Menu
Patronat honorowy Patronage

Rekordowy spadek wytwarzania prądu z węgla na świecie. Ceny energii w dół

W mijającym roku globalna produkcja energii elektrycznej z węgla spadła najmocniej w historii. Zmniejszyła się też produkcja z gazu i atomu oraz popyt. Przybyło „zielonych” elektrowni. W efekcie ceny hurtowe prądu w krajach uprzemysłowionych drastycznie spadły – wynika z danych MAE. Co stanie się globalnym rynkiem energii elektrycznej w 2021 roku?

Mijający rok zamkniemy spadkiem globalnego zużycia energii elektrycznej o 2 proc. Będzie to największy spadek od połowy XX wieku – ocenia Międzynarodowa Agencja Energii w opublikowanym dziś raporcie, pokazującym wpływ pandemii koronawirusa i związanych z nią działań rządów na sektor elektroenergetyczny oraz przyszłoroczne perspektywy dla tej branży. Dla porównania globalny kryzys finansowy z 2009 roku obniżył zapotrzebowanie na prąd na Ziemi zaledwie o 0,9 proc.

Spadek zużycia węgla w energetyce największy od XIX wieku

Największym przegranym tegorocznego zamykania światowych gospodarek z powodu epidemii będzie energetyka węglowa. Eksperci MAE oceniają, że produkcja energii elektrycznej z węgla spanie w 2020 roku aż o 5 proc., czyli wartość nie notowaną jeszcze nigdy w 140-letniej historii przemysłu elektroenergetycznego. W innym tegorocznym raporcie Agencja oszacowała, że światowy popyt na węgiel kamienny może w tym roku stopnieć w sumie o ponad 400 mln ton. Według danych Agencji Rynku Energii w polskiej elektroenergetyce spaliliśmy do października o 4,5 mln ton węgla kamiennego mniej niż przez pierwszych 10 miesięcy 2019 roku.

Znaczny spadek produkcji energii elektrycznej z atomu

Niewiele lepiej poradziła sobie w kryzysie energetyka atomowa. W 2020 roku elektrownie jądrowe dostarczą odbiorcom o 4 proc. mniej prądu niż rok wcześniej. Największe spadki odnotowały Francja, Szwecja i Niemcy. Część z nich wynika z wycofywania starych bloków atomowych, część z powodu spadku zapotrzebowania na energię i związanego z nią spadku cen na rynku. Latem zdarzały się też przestoje związane z ograniczonymi możliwościami chłodzenia. Natomiast podczas lockdownu w Wielkiej Brytanii tamtejszy operator sieci przesyłowych płacił za odstawienie mało elastycznych bloków atomowych, aby móc bilansować zmienną produkcję energii z farm wiatrowych i elektrowni słonecznych przy bardzo niskim zapotrzebowaniu odbiorców. Wyjątkiem na atomowej mapie świata będą w tym roku m.in. Białoruś i Chiny, gdzie generacja energii z rozszczepiania atomów wzrośnie. Udział energii jądrowej w Państwie Środka powinien przekroczyć już 5 proc. w całym miksie.

Spadek cen gazu wyhamował spadek jego zużycia

Wykorzystanie gazu ziemnego w elektroenergetyce na świecie w 2020 roku będzie niższe o 2 proc. – prognozuje Międzynarodowa Agencja Energii. Błękitne paliwo częściowo wybroniło swoją pozycję dzięki spadkowi cen tego surowca na światowych rynkach (nawet o 20-50 proc., w zależności od rynku). W USA i części Europy Zachodniej niższe stawki za gaz skłoniły producentów do uruchamiania elektrowni opalanych tym paliwem w miejsce bloków węglowych.

Dynamiczny wzrost OZE

Pomimo znacznego spadku zapotrzebowania odbiorców na prąd, odnawialne źródła energii dostarczą w 2020 roku na świecie o 7 proc. więcej prądu niż rok wcześniej. Ich udział w globalnym miksie energetycznym wzrośnie do 28 proc.

Inwestorzy odrobili już także opóźnienia na budowach nowych elektrowni słonecznych i farm fotowoltaicznych z pierwszej połowy tego roku. Według szacunków MAE w 2020 roku moc elektrowni OZE na całym świecie wzrośnie aż o 198 GW (o 4 proc. więcej niż rok wcześnie). Z tego 107 GW stanowić będą nowe instalacje PV, 60 GW lądowe farmy wiatrowe, 18 GW hydroelektrowni, a kolejnych 5 GW morskie farmy wiatrowe.

Ceny prądu ostro w dół

Taniejące paliwa, mniejsze zapotrzebowanie na moc u odbiorców, większa produkcja prądu z wiatru i słońca, a w konsekwencji mniejsze zapotrzebowanie na energię z elektrowni o najwyższych kosztach zmiennych – węglowych i gazowych – doprowadziły do głębokich przecen na światowych giełdach energii elektrycznej. Tworzony przez MAE indeks składający się z kroczących cen z wybranych wysokorozwiniętych rynków (USA, Australii, Japonii, Niemiec i Skandynawii) jest dziś aż o 28 proc. niżej niż na początku ubiegłego roku.

W całkowitych rachunkach za prąd spadki wyraźnie odczuł przede wszystkim norweski przemysł. Istotne spadki cen końcowych widać jednak także na rachunkach gospodarstw domowych w Norwegii, Niemczech czy Hiszpanii.

Giełdowe spadki nie dotyczą jednak tylko państw wysokorozwiniętych. Za sprawą twardego lockdownu podobne przeceny widać było także na giełdzie energii w Nowym Delhi. Ceny na rynku spot od marca do września tego roku były niższe o ok. 20-29 proc. od ubiegłorocznych i wyniosły równowartość 125 zł/MWh

Chiński smok dalej rośnie

Chiny, zużywające najwięcej energii elektrycznej na świecie (7,2 PWh w 2019 roku – tj. 28 proc. globalnej konsumpcji), pozostaną w tym roku jedyną znaczącą gospodarką, która zwiększy zapotrzebowanie na ten nośnik energii – prognozuje MAE. Wzrost zatrzyma się jednak na 2-3 proc., w stosunku do prognozowanych 5-6 proc. W wyniku waży jednak załamanie zapotrzebowania na energię na początku roku, gdy w Państwie Środka zarządzono twardy lockdown, w następstwie czego zużycie prądu w lutym spadło aż o 11 proc. r/r. W tym okresie najbardziej ucierpiały elektrownie węglowe (1 TW mocy zainstalowanej), które ograniczyły produkcję w podobnym wymiarze.

Odbicie w zużyciu i produkcji przypomina jednak literę „V” i jesienne zapotrzebowanie Chin jest już o 5-6 proc. wyższe niż o tej samej porze przed rokiem. Do końca roku chiński park wytwórczy elektrowni węglowym ponownie wzrośnie też o blisko 3 proc., czyli… 30 GW (tyle, ile wynosi cała flota elektrowni węglowych w Polsce). Zdaniem MAE w kolejnych latach sytuacja elektrowni węglowych, pomimo ich bardzo wysokiej sprawności (średnia w Chinach wynosi już 39 proc.), może ulec znacznemu pogorszeniu za sprawą wprowadzenia systemu handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla. Według Agencji miałoby to nastąpić jeszcze w tym roku, jak zapowiadał wcześniej chiński rząd.

Jednak już wiadomo, że przewidywania MAE w tym zakresie się nie ziszczą. Chiny zaczęły testować ETS już w 2013 roku. W 2015 roku, przed konferencją klimatyczną ONZ w Paryżu, zapowiedziały, że do 2020 roku rozszerzą go na cały kraj. Pod koniec tego roku ponownie poddały jednak projekt konsultacjom i poinformowały, ze nastąpi to w najbliższej pięciolatce (2021-2025). W konsultacjach uwzględniony ma być m.in. wpływ pandemii. Tymczasem Chiny w tym roku po raz pierwszy w historii przekroczą połowę globalnej produkcji energii elektrycznej z węgla, emitując przy tym do atmosfery ok. 4,6 mld ton CO2 (choć w przeliczeniu na 1 kWh i tak będzie to będzie to mniej niż u węglowych liderów – w Polsce, RPA czy Australii).

