Polscy rolnicy ruszyli po słońce, biogaz został w tyle

Polscy rolnicy ruszyli po słońce, biogaz został w tyle

Biogazowni rolniczych przybywa powoli. Choć wsparcie jest bardzo wysokie, to problemem jest wysoki koszt inwestycji i zdobycie kapitału na start. Zamiast w biogazownie rolnicy wolą inwestować w fotowoltaikę. Czy na rynek wejdą duże koncerny?

Program Agroenergia, który w ubiegłym roku rozpoczął Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, jak w soczewce skupił obraz rozwoju energetyki odnawialnej na wsi. Budżet wieloletniego programu skierowanego do rolników indywidualnych wynosi 200 mln zł.  Ponad pół tysiąca rolników sięgnęło po dotacje i pożyczki z programu Agroenergia na własną elektrownię słoneczną. Biogaz planuje wykorzystać do produkcji energii trzech rolników, którzy złożyli wnioski o dofinansowanie. Pięć wniosków dotyczy kogeneracji gazowej, 26 - pomp ciepła, co daje tej technologii drugie miejsce w programie (4 proc. wniosków).

Jak informuje NFOŚiGW "rolnicy zdecydowanie preferują wybór instalacji fotowoltaicznych – ze względu na ich prostotę, brak nadmiernej konserwacji oraz ograniczone wymogi formalno-prawne".  Z programu można było dostać pożyczkę do 2 mln zł i dotację wysokości maksymalnie 800 tys. zł. To zdecydowanie za mało w przypadku biogazowni.

Biogazownie się opłacają, pod warunkiem, że masz kasę

-  Nawet mała biogazownia to wydatek od kilku do kilkunastu milionów złotych i rzadko które gospodarstwo, nawet duże, ma taki kapitał. Inwestycja w biogazownię o mocy 0,5 MW wymaga nakładów rzędu 8-10 milionów złotych. Więksi rolnicy, którzy mają substrat do produkcji biogazu, nie mają kapitału do zainwestowania - mówi Michał Tarka, partner w Kancelarii Prawnej SMM Legal.

Jak podkreśla, obecny stan możliwości branży biogazowej obfituje w paradoksy. Z jednej strony rolnicy czy branża komunalna nie mogą zdobyć finansowania inwestycji w biogazownie i tu leży główny problem małej liczby inwestycji w tym sektorze. Z drugiej strony, dzisiejszy system wsparcia tradycyjnego wykorzystania biogazu jest bardzo korzystny.

- Przy cenach referencyjnych dla biogazowni rolniczych mniejszych niż 0,5 MW na poziomie do 760 zł/MWh, roczny przychód takiej instalacji wynosi nawet ok. 3 mln zł. Po odjęciu kosztów, które można oszacować na 800 tys. zł – 1 mln zł, właściciel instalacji zyskuje rocznie około 2 mln zł. Zwrot z takiej inwestycji to około 5-6 lat przy dobrym zarządzaniu takim przedsiębiorstwem - ocenia Tarka. - To bardzo opłacalna inwestycja, ale obawiam się, że z powodu braku łatwego dostępu do źródeł finansowania oraz ze względu na chęć „oszczędzania” potencjału biogazu na cele paliwowe, inwestycje w „starym” modelu kogeneracyjnym nadal nie wejdą na wysokie poziomy - dodaje Michał Tarka.

Mali mają trudniej

W rejestrze Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa widnieje 96 producentów biogazu rolniczego. W ubiegłym roku przybyło dwóch, w tym roku - pięciu, co można uznać za dobry wynik. Ostatnim wpisanym w maju producentem jest Cet-Eko, firma prowadzona przez Tomasza Cegiełkę. Przedsiębiorca wziął na biogazownię o mocy 0,5 MW w Mątowach Małych koło Malborka pieniądze z Pomorskiego Funduszu Pożyczkowego. To fundusze unijne. Inwestycja kosztowała 8,6 mln zł, w kolejnych latach 2020-2021 planowane jest rozszerzenie inwestycji o budowę ciepłociągu, którzy umożliwi zasilanie w ciepło okolicznych gospodarstw - informuje pomorski fundusz.

Kilka biogazowni nierolniczych przybyło w rejestrze małych instalacji Urzędu Regulacji Energetyki. Zaliczane są tu instalacje o łącznej mocy zainstalowanej elektrycznej większej niż 50 kW i mniejszej niż 500 kW albo o mocy osiągalnej cieplnej w skojarzeniu większej niż 150 kW i nie większej niż 900 kW. Co ciekawe, produkcja energii z biogazowni wzrosła w ubiegłym roku o 70 proc. Właściciele biogazowni wykorzystywali większość energii na własne potrzeby, a tylko 28 proc. szło na sprzedaż - podaje raport URE.

Duzi nie mają wcale lepiej

Z powodu trudności z finansowaniem drogich inwestycji przez drobnych producentów rolnych i przedsiębiorców, inwestycje mogą pociągnąć duże przedsiębiorstwa, jak np. PGNiG, który przymierza się do biometanu.

W ubiegłym roku plany wejścia na polski rynek biogazu ogłosił Green Genius, który  ciągu najbliższych 4 lat planuje rozwinąć portfel elektrowni biogazowych w Polsce o mocy 37 MW. Litewska firma ze względu na pandemię COVID-19 ponownie oceniła i dostosowała swoje plany, podobnie jak wiele firm na całym świecie. Jak poinformowała portal WysokieNapiecie.pl, cel to wdrożenie projektów biogazowych o łącznej mocy 5 MW (co oznacza w pełni działające instalacje biogazowe) i opracowanie nowych projektów biogazowych o łącznej mocy 20 MW do końca 2021 r. Te ostatnie zostaną uruchomione w 2022 r.

Czytaj także: Instalacja PV o mocy 50 kW w firmie: koszty, okres zwrotu i zasady rozliczeń

- W Polsce planujemy rozwój rolniczych instalacji biogazowych, które będą wytwarzać zarówno energię elektryczną, jak i ciepło. Niektóre zostaną wdrożone we współpracy z dużymi producentami żywności. Druga część projektów będzie realizowana w pobliżu miast i pomoże rozwiązać problemy gospodarki odpadami dla lokalnych społeczności - zapowiada Rusłan Sklepowicz, prezes Green Genius i członek zarządu Modus Group.

Zamknięty obieg i zielona transformacja

-  Biogaz ma ogromny potencjał nie tylko ze względu na skalę polskiego rynku. Przyczyni się również do wdrożenia gospodarki o obiegu zamkniętym i pomoże w rozwiązywaniu problemów ochrony środowiska i klimatu, które są coraz ważniejsze na całym świecie - przekonuje Sklepowicz.

Czytaj także: Pomysł na biogazownie pilnie poszukiwany

Jak wskazuje Michał Tarka, na horyzoncie wyraźnie widać, że biogaz ma mieć nowe, bardziej efektywne gospodarczo kierunki rozwoju. - W ramach ogłoszonego przez Komisję Europejską w środę EU Recovery Plan, szczególne miejsce odgrywać ma biometan, jako uniwersalne paliwo odnawialne mogące szczególnie pomóc osiągać cele OZE w transporcie, zarówno bezpośrednio jako biopaliwo takie jak bio-CNG, bio-LNG czy stanowiące naszą specjalizację bio-LPG a także jako bio-H2 stanowiący doskonały biokomponent dla polskich rafinerii. To w tym kierunku powinna rozwijać się głównie branża biogazowa w najbliższych latach. Biogaz jest bowiem zbyt wartościowym paliwem, aby go po prostu spalać - przekonuje.

Do tego potrzebna jest legislacja, program inwestycji wraz ze źródłami finansowania, współpraca międzyresortowa i poparcie polityczne.

Czytaj także: Ile trwa przyłączanie paneli fotowoltaicznych do sieci?

Zielone technologie rozwija

Zobacz także...

Duda vs Trzaskowski w energetyce

Bartłomiej Derski

Pięć lat temu prezydent Komorowski i europoseł Duda głosili niemal identyczne hasła na temat węgla, gazu, atomu czy OZE. W tegorocznej kampanii wizje Trzaskowskiego i Dudy mog...

Komentarze

Patronat honorowy

Partnerzy portalu

PSE