Menu
Patronat honorowy Patronage

Rafako odpaliło kocioł w Jaworznie i czyści drogę dla Sołowowa

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to jeszcze w kwietniu Rafako może spełnić kluczowe warunki, aby spółkę mógł przejąć najbogatszy Polak.

Michał Sołowow chce kupić Rafako – jesienią minionego roku taka fraza brzmiałaby jak kiepski żart. Po co posiadacz majątku wycenianego przez magazyn „Forbes” na ponad 27 mld zł, m.in. właściciel takich firm jak Synthos, Cersanit czy Barlinek, miałby się angażować w tak problematyczny biznes?

Kto rzuci koło ratunkowe

Jeszcze we wrześniu 2021 r. zarząd spółki z Raciborza informował, że wielomiesięczne próby znalezienia inwestora spaliły na panewce – oferty wysłano do ponad stu podmiotów, ale chętnych na zakup 1/3 akcji Rafako od zarządcy upadłej grupy PBG nie było.

Na nic było więc Rafako wywalczenie układu z wierzycielami, gdy portfel zamówień pustoszał, a o nowe kontrakty nie dało się ubiegać z powodu trudności z pozyskaniem finansowania i gwarancji bankowych. Jedyną opcją ratunkową pozostał więc Tauron, dla którego raciborska spółka wybudowała blok 910 MW w Elektrowni Jaworzno III.

W czerwcu minionego roku doszło tam do awarii kotła, która unieruchomiła jednostkę wybudowaną łącznym kosztem ponad 5 mld zł. Rafako postawiło się więc w roli gwaranta w miarę szybkiej i skutecznej naprawy kotła w zamian za wzięcie pod właścicielskie skrzydła Taurona. Jako alternatywę przedstawiało upadłość oraz niepewne perspektywy związane z przywróceniem do życia jaworzniańskiego bloku.

Tauron na taką „adopcję” nie miał najmniejszej ochoty. W efekcie po miesiącu polityczno-energetycznej burzy do akcji ratunkowej wypchnięto Polski Fundusz Rozwoju, który jest raczej pasywnym akcjonariuszem w Rafako z niespełna 10-procentowym pakietem, do pary z budowlanym Polimeksem Mostostalem, kontrolowanym przez państwowe grupy energetyczne (PGE, Enea, Energa i PGNiG).

Zobacz też: Z tym największy jest ambaras, by Rafako i Polimex chciały naraz

Z tego pomysłu też nic nie wyszło i na początku stycznia 2022 r. Rafako podziękowało Polimeksowi, ale zapewniło, że może dalej rozmawiać z PFR.

Faworyt, ale tylko na chwilę

Jednak jeszcze tego samego miesiąca podpisano kolejny list intencyjny – tym razem z „prywatnym, krajowym inwestorem branżowym, działającym we współpracy z międzynarodowym inwestorem finansowym”.

Z ustaleń portalu WysokieNapiecie.pl wynikało, że było nim PG Energy, którego założycielem i właścicielem jest Paweł Gricuk, czyli znany bankier i menadżer – w przeszłości m.in. prezes Petrolinvestu, a obecnie właściciel Elektromontażu Poznań, który kupił od Budimeksu.

Zobacz więcej: Inwestor dla Rafako. Serial z happy endem?

Takie zainteresowanie można było po części tłumaczyć tym, że nieco ponad miesiąc wcześniej Rafako podpisało z Tauronem ugodę dotycząca Jaworzna. Ustalono, że ponowne uruchomienie bloku 910 MW ma nastąpić do 29 kwietnia 2022 r. Z naszych informacji wynika, że Gricuk długo przymierzał się do Rafako, ale problemem było sfinansowanie takiej akwizycji. W końcu udało się jednak znaleźć wsparcie w postaci brytyjskiego funduszu.

Wydawało się wiec, że dalsze bieg wydarzeń będzie zmierzał w takim kierunku, jeśli tylko Rafako wyeliminuje największe czynniki ryzyka dla przyszłości spółki – naprawi kocioł w Jaworznie, a także pogodzi się z pozostałymi kluczowymi klientami – JSW, PGE i Gaz-Systemem.

Sołowow patrzy na Racibórz

To się jednak zmieniło 24 marca, gdy poinformowano o warunkowej umowie sprzedaży pakietu PBG w Rafako na rzecz MS Galleon – zarejestrowanego w Wiedniu wehikułu inwestycyjnego Michała Sołowowa.

Takiego rozwoju sytuacji chyba nikt się nie spodziewał. Co prawda Sołowow jest inicjatorem wykorzystania w polskiej energetyce „małego atomu”, czyli reaktorów SMR, w które ma inwestować wspólnie z Orlenem, ale o chęć do inwestowania w firmę związaną wciąż przede wszystkim z energetyką węglową raczej by go nikt nie posądzał.

A jednak postanowił taki ruch wykonać, więc musi wierzyć w perspektywy Rafako lub traktować tę firmę jako element szerszego planu zaangażowania się w transformację polskiej energetyki. Zapewne tych planów oficjalnie nie poznamy szybciej niż po sfinalizowaniu transakcji, a do tego teoretycznie jest jeszcze dosyć długa droga – długa jak lista warunków zawieszających zawarcie umowy.

Dwa bardzo istotne udało się już jednak spełnić. Wpierw 31 marca Rafako podpisało z JSW Koks ugodę ws. kontraktu na budowę bloku energetycznego opalanego gazem koksowniczym w Radlinie.

Plac budowy nowej elektrociepłowni w Koksowni Radlin. Fot. JSW Koks

W ramach mediacji prowadzonych w Sądzie Polubownym przy Prokuratorii Generalnej ustalono warunki aneksu. Wartość netto zlecenia zwiększono z 289 mln zł do 447 mln zł, a nowy termin zakończenia prac mija 30 czerwca 2023 r. Pierwotnie inwestycja miała zostać ukończona jesienią 2021 r.

Więcej o przedsięwzięciu w Koksowni Radlin oraz wykorzystaniu gazu koksowniczego w celach energetycznych pisaliśmy w lutym tego roku w artykule pt. Rafako powoli jedzie z koksem w JSW.

Jaworzno wraca do pracy

Drugi z kluczowych kamieni milowych całego procesu przejęcia, czyli uruchomienie i ponowne zsynchronizowanie z siecią bloku w Jaworznie nastąpiło 14 kwietnia, czyli dwa tygodnie przed granicznym terminem 29 kwietnia.

Nowy blok 910 MW w Elektrowni Jaworzno III. Fot. Tauron

Wydaje się również, że same relacje pomiędzy Rafako i Tauronem są diametralnie odmienne od tych z września na 2022 r. Zarząd Taurona pozytywnie wypowiadał się także o efektach prac, które raciborska spółka zrealizowała w Jaworznie w ramach programu „Bloki 200+”, prowadzonego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju.

Pomysł ten ma szansę na szersze zastosowanie w kontekście potencjalnie dłuższej możliwości wykorzystania przez Polskę węgla w energetyce, co jest m.in. pośrednim skutkiem rosyjskiej agresji na Ukrainę i planowanego przez Unię Europejską ograniczania zależności od importu gazu.

Zobacz też: Gaz z Rosji moglibyśmy łatwiej porzucić dzięki rolnikom

Obszernie o wynikach i perspektywach programu „Bloki 200+”, który zakończył się w ubiegłym miesiącu, pisaliśmy na łamach portalu WysokieNapiecie.pl w tekstach pt. Stare elektrownie węglowe dostaną trzecie życie? oraz Polska już rozmawia z Brukselą o wydłużeniu życia starych elektrowni węglowych.

Pytania czekają na odpowiedzi

W ostatnich miesiącach nie brakowało też innych wydarzeń wokół Rafako, które w bliżej nieokreślonej perspektywie mogą przełożyć się na efekty biznesowe. Chodzi m.in. o porozumienie o współpracy z Pinggao Group – spółką należącą do State Grid Corporation of China, czyli głównego operatora systemu elektroenergetycznego w Państwie Środka.

