Kto wybuduje farmy na polskim morzu? I czy potrzebna będzie opinia ABW?

Kto wybuduje farmy na polskim morzu? I czy potrzebna będzie opinia ABW?

Dziesiątki uwag spłynęły do projektu ustawy o promowaniu wytwarzania energii elektrycznej w morskich farmach wiatrowych. Dużo wątpliwości dotyczy tzw. wkładu lokalnego, bo zapis może obudzić czujność Brukseli. Pojawił się też postulat, by farmom przyjrzała się bliżej Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

W polskiej strefie Morza Bałtyckiego planowane jest wzniesienie około tysiąca siłowni wiatrowych. O tym, jak wielkie zainteresowanie budzą farmy offshore na polskim morzu można się przekonać czytając uwagi do projektu ustawy o offshore. To ponad pół setki zgłoszeń, nierzadko liczących po kilka stron. Ministerstwo Aktywów Państwowych dało 30 dni zainteresowanym na konsultacje projektu. Propozycji zmian w projekcie ustawy o offshore jest sporo.

Czy to zgodne z unijnym prawem?

Jak się okazuje, do budowy farm wiatrowych w polskiej strefie Morza Bałtyckiego nie trzeba będzie stosować Prawa zamówień publicznych. Taki zapis (art. 70 projektu) budzi wątpliwości Urzędu Zamówień Publicznych, który wskazuje na potencjalną niezgodność z prawem krajowym i unijnym.

Czytaj także: Ustawa o offshore w 27 punktach

Obawy dotyczą też  uwzględnienia w inwestycjach offshore informacji o tzw. local content. Zdaniem resortu rozwoju, to swego rodzaju "off-set" i takie propozycje mogą doprowadzić do wszczęcia przez Komisję Europejską postępowania naruszeniowego.

Kto i jak zapewni wkład lokalny?

Powstaje też pytanie, czy znajdą się w Polsce odpowiednie firmy do zapewnienia łańcucha dostaw. Największy dostawca turbin wiatrowych na świecie MHI Vestas zwrócił uwagę na konieczność posiadania odpowiednio rozwiniętego przemysłu. To obejmuje zdolność dostawców do zapewnienia konkurencyjnych cen, odpowiednich standardów jakości i bezpieczeństwa. „Uciążliwe i nieelastyczne wymagania będą miały wpływ na ceny energii elektrycznej i stworzą niezrównoważony łańcuch dostaw. Odnosi się to w szczególności do pierwszych projektów o stałej taryfie” - wskazuje MHI Vestas.

Konfederacja Lewiatan, PGE i PKN Orlen proponują zmianę zapisu o dialogu z dostawcami lokalnymi - obowiązkiem inwestora byłoby nie przeprowadzenie a umożliwienie takiego dialogu. "W sytuacji ogłoszenia zamiaru przeprowadzenia dialogu i braku zgłoszenia się potencjalnych dostawców, istnieje ryzyko argumentacji, iż dialog nie został zorganizowany i przeprowadzony" - argumentują.

Czytaj także: Jaka będzie praktyka zapewnienia tzw. wkładu własnego?

Jakie znaczenie będzie miał Plan udziału materiałów i usług lokalnych, który ma przekładać inwestor? To pytanie, na które nie ma w projekcie ustawy odpowiedzi.

Polskie Towarzystwo Morskiej Energetyki Wiatrowej widzi potrzebę wydania rozporządzenia poświęconego planom łańcucha dostaw. Małopolska firma TF Kable chce, by Rada Ministrów ustaliła minimalny poziom wkładu lokalnego na poziomie nie niższym niż 60 proc. Proponuje też, by inwestor, który nie wypełni minimalnego udziału local content tracił prawo do wsparcia. Z kolei Port Gdańsk chce wiedzieć, czy do local content załapią się też wydatki na infrastrukturę w portach.

Kto otrzyma wsparcie i na jakich zasadach?

Projekt przewiduje, że inwestorzy otrzymają wsparcie w postaci pokrycia tzw. ujemnego salda –  różnicy pomiędzy rynkową ceną energii, a ceną umożliwiającą pokrycie kosztów farm offshore.  "Brak w ustawie informacji jak rozumiany jest uzasadniony zwrot z kapitału zaangażowanego w wykonywaną działalność gospodarczą w zakresie przygotowania, budowy i eksploatacji morskiej farmy wiatrowej. Brak jest również informacji na jakim poziomie oraz jaką metodą zostanie on oszacowany" - zauważa Enea.

W pierwszej fazie do końca 2022 r. mają to być decyzje prezesa URE. To korzystne rozwiązanie objąć ma 4,6 GW mocy. W drugiej fazie mają być wyłaniane projekty w aukcjach. Tymczasem Tauron zaproponował, by wydłużyć pierwszą fazę wsparcia o rok i uwzględnić w niej projekty o mocy 6,5 GW.

