Od 2012 roku widać wyraźny spadek cen energii elektrycznej dla odbiorców biznesowych, ale małe i średnie firmy skorzystały na nim w dużo mniejszym stopniu niż przemysł.
Stawki dla drobnych przedsiębiorców zawsze były wyższe niż w innych grupach, ale w ciągu ostatnich trzech lat nożyce jeszcze się rozszerzyły. Od 2012 r. największe firmy przemysłowe wynegocjowały obniżkę cen energii średnio o 23%, nieco mniejszy przemysł (odbiorcy z grupy B) o 17%, a małe i średnie przedsiębiorstwa (MiŚ) – tylko o 4%.
W efekcie MiŚ-ie płacą za każdą megawatogodzinę energii o ponad połowę więcej niż przemysł. Dwa-trzy lata wcześniej ta różnica wynosiła niespełna 30%.
Dlaczego się tak dzieje? W ostatnich latach sprzedawcy prądu mocno walczyli o największych odbiorców, cięli więc marże nawet do zera. Utracony zarobek starali się odrobić na sprzedaży do drobnych firm, które nie mają takiej siły przetargowej, więc różnice rosły.
Ta sytuacja może się zmienić. Będąca market makerem Polska Grupa Energetyczna zmieniła niedawno politykę handlową i bardziej dbać o marże na sprzedaży do największych klientów. To może nieco zmniejszyć presję na śrubowanie wyników w segmencie mniejszych firm. Po drugie, jak niedawno pisaliśmy w artykule Kolejne obniżki cen energii dla małych firm, przybywa sprzedawców chcących zaoferować MiŚ-iom swój prąd, więc niedługo możemy być świadkami ciekawej rozgrywki konkurencyjnej.
Od 2012 roku widać wyraźny spadek cen energii elektrycznej dla odbiorców biznesowych, ale małe i średnie firmy skorzystały na nim w dużo mniejszym stopniu niż przemysł.
To była wyjątkowo niezdrowa Wielkanoc. Nie ze względu na pochłonięte potrawy, ale powietrze, którym oddychaliśmy.
Do Sejmu trafił właśnie projekt specustawy przesyłowej, który ma m.in. przyśpieszyć wywłaszczanie nieruchomości pod sieci energetyczne o strategicznym znaczeniu. Jakie ma szanse uchwalenie?
Rachunek za gazowe połączenie z szelfem norweskim nabiera coraz wyraźniejszych kształtów. Po przedstawieniu przez duński Energinet.dk bardzo zgrubnych szacunków, Gaz-System opublikował zgodną z nimi, ale bardziej dokładną prognozę kosztów, oraz ich efektów – wzrostu taryf przesyłowych w Polsce.
Majówka pod chmurką nie w całej Polsce jest bezpieczna dla zdrowia. Poziom trującego ozonu w powietrzu w niektórych miejscach przekracza normy WHO. Przykłada się do tego, napędzany rządowymi planami, rosnący import starych samochodów.