Czy nowe piece węglowe powinny dostawać dotacje? Rząd ma trudny orzech do zgryzienia

Czy nowe piece węglowe powinny dostawać dotacje? Rząd ma trudny orzech do zgryzienia

Czy dopłacanie do nowych pieców węglowych w programie Czyste Powietrze ma sens, skoro rząd zapowiada wyeliminowanie węgla z ogrzewnictwa w miastach do 2030 r.? Piece mogą być problemem do uzyskania zewnętrznego finansowania. Jeśli nie zmienimy zasad to co roku będziemy dopłacać do instalacji kilku tysięcy kotłów, które za 10 lat i tak trzeba będzie wymienić

Z około pięciu milionów polskich domów większość jest ogrzewana węglem lub drewnem. Uruchomiony we wrześniu 2018 roku program Czyste Powietrze zakłada ocieplenie 3 mln budynków i wymianę tyle samo starych źródeł ciepła na niskoemisyjne. W ramach walki ze smogiem Polska od wielu lat dopłaca do wymiany "kopciuchów". Te stare piece na węgiel i drewno nie spełniają żadnych norm emisji i są główną przyczyną  fatalnej jakości powietrza w Polsce w sezonie jesienno-zimowym.

Boom na Czyste Powietrze

Łącznie w programie złożono niemal 200 tys. wniosków na 3,6 mld zł. Dotychczas wymieniono ponad 72 tys. starych źródeł ciepła - wynika z danych przekazanych przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Najczęściej wybierano kopciuchy na n kotły kondensacyjne na gaz - zamontowano tak ponad 30 tys.  kotłów gazowych (42 proc.). Na drugim miejscu są kotły na pellet - ponad 16 tys. (23 proc.), na kolejnym - pompy ciepła z wynikiem 12,6 tys. sztuk (18 proc). Z programu Czyste Powietrze dofinansowano też zakup i montaż prawie 11,5 tys. kotłów na węgiel.

Beneficjent zobowiązany jest zrealizować przedsięwzięcie w ciągu 30 miesięcy od złożenia wniosku. Potwierdzeniem dokonania wymiany źródła ciepła jest złożenie wniosku o płatność. To oznacza, że liczba potwierdzonych wymian źródeł ciepła stale się zwiększa wraz ze składanymi wnioskami o płatność - przypomina NFOŚiGW.

Czytaj także: Góry niepotrzebnego węgla rosną

Kotły i tak trzeba będzie wymienić

Kotły na węgiel stanowią 16 proc. nowo montowanych źródeł dofinansowanych z flagowego programu walki ze smogiem. Na początku programu można było nawet wziąć dotację do zakupu źródła ciepła w nowo budowanych domach. Ekolodzy wskazywali na absurd tego rozwiązania. Szybko zrezygnowano ze wspierania nowych budynków ogrzewanych węglem, ale dotacje do pieców węglowych zostały. Bank Światowy, który doradzał polskiemu rządowi przy programie apeluje o ich likwidację.

- Po 2030 r. w miastach nie będzie można palić węglem w celach grzewczych. Ponadto, większość województw przyjęła już uchwały antysmogowe ograniczające lub zakazujące wykorzystywanie paliw stałych. Z czasem palenie węglem może być coraz droższe. 85 procent beneficjentów Czystego Powietrza to widzi i wybiera inne, niewęglowe technologie. Z tych powodów nie ma sensu wykorzystywać środków publicznych na inwestycje w kotły, które trzeba będzie za jakiś czas wymieniać - mówi portalowi WysokieNapiecie.pl Filip Kochan z Banku Światowego.

"Trochę lepszy kopciuch"

Pod względem spalania węgla w domowych piecach Polacy są na pierwszym miejscu w Unii Europejskiej - rocznie w domowych piecach spala się około 10 mln ton. Odejście od tego typu ogrzewania w domach mieszkalnych przewidziano w projekcie Polityki Energetycznej Państwa. Do  2030 roku ma to się stać w miastach, do 2040 - w reszcie kraju.

Jednocześnie nadal są zachęty do montowania takiego ogrzewania - z programu Czyste Powietrze można wziąć 3 tys. zł dofinansowania do kotła na węgiel, a w przypadku osób uboższych - 6 tys. zł. Możliwe jest ubieganie się o dotację  tylko w przypadku gdy dom nie jest podłączony do sieci gazowej. Zakupiony kocioł musi spełniać wszystkie wymagania techniczne.

Kotły na węgiel stanowiły 16 proc. w wymienionych źródłach ciepła. Gdyby odnieść to do planu wymiany 3 mln kopciuchów,  na koniec tej dekady działałoby ok. 480 tys. nowych pieców na węgiel.

