie.
Fundusz Innowacyjny drugi nabór
Technologie wspiera:
Elektromobilność napędza: