Koreańczycy mówią, że atom zbudują najtaniej

Koreańczycy mówią, że atom zbudują najtaniej

Tydzień Energetyka: Czym Korea Płd kusi polski rząd; Zamieszanie w sprawie daty odejścia od węgla; Czy bony energetyczne zrekompensują podwyżki; Gaz z rurociągu jamalskiego popłynął w drugą stronę

Koreańskie podchody do polskiego atomu

Oferta o 30% tańsza od tej francuskiego EDF, model finansowy do wybory, objęcie 49% udziałów w spółce budującej elektrownię, ekwiwalentny albo zastrzyk gotówki - tak z grubsza wyglądają zapowiedzi atomowej oferty koreańskiego KHNP. Szefowie koncernu spotkali się w Polsce z ministrem Piotrem Naimskim, pełnomocnikem rządu ds. infrastruktury energetycznej. Korea Hydro&Nuclear Power reklamuje się terminową i mieszczącą się w budżecie budową elektrowni Barakah w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. I przypomina - opóźnienia to źródło największych dodatkowych kosztów w nuklearnym biznesie. Koreańczycy nie są jednak jeszcze w stanie podać kosztów produkcji, zakładając, że uruchomią pierwszy reaktor APR1400 w Polsce w 2033 r. Oferta ma zostać złożona w pierwszym kwartale przyszłego roku.

Polskie odejście od węgla -wiele hałasu o nic

Sporo zamieszania wywołało w kraju przystąpienie przez Polskę na szczycie COP 26 w Glasgow do porozumienia państw, zobowiązujących się do wycofania się z użycia węgla. Zgodnie z tą deklaracją,  największe gospodarki (major economies) zrobią to do 2030 lub tak szybko, jak to możliwe. W przypadku reszty (rest of the world) miałoby to nastąpić najszybciej jak się da po 2040.

Na liście 46 krajów, które poparły deklarację są: Albania, Azerbejdżan, Belgia, Botswana, Brunei, Kanada, Chile, Chorwacja, Cypr, Dania, Ekwador, Egipt, Finlandia, Francja, Niemcy, Węgry, Indonezja, Irlandia, Izrael, Włochy, Kazachstan, Lichtenstein, Malediwy, Mauritius, Mauretania, Maroko, Nepal, Niderlandy, Nowa Zelandia, Macedonia Północna, Filipiny, Polska, Portugalia, Senegal, Singapur, Słowacja, Somalia, Korea Płd., Hiszpania, Sri Lanka, Ukraina, Wielka Brytania, Wietnam i Zambia. Podzielone na te największe i resztę. Jak łatwo zauważyć, nie ma wśród nich USA, Japonii, Australii i Chin.

Gdy wieść o deklaracji się rozeszła i zaczęły się pytania, czy oto w końcu odchodzimy od węgla, rząd zdegradował Polskę do „reszty świata”, twierdząc, że podpisano coś, co jest zgodne z umową z górniczymi związkami, głoszącą wydobywanie węgla aż do 2049.

Bony za energię?

Rząd szykuje „bony energetyczne” za 1,5 mld zł - ujawnił przedstawiciel ministerstwa finansów. Według wiceministra Piotra Patkowskiego, bony funkcjonowałyby niezależnie od rekompensat dla osób zagrożonych ubóstwem energetycznym i mogłyby być przeznaczone na pokrycie dowolnych wydatków - nie tylko na uregulowanie wyższych rachunków za energię. Szczegóły nie są jednak znane, podobnie jak i szczegóły rekompensat. W ich przypadku ministerstwo klimatu nie opublikowało jeszcze proponowanych zmian w Prawie energetycznym.

Tymczasem, według Polskiego Komitetu Energii elektrycznej, utrzymanie w 2022 r. cen energii elektrycznej w taryfach dla gospodarstw domowych przełożyłoby się na nawet kilka mld złotych strat sprzedawców. Taki scenariusz oznaczałby duże wyzwanie dla zachowania płynności finansowej spółek energetycznych i możliwości realizacji podejmowania przez nie jakichkolwiek inwestycji - ocenia PKEE. Jak wskazała ta organizacja polskiego sektora elektroenergetycznego, zakup uprawnień do emisji stanowi obecnie już nawet 50 proc. kosztów energii i jest głównym czynnikiem kosztotwórczym.

Tydzień z "Jamałem" w drugą stronę

Po raz pierwszy w historii fizyczny rewers na gazociągu jamalskim w Mallnow był przez kilka dni jedyną formą wykorzystania tej rury na polsko-niemieckiej granicy. Gaz płynął bez przerwy w kierunku wschodnim, z Niemiec. Przy czym, jak ujawniło PGNiG, nie było to gaz z kontraktu jamalskiego, ale od innego sprzedawcy. Widocznie polski koncern upolował jakąś okazję na niemieckiej giełdzie. PGNiG podkreślało, że odbiór gazu od Gazpromu - w wolumenach zgodnych ze zgłoszonym zapotrzebowaniem - następuje na punktach wejścia do krajowego systemu na wschodniej granicy.

Gazpromowi najwyraźniej przesył przez Jamał na zachód nie przeszkadzał w wywiązaniu się z kontraktowych zobowiązań, bo Rosjanie cały czas realizują je bardzo skrupulatnie. W czwartek po południu przepływ gazu został odwrócony i zaczął już płynąć w bardziej tradycyjnym kierunku - ze Wschodu na Zachód.

 

 

Rynek energii wspiera

PGE

Zobacz także...

Komentarze

Patronat honorowy

Partnerzy portalu

PGE PSE