- Wspieranie wymiany kotłów węglowych na węglowe świadczyć będzie o niekonsekwencji w polityce energetycznej. Według założeń PEP 2040, przygotowanej przez ministra Michała Kurtykę, planowane jest odejście od ogrzewania węglowego w miastach do 2030 roku. Należy więc zadać pytanie: jaki sens ma wspieranie kotłów węglowych, których żywotność wynosi 10 lat i dłużej - mówi w rozmowie z portalem WysokieNapiecie.pl Andrzej Guła, szef Polskiego Alarmu Smogowego.

Polski Alarm Smogowy wskazuje, że udział ogrzewania węglowego w programie Czyste Powietrze maleje. Od kiedy w maju 2020 roku  NFOŚiGW uruchomił drugą odsłonę programu, z prostszymi wnioskami i dotacjami, to wymiany na piece węglowe stanowią "tylko" 12 proc. Z drugiej strony Czyste Powietrze 2.0 nie zawiera już pożyczek czy wysokiego dofinansowania sięgającego 90 proc., co było na początku programu. Dopiero w październiku odblokowano wyższe dopłaty dla osób ubogich. To także może mieć wpływ na wybierane przez beneficjentów nowe źródła ciepła.

Banki łykną węgiel?

Dopłaty do kotłów węglowych w programie Czyste Powietrze mogą bardzo skomplikować pozyskanie zewnętrznego finansowania na realizację tego programu. Zapowiadany budżet do 2029 roku to aż 103 mld zł, z czego banki miałyby dostarczyć w formie kredytów 40 mld zł. Na razie banki nie zostały jeszcze włączone do programu, ale gdyby udało się dopiąć z nimi umowy, to pozostaje pytanie: czy będą chciały finansować inwestycje w paliwa kopalne?

- Wspieranie paliw kopalnych może być poważną przeszkodą w pozyskaniu zewnętrznego finansowania dla programu Czyste Powietrze, którego wartość to ponad 100 miliardów złotych. Program ma być zasilony środkami z Unii Europejskiej, a także z instytucji finansowych jako sztandarowe narzędzie walki ze smogiem, wspierania termomodernizacji i ograniczania emisji. Jednak wspieranie kotłów węglowych uderza w reputację tego programu. To może rzutować nie tylko na pozyskiwanie funduszy unijnych, ale także może zahamować inne, potencjalne źródła finansowania - uważa Filip Kochan.

Część miast już teraz przestało dofinansowywać nowe piece węglowe. W Skawinie przy okazji kilku kontroli okazało się, że jeśli ludzie kopcą, to nie dlatego, że wrzucają śmieci, ale z powodu węgla kiepskiej jakości. M.in. dlatego od 2020 r.  zaprzestano wspierania wymiany starych pieców na nowe, ale również węglowe. - Ten nowy kocioł to jest tylko trochę lepszy kopciuch - tłumaczył jeden z pracowników odpowiedzianych za program.

Czytaj także: W Skawinie zimą nieba nie widać

Czy UE da pieniądze na piece węglowe?

Polska chce finansować Czyste Powietrze z funduszy unijnych. Propozycja wsparcia w ramach Krajowego Planu Odbudowy projektów dotyczących poprawy efektywności budynków jednorodzinnych została zgłoszona przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Co nie znaczy, że Czyste Powietrze znajdzie się w KPO i otrzyma fundusze z unijnego "Prace w zakresie KPO nadal intensywnie trwają i nie zostały przesądzone kwestie, co do jego ostatecznego zakresu" - informuje Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej.

Pełnomocnik rządu ds. Czystego Powietrza Bartłomiej Orzeł zapowiadał w ubiegłym roku zgłoszenie finansowania wysokości 8 mld euro do KPO. Zaznaczył przy tym, że z tych pieniędzy można będzie finansować tylko nieskoemisyjne źródła ciepła - bez węgla i prawdopodobnie też bez gazu.

Nieoficjalne informacje są takie, że Polska nadal chce wspierać kotły węglowe. Szybsze wyeliminowanie węgla opałowego, który jest najdroższy i kopalnie najlepiej na nim zarabiają, przyspieszyłoby nieuchronny koniec polskich kopalń.

Ale trudno uwierzyć, że Bruksela zgodzi się na dotowanie pieców węglowych z unijnych funduszy.  Wówczas potrzebny byłby podział programu na dwie części: "brudniejszą" krajową, z której będzie można finansować wymianę kotłów gazowych i węglowych oraz unijną, gdzie dofinansowanie pójdzie na termomodernizację, pompy ciepła i OZE.

Zobacz także...

Komentarze

Patronat honorowy

Partnerzy portalu

PSE