Zobacz więcej: Chiński smok i atomowi Francuzi podgrzali kocioł w Rafako

Do tego dochodzi memorandum o potencjalnej współpracy w ramach rozwoju polskiej energetyki jądrowej, podpisane przez raciborską firmę z EDF, a następnie także amerykańską grupą Westinghouse. Ponadto Rafako podpisało list intencyjny z Siemensem o współpracy w pozyskiwaniu zamówień na modernizację wspomnianych wcześniej bloków energetycznych klasy 200 MW – w Polsce, krajach Europy Środkowo-Wschodniej oraz na Bałkanach.

To oczywiście nie wyczerpuje pytań o dalszą przyszłość spółki – zwłaszcza o rozwój w nowych obszarach rynku, związanych z m.in. z energetyką odnawialną, gdzie inwestycje już trwają, a nie – jak w przypadku atomu – może ruszą za kilka lat.

Wyniki za ubiegły rok Rafako ma zaprezentować 21 kwietnia 2022 r.

Jak na razie Rafako sobie radzi – utrzymuje płynność finansową pozyskując mniejsze zlecenia produkcyjne, bo znaczących umów na generalne wykonawstwo inwestycji nie pozyskuje już od ponad dwóch lat. Jednocześnie – jak widać na przykładzie Radlina czy Jaworzna – jest w stanie dosyć korzystnie aneksować stare kontrakty.

Jeśli dojdzie do sfinalizowania przejęcia przez Michała Sołowowa, to Rafako nie powinno mieć problemów z pozyskaniem nowego finansowania i będzie mogło ruszyć na rynek po większe kontrakty. Wkrótce do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów ma trafić wniosek o zgodę na przejęcie kontroli nad raciborską firmą przez wehikuł inwestycyjny najbogatszego Polaka. Jej otrzymanie stanowi jeden z warunków zawieszających transakcję, ale wydaje się być tylko formalnością.

Nie jest też wykluczone, że spółka w końcu doczeka się decyzji Komisji Europejskiej ws. pomocy w ramach tzw. Polityki Nowej Szansy. Już w lipcu ubiegłego roku Rafako otrzymało pozytywną decyzję od Agencji Rozwoju Przemysłu o przyznaniu 100 mln zł pomocy w ramach tego instrumentu. Z tej kwoty 46 mln zł mają stanowić linie gwarancyjne, a 54 mln zł kapitał obrotowy na potrzeby realizacji nowych kontraktów. Pomoc ta ma przyjąć postać obligacji, które Rafako musiałoby spłacić w trzech ratach najpóźniej w latach 2028-2030, a więc w bardzo odległej perspektywie.

Zatem wciąż pozostaje wiele znaków zapytania o przyszłość Rafako, ale jest ich znacznie mniej niż jeszcze kilka tygodni temu.

Partnerzy portalu

Kable do ładowania samochodów elektrycznych polskiego Green Cella są bestsellerem w Niemczech, ale firma z Krakowa ma większe ambicje. Na rynek trafi wkrótce ładowarka do aut elektrycznych zaprojektowana całkowicie w Polsce. GC Mamba mieści się w jednym kablu i dziś nie ma właściwie konkurencji. WysokieNapiecie.pl miało okazje przetestować ją w realnych warunkach. Jak wypadła?

Partnerzy portalu

Zaledwie jeden dzień żył pomysł wprowadzenia embarga na importowany z Rosji LPG. Senacką poprawkę tej treści utrącił następnego dnia Sejm. Skąd bierze się gaz tankowany do aut i domowych butli i czy możemy łatwo odejść od surowca sprowadzanego z Rosji.

Partnerzy portalu

Partnerzy portalu

Niemcy poprosili Komisję Europejską o sporządzenie analizy wpływu embarga na gospodarkę UE, ale szef unijnej dyplomacji mówi, że prędzej czy później sankcje dotkną rosyjskiej ropy. Tymczasem OPEC ostrzega, że nie będzie wydobywać więcej i że surowca z Rosji nie ma czym zastąpić. A rosyjska ropa płynie z Europy do Azji

Partnerzy portalu

Partnerzy portalu