Z kolei Vattenfall zaproponował zmianę formuły aukcji przeprowadzanych w ramach drugiej fazy wsparcia. Chce, by zamiast „pay as bid” przyjąć formułę „pay as clear”, gdzie wszyscy wytwórcy, którzy złożyli wygrywające oferty, otrzymują jednakową cenę (rozliczenia) dla danego okresu dostaw, przy czym ceną rozliczenia jest cena najwyższej wygrywającej oferty. To rozwiązanie przyjęte m.in. w Wielkiej Brytanii.

Kwestia przyłącza zaważy na inwestycjach

Sama definicja farmy offshore jest inna niż w ustawie o OZE. Projekt ustawy o offshore przewiduje, że częścią morskiej farmy wiatrowej są urządzenia służące do wyprowadzania mocy. Ma to być uwzględniane do liczenia pomocy publicznej, ale też przyłącze może potem zostać odkupione.

"Koszty te mogą wynosić nawet 30% nakładów inwestycyjnych, podwyższając tym samym cenę energii oraz zmniejszając konkurencyjność offshore wobec innych źródeł. Cały ciężar budowy zupełnie nowej infrastruktury dla nowego typu źródeł energii został przeniesiony na inwestorów, podwyższając tym samym próg wejścia nowej technologii dla Polski. Tym samym polskie regulacje dotyczące kosztów przyłączenia morskich farm wiatrowych będą jednymi z najbardziej kapitałochłonnych i najmniej korzystnych dla inwestora w Europie" - zauważa Tauron.

W projekcie nie ma też przepisów o własności kabla podmorskiego, łączącego instalację wytwórczą z siecią przesyłową na lądzie. "Problematyczna staje się kwestia korzystania z jednego kabla przez kilku wytwórców" - napisali prawnicy kancelarii Linklaters.

Czy potrzebna będzie opinia ABW?

Pozwolenie lokalizacyjne dla morskich farm wiatrowych wymaga zgody wielu resortów - przede wszystkim Gospodarki Morskiej, ale też Ministerstwa Obrony Narodowej. MSWiA wskazało, że konieczne mogą być konsultacje inwestora ze Strażą Graniczną.

Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej proponuje, by wśród organów wydających opinie dotyczące farm  znalazł się Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jego zdaniem, farmy offshore to potencjalne zagrożenie dla stabilności funkcjonowania systemu elektroenergetycznego oraz bezpieczeństwa energetycznego państwa. "Zagrożenie to może wystąpić w szczególności w sytuacji, w której morskie farmy wiatrowej posiadałby podmiot należący do państwa, które używa energetyki jako jednego z narzędzi polityki zagranicznej" - napisał Piotr Naimski.

Pełnomocnik proponuje, by odpowiednie zapisy dotyczące wydania opinii ABW znalazły się w ustawie o obszarach morskich. Co więcej, miałoby to dotyczyć też przenoszenia pozwoleń lokalizacyjnych, np. gdy dochodzi do połączenia lub przejęcia spółek.

Technologia - ostre starcie

Pierwsze pozwolenia lokalizacyjne dla inwestycji w farmy offshore wydawano osiem lat temu. W ciągu tego czasu nastąpił skok technologiczny, a kolejne lata do budowy pierwszych farm na polskim morzu przyniosą dalszy postęp.  Inwestorzy cą mieć tu swobodę i pewność, że dokonując zmian parametrów technologicznych nie stracą pozwoleń lokalizacyjnych.

Sam projekt wprowadza tu niepewność - konkurencję między Urzędem Dozoru Technicznego a "uznaną organizacją". Nie wiadomo, do którego z tych podmiotów powinien zgłosić się inwestor w celu sprawdzenia zgodności stanu urządzeń wchodzących w skład morskiej farmy wiatrowej. "Podmioty trzecie, które mogą zostać przyjęte jako Uznane organizacje, nie opracowują i nie wydają norm krajowych, a jedynie wytyczne jak te normy stosować. W związku z tym publikacje techniczne wydawane przez Uznane organizacje nie powinny być wymienione w ustawie lub rozporządzeniu jako obowiązujące" - zauważa Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej.

Spór o pieniądze

Nie bez znaczenia pozostają kwestie finansowe - jakie podatki zapłaci inwestor. MAP zaproponował w projekcie stawkę 23 tys. zł od MW mocy. Skąd taka stawka , jak została skalkulowana, czy powinna być waloryzowana? Resort finansów chce doprecyzowania wielu zapisów i jasnego dodania w tytule ustawy, że dotyczy ona także podatku od farm wiatrowych w polskiej strefie Morza Bałtyckiego.

Ze strony administracji płyną zapytania o pieniądze. MON wnioskuje o "kompensacje" jeśli farmy offshore negatywnie wpłyną na systemy i urządzenie Sił Zbrojnych RP. Dodatkowych funduszy chce niemal każda z instytucji, bo urzędnicy będą mieli w związku z ustawą o offshore więcej zadań.

Zielone technologie rozwija

Zobacz także...

Komentarze

Patronat honorowy

Partnerzy portalu

PSE

Zamów Obserwator Legislacji Energetycznej

Dowiedz się więcej o Obserwatorze Legislacji Energetycznej

 

Chcesz płacić co miesiąc skontaktuj się z nami: [email protected]