Odbudowa energetyki w 2021 roku

MAE przewiduje, że w ślad za prognozowany wzrostem realnego PKB na świecie o 5,2 proc., globalne zapotrzebowanie na energię elektryczną w 2021 roku będzie o 3 proc. (700 TWh) wyższe niż w 2020 roku i przekroczy tym samym rekordowe zapotrzebowanie z 2019 roku.

„Dwie trzecie dodatkowego popytu spodziewane jest w regionie Azji i Pacyfiku. Większość wzrostu koncentruje się w Chinach i Indiach. Oczekuje się, że wzrośnie odpowiednio o 5,2 proc. (350 TWh) i 3,6 proc. (40 TWh) w porównaniu do 2020 roku. Oba kraje odnotowały już znaczące stopy wzrostu pod koniec 2020 r. W porównaniu z popytem w 2019 r. Oczekuje się, że również w Azji Południowo-Wschodniej zapotrzebowanie na energię elektryczną w 2021 r. znacznie przewyższy popyt z 2019 r. Oczekuje się, że Azja Południowo-Wschodnia, jeden z najszybciej rozwijających się regionów pod względem zapotrzebowania na energię elektryczną w ostatnich dziesięcioleciach, powróci do poprzednich stóp wzrostu i zwiększy popyt o 5,4 proc. 2021 w porównaniu do 2020 roku” – czytamy w raporcie.

„W Stanach Zjednoczonych spodziewane jest jedynie niewielkie ożywienie w wysokości około 1 proc., po spadku o 3,6 proc. w 2020 r. Pomimo oczekiwanego w Europie wzrostu popytu o 2,3 proc., pozostanie on o 2 proc. niższy niż w 2019 roku” – dodaje Agencja w podsumowaniu.

Także ostatnie dane z polskiej gospodarki i sektora elektroenergetycznego zdają się sugerować, że – jak na razie, dzięki ogromnemu luzowaniu ilościowemu banków centralnych – wyszliśmy z pandemicznego kryzysu podobnie szybko jak większość globu. Październikowe dane o zużyciu energii z Agencji Rynku Energii i Polskich Sieci Elektroenergetycznych wskazują na wzrost miesięcznego zużycia rok do roku odpowiednio o 0,3 lub 1,2 proc. Potwierdzać może to także ubiegłotygodniowy rekord zapotrzebowania na moc elektryczną w Polsce, którzy przekroczył 25,53 GW w porannym szczycie.

Partnerzy portalu

Materiał Partnera
To był rekordowy rok pod względem ilości instalacji fotowoltaicznych. Według Polskiego Towarzystwa Przemysłu i Rozdziału Energii Elektrycznej, na koniec III kwartału 2020r. – łączna ilość wszystkich mikroinstalacji OZE przyłączonych do sieci dystrybucyjnych wyniosła ponad 350 tysięcy. Większość z nich to prosumenckie instalacje fotowoltaiczne.
Fotowoltaikę wspiera:
Technologie wspiera:

Partnerzy portalu

Wykup dostęp online i przeczytaj do końca

Kup dostęp
Concept of energy storage system. Renewable energy - photovoltaics, wind turbines and Li-ion battery container in fresh nature with distant blurred city in background. 3d rendering.

Partnerzy portalu

Zielone technologie rozwijają:

Partnerzy portalu

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki ogłosił informację na temat wyników analiz prowadzonych przez Urząd, które pozwoliły na ostateczne ustalenie wysokości opłaty mocowej dla przedsiębiorstw. To właśnie przedsiębiorcy zapłacą około 80% całego wolumenu nowej opłaty, tj. około 4,5 mld zł rocznie. Przedstawiamy przykłady trzech dużych przedsiębiorstw, które dotknie nowy podatek.
Rynek energii wspiera:
Rynek energii wspiera:

Partnerzy portalu