Do kiedy wystarczy dotacji na fotowoltaikę z programu Mój Prąd?

Do kiedy wystarczy dotacji na fotowoltaikę z programu Mój Prąd?

Już prawie 60 tys. osób złożyło wnioski o dotacje do instalacji fotowoltaicznej z programu Mój Prąd. Połowa z nich otrzymała pieniądze na swoje konta. Jeśli tempo sięgania po dotacje zostanie utrzymane, narodowy fundusz rozdysponuje do końca roku połowę budżetu programu. Od kwietnia wnioski o dotacje mają być przyjmowane tylko elektronicznie, z jednym wyjątkiem.

Polacy chcą w swoich domach produkować prąd, a dodatkowo fotowoltaika jest dofinansowywana - dotacje do zakupu i montażu instalacji PV z programu Mój Prąd wynoszą do 5 tys. zł. Od początku działania programu Mój Prąd do 17 kwietnia 2020 roku złożono 58 648 wniosków, z czego prawie połowa przypada na ten rok - wynika z danych przekazanych portalowi WysokieNapiecie.pl przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Tempo składania wniosków wskazuje, że do końca roku liczba beneficjentów powinna się co najmniej podwoić.

Program dopłat do zakupu i montażu domowych mikroinstalacji odnawialnych źródeł energii ruszył na przełomie sierpnia i września. Pierwsza tura skończyła się przed Bożym Narodzeniem, w styczniu tego roku uruchomiono drugi nabór, który potrwa do 18 grudnia, lub do wyczerpania pieniędzy. Budżet programu wynosi miliard złotych. Pieniądze pozwolą na dofinansowanie nawet 200 tys. instalacji, które mogą wygenerować ok. 1 TWh zielonej energii rocznie (wszystkie gospodarstwa domowe w Polsce zużywają ok. 30 TWh).  W tym roku pieniędzy nie zabraknie, w przyszłym roku prawdopodobnie budżet już zostanie wyczerpany.

Rośnie grono prosumentów

Z programu Mój Prąd można dostać do 5 tys. zł na mikroinstalację słoneczną o mocy 2-10 kW. Dofinansowanie jest przyznawane na maksymalnie połowę kosztów kwalifikowanych inwestycji. Ukończenie inwestycji musi zostać potwierdzone przyłączeniem instalacji fotowoltaicznej do sieci i zawarciem umowy kompleksowej z operatorem sieci dystrybucyjnej – OSD, zakładem energetycznym. Mój Prąd jest skierowany do osób fizycznych wytwarzających energię elektryczną na własne potrzeby. Dotacje obejmują inwestycje ukończone po 23 lipca 2019 r.

Czytaj także: Mój Prąd - wniosek i przewodnik

Do 17 kwietnia w ramach Mojego Prądu wydano prawie 153 mln zł. To kwota wypłacona na konta 30 795 rodzin, co oznacza, że pieniądze dostało ok. 53 proc. osób, które złożyły wnioski. Niektórzy czekają na dotacje jeszcze od ubiegłego roku, ale to dlatego, że złożyli wnioski niekompletne. NFOŚiGW poinformował portal WysokieNapiecie.pl, że ok. 1,5 tys. wniosków jest "w uzupełnieniu". Wypłata dotacji na PV wkrótce popłynie do prawie 3,6 tys. osób, których wnioski zostały ocenione i zatwierdzone przez Ministerstwo Klimatu. To kolejne prawie 18 mln zł z programu Mój Prąd.

Czytaj także: Program dopłat do fotowoltaiki Mój Prąd. Jak rozwinąć ten sukces?

Fotowoltaika rośnie także w czasach pandemii

Jeśli dotychczasowe tempo utrzyma się, do końca naboru w grudniu tego roku do NFOŚiGW wpłynąć może jeszcze ponad 70 tys. zgłoszeń. Wtedy wypłaty przekroczyłyby w sumie 650 mln zł - byłyby o pół miliarda złotych większe niż teraz. Pieniędzy spokojnie starczyłoby więc i w przyszłym roku.

To wszystko teoretycznie. Nie wiadomo, jak pandemia i ograniczenia z nią związane wpłyną w dłuższym okresie na rynek i chęć Polaków do inwestycji, także w fotowoltaikę. Na razie ze strony instalatorów płyną informacje o kontynuacji prac. Z kolei według danych Polskich Sieci Elektroenergetycznych wzrost całego rynku słonecznego z miesiąca na miesiąc jest mniejszy - na początku lutego było to 13 proc., w kwietniu wzrost wyniósł 6 proc.

Czytaj także: Prawie tysiąc wniosków tygodniowo. Do kiedy wystarczy pieniędzy?

E-wniosek albo umowa z instalatorem

Początkowo wnioski w programie Mój Prąd można było składać wyłącznie w wersji papierowej.  NFOŚiGW w październiku udostępnił możliwość składania wniosków online na rządowej platformie gov.pl. Żeby złożyć wniosek o dotację z Mojego Prądu on-line wystarczy mieć profil zaufany założony np. dzięki bankowości elektronicznej lub e-dowód. Od 31 marca można już tylko składać e-wnioski osobiście. Wyjątkiem są tzw. agregatorzy - czyli instalatorzy, z którymi NFOŚiGW podpisał umowę. Lista liczy 72 firmy, które w imieniu klientów mogą składać wnioski papierowe.

Czytaj także: Nowy sposób składania wniosków w programie Mój Prąd

- Współpraca NFOŚiGW z agregatorami opłaca się wszystkim. Beneficjenci mają pewność, że ich wnioski o dofinansowanie zostały poprawnie przygotowane i dzięki temu szybciej otrzymują pieniądze. Pracownicy NFOŚiGW mają dużo mniej pracy z profesjonalnie wypełnionymi wnioskami. A instalatorzy PV mają zadowolonych klientów. Dlatego nie zrezygnowaliśmy z papieru w „Moim Prądzie” w tym jednym przypadku, bo model takiej współpracy okazał się efektywny i jesteśmy z niego zadowoleni - przekonuje Piotr Woźny, prezes NFOŚiGW.

Jak się okazuje, Polacy nadal w większości składali wnioski w formie papierowej. Od początku tegorocznego naboru na 28,4 tys. złożonych wniosków 10,8 tys. stanowiły e-wnioski, a 17,6 tys. - wnioski papierowe. Co dziesiąty papierowy wniosek złożyli w imieniu klientów instalatorzy.

Od początku programu Mój Prąd około tysiąca wniosków rozpatrzono negatywnie - zdecydowana większość dotyczy ubiegłego roku. W tym roku wydano 93 negatywne decyzje.

 

Zielone technologie rozwija

Fotowoltaikę instaluje

Zobacz także...

Komentarze

Patronat honorowy

Partnerzy portalu

PSE

Zamów Obserwator Legislacji Energetycznej

Dowiedz się więcej o Obserwatorze Legislacji Energetycznej

 

Chcesz płacić co miesiąc skontaktuj się z nami: [